22 czerwca 2010

Rozmowa w Kurierze Hajnowskim

W lokalnym dodatku do Kuriera Porannego, Kurierze Hajnowskim, ukazała się
rozmowa z Adamem Bohdanem, przeprowadzona przez hajnowską dziennikarkę Joannę Chaniło.

10 komentarzy:

  1. dobrze gada, nie chcą kasy - pies im mordę lizał, bedziem chronić Puszczę bez pieniędzy.
    I nawet takie kolejne 10 tys ha parku też ludzi nie zadowoli, wszyscy widza, że to pic na wodę, fotomontaż a nie ochrona Puszczy

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam
    Prosze odwiedzić ta stronę:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100616&typ=po&id=po61.txt
    Szlag mnie trafia jak czytam takie rzeczy!
    Najgorzej, że ludzie to czytaja i w to wierzą.
    A my walczmy dalej o ochrone puszczy! Jestem z wami!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję że zainteresowani pogonią tego kłamcę do sądu. Dość bezkarności oszczercom. Nie wolno im pozwalać na takie zachowanie:

    "Mieszkańcy mówią, że ekolodzy są tu tylko dla pieniędzy...
    - A jak inaczej określić działanie choćby pana Adama Wajraka, który za słynny artykuł promujący poszerzenie parku drukowany w "Gazecie Wyborczej" bierze grube pieniądze? Albo ci ekolodzy, którzy tu ciągle łażą, szukają jakiejś afery, protestują, bojkotują produkty puszczańskich zakładów, utrudniają, jak mogą, życie miejscowym, przecież oni nie pracują, więc skąd mają pieniądze? My, którzy tu żyjemy i ich obserwujemy, widzimy, jak drogimi samochodami jeżdżą, w jakich najdroższych restauracjach przesiadują, w jakich willach mieszkają, kupują najdroższe drzewo opałowe, budowlane, ile tylko chcą. Pytanie rodzi się samo: skąd mają na to pieniądze? Są młodzi, nie są nigdzie zatrudnieni? A przy tym u miejscowych często bieda aż piszczy, a ekolodzy chcą jeszcze i ten ostatni grosz im zabrać. W takiej sytuacji łatwo o wybuch emocji i różne domysły."

    OdpowiedzUsuń
  4. to ten dziadek Poskrobko, co służył wiernie komuchom juz jest radiomaryjny? Fajne :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Absurd sięgnął szczytu! Z absurdem się nie dyskutuje, dlatego nikt poważny nie dyskutuje z Naszym Dziennikiem. Pozostaje ironia i żart, ale tego oni boją się najbardziej i zaraz zagrożą sądem. A co z Bluesem Żubra? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biorąc pod uwagę obiegowe opinie powszechne wśród mieszkańców gmin puszczańskich, z absurdem należy dyskutować, należy go ścigać i piętnować. Jesli trzeba - sądownie. Jeśli tak pan Poskrobko, czy pan Sawicki, zostanie ukarany przez sąd za kłamanie - to po pierwsze: lud otrzyma urzędowe potwierdzenie jego "prawdomówności". Po drugie każdy następny Gebbels, który miałby ochotę dyskutować o ochronie puszczy przy pomocy pomawiania innych, dzisięć razy się zastanowi nim coś takiego zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  7. z nazwiska jest w tym drukowanym tekście, pełnym klamstw, wymieniona tylko jedna osoba... panowie Sawicki i Poskrobko uważają, żeby nie podpaść pod paragraf. A co z groźbą karalną pana ZULa? też okazalo się, że nie podchodzi pod karalność..

    OdpowiedzUsuń
  8. Kłamstwa dotyczą również tej jednynej wymienionej z nazwiska osoby. Zarówno w wypadku wywiadu pana Poskrobko w ND, jak i wypowiedzi pana Sawickiego na posiedzeniu komisji Senatu. WEięc jest jak najbardziej podstawa prawna do tego, żeby panowie Poskrobko i Sawicki odpowiedzieli za swoje niegodne zachowanie przed sądem, również w celach edukacyjnych dla innych kłamców z Puszczy. Nic tak dobrze nie uczy, jak przykłady.

    OdpowiedzUsuń
  9. To nie jedyne "ciekawe" poglądy pana Poskrobki. Pamiętam jak kilka lat temu zorganizowaliśmy w Hajnówce Dzień Solidarności z Białorusią. Wracając przez miasto, z biało-czerwono-białymi flagami, spotkaliśmy go po drodze i wysłuchaliśmy tyrady na temat tego, jak to na łukaszenkowskiej Białorusi jest dobrze i że nie wiemy chyba co robimy. I że niektóre rozwiązania można by z współczesnej Białorusi przenieść do nas. Może Nasz Dziennik zechciałby zrobić z nim rozmowę i na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę??!! no, to macie tam jednak skansen. I wcale nie przez ekologów.

    OdpowiedzUsuń