3 maja 2010

Martwe drzewa, błotnista ścieżka i marnotrawstwo



Jazda przez martwy las wcale nie jest pociągająca. Byłem z przewodnikiem w parku narodowym – jest tam martwe drewno jak napisałeś, no i co z tego. A ścieżka rozdeptana i błotnista – tak się glebę chroni? Za moje podatnika pieniądze. Kpina.” – komentarz pod zdjęciem z dn. 1 maja br., z dnia 3 maja, godz. 14:32

Na dzisiejszych zdjęciach widzimy chroniony ściśle fragment Puszczy Białowieskiej. Na jednym w wodzie lęgną się już miliony komarów, nie ma tam asfaltowej drogi, z drzew mogą spaść gałęzie i zabić! A wszystko to strata pieniędzy podatników. Na drugim zdjęciu widzimy olbrzymie, o obwodzie blisko 4-metrowym, świerki. Żywe i zdrowe, chociaż nikt tam nie walczy z kornikiem drukarzem. Robią po prostu na złość teoretykom lasu higienicznego. Ścieżka obok jest rozdeptana i błotnista i autorom komentarza naprawdę nie ma po co tam wchodzić.
A poniżej nasz komentarz do cytowanego na początku, a właściwie cytat z opracowania naukowego:
Puszcza Białowieska generuje każdego roku strumień korzyści rekreacyjnych w wysokości 11.5 miliona zł (2002), co odpowiada całkowitej wartości rekreacyjnej zasobu równej 287 mln. zł. Wyceny dokonano za pomocą metody kosztu podróży. Metoda ta ponad wszelką wątpliwość ukazuje, ile co najmniej gotowi są poświęcić ludzie, aby odnieść korzyść z zetknięcia się z badanym obiektem. Porównując to z wynikami ekonomicznymi Nadleśnictwa Białowieża w latach 2000-2004 autor opracowania wykazał, że korzyści rekreacyjne dostarczane przez Puszczę Białowieską są 27 krotnie większe od średnich korzyści ekonomicznych generowanych przez Nadleśnictwo Białowieża w latach 2000-2004.
Utrata korzyści związanych z eksploatacją Puszczy Białowieskiej jest znikoma w porównaniu z korzyściami rekreacyjnymi dostarczanymi przez Puszczę. Warto przy tym podkreślić, że korzyści rekreacyjne stanowią jedynie część całkowitej wartości tego unikalnego ekosystemu leśnego.
(Fragmenty opracowania: Rekreacyjna wartość Białowieskiego Parku Narodowego. Marek Giergiczny, Warszawski Ośrodek Ekonomii Ekologicznej)

10 komentarzy:

  1. Zapomnieliście o pladze kleszczy na niezabudowanych łąkach. Pisał o tym w zeszłym roku Głos Białowieży.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tjaaaa - a na łąkach zabudowanych plagi kleszczy nie ma... Wniosek - pozbyć się kleszczy przez zabudowanie łąk. Zwłaszcza że te kleszcze wredne i podstępne rzucają się na ludzi znienacka, kiedy ci rekreacje sobie uprawiają, podstępne krwiopijce!
    Człowiek po to dostał rozum, aby go używał. I użył już w celu wynalezienia repelentów. A teraz powinien używać rozumu nieustająco, m.in. w celu używania tych repelentów, a nie gadaniu o pladze. Bo plagi to chyba jeszcze nie widział...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak nie widział. Udręczona przez krwiożerczą przyrodę ziemia hajnowska jedną plagę za drugą przeżywa. Kleszczy z niezabudowanych łąk. Korników z niewycinanych świerków. Komarów z niezmeliorowanych bagien. No i ekologów, szkodników cholernych co drzew wycinać nie dają. Lud hajnowski na żyle złota siedzi, na wartych miliony klepkach dębowych, a biedę klepie bo na marnację, bez pożytku żadnego to rośnie a potem gnije.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale te 11,5 mln PLN nie trafia do miejscowego ludu. I tu jest pies pogrzebany

    OdpowiedzUsuń
  5. W pewnej części trafia. Pies pogrzebany leży również w tym, że "ludowi miejscowemu" niepolitycznie przyznać się, że ciągnie korzyści z rekreacyjnych wartości Puszczy, bo a nuż (a nawet widelec) posądzą go o kumanie się z przebrzydłymi ekologami. A nikt nie lubi być stygmatyzowany, znacznie więcej korzyści niesie bycie "ludem uciśnionym"

    OdpowiedzUsuń
  6. "ale te 11,5 mln PLN nie trafia do miejscowego ludu. I tu jest pies pogrzebany"

    Te wszystkie kwatery w gmninie Białowieża to pewnikiem do Żydów z Izraela należą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale plamę dałeś. Szowinistą jesteś czy wręcz antysemitą. Typowym przedstawicielem "tolerancyjnych Polaków".
    O ile wiem, to te kwatery powstały dzięki pracy miejscowych, właścicieli domów. Teraz oczywiście zarabiają na wynajmowaniu turystom pokoi jako kwatery agroturystyczne - ale czy w rzeczywistości to są takie kwatery? Jaki % w tych milionach stanowi koszt dojazdu i powrotu?
    Miejscowy lud przyznaje się do swoich dochodów z turystyki - bo się reklamuje - wszędzie. I wcale nie mówi o uciśnieniu. Szuka jednak innej drogi rozwoju niż tylko ścisła ochrona i ochłap w postaci drewna opałowego, bądź eksploatacja jak za okupantów różnych maści.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale kolega miesza:), no nieźle Ci to idzie.. A co to jest rozwój? możesz napisać?

    OdpowiedzUsuń
  9. Może koleżanka:)?

    OdpowiedzUsuń
  10. Zmiana - dla jednych na lepsze, a dla innych na gorsze:)

    OdpowiedzUsuń