5 grudnia 2011

Stanowisko prof. Tomasza Wesołowskiego z Pracowni Biologii Lasu Uniw. Wrocławskiego

Puszcza w średniowieczu wg ryciny w "Biełowieżskaja Puszcza 1382-1902" G. Karcowa
Poniżej fragmenty stanowiska wysłanego do redakcji „Polityki” w związku z artykułem opublikowanym w tygodniku, prezentującym tezę, zapisaną na okładce - „Białowieża: trzeba ciąć”. Całość ukaże się prawdopodobnie w kolejnym numerze tygodnika.
W najnowszej „Polityce” (49/11) ukazał się artykuł dra Jana Łukaszewicza z Instytutu Badawczego Leśnictwa „Zapuszczona puszcza”. Autor stawia w tekście dwie tezy: 1) kontynuacja gospodarki leśnej (wyrębów) jest konieczna dla istnienia Puszczy Białowieskiej, 2) „różnej maści ekolodzy” (włączając w to ministrów środowiska) przeszkadzają leśnikom w pracy (wyrębach), skutkiem czego puszcza ginie. Tezy te podkreśla hasło na okładce numeru: „Białowieża: trzeba ciąć”. Czy rzeczywiście trzeba?

Dr Łukaszewicz twierdzi, że działalność człowieka, a dokładnie leśnika jest konieczna dla istnienia lasu, gdy z niej zrezygnować – las ginie. Problem jedynie w tym, że gospodarka leśna w formie takiej jak opisana w artykule pojawiła się nie więcej niż 300 lat temu i jest praktykowana tylko w niektórych rejonach świata (głównie Europa i USA). Jak zatem wytłumaczyć istnienie lasów na tych obszarach Ziemi, na których nikt nie gospodarował, np. w Amazonii. Skąd się wzięła tajga syberyjska? Jak lasy mogły powstać już 385 milionów lat temu i przetrwać na Ziemi po dzień dzisiejszy bez ciągłej troski leśników? W rzeczywistości lasy powstały na drodze ewolucji jako skomplikowane, samoodtwarzające się układy biologiczne. Również Puszcza Białowieska powstała w wyniku procesów naturalnych, skolonizowania niezadrzewionych w plejstocenie obszarów przez organizmy leśne. Gospodarkę leśną rozpoczęto tamże dopiero podczas I wojny światowej. Przykra to dla naszego ego konkluzja, ale lasom ludzie do niczego nie są potrzebni. To my, ludzie jesteśmy od lasów, od ich produktów w krytyczny sposób zależni. Głoszenie więc wbrew faktom tezy, że „las bez leśnika wyginie” jest dowodem olbrzymiej megalomanii. Podobnie jak stwierdzenie, że zaprzestanie zabiegów gospodarczych jest „ryzykownym eksperymentem zagrażającym jej [Puszczy] stabilności”. 
To jednak nie wszystko, dr Łukaszewicz serwuje nam również całkiem rewolucyjne, nieznane nauce, teorie ekologiczne. Twierdzi, że „Przyroda zawsze upraszcza i redukuje ekosystemy leśne”. Jeśliby autor potrafiłby udowodnić, że tak rzeczywiście jest, stanowiłoby to przewrót kopernikański w ekologii, to tropikalne lasy deszczowe powinny być najprostsze strukturalnie a Puszcza Białowieska najuboższym i najbardziej zredukowanym ekosystemem leśnym Europy.
Juliusz. von Brincken, zarządca lasów Królestwa Polskiego, absolwent wydziału leśnego w Getyndze, pisał w roku 1826: o Puszczy właśnie „Ten pierwotny las pomaga zwalczać przesądy panujące jeszcze w wielu krajach, gdzie nie ma już lasów urządzanych wyłącznie przez przyrodę. Wierzy się tam niekiedy, że las, który pozostawi się bez eksploatacji do osiągnięcia dojrzałości fizycznej, z pewnością zniknie. Przyroda jednak – jak widzieliśmy – nigdy nie niszczy, jednocześnie nie odnawiając. Odnowienie jest raz powolne, innym razem szybkie, w zależności od sprzyjających okoliczności lub przeszkód. Jest jednak uznaną prawdą, że las chroniony od ataków swych największych wrogów – ludzi i stad bydła – nigdy nie przestałby się odnawiać.”
 Dla biologii Puszcza Białowieska ma takie same znaczenie jak teleskop Hubble dla astronomii, czy laboratorium CERN w Genewie dla fizyków doświadczalnych. Jedyną różnicą jest to, że jeśli te urządzenia zostaną zniszczone, będziemy w stanie je odbudować, natomiast zagłada lasu pierwotnego będzie nieodwracalna.
Cały obszar Puszczy powinien zostać objęty ochroną. Priorytetem ochrony powinno być zachowanie naturalnych procesów ekologicznych i ewolucyjnych, co oznacza powstrzymanie się na przeważających fragmentach Puszczy od interwencji człowieka. Większość obszaru puszczy powinna pozostać publicznie dostępna. Możliwe byłoby tu zbieranie jagód i grzybów. Pozyskiwanie drewna ograniczone byłoby głównie do drewna opałowego na potrzeby lokalne (do 30 tys. m3/ rok, z nasadzeń). Takie są postulaty naukowców i organizacji społecznych. Nikt i nigdy nie proponował, jak sugerują to sformułowania w artykule, objęcia całej Puszczy ochroną ścisłą, oznaczającą pełny zakaz wstępu i użytkowania. Ograniczenie wyrębów w puszczy (kilkadziesiąt tysięcy m3) nie przyniosłoby żadnego zauważalnego uszczerbku w podaży surowca drzewnego w Polsce (ponad 35 mln m3). Turyści pielgrzymujący do „ostatniej prawdziwej puszczy” mogą stać się podstawą lokalnej gospodarki i źródłem dobrobytu mieszkańców.
Natychmiastowej ochrony całego obszaru puszczy, poza organizacjami społecznymi, domagają się od lat gremia naukowe, złożone z najbardziej kompetentnych w Polsce specjalistów w dziedzinie ochrony przyrody (m. in. Państwowa Rada Ochrony Przyrody, Komitet Ochrony Przyrody PAN). Za ochroną puszczy opowiada się też większość obywateli Polski, współwłaścicieli puszczy. Więc nie jest to spór „leśników” z „ekologami” a przedkładanie partykularnych interesów silnego i dobrze zorganizowanego lobby leśnego nad interesami większości społeczeństwa. Przykro przyznać, ale póki co dobro społeczne przegrywa.
Polski nie stać na bezpowrotną utratę tego, czego nie posiada już prawie żaden inny naród europejski – pozostałości pierwotnego lasu naturalnego. Ja chcę być dumny z mojego kraju i dlatego domagam się ochrony Puszczy. Wiem, że większość Polaków podziela ten pogląd.
prof. dr hab. Tomasz Wesołowski
Pracownia Biologii Lasu Uniwersytetu Wrocławskiego
(skróty pochodzą od administratora blogu)

113 komentarzy:

  1. bardzo dobrze, ze profesor to napisał. czasami trzeba łopatologicznie!
    Dziekuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na forum "Polityki" jest bardzo interesująca dyskusja, a właaściwie komentarze, które muszą być bolesne dla autora artykułu, IBL ale i "Polityki". Cieszy, że jednak nie jest tak, ze można napisać co się myśli i przedstawiać to jako prawdę naukową. Cieszy mnie taka reakcja na ten artykuł:
    http://www.polityka.pl/forum/1107132,artykul-o-puszczy-bialowieskiej.thread

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawa dla profesora Wesołowskiego!
    Jedno mnie jednak niepokoi, a nawet napawa strachem - ogromnym strachem...a mianowicie, że połowa, jeśli nie więcej znanych mi leśników, oraz 90% myśliwych myśli tak samo jak dr Łukaszewicz - bez człowieka przyroda nie da sobie rady. Jaka w takich okolicznościach będzie przyszłość polskich lasów? Oby się nie skończyło tak jak w Europie zachodniej. Oby!

    http://zielonomi-patrycjusz.blogspot.com/
    pozdrawiam, Patryk

    OdpowiedzUsuń
  4. chłopie, chodzi o pieniądze! Tylko o pieniądze. Zapłacisz przeciwnikowi ochrony przyrody, to będzie jej zwolennikiem. Tylko że ekolodzy tego nie rozumieją, bo oni żyją w innym świecie. A nam chodzi o kasę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak sobie przyroda daje wspaniale radę widać dobrze przy szosie z Hajnówki do Białowieży-tu połowa świerków uschła i teraz straszy- nigdzie jeszcze takiego widoku nie obserwowałem.

    Brawo organizacjom ekologicznym za wspaniałe osiągnięcie, proponuję za to nominację do Nobla.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak będziesz znów w rezerwacie Szafera to spuść kinola w dół, a zobaczysz młode pokolenia sosny, świerka, klonu i dębu. Wyrastają tam na złość Łukaszewiczowi i innym leśnikom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam pytanie... A co w związku z tym, że puszcza nie rośnie na takim obszarze jak 2000 lat temu?? Czy rzeczywiście jest się w stanie sama regulować tak jak syberyjska tajga albo las deszczowy? Proste doświadczenie zamknijmy 2 króliki na małym wybiegu gdzie rośnie koniczyna... Na początku jest w porządku ale potem i królików nie będzie i koniczyny:) Jak Pan uważa jaki jest minimalny obszar leśno-łąkowo-bagienny żeby przyroda mogła się sama regulować?

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie, ale idąc takim trybem myślenia można zapytać: po co chronić przyrodę gdziekolwiek na ziemi skoro w takiej Europie 80% lasu już zostało wycięte? Nie ma żadnego minimalnego obszaru! To jest ludzka projekcja, bo my nie potrafimy w swoim egoizmie uwierzyć, że w każdej skali procesy naturalne są najbardziej odpowiednie dla tej sytuacji własnie. Dlatego trzeba zostawić Puszczę Białowieską w spokoju, bo jeśli nie tutaj to już nigdzie nie damy szansy przyrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  9. "chłopie, chodzi o pieniądze! Tylko o pieniądze. Zapłacisz przeciwnikowi ochrony przyrody, to będzie jej zwolennikiem. Tylko że ekolodzy tego nie rozumieją, bo oni żyją w innym świecie. A nam chodzi o kasę!"

    Ktoś kiedyś nieco naiwnie, ale celnie napisał, że kiedy już zatrujemy wszystkie rzeki i wytniemy wszystkie lasy, to przekonamy się że nie da się jeść pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  10. >Jak sobie przyroda daje wspaniale radę widać dobrze przy szosie z Hajnówki do Białowieży-tu połowa świerków uschła i teraz straszy- nigdzie jeszcze takiego widoku nie obserwowałem.< Widzisz, dla Ciebie straszy, a dla innych jest widokiem normalnym, o którym w puszczy pisano już w XIX wieku. Ty tego nie możesz zrozumieć, bo jesteś wychowany w estetyce ogrodu, a dzika przyroda to zupełnie co innego. Pozwól więc na tym promilu powierzchni kraju, żeby przyroda robiła tak, jak uważa za najlepsze. A Ty dbaj o swój ogródek przed domem, koś trawę na 2 cm, wycinaj chwasty, grab liście. Nikt o to nie będzie się Ciebie czepiał. Nigdzie nie widziałeś takiego widoku jak w Puszczy? Bo nigdzie więcej nie zachował się las o cechach pierwotnych!

    OdpowiedzUsuń
  11. Odnośnie wypowiedzi z 19:42 cechy pierwotne a nie las pierwotny jak ładnie napisałeś:)I w ogródku zadbanym przez ogrodnika znajdziesz cechy pierwotne a puszcza-w takim kształcie który znamy obecnie to dzieło człowieka pytanie ile ma najstarsze drzewo w puszy a od ilu lat jest tam ludzka działalność prowadzona?Przecież są tam przepusty ,carski układ powierzchniowy...
    Skoro przyroda ma się bronić sama to po co ochrona czynna?? Wymieranie gatunków jest przecież naturalnym procesem? Ludzie też są przyrodą ale o tym zapominają :) Widziałam kiedyś rezerwat (ochrona ścisła zero ingerencji) w którym rosły rośliny chronione w runie....no właśnie rosły, gdy leśnicy przestali ingerować w warunki świetlne panujące w dole lasu -światła po prostu dla tego gatunku zaczęło brakować i rezerwat został pozbawiony chronionej rośliny (Lasy doświadczalne-Rogów
    Pytanie czy chcemy zachować puszcze w takim stanie jak jest tą puszcze, która wprawia w zachwyt każdego ekologa i leśnika czy planujemy przeprowadzić doświadczenie o niewiadomym skutku na wielką skalę?

    OdpowiedzUsuń
  12. Odetchnąłem z ulgą, wreszcie wypowiedziała się osoba kompetentna z autorytetem naukowym w postaci profesora Wesołowskiego. Przecież to co napisał w polityce dr Lukaszewicz zakrawa na skandal. Jak można pisać coś takiego w dobie totalnej wojny, którą człowiek wypowiedział przyrodzie. Niech przyroda chociaż wygra tą małą potyczkę, jaką jest walka o zachowanie naturalności Puszczy Białowieskiej.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  13. PUSZCZA BIAŁOWIESKA NIE JEST W 100% NATURALNA doczytajcie to i owo...

    OdpowiedzUsuń
  14. autorze z 20:38 chyba nie rozumiesz o co chodzi? Przecież nikt nie zarzuca Łukaszewiczowi że użył jakiegoś niewłaściwego słowa, podobnie nie chodzi o definicję pierwotności, czy naturalności bo to tylko ludzkie pojęcia, różnie zresztą definiowane, ale o logikę (a raczej jej brak). A autorkę z 20:24 chciałabym zapytać skąd ta pewność, że Puszcza to dzieło człowieka? Z analizy pyłków, czy ze zdjęcia fitosocjologicznego? Carski układ dróg (w części dawno zarosły) powstał w połowie i pod koniec XIX wieku, najstarsze drzewa - dość liczne w parku - mają ponad 400 lat, większość znacznie ponad 100. Co mają do ochrony "przepusty" w kilu miejscach na drogach? A może cementowe słupki? I czy chcesz chronić za wszelką cenę gatunki antropogenne, bo żałujesz że ustępują w miarę postępowania naturalnych procesów? Twoja wypowiedź w ogóle nie trzyma się kupy...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeżeli ustawa o Parkach Narodowych nie przejdzie czarno widzę przyszłość ostatnich skrawków naturalnej przyrody. Najgorsza jest ta powodująca frustrację bezsilność, że pomimo zebrania ponad 250 tys głosów, rząd ma nawyrażniej w du... opinię społeczeństwa. Czasami myślę, że lepiej gdyby Puszcza była w rękach prywatnych. Wtedy byłby jakis punkt zaczepienia, można byłoby zorganizować jej wykup (może pomógłby Bank Światowy, USA, Unia Europeksa czy międzynarodowe NGO-sy albo bogaty filantrop taki jak np: Douglas Tompkins). Przecież Puszcza Białowieska (rezerwat ścisły) to jedyny przyrodniczy obiekt światowego dziedzictwa w Polsce. Po wykupie, przekazałoby się puszcze narodowi w postaci Parku Narodowego

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  16. 20:57 Czy puszcza nie podobała Ci się w takim stanie jak wtedy gdy została zbadana przez prof. Władysława Szafera? Załóżmy, że tak to po co ją zmieniać? Przecież wtedy była tam prowadzona "działalność" A.

    OdpowiedzUsuń
  17. Prof.:"To my, ludzie jesteśmy od lasów, od ich produktów w krytyczny sposób zależni." w imię czego więc próbuje ograniczyć pozyskanie drewna w puszczy do 30 tys. m sześc.(podobno tyle potrzebuje lokalna społeczność - ale przecież puszcza jest własnością całego narodu) a nie podoba mu się liczba 100 tys. wyliczona przez fachowców dla puszczy tylko pod kątem potrzeb hodowlano- ochronnych (w innym lesie o podobnych parametrach tzw.etat wyniósłby ponad 200 tys.m sześc.)m

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolejna śmierć na polowaniu

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10753801,Tragedia_na_polowaniu_na_bazanty__Mysliwy_nie_zyje.html

    I wyrok sądu ws ocen oddziaływania na środowisko planów łowieckich

    http://pracownia.org.pl/aktualnosci,796

    Ciekawe, czy ktoś wpadł na pomysł by zbadać wpływ wykonania planów łowieckich na populacje ludzką, ile ludzi jest odstrzeliwanych w trakcie polowań? Zwłaszcza tych, których nie kręci ta zwyrodniała zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  19. GDYBY GŁUPOTA PANA J.Ł. UMIAŁA UNOSIĆ, PAN J.Ł. LATAŁBY PO NIEBIE JAK GOŁĄB...ARKADIUSZ

    OdpowiedzUsuń
  20. prof.:megalomania jest "stwierdzenie, że zaprzestanie zabiegów gospodarczych jest „ryzykownym eksperymentem zagrażającym jej [Puszczy] stabilności”. Oczywiście, że zaprzestanie zabiegów spowoduje zmiany na dużych obszarach: np. niewykaszanie łąk powoduje ich zarastanie, bez dopuszczenia światła do dna lasu nie będzie odnowień innych niż grab itd. - oczywiście obserwacja tych procesów jest ciekawa i bezcenna, ale od tego mamy las naturalny w BPN i w rezerwatach - po co eksperyment w lasach gospodarczych?m

    OdpowiedzUsuń
  21. Prof: "Odnowienie jest raz powolne, innym razem szybkie, w zależności od sprzyjających okoliczności lub przeszkód." - święte słowa. A w imię czego mamy czekać, jak trafi się odnowienie powolne - człowiek to nie żółw z Galapagos.m

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam dość już tych bredni.
    Pozdrawiam miłośników Puszczy bez ingerencji człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  23. prof:"natomiast zagłada lasu pierwotnego będzie nieodwracalna.
    Cały obszar Puszczy powinien zostać objęty ochroną." Ale na całym obszarze puszczy nie ma lasu pierwotnego!!! Natomiast tam, gdzie on jest nikt nie ma zamiaru wyciąć nawet patyka!!! To prof. domaga się stosowania swoich reguł w lasach gospodarczych, a nie leśnicy swoich w rezerwatach bądź BPN!!m

    OdpowiedzUsuń
  24. Kłamiesz Pan bezczelnie! Zobacz Pan do projektu planu urządzania lasu, są tam zapisy o planowanych trzebieżach w drzewostanach ponadstuletnich, a białowiescy leśnicy nie przestają domagać się zgody na cięcia w rezerwatach. Nie są to może lasy pierwotne, ale naturalne, ponadstuletnie i nieposadzone ręką leśnika.

    OdpowiedzUsuń
  25. prof:"Turyści pielgrzymujący do „ostatniej prawdziwej puszczy” mogą stać się podstawą lokalnej gospodarki i źródłem dobrobytu mieszkańców."- turyści pielgrzymują przede wszystkim do rezerwatu pokazowego żubrów (który można zorganizować w każdym lesie - jest taki np. na Wolinie)i aby pojechać kolejką wąskotorową (której dalsza eksploatacja jest dla prof. wątpliwa)."Ostatnia prawdziwa puszcza" jest dla nich niedostępna - ochrona ścisła".Czy będzie pozyskane 30 tys. czy 130 tys. to turystom nie robiłoby różnicy, gdyby nie fałszywe lamenty o wycinaniu "pierwotnej puszczy" (w lasach gospodarczych, w których po wojnie pozyskano ok. 10 mln m sześc. drewna, na 9 mln m sześc., które tam rosły w 45 r.)m

    OdpowiedzUsuń
  26. W Puszczy Białowieskiej nie ma ani skrawka lasu pierwotnego, jest co najwyżej las naturalny-proponuję niektórym z Państwa się douczyć

    OdpowiedzUsuń
  27. 5 grudnia godz.23.01 "zapisy o planowanych trzebieżach w drzewostanach ponadstuletnich, a białowiescy leśnicy nie przestają domagać się zgody na cięcia w rezerwatach. Nie są to może lasy pierwotne, ale naturalne, ponadstuletnie i nieposadzone ręką leśnika.|" - a co to są dstany ponadstuletnie? wg. prof. to takie gdzie na 100 drzew 10 jest ponadstulet.A te 90 ma lat dajmy na to 30 i tam ma być trzebież. To leśnicy wydali zakaz wycinania drzew ponadstuletnich w 1998 r. ( nie dot. świerków zaatakowanych przez korniki). Cięcia w rezerwatach dot. tychże świerków i rezerwatu krajobrazowego, który takim być przestaje na skutek ataku korników i umierania potężnych świerków.Lasy naturalne to te nie posadzone ręką leśnika? Takich co roku jest w Polsce 10 proc. wszystkich odnawianych, gdyż preferowany jest samosiew (wszędzie gdzie zdaje egzamin)m

    OdpowiedzUsuń
  28. Ujmująca prostotą i trafnością odpowiedź.
    J Banach

    OdpowiedzUsuń
  29. 5 grudnia 22.47"Pozdrawiam miłośników Puszczy bez ingerencji człowieka." - jest obawa, że urodzili się kilkaset lat za późno.Ale być może uda im się przeforsować swa ideę a la Rousseau."Cywilizację i postęp obciążył winą za istniejące zło, równocześnie rzucając hasła powrotu do natury. Dzieło to przyniosło mu duży rozgłos, dzięki czemu zawarł nowe znajomości; przez kilkanaście lat był kochankiem i utrzymankiem baronowej de Warens; po rozstaniu z nią przeżył najcięższe chwile swego życia, gdy przez kilka lat musiał pracować zarobkowo." W roli baronowej wystąpimy wszyscy - będziemy łożyć już nie tylko na miłośników, ale także na ich eksperyment.m

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepraszam najmocniej "to leśnicy wydali zakaz wycinania drzew ponad stuletnich" to prawda, owszem, ale nie wpadli na to sami tylko zrobili to po gigantycznej i intensywnej kampanii organizacji ekologicznych, czyli pod naciskiem. Twierdzenie ze sami z siebie cos wydali jest tak samo prawdziwe jak powiedzenie, że w 1945 Niemcy dobrowolnie sie wycofali z Polski. A co do odnowien naturalnych to tez na miejscu polskich lesnikow bym sie nie chwalil polecam raport Sate of European Forestry - jesli chodzi o odnowienia naturalne Polska jest na szarym koncu. Wiec nieprawda jest, ze wszedzie tam gdzie zadaje egzamin tylko tam gdzie jest na tyle swiatly nadlesniczy, ze to robi. A sadzac z raportu takich swiatlych jest tyle co kot naplakal

    OdpowiedzUsuń
  31. Czy piskliwe głosiki kilku pryszczy, nazywających siebie ekologami to owa "gigantyczna i intensywna kampania"?
    Z tego co wiem Lasy podjęły tą decyzję po gruntownej analizie - i po pozytywnych, pisemnych i umotywowanych opiniach IBL-u, Państwowej Rady Ochrony Przyrody - a z organizacji pozarządowych duże znaczenie miała opinia Ligi Ochrony Przyrody.
    Więc nie przypisuj sobie pryszczu zasług bo jesteś jako ta żaba co podtyka nogę gdy konie kują.

    OdpowiedzUsuń
  32. A cóż to za propagandzistę LP nasłały na to forum? Wnioskuję za przyznaniem mu kordzika. I wysokiej premii. Zasłużył sobie! No, ale już dosyć, napracowało się chłopisko, niechże sobie odpocznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Leśnictwo, które przynosi straty, należy sprywatyzowac, tak jak stocznie. Ale lody!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. To zle pan wie:))) Lasy malo przejmuja sie IBLem, to raczej IBL sie przejmuje Lasami. Ale skoro Lasy sa takie rozumne to miejmy nadzieje, ze teraz Lasy podejma trafna decyzje o zaprzestaniu gospodarki lesnej w Puszczy, bo kazdy dzien awantury przybliza je do wcielenia do budzetu - to w sumie nieslychane ze czerpiac zyski z zasobow skarbu panstwa nie dziela sie zlamanym groszem ze spoleczenstwem. A to ze tak postepuja z Puszcza pokazuje, ze sie zupelnie wymknely spod kontroli i cos z tym trzeba zrobic. Jest kryzys moze zabrankac na leczenie, emerytury itp nikt po Lasach nie bedzie plakal. A ta zaba czyli oragnizacje ekologiczne, po doswiadczeniach z Puszcza, raczej nie rusza palcem w obronie panow lesnikow i ich cieplych oraz dobrze oplacanych posadek. Jak to sie mowi krzyczcie glosniej chlopocy:)))

    OdpowiedzUsuń
  35. nie ma znaczenia czy LP nie sa czy tez sa w budzetowce gdy w calosci zaczna przynosic straty. Puszcza Bialowieska podobno jest juz deficytowa wplywajac na ogolny bilans LP. Troche wiecej parkow zrobmy z lasow i LP beda deficytowe. A wtedy mamy lody!!!

    A propos, kontroli i skandalu, itp. to rozwiazanie przyjete wczesniej spelnialo swoja role. Przy obecnym wlaczeniu LP w Min "srod" jest to nadal jedyna ochrona przed ideologiami i "trendy trendami".

    OdpowiedzUsuń
  36. 5 grudnia godz. 23.45:"Przepraszam najmocniej "to leśnicy wydali zakaz wycinania drzew ponad stuletnich" to prawda, owszem, ale nie wpadli na to sami tylko zrobili to po gigantycznej i intensywnej kampanii organizacji ekologicznych, czyli pod naciskiem." - pierwsze podwyższenie tzw. wieku rębności miało miejsce w statucie dla puszczy w 1975 r. kiedy żadnych dzisiejszych org. ekolog. nie było - kto więc naciskał na leśników? Zakaz wydali leśnicy, a nie minister, więc może kampania nie była tak gigantyczna, skoro do niego nie dotarła?

    OdpowiedzUsuń
  37. 5.12 godz. 23.45:"A co do odnowien naturalnych to tez na miejscu polskich lesnikow bym sie nie chwalil polecam raport Sate of European Forestry - jesli chodzi o odnowienia naturalne Polska jest na szarym koncu. Wiec nieprawda jest, ze wszedzie tam gdzie zadaje egzamin tylko tam gdzie jest na tyle swiatly nadlesniczy, ze to robi." - nie chodziło o chwalenie się tylko o nadużywanie pojęcia "naturalny" w stosunku do lasów "nie posadzonych ręką człowieka". Być może "swiatłość" nadleśniczego ma wpływ na zdawanie egzaminu przez samosiew...Ale może też lepiej iz jest go tylko 10 proc., a nie 100 gdyż "nawiedzeni" nie pozwoliliby w ogóle pozyskiwać drewna w "lasach naturalnych".

    OdpowiedzUsuń
  38. 6.12.g.11.26:"to w sumie nieslychane ze czerpiac zyski z zasobow skarbu panstwa nie dziela sie zlamanym groszem ze spoleczenstwem." - a to dla siebie organizuja pozyskanie drewna i odnowienie lasu, czy dla społeczeństwa?

    OdpowiedzUsuń
  39. Biorąc pod uwagę że wyłącznie Lasy czerpią z tych odnowień wymierne korzyści, to robią to raczej dla siebie. Społeczeństwa do tego nie mieszaj.

    OdpowiedzUsuń
  40. Szanowny anonimie tak zaciekle broniący LP! Daj sobie już spokój. Zapunktowałeś u przełożonych i starczy. Ludzie i tak swój rozum mają, więc widzą, co tak naprawdę się dzieje i potrafią sami wyciągnąć wnioski.
    Odpowiedz jeszcze tylko na jedno pytanie: jak sądzisz, jaki byłby wynik referendum w sprawie włączenia LP do budżetu państwa?

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie do mnie pytanie, wiec jako "czesc spoleczenstwa referendalnego" odpowiem; jestem pewien, ze jesli dopusi sie do glosu lesnikow w tym samym zakresie z jakiego korzystaja "nawiedzeni" ekologowie w postaci Wajrakow, to rozsadek przewazy i referendum wygraja argumenty gloszone przez lesnikow. Szczegolnie jak sie wyjasni, ze w niedalekiej przyszlosci prosic sie bedzie spoleczenstwo o pokrycie deficytu LP, gdy LP coraz bardziej "ekologicznie" ucisnione bedzie go generowac.

    Nie wyobrazam sobie abym mogl zaproponawac "nawiedzenie" ekologiczne wlascicielom lasow w Nowej Zelandii, Kanadzie, czy Szwecji. Nawiedzeni sa w kazdym z tych krajow, ale jakos wlasciciel lasu w koncu decyduje.

    Dobrze by bylo aby nasi ekolodzy wyemigrowali do Szwecji, ktora ma pewnie wiecej "naturalnych" lasow niz my, majac duzo wiecej lasow w ogole, mniejsze zaludnienie i duzo wiecej trudno dostepnych terenow lesnych.

    Koledze co wyjasnia, ze samosiew to wynik obecnosci co swiatlejszych wsrod bandy lesnikow wyjasniam, ze to jest metoda, ktora sie wybiera w zaleznosci od wielu czynnikow, niezaleznych od swiatlosci poszczegolnego "nadlesniczego". Tak jak powiedzmy, do Brazyli raczej polecimy a do Siedlec pojedziemy.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ty straszny demagog jesteś. Albo jajcarz z ciebie i zgrywasz się lub świadomie prowokujesz. Jaki deficyt LP, człowieku?!!! Jeśliby lasy miały kiedykolwiek przynosić straty, to można po prostu zaniechać wszelkiej formy gospodarowania w nich, a zatrudnionych w LP rozgonić na 4 wiatry. Ale ty dobrze wiesz, że gospodarowanie w lasach polskich przynosi niezły zysk i dlatego LP tak się boją włączenia do budżetu. Wtedy cały wypracowany zysk zasiliłby kasę państwową, a i zarobki pracowników pewnikiem nieco by zmalały, i premie by były mniejsze... Oj, straszne by to było! Ale uczciwe wobec WSZYSTKICH właścicieli lasów państwowych, czyli wszystkich obywateli RP, a nie garstki wybrańców.
    Nie zapominaj też, że właścicielem lasów państwowych nie jest firma nosząca nazwę Lasy Państwowe. Ta firma jest jedynie zarządcą W IMIENIU SKARBU PAŃSTWA. O losie tych lasów decyduje więc organ ustawodawczy i wykonawczy RP.

    OdpowiedzUsuń
  43. "Biorąc pod uwagę że wyłącznie Lasy czerpią z tych odnowień wymierne korzyści, to robią to raczej dla siebie. Społeczeństwa do tego nie mieszaj." - to społeczeństwo nie chodzi do lasu i nie używa papieru - wymiernej korzyści z odnowień?

    OdpowiedzUsuń
  44. "Szanowny anonimie tak zaciekle broniący LP! Daj sobie już spokój. Ludzie i tak swój rozum mają, więc widzą, co tak naprawdę się dzieje i potrafią sami wyciągnąć wnioski.
    Odpowiedz jeszcze tylko na jedno pytanie: jak sądzisz, jaki byłby wynik referendum w sprawie włączenia LP do budżetu państwa?" - Skoro ludzie mają swój rozum, to dlaczego z tego samego powodu nie apelujesz do innych, prezentujących wieczne pretensje pod adresem LP? Jaki wynik referendum - nie wiem, nie ma to dla mnie bezpośredniego znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  45. 6.12. g.15.20:"Ale ty dobrze wiesz, że gospodarowanie w lasach polskich przynosi niezły zysk i dlatego LP tak się boją włączenia do budżetu. Wtedy cały wypracowany zysk zasiliłby kasę państwową" - a tak idzie na szwajcarskie konto dyrektora LP!! no nie?

    OdpowiedzUsuń
  46. 6.12 g. 15.20:"Lasy Państwowe. Ta firma jest jedynie zarządcą W IMIENIU SKARBU PAŃSTWA. O losie tych lasów decyduje więc organ ustawodawczy i wykonawczy RP." - no i zadecydował! Ma w nich być prowadzona zrównoważona gospodarka leśna polegająca m.in. na pozyskaniu drewna, a przychody z tego tytułu mają być wykorzystane na odnowienie lasów, ich hodowlę, ochronę itd. A zarządzać mają tym leśnicy, chociaż - jak widać - sporą chrapkę na tę fuchę mają też rewolucyjne rady ekologiczne...

    OdpowiedzUsuń
  47. "Kłamiesz Pan bezczelnie! Zobacz Pan do projektu planu urządzania lasu, są tam zapisy o planowanych trzebieżach w drzewostanach ponad stuletnich"
    a propos -Niektórzy widzę nie mają żadnej wiedzy a jak myślisz "bejbe" ile lat ma drzewostan rębny ?? Wiek rębności sosny to 120 lat średnio, więc 100 letni drzewostan to drzewostan w którym przeprowadza się trzebież we wszystkich lasach, w tych pod Twoim domem też... Wielkie oburzenie bo wycięto ponad 100 letnie drzewo a nikt nie mówi o tym, że 100 letnich drzew w Polsce jest na pęczki że 120-140 letni drzewostan to drzewostan dojrzały. Na krzesłach zrobionych właśnie z drzew wyciętych w takim drzewostanie Wasze szanowne pośladki siedzą...

    OdpowiedzUsuń
  48. "Ale ty dobrze wiesz, że gospodarowanie w lasach polskich przynosi niezły zysk i dlatego LP tak się boją włączenia do budżetu"
    Lasy Państwowe same się finansują, dobrze prosperują jak sama nazwa wskazuję są państwowe -NASZE, czy naprawdę chcemy tego aby zostały włączone do budżetu państwa na pewno gdzieś w budżetowej dziurze przepadłby Fundusz Leśny (z niego lasy korzystają np. w wypadku klęsk np. jak huragan w Piszu) po co zmieniać coś co sobie dobrze radzi? Parki Narodowe są w budżecie zapytajcie jakiegoś Dyrektora jak mu idzie współpraca z Budżetem Państwa ile nowych inwestycji można było dzięki temu rozpocząć, ile gatunków ochronić. Lasy są państwowe dobrze sobie radzą, raczej nie mają większych zatargów ze społeczeństwem (oprócz tej nieszczęsnej Białowieży) ale to oczywiście temat na inną rozmowę:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Owszem, LP dobrze SOBIE radzą. Ale tylko SOBIE. Gospodarują na majątku należącym do nas wszystkich, ale tylko pracownicy LP mają z tego gospodarowania wymierne korzyści, bo reszta społeczeństwa musi za efekt pracy owej braci leśnej słono płacić. Ceny drewna szaleją, a pracownicy LP za grosze wykupują domy i mieszkania. A poza niezłą pensją i solidnymi premiami dostają także deputaty.

    OdpowiedzUsuń
  50. Czy Lasy Państwowe jako instytucja nie rozumie tego, że odpuszczenie w kwestii Puszczy Białowieskiej tylko wyjdzie jej na dobre i zyska dzięki temu znacznie większe poparcie spoleczne. Nikt nie kwestionuje tego, że w obszarze gospodarki leśnej wiele zmieniło się na lepsze w ostatnich kilkudziesięciu latach, gdzie funkcje pozaprodukcyjne zyskały i zyskują coraz większe znaczenie.

    Oddanie Puszczy we władanie przyrody nie jest widzi mi się czy jak niektórzy twierdzą szalonym eksperymentem za który rzekomo zapłacimy, ale jest zgodne z najnowszą wiedzą naukową o ekosystemach leśnych.

    Dlatego też apeluje aby Lasy Państwowe wykazały się dalekowzrocznością oraz mądrością i oddały Puszczę Białowieską narodowi. Stanowi ona przecież zaledwie ułamek powierzchni wszystkich lasów gospodarczych. Krok taki idealnie wpisywałby się w wizję nowoczesnego, ekologicznego leśnictwa.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  51. 6.12. g.21.20 "tylko pracownicy LP mają z tego gospodarowania wymierne korzyści, bo reszta społeczeństwa musi za efekt pracy owej braci leśnej słono płacić.- podobnie z górnikami -tylko oni dostają pensje i jeszcze premie, a reszta za efekt ich pracy musi słono płacić! Z tym, że spacery po lesie są za darmo, a do kopalni nie wpuszczają... "Ceny drewna szaleją" - i będą tym bardziej szaleć im więcej stuletnich drzew uda się obronić ekofanatykom."za grosze wykupują domy i mieszkania." - podobnie ma się rzecz z mieszkaniami komunalnymi - ależ to niesprawiedliwe!...(zazdrość jest mało konstruktywna)m

    OdpowiedzUsuń
  52. ching, 6. 12. g. 21.31:"Oddanie Puszczy we władanie przyrody nie jest widzi mi się czy jak niektórzy twierdzą szalonym eksperymentem za który rzekomo zapłacimy, ale jest zgodne z najnowszą wiedzą naukową o ekosystemach leśnych." - czyżby? "Przyroda" nie ma żadnych służb do zajmowania się puszczą - ma je park narodowy, ale wątpliwe, żeby wiedza o ekosystemach zajmowała się problemem, kto ma administrować lasem... Tworzenie parku narodowego (zapłacimy za to na pewno - nie rzekomo) na obszarze lasu gospodarczego w celu mamienia turystów - jak to chciał jeden z dyskutantów - czy dla zyskania poparcia społecznego?.. To może dać każdemu talon na k... i balon? Gwarantowany duży aplauz. "apeluję aby Lasy Państwowe wykazały się dalekowzrocznością oraz mądrością i oddały Puszczę Białowieską narodowi" - część leśna puszczy należy do narodu jak najbardziej, to na obszar połowy parku - "nomen omen" narodowego - naród nie jest wpuszczany! A teraz jeszcze nie pozwala się narodowi na korzystanie z puszczańskiego drewna, które z woli ekolofanatyków ma w całości spróchnieć oprócz ochłapu wielkości 30 tys. m sześc.

    OdpowiedzUsuń
  53. Cyt:"[...]czy naprawdę chcemy tego aby zostały włączone do budżetu państwa na pewno gdzieś w budżetowej dziurze przepadłby Fundusz Leśny (z niego lasy korzystają np. w wypadku klęsk np. jak huragan w Piszu)[...]

    Czy chodzi o ten teren, gdzie na powierzchni ok. 40ha rezerwatu Szast, w ktorym pozostawiono zalomy, wyrosl (rosnie) za darmo las mieszany z naturalnego odnowienia, o dziwo bez udzialu lesnikow, podczas gdy inne tereny zostaly w rzadku obsadzone sosna z 1% udzialem domieszek.
    Skoro brak pieniedzy w Funduszu Lesnym oznaczaloby odnawianie po kleskach na zasadzie rez. Szast, to ja zdecydowanie chce wlaczenia LP do Budzetu

    Pzdr.
    Bruno

    OdpowiedzUsuń
  54. " A teraz jeszcze nie pozwala się narodowi na korzystanie z puszczańskiego drewna, które z woli ekolofanatyków ma w całości spróchnieć oprócz ochłapu wielkości 30 tys. m sześc
    "

    ILE MOŻNA TLUMACZYC, PYTAM SIĘ ILE - Puszcza Białowieska to skrawek lasów gospodarczych - to jest ślepa zachłanność i absolutna odporność na racjonalne argumenty, jak całkowity niechęc wypracowania rozwiązania. To się robi żałosne. Przyjeżdzam do BPN kilka razy w roku i zostawiam w Białowieży co roku około 600 złotych. Płacę ku.. uczciwie podatki i jako obywatel państwa mam prawo domagać się lepszej ochrony lasu, który należy do całego narodu.

    "To może dać każdemu talon na k... i balon? "
    Tego zdania nie będą komentował.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  55. "...podobnie z górnikami -tylko oni dostają pensje i jeszcze premie, a reszta za efekt ich pracy musi słono płacić!"
    Oj, kolega niedouczony jest. Przecież spółki węglowe (a także spółki innych kopalni) odprowadzają do budżetu państwa znaczącą część swoich dochodów. A co odprowadzają LP? Ano... NIC, ani grosza. I nie wyjeżdżaj tu z podatkami, bo te płaci każdy obywatel i każda firma.

    OdpowiedzUsuń
  56. Czingaczguk a co byś powiedział jak by ci pewnego pięknego poranka zakomunikowali że do puszczy ci wchodzić nie wolno ... cieszyłbyś się? - oczywiście dla dobra przyrody. Dla nich korzystanie z drewna jagód i grzybów jest właśnie tym, czym dla ciebie łażenie po niej.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ale kto chce ludziom zabronić wstępu do Puszczy i zbierania jagód i grzybów? Kto to są ci "oni"? Proszę o nazwiska.

    OdpowiedzUsuń
  58. No ale kto mówi o zabronieniu korzystania z drewna i z jagód przez lokalną społeczność. Taki zakaz istnieje tylko w ścisłym rezerwacie, a po ewnetualnym poszerzeniu parku duzą część puszczy znalazłaby się w obszarze ochrony częściowej gdzie jak najbardziej dozwolony byłby zbiór jagód, grzybów i drewna dla społeczności lokalnej. Tylko tym ruchem puszcza zyskała by jednego zarządce ze spójną i stabilną polityką ochrony przyrody.

    Jedyny racjonalny i logiczny argument jacy leśnicy z nadleśnictw puszczańskich mogą wystosować przeciwko ujęciu całej puszczy w ramach parku to argument ekonomiczny. Nie od dziś wiadomo, że w parkach narodowych pensję są niższe niż w nadleśnictwach. I chyba w tym tkwi sedno problemu.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  59. Odnoszę wrażenie, że dyskusja naznaczona jest takimi emocjami, ponieważ każdy patrzy ze swojego, innego poziomu i punktu widzenia, a wszyscy próbują odpowiedzieć na pytanie - czy wolisz być piękny i bogaty , czy biedny i brzydki? Niektóre komentarze świadczą po prostu o braku wiedzy. Jeśli mamy coś chronić to róbmy to z głową opierając się na wiedzy i odpowiedzmy sobie najpierw, czy nas na to stać? Jeśli tak, to OK. Zapewnijmy żyjącym w puszczy i koło puszczy środki do życia co najmniej takie jakie mają teraz. Kto chętny jest dać, z czyjego podatku? To chyba wina leśników, że nie potrafią do końca przekonać społeczeństwa - wprowadzić do powszechnej świadomości ludzi, że leśnictwo w istocie swojego istnienia służy ludziom - WSZYSTKIM! To źródło NAPRAWDĘ ODNAWIALNEGO surowca, którego dzięki pracy leśników przybywa. Bez nawozów, bez GMO, ale przy wykorzystaniu wiedzy, planowaniu i gospodarowaniu. Jeśli więc stać nas na ochronę całej Puszczy pozostawiając ją bez ingerencji człowieka to proszę bardzo. Tylko niech ci, co debatują i będą o tym decydować przynajmniej podpiszą się pod tym imieniem i nazwiskiem. Bo chyba za złe skutki nie zdążą wziąć odpowiedzialności - pokolenie lasu żyje dłużej od ludzkiego. W tych komentarzach jak widzę większość to "Anonimowy" i takim pozostaje. Z poważaniem Grzegorz Wasilewski

    OdpowiedzUsuń
  60. Bardzo sluszne wezwanie. Co do lesnikow niemoznosci przekonania kogokolwiek to po pierwsze, kto sie odwazy byc nieanonimowym gdy przeciwnikiem jest dajacy prace minister? A po drugie, kto da tyle samo dostepu do mass mediow co nawiedzonym ideologom?

    W zasadzie, czy to nie jest zastanawiajace, ze taka dysproporcja w dostepie istnieje?

    W calej debacie, slyszy sie tylko ekonawiedzonych oraz krotkie pomstowanie o gminach, ktore sie czepiaja obietnic, ze to niby nie wystarcza aby zamienic prace na obietnice o zasilku dla bezrobotnych. W zasadzie o lesnikach sie nie slyszy. Wajrakowe plemie panuje!

    OdpowiedzUsuń
  61. Jak rozwiazywac konflikty typu tego co zaistnial w B-zy, odsylam do ostatnio obronionej pracy doktorskiej p. Blicharskiej w Szwecji na SLU (szwedzka akademia rolno/lesna).
    Abstrakt jest po szwedzku-Google tlumacz pomoze.

    http://www.slu.se/sv/om-slu/fristaende-sidor/aktuellt/alla-nyheter/2011/10/urskogskonflikt-onodig-om-alla-deltar/

    Od autorki wiemy, ze jest abstrakt troche uproszczony. Ze nie chodzi tak bardzo o metody zmuszenia gmin do przyjecia PN w B-zy co raczej o jak rozwiazywac takie konflikty. Podatki, legislacje, itd sa rozpatrywane.

    OdpowiedzUsuń
  62. ching 6.12 g.23.29 "ILE MOŻNA TLUMACZYC, PYTAM SIĘ ILE - Puszcza Białowieska to skrawek lasów gospodarczych - to jest ślepa zachłanność" - brawo! Lasy gospodarcze LKP "PB" to właśnie lasy gospodarcze!. Planowane cięcie ze względów hodowlano - ochr. 100 tys. m na przyrost roczny ponad 300 tys. - to zachłanność? Te lasy są przy tym chronione jak żadne inne - połowa LKP w ogóle wyłączona z jakichkolwiek cięć - a znane Ci jest powiedzenie o zagłaskaniu kota na śmierć? "Przyjeżdżam do BPN kilka razy w roku i zostawiam 600 zł" - i co chodzisz w kółko po tej jednej ścieżce dostępnej w obszarze ochr. ścisłej? Jeśli zbaczasz na obszar przyłaczony w 1996 r. to podziwiasz lasy, które były do tamtego roku we władaniu LP... Nie imponuj Twoimi 600 zł, bo przytłaczająca większość turystów przyjeżdża do Białowieży, aby obejrzeć żubry w rezerwacie pokazowym (żadnego zw. z ochroną pierwotnej puszczy)oraz przejechać się kolejka leśną - w gestii LP - i to są nieporównywalnie większe pieniądze.(M)

    OdpowiedzUsuń
  63. 7.12 g. 8.20:"Oj, kolega niedouczony jest. Przecież spółki węglowe (a także spółki innych kopalni) odprowadzają do budżetu państwa znaczącą część swoich dochodów. A co odprowadzają LP? Ano... NIC, ani grosza. I nie wyjeżdżaj tu z podatkami, bo te płaci każdy obywatel i każda firma." A dlaczego niedouczony? W kopalniach państwo ma udziały to i udział w zyskach (stratach), jak je sprzeda - na co się zanosi, to nie będzie miało. Czy to jakaś wina LP, że nie są spółką? A dlaczego w porządku jest, że wszyscy płacą podatki, a w przypadku LP coś Ci dolega? Ustawa określiła na co LP mają wydawać zarobione pieniądze - na trwale zrównoważona gospodarkę leśną. Zawsze możesz zdobyć większość w sejmie i przeforsować inny pogląd - np. wyciąć lasy a pieniądze przeznaczyć na podwojenie pensji każdego zatrudnionego - oczywiście poza leśnictwem - bo tam już się nachapali!

    OdpowiedzUsuń
  64. 7.12.g.8.47:"Ale kto chce ludziom zabronić wstępu do Puszczy i zbierania jagód i grzybów?Proszę o nazwiska." Jak widać z wpisu z 7.12. g. 9.11 to jest Chingachgook (o ile to jest nazwisko)"No ale kto mówi o zabronieniu korzystania z drewna i z jagód przez lokalną społeczność. Taki zakaz istnieje tylko w ścisłym rezerwacie, w obszarze ochrony częściowej gdzie jak najbardziej dozwolony byłby zbiór jagód, grzybów i drewna dla społeczności lokalnej". A więc dla reszty narodu nie.Dlaczego społeczność lokalna ma "zbierać" drewno? To wracamy do epoki zbieractwa?Może na dodatek w łapciach z łyka lipowego, żeby nie szkodzić ekosystemom? (To nie żart - przecież konie maja mieć worki pod ogonami, a pilarze muszą rozkładać specjalne chusty, żeby kropla oleju nie upadła). A czy zwolennik pomysłu kupuje węgiel na składzie, czy zbiera go wzdłuż torów kolejowych? I dalej:" puszcza zyskała by jednego zarządce ze spójną i stabilną polityką ochrony przyrody." - Po co jeden zarządca dla Wawelu i krakowskiego blokowiska - bo leża koło siebie? Cały obszar puszczy jest objęty obszarem Natura 2000 i będzie miał spójną i stabilną politykę, jak przestaną nią hustać ekolofanatycy.(M)

    OdpowiedzUsuń
  65. ching: 6.12. 23.15: "Czy chodzi o ten teren, gdzie na powierzchni ok. 40ha rezerwatu Szast, w ktorym pozostawiono zalomy, wyrosl (rosnie) za darmo las mieszany z naturalnego odnowienia, o dziwo bez udzialu lesnikow" - a dlaczego tylko na tak małym obszarze (jest on ok. 10 razy większy - ale mały) - byc może ludzie odpowiedzialni nie podejma ryzyka żeby tak postapic na całym obszarze LP (na odnowienie naturalne możnaby czekać zbyt długo) a las ma być trwały - to wymóg prawny, ekonomiczny i zdroworozsądkowy. Skąd zas wziął się tam las mieszany - skoro poprzedni był posadzony przez lesników, którzy jak pisze autor sadzą jedynie sosne i 1 proc. domieszek? Drzewa przywędrowały jak u Szekspira?(M)

    OdpowiedzUsuń
  66. Do 13:27
    Nie kupuje węgla bo nim nie palę, drewnem też nie.
    Poza tym chodzi mi tylko o ochronę przyrody w Puszczy Białowieskiej. Jeżeli byłbym jakimś bogatym filantropem, to pokryłbym koszty powiększenie parku narodowego z własnej kieszeni, tak żeby pokryć ewentualne straty finansowe związane z utratą części korzyści ekonomicznych przez wszystkich interesariuszy związanych z puszczą.
    A propos zaczynają już mnie powoli irytować prostackie sugestie jakoby chciał sprowadzić mieszkańców puszczy do roli eksponatów w skansenie. To że domagam się ochrony puszczy Białowieskiej nie oznacza, że jestem jakimś fanatykiem, podzielam jedynie pogląd setek tysięcy ludzi, którzy chcą skutecznej ochrony ostatniego naturalnego nizinnego lasu w Europie.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  67. Z tym zbieraniem drewna to był skrót myślowy. Chodzi o to aby zapewnić drewno okolicznym mieszkańcom w takiej ilości w jakiej z niego korzystali dotychczas. Drewno do celów komercyjnych, powinno być pozyskiwane z innych kompleksów leśnych.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  68. Cyt:"Skąd zas wziął się tam las mieszany - skoro poprzedni był posadzony przez lesników, którzy jak pisze autor sadzą jedynie sosne i 1 proc. domieszek? Drzewa przywędrowały jak u Szekspira?(M)"

    A to ja myslalem, ze masz jakies wyksztalcenie lesnicze, bo ciagle bronisz LP jak twierdzy.
    Skoro jednak nie nauczyles sie w szkole, nie zauwazyles w naturze, ani Twoj umysl nie jest w stanie na tyle sie sprezyc, to pomoge Ci.
    Nasiona drzewek lekkonasiennych np. brzozy unoszone sa przez wiatr w duzych ilosciach i na duze odleglosci, przy czym w okolicach nie musi ich byc duzo aby opanowaly dogodny teren-brzoza produkuje co roku tysiace nasion.
    Deby z kolei, sa na wieksze odleglosci rozsiewane na przyklad przez wiewiorki lub sojki, ktore gromadzac zapasy na zime utykaja zoledzie w rozne miejsca, w tym i takie, ktore sa korzystne dla rozwoju drzewka. Dodam jeszcze, ze owe zwierzatka nie odnajduja czesci ukrytych zapasow. Takich rzeczy nie widzi sie jednak z harvestera...

    Jesli chcialbys dowiedziec sie jeszcze Panie (M) jakis podstawowach informacji o Przyrodzie, to ja, mimo braku wyksztalcenia przyrodniczego czy lesnego, chetnie odpowiem na nie.

    Pzdr.
    Bruno

    OdpowiedzUsuń
  69. z tymi wiewiorkami i sojkami to chyba przesadziles chlopie. Czy ty w zyciu widziales gdzie sie rozsiewa dab? Pod debem, buk podobnie zreszta. W sumie dobrzes, zes sie przyznal, ze nie masz wykszalcenia lesnego lub przyrodniczego. Troche dyskredytujesz p. prof. No i podziwiam bezczelna pewnosc siebie. Cos jak wajrak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wiedzy ci brakuje, inaczej niż zadufania- tego masz w nadmiarze; ptaki i wiewiórki masowo rozsiewają dęby- poczytaj trochę i to w innych, często sąsiednich drzewostanach, setki metrów od dębu z którego dany żołądź spadł

      Usuń
  70. Pytanie prof. "Kiedy wreszcie cała Białowieża zostanie uznana za park narodowy?" brzmi jak krzyk zniecierpliwionego satrapy lub jego totumfackiego, gdy ludek jest niemadry, niechwyta glebi idei, albo gorzej, bo bojkotuje madre jego zarzadzenia.

    A co jesli oportunistyczny ludek wie lepiej? Nowosc idei sie nie przebija, moze rowniez, dlatego, ze po pierwsze ludek jeszcze moze kieruje sie zdrowym rozsadkiem. A po drugie, to objawienie z PN w B-zy, odcina sie od przeszlosci, zadajac klam rozsadkowi naszych przodkow i kolegow, mowiac, ze to czego Oni dokonali, to w najlepszym przypadku blad. Zdaje sie, ze kolega prof. to reprezentant pokolenia 68' z calym jego balastem. Niestety, glos dzis do niego nalezy. Jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
  71. Mam pytanie -proszę o krótkie i jasne odpowiedzi...
    Czemu właściwie chcemy powiększyć Park Narodowy Puszcza Białowieska? Bo niezbyt to rozumiem odpowiedzi prosiłabym w punktach i bez politycznych odniesień

    OdpowiedzUsuń
  72. Gwoli ścisłości: nie ma w Polsce Parku Narodowego Puszcza Białowieska. Jest natomiast Białowieski Park Narodowy.
    Żeby zrozumieć dążenie wielu do powiększenia tegoż parku, najlepiej przyjechać do Puszczy i porównać drzewostany znajdujące się w zarządzie BPN i te, w których gospodarują 3 puszczańskie nadleśnictwa.

    OdpowiedzUsuń
  73. lokalni podejrzewaja,
    1. ze to ma napedzic wiecej turystow dla tych hoteli, ktore powstaly, na pewno w oparciu o naplywowy kapital
    2. ze to jest zwiazane ze spekulacja cen za ziemie
    robienie cudu z Puszczy to jedna z akcji, popierajacych powyzsze. A propos, czy widzialas Miejsce Mocy pod Bialowieza?

    ekolodzy niech sie sami wypowiadaja.

    A propos politycznych odniesien, to nie widzialem zadnego palikota, sld, po, czy pisa w powyzszych komentarzach.

    OdpowiedzUsuń
  74. Ching.."To że domagam się ochrony puszczy Białowieskiej nie oznacza, że jestem jakimś fanatykiem, podzielam jedynie pogląd setek tysięcy ludzi, którzy chcą skutecznej ochrony ostatniego naturalnego nizinnego lasu w Europie." Ależ ostatni naturalny las nizinny w Europie jest chroniony w parku narodowym i rezerwatach - razem 1/3 puszczy. W LKP z jakichkolwiek cięc wyłączona jest połowa powierzchni, a więc gospodarki lesnej nie ma na blisko 60 proc. pow. puszczy. Co do pozostałych 40 proc. nikt nigdy nie udowodnił, że jest to jakiś "ostatni las naturalny". I właśnie z tego kawałka gospodarczych lasów usiłuje się wyrugować pozyskanie drewna nie wiadomo w imię czego. Nikt nie zagraża pierwotnej puszczy, to lasy gospodarcze są zagrożone! O co tu chodzi? Nie wiadomo, a jak nie wiadomo...

    OdpowiedzUsuń
  75. "...to lasy gospodarcze są zagrożone!"

    No, dawno się tak nie uśmiałem, jak z powyższego tekstu. Ty, kolego, kabaret załóż!

    OdpowiedzUsuń
  76. ching:"Chodzi o to aby zapewnić drewno okolicznym mieszkańcom w takiej ilości w jakiej z niego korzystali dotychczas. Drewno do celów komercyjnych, powinno być pozyskiwane z innych kompleksów leśnych." - nie wiadomo o co chodzi - czyby drewno miało służyć tylko jako opał i surowiec do produkcji figurek żubra i ew. świątków? A jak przybędzie domów opalanych drewnem a ludzie będą chcieli mieć cieplej i spalić więcej drewna - to nie da rady? A dlaczego tylko okoliczna ludność ma korzystać z drewna z puszczy, która jest własnością całego narodu? A dlaczego inne lasy gospodarcze mają być gorsze od białowieskich lasów gospodarczych - owych "smutnych monokultur", o których tyle się tu pisze? A czemu to hajnowskie tartaki mają ciągnąc drewno z drugiego końca Polski lub z zagranicy, stawać się niekonkurencyjne z powodu kosztów i zwalniać ludzi? Po to, żeby 100 proc. drzew zjadły robaki? Z całym szacunkiem dla robaków nie wystarczy im te 60 proc pow. puszczy oraz to, co jeszcze im zostaje na pozostałych 40 proc. powierzchni- bo zaprojektowano tam rozmiar cięć dwa razy niższy niż w innych lasach gospodarczych? (M)

    OdpowiedzUsuń
  77. bruno:"Nasiona drzewek lekkonasiennych np. brzozy unoszone sa przez wiatr w duzych ilosciach i na duze odleglosci, przy czym w okolicach nie musi ich byc duzo aby opanowaly dogodny teren-brzoza produkuje co roku tysiace nasion.
    Deby z kolei, sa na wieksze odleglosci rozsiewane na przyklad przez wiewiorki lub sojki, ktore gromadzac zapasy na zime utykaja zoledzie w rozne miejsca, w tym i takie, ktore sa korzystne dla rozwoju drzewka." Brzozy akurat rosły tam w poprzednim dstanie(tym powalonym przez wiatr), a zapewne też i dęby rosną w bliskości posadzone przez leśników, bo sójki raczej nie przenoszą żołedzi na setki kilometrów. Nie wiem więc na czym polega spór? Przypominam, że ching pisał o jakimś lesie mieszanym, który wyrósł sam - w przeciwieństwie do tego posadzonego przez leśników z sosen i 1 proc. domieszek. Domieszek lesnicy sadzą na pewno dużo więcej, a ten jego "las mieszany" nie wygląda zbyt imponująco: sosny, brzozy i gdzie nie gdzie dąb?. Ale pomysł powierzenia odnowienia polskich lasów wiewiórkom i sójkom wart rozważenia!

    OdpowiedzUsuń
  78. "Czemu właściwie chcemy powiększyć Park Narodowy Puszcza Białowieska? Bo niezbyt to rozumiem odpowiedzi prosiłabym w punktach i bez politycznych odniesień" - no właśnie! Ponieważ Słowacki wielkim poetą był, a las gospodarczy, w którym tylko po wojnie wycięto 10 mln m sześc. drewna to "pierwotna puszcza" i basta! (M)

    OdpowiedzUsuń
  79. "to lasy gospodarcze są zagrożone!"No, dawno się tak nie uśmiałem, jak z powyższego tekstu. Ty, kolego, kabaret załóż!" - doprawdy nic nie słyszałeś o tym, że gospodarka leśna ma być wyrugowana z lasów gospodarczych, które wobec tego przestana nimi być? Co do kabaretu to jedyny kabaretowy występ w tej sprawie miał miejsce dodaj w zeszłym roku w Białowieży, jak grupa oszołomów wypuściła białe balony z transparentem "stop wycince" i stała bez słowa - bo i co miała powiedzieć? Niby dlaczego w białowieskich lasach gospodarczych nie można wycinać drzew? Kierownictwo tego kabaretu dobrze żyje z jego występów!(M)

    OdpowiedzUsuń
  80. "czyby drewno miało służyć tylko jako opał i surowiec do produkcji figurek żubra i ew. świątków? A jak przybędzie domów opalanych drewnem a ludzie będą chcieli mieć cieplej i spalić więcej drewna - to nie da rady?

    Jeśli chodzi o drewno opałowe to z Puszcza Białowieska (chodzi o te obszary zniekształcone już prowadzoną działalnością gospodarczą) i okolicznych lasów spokojnie można na zaspokoić teraźniejsze jak i pszyszłe potrzeby mieszkańców.

    " A dlaczego tylko okoliczna ludność ma korzystać z drewna z puszczy, która jest własnością całego narodu?"

    Jest własnością w kontekście dziedzictwa przyrodniczego a nie w kontekście utylitarnym. Dlatego społeczność lokalna, bo zaspokojenie jej potrzeb z obszarów o których mówiłem wcześniej nie zagrozi przyrodzie puszczy.

    "A czemu to hajnowskie tartaki mają ciągnąc drewno z drugiego końca Polski lub z zagranicy, stawać się niekonkurencyjne z powodu kosztów i zwalniać ludzi?"

    Dlaczego z końca Polski. Przecież stosunkowo niedaleko są duże kompleksy leśne Puszczy Knyszyńskiej jak i Puszczy Augostowskiej.

    "Po to, żeby 100 proc. drzew zjadły robaki? Z całym szacunkiem dla robaków nie wystarczy im te 60 proc pow. puszczy oraz to, co jeszcze im zostaje na pozostałych 40 proc. powierzchni- bo zaprojektowano tam rozmiar cięć dwa razy niższy niż w innych lasach gospodarczych?"

    Istniejące teraz limity są rygorystyczne ale tylko w odniesieniu do normalnej gospodarki leśnej, z punktu widzenia ochrony przyrody są niewystarczające. Nikt nie zagwarantuje, że za kilka lat limit pozyskania nie zostanie zwiększony do 300 tys m3. Park narodowy jest gwarancją długofalowej i skutecznej ochrony przyrody.

    Po prostu mamy różne podejście do Puszczy. Ty M pewnie patrzysz na nią w sposób utylitarny, ja widzę w niej niezwykłej rangi obiekt przyrodniczy, a nas jako społeczeństwo stać na to by na niewielkim skrawku lasów i na jeszcze mniejszym skraku Polski pozostawić przyrodzie pole do działania. W dłuższej perspektywie będzie to opłacalne dla wszystkich.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  81. odp. dla ching:"a nas jako społeczeństwo stać na to by na niewielkim skrawku lasów i na jeszcze mniejszym skraku Polski pozostawić przyrodzie pole do działania." - powtarzam po raz kolejny: "Ależ ostatni naturalny las nizinny w Europie jest chroniony w parku narodowym i rezerwatach - razem 1/3 puszczy. W LKP z jakichkolwiek cięć wyłączona jest połowa powierzchni, a więc gospodarki lesnej nie ma na blisko 60 proc. pow. puszczy. Co do pozostałych 40 proc. nikt nigdy nie udowodnił, że jest to jakiś "ostatni las naturalny". I właśnie z tego kawałka gospodarczych lasów usiłuje się wyrugować pozyskanie drewna nie wiadomo w imię czego. " Właśnie tego eksperymentu nie chcę finansować i myślę, że nie będzie tego chciało także społeczeństwo, jeśli będzie poinformowane o jego istocie. Ching:"Jeśli chodzi o drewno opałowe to z Puszcza Białowieska (chodzi o te obszary zniekształcone już prowadzoną działalnością gospodarczą) i okolicznych lasów spokojnie można zaspokoić teraźniejsze jak i pszyszłe potrzeby mieszkańców." - mylisz się, przy obecnych obostrzeniach (48 tys. m) - już go brakuje! a ekolofanatycy chcą ciąć 30 tys. i to przejściowo - potem wcale! Ching: "Dlatego społeczność lokalna, bo zaspokojenie jej potrzeb z obszarów o których mówiłem wcześniej nie zagrozi przyrodzie puszczy." - a jak sie ludność rozmnoży, lub przybedzie napływowa ściagnięta nimbem puszczy? Ching:"Przecież stosunkowo niedaleko są duże kompleksy leśne Puszczy Knyszyńskiej jak i Puszczy Augostowskiej." a dlaczego te "ostatnie lasy naturalne Europy" maja byc wycinane? Stop wycince puszczy aug. i knysz.!! Ching:"Istniejące teraz limity są rygorystyczne ale tylko w odniesieniu do normalnej gospodarki leśnej, z punktu widzenia ochrony przyrody są niewystarczające. Nikt nie zagwarantuje, że za kilka lat limit pozyskania nie zostanie zwiększony do 300 tys m3"- 1)a kto to gwarantuje w parku narodowym? nic mi nie wiadomo, żeby były tam jakieś ustawowe limity? 2) jeśli rygorystyczne limity w LKP sa niewystarczające dla ochrony przyrody (a co jej jest?)to co dopiero dzieje się w puszczy. aug. lub knysz.? - a TY jeszcze chcesz przerzucić tam dodatkowe pozyskanie z LKP! (M)

    OdpowiedzUsuń
  82. Ad vocem do "A co odprowadzają LP? Ano... NIC, ani grosza. I nie wyjeżdżaj tu z podatkami, bo te płaci każdy obywatel i każda firma." Otóż LP płaca podatki: podatek leśny do gmin za każdy ha lasy starszy niż 40 lat( z wyłączeniem lasów ochronnych)
    Pozdrawiam. Grzegorz Wasilewski

    OdpowiedzUsuń
  83. Owszem panie Grzegorzu, LP płacą podatek leśny. Tak samo każdy obywatel płaci podatek gruntowy - tak samo odprowadzany do kasy samorządu lokalnego.
    Tu jednak chodzi o dzielenie się przez LP zyskiem z dochodów wypracowanych na majątku wspólnym, tzn. w LASACH PAŃSTWOWYCH (które nie są własnością przedsiębiorstwa Lasy Państwowe). Do budżety państwa (nie samorządu lokalnego) LP nie odprowadzają ani złotówki!

    OdpowiedzUsuń
  84. " - mylisz się, przy obecnych obostrzeniach (48 tys. m) - już go brakuje." Limit 30 tys m3 jeśli nie zaspokaja potrzeb, to należy zaspokoic go z kompleksów okalających puszczę i nie mam tu na mysli Puszcza Augustowska jak i Puszcza Knyszynska są to wartościowe obiekty obiekty przyrodnicze, ale nie o takiej randze jak Puszcza Białowieska. Gospodarka w formie LKP jest tam jak najbardziej wskazana.

    "a kto to gwarantuje w parku narodowym? nic mi nie wiadomo, żeby były tam jakieś ustawowe limity?"
    No właśnie. Nadrzędnym celem Parku Narodowego jest ochrona przyrody i wszystkie inne cele są temu celowi podporządkowane. Tak w parkach nie ma limitu, ale jego brak nie oznacza że można ciąć ile się chce. Po prostu takie pojęcie nie funkcjonuje.
    W lasach gospodarczych nawet tych LKP nie obowiązuje taka zasada. Presja na zwiększenie limitu cięć będzie zawsze istniała. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że tej presji poddadzą się lasy gospodarcze niż lasy w zarządzie parku. Przecież obecne limity w Puszczy Białowieskiej nie narzucili leśnicy, tylko były wymuszone z zewnątrz. A ponieważ tak jest to istnieje ciagle pokusa na ich zwiększenie, co doprowadza do sutuacji w których organizacje pozarządowe patrzą leśnikom na ręce, co jest chyba irytujące dla obu stron.
    Jeśli chodzi o obecną to stan ochrony przyrody Puszczy jest lepszy niz było to jeszcze kilkanaście lat temu. Ale jest to stan tymczasowy niestabilny, a spójna wizja ochrony przyrody nadal nie istnieje. Park narodowy
    pomógłby zrealizować taką wizję i jest rozwiązanie na wiele pokoleń do przodu.

    Co do gospodarki leśnej. Gdyby przez całe lata powojenne była prowadzona w takiej postaci jak obecnie, to pewnie społeczna presja na powiększenie parku byłaby znacznie mniejsza, a Puszcza w znacznie lepszym stanie. A tak niepotrzebnie wycięto setki o ile nie tysiące
    kilkusetletnich drzew.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  85. Puszcze okala około 25 tys ha mniejszych kompleksów lesnych z których niedługo będzie mozna pozyskiwać około 50 tys m3. Tak więc nie ma sie co martwic drewno opałowe.
    Wiadomo że przy powiększenie parku bedą stratni.Jest to nieuniknione. Należy jednak to zrobić w taki sposób by ograniczyć te negatywne skutki do absolutnego minimum. Jednak rozpatryjąc ten problem z perspektywy interesu całej Polski, jest to rozwiązanie jak najbardziej słuszne.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  86. Jeden tekst, a tyle zamieszania! Dlaczego?

    Bo wyraża to, co myśli wiele osób: jest puszcza której część najlepiej zachowana jest chroniona, reszta jej terenu to przestrzeń życia społecznego i prowadzenia gospodarki. Według wzorów postępowania o uznanym autorytecie (150 lat leśnictwa!). Z pewnością leśnikom nie można zarzucić, że kierują się celem zagłady tego lasu. Nie, oni chcą z niej zrobić dystyngowaną, dostojną damę o pięknym drewnie, będącą wizytówką ich gospodarności i umiejętności leśniczych. Tu nie chodzi o kwestie naukowe:
    bo jest nauka leśnictwo
    i jest nauka biologia
    Oba mają swoje systemy wiedzy - spotykają się tam, gdzie komu wygodnie.

    Nie mówmy o puszczy w kontekście jej wartości przyrodniczych. Wszystkie strony o nich wiedzą, ale chcąc je zachować inaczej definiują ścieżki postępowania. Zgodnie ze swoim paradygmatem. Choćby kwestia bioróżnorodności i naturalnych procesów. Bioróżnorodność to cecha ekosystemów, a nie polityka natury (która może ją zmniejszyć z wielu rożnych powodów). Las to kategoria ludzi, nie natury. Połać lasu po po pożarze, kompletnie zniszczona to las czy nie las?

    skądś tam pamiętam że las to klimaks. Poziom równowagi ekosystemu. Zmienią się stosunki wodne, spali się, zjedzą go robaki, zaatakuje je go choroba, to nowo będzie musiał stworzyć swój klimaks. Być może setki, tysiące lat "uboższy". I już.

    To wybór etyczny, czy pozwolimy naturze zająć się samej sobą. Stać nas chyba na to.

    Ważna jest więc jest kwestia ochrony "dzikiej polski", która powinna mieć status narodowego programu ochrony przyrody. Dzika Polska to część naszej kultury i dziedzictwa. Im więcej jej pozostawimy naturze, tym więcej piękna pozostanie wokół nas. A jeśli natura coś "zniszczy" to będzie mniejsza strata.

    A to piękno to wyliczalny pieniężnie potencjał rozwoju i składnik jakości życia w zrównoważonym środowisku zapewniającym przetrwanie polskiej sieci natury.

    Puszcza to kwestia polityczna. Jej dysponentem jest państwo polskie, czyli my. "My" mamy wiele zdań na temat jej przyszłości, ale są dwie ścieżki rozwoju sytuacji:
    - czy puszcza stanie składnikiem systemu dzikiej polski (statut parku narodowego to gwarantuje)
    - czy puszcza będzie gospodarowana jak dziś. Czy będzie brzydsza i mniej naturalna? Nie wiem. Na pewno nie staniemy na wysokości zadania w kontekście nadania jej statusu, na jaki zasługuje.

    OdpowiedzUsuń
  87. "Oddanie Puszczy we władanie przyrody nie jest widzi mi się czy jak niektórzy twierdzą szalonym eksperymentem za który rzekomo zapłacimy, ale jest zgodne z najnowszą wiedzą naukową o ekosystemach leśnych. "
    To ja chcę mieć wolny wstęp do filharmonii, opery i wszelkich narodowych, państwowych czy publicznych przybytków kultury!!!. Płacę podatki, a te instytucje z nich muszą się utrzymywać. I wtedy będzie równe traktowanie podmiotów. Jeśli za nie płacę- to LP powinny rozważyć przywrócenie biletów wstępu do lasu i na zbiór grzybów, jagód i co tam jeszcze jest zbierane przez turystów i całą inną gawiedź.

    OdpowiedzUsuń
  88. Przecież opłaty się pobiera tylko do rezerwatu ścisłego i nie są to jakieś ogromne sumy, dla miejscowych wstęp jest za darmo. Na pozostałym obszarze BPN też wstęp jest za darmo.
    Nie wyobrażam sobie by po poszerzeniu parku za wstęp do Puszczy Białowieskiej poza istniejącym rezerwatem ścisłym pobierane byłyby opłaty.

    Chingachgook

    OdpowiedzUsuń
  89. 8.12. g. 8.13"Do budżety państwa (nie samorządu lokalnego) LP nie odprowadzają ani złotówki!" - bo przeznaczaja pieniądze - zgodnie z prawem - na prowadzenie zrównoważonej gospodarki leśnej. Lasy nie służą do otrzymywania zysku - w przeciwnym razie wszelkie posunięcia ekolo z góry byłyby eliminowane jako obniżające "zysk".

    OdpowiedzUsuń
  90. ching 9. 54 "ale nie o takiej randze jak Puszcza Białowieska. Gospodarka w formie LKP jest tam jak najbardziej wskazana." - a kto tu nadaje rangi? Grupa oszołomów nadaje podpierając się np. Miłoszem, a co On się na tym znał? Jeszcze raz: Nie ma czegoś takiego jak jednolita, mityczna "Puszcza Białowieska". Są w niej fragmenty pierwotne - chronione w BPN i w rezerwatach a także fragmenty od dawna będące lasami gospodarczymi - znowu jeszcze raz: 10 mln drewna wycięte po wojnie na 9 mln zapasu w 45 r. do tego odp. częśc milionów metrów wyciętych przez Niemćow w I wojnie, centurę i bolszewików.Niby dlaczego 40 letnia drągowina sosnowa w LKP "PB' ma "wyższą rangę" niż taka sama w puszczy AUG.? ching: "Tak w parkach nie ma limitu, ale jego brak nie oznacza że można ciąć ile się chce. Po prostu takie pojęcie nie funkcjonuje.W lasach gospodarczych nawet tych LKP nie obowiązuje taka zasada." - ależ oczywiście obowiązuje!! Pokaż las, w którym można ciąć ile się chce! ching:"a spójna wizja ochrony przyrody nadal nie istnieje. Park narodowy pomógłby zrealizować taką wizję" - jak koniecznie ma być jeden zarządca to może LKP a nie BPN? Ale po co jeden zarządca do dwóch róznych rzeczy - patrz wyżej.(Jeden zarządca też jest - na wyższym szczeblu - ministerstwo|)ching:"Gdyby przez całe lata powojenne gosp. leśna była prowadzona w takiej postaci jak obecnie, to pewnie społeczna presja na powiększenie parku byłaby znacznie mniejsza, a Puszcza w znacznie lepszym stanie. A tak niepotrzebnie wycięto setki o ile nie tysiące kilkusetletnich drzew." Gdyby babcia miała wąsy... ale do rzeczy - sam przyznałeś, że "puszcza" jest w złym stanie - to po co forsować park narodowy? Może lepiej najpierw przywrócic jej walory, tam gdzie zostały utracone? TYm bardziej, że o obecnej gosp. leśnej wyrażasz się ciepło...Drzewa kilkusetletnie przeważnie robią za pomniki przyrody, a te inne, nawet stuletnie nie były po wycięciu wystrzelone w kosmos, ale do czegoś posłużyły.(M)

    OdpowiedzUsuń
  91. ching g. 10.02"Tak więc nie ma sie co martwic drewno opałowe.
    Wiadomo że przy powiększenie parku bedą stratni.Jest to nieuniknione. Należy jednak to zrobić w taki sposób by ograniczyć te negatywne skutki do absolutnego minimum. Jednak rozpatrując ten problem z perspektywy interesu całej Polski, jest to rozwiązanie jak najbardziej słuszne." Cała Polska za to zapłaci więc wszyscy bedziemy stratni i wcale nie jest słuszne robienie parku narodowego z lasu gospodarczego.A drewna brakuje - opałowego i innego też - o faktach dżentelmeni nie dyskutuja- a jak maja ochotę niech zapytają drzewiarzy i mieszkańców Białowieży, czy Hajnówki. Własnie nie dalej jak 18.11 jeden z zebranych na spotkaniu w B. opowiadał, że zmuszony był zakupić 7 t. węgla do ogrzewania domu.

    OdpowiedzUsuń
  92. Piotr:czy puszcza stanie składnikiem systemu dzikiej polski (statut parku narodowego to gwarantuje)" - ależ park narodowy w puszczy jest i obejmuje kawał dzikiej Polski. To co tam jeszcze zostało z dzikości weszło w skłąd rezerwatów -a reszta nie jest dzika!!!

    OdpowiedzUsuń
  93. ching "Nie wyobrażam sobie by po poszerzeniu parku za wstęp do Puszczy Białowieskiej poza istniejącym rezerwatem ścisłym pobierane byłyby opłaty." - słabo z wyobraźnią. Poza tym znowu miejscowi mają bez biletu a puszcza to własność całego narodu. Park narodowy ma postępować tak samo w puszczy jak robia to teraz LP - róznica to obecnie 48 tys. m wycinane w LKP w tym roku, a postulowane 30 tys. przez ekologów lub 100 tys. wyliczone ostatnio przez fachowców (przyrost roczny przeszło 300 tys.)Czy to ma jakieś znaczenie dla Przyrody lub Narodu? Żadne. Konfitury są gdzie indziej i kryja się za zmianą szyldu - - będzie nowe rozdanie kart:nowe osoby na nowych stanowiskach, nowe granty i synekury, a małolaty się podniecają...

    OdpowiedzUsuń
  94. >Własnie nie dalej jak 18.11 jeden z zebranych na spotkaniu w B. opowiadał, że zmuszony był zakupić 7 t. węgla do ogrzewania domu< - co ma piernik do wiatraka? Przede wszystkim nie był zmuszony, tylko chciał. Ja mieszkam w Białowieży i mnie opału nie brakuje. Przy okazji zarabiam dużo mniej niż ten polityk, co twierdzi, że "przyroda chodzi za człowiekiem" i musi palić węglem. Jeśli ktoś jeszcze pali w piecach to może kupowac drewno spoza obszaru puszczy lub brykiet - jak ja i wielu moich znajomych. Nie ma z tym problemu. jest i transport i dźwig, który ustawi gdzie trzeba palety a koszty niższe niż za papierówkę, którą trzeba jeszcze porąbać i posuszyć. Dodam jeszcze, że w mojej biednej okolicy co drugi dom grzeje gazem, a jeszcze 10 lat temu wszyscy grali drewnem...

    OdpowiedzUsuń
  95. J. Korbel:"Ja mieszkam w Białowieży i mnie opału nie brakuje."Jeśli ktoś jeszcze pali w piecach to może kupowac drewno spoza obszaru puszczy lub brykiet - jak ja i wielu moich znajomych. Nie ma z tym problemu. jest i transport i dźwig, który ustawi gdzie trzeba palety a koszty niższe niż za papierówkę". _ No i sam Pan sobie przeczy. Ekolodzy twierdzą, że 30 tys. m starczy, aby z tej puli był opał dla powiatu i jeszcze na figurki żubrów, świątki i co tam jeszcze, ale tylko dla rzemieślników.A Pan pisze, że kupuje drewno "spoza Puszczy" więc widocznie jednak nie starcza... "Papierówka" to nie "opał" i jest od niego droższa. Jeśli do sprzedaży oferuje się papierówke zamiast opału to kolejny dowód, że drewna nie starcza. A niby dlaczego drewno z Białowieży ma być tylko na figurki, a nie do tartaku itp.? Nawet jak wszyscy będą grzali gazem to popyt na opał będzie i bedzie rósł w miarę rozwoju turystyki - wiadomo jaki urok ma kominek lub ognisko - jeszcze dla gości z miasta..

    OdpowiedzUsuń
  96. Cyt z 07.12 16:59
    "Czy ty w zyciu widziales gdzie sie rozsiewa dab? Pod debem, buk podobnie zreszta. "

    Buk rozsiewa sie pod debem? Ciekawe????
    laik

    OdpowiedzUsuń
  97. Na opał i do kominka bardzo dobre jest drewno grabowe. Nie ma co więc narzekać, że "wszystko zarasta grabem", ale wykorzystać go z pożytkiem dla wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  98. "Niby dlaczego 40 letnia drągowina sosnowa w LKP "PB' ma "wyższą rangę" niż taka sama w puszczy AUG.?"
    Bo ta drągowina jest w tym samym kompleksie, co las naturalny, więc ma większe szanse na szybkie (w skali życia drzew) zasiedlenie gatunkami z sąsiedztwa (łącznie z kornikiem, który zrobi trochę miejsca dla nie-sosen) i przekształcenia w las naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  99. Może jednak to dobrze, że ten Łukaszewicz stworzył takie coś jak ten artykuł. Może to jeden z gwoździ do trumny tego pieprzonego lobby leśników w Puszczy. Może będzie tak jak niegdyś Giertych, wielki przeciwnik wszelkiej inności swymi głupimi wypowiedziami wywołał nagonkę na wszechpolaków, homofobów i innych zatwardziałych imbecyli.
    Swoją drogą to pan Łukaszewicz powinien odważnie przyznać się, że zabombił ostro.

    OdpowiedzUsuń
  100. |"Na opał i do kominka bardzo dobre jest drewno grabowe. Nie ma co więc narzekać, że "wszystko zarasta grabem", ale wykorzystać go z pożytkiem dla wszystkich." - wykorzystać - znaczy ciąć! Jak tak można? Pierwotną Puszczę?!

    OdpowiedzUsuń
  101. "Bo ta drągowina jest w tym samym kompleksie, co las naturalny, więc ma większe szanse na szybkie (w skali życia drzew) zasiedlenie gatunkami z sąsiedztwa (łącznie z kornikiem, który zrobi trochę miejsca dla nie-sosen) i przekształcenia w las naturalny." Bingo!! Tę drągowinę należy przekształcić w las zbliżony do naturalnego i lepiej żeby tym się zajęli leśnicy niż czekać na gatunki z sąsiedztwa, co może potrwać setki lat... A korniki, o których mówimy w kontekście puszczy B. nie żrą sosen. Widać z tej wypowiedzi, że nie liznąłeś nawet wiedzy leśnej, ale mocno obstajesz przy swoim.. Kiedyś Stańczyk stwierdził, że wszyscy Polacy są lekarzami, teraz okazuje się, że leśnikami... I to jest dramat tej puszczy, a nie rzekoma wycinka, przeciw której protestują ekolodzy - podczas gdy w chronionych, wartościowych białowieskich ostępach nikt nie wyciął nawet patyka...

    OdpowiedzUsuń
  102. "Może jednak to dobrze, że ten Łukaszewicz stworzył takie coś jak ten artykuł. Może to jeden z gwoździ do trumny tego pieprzonego lobby leśników w Puszczy." - No i mamy "harcerzy" w całej okazałości!!!

    OdpowiedzUsuń
  103. Te korniki były tak samo metaforyczne/symboliczne jak ta 40-letnia drągowina sosnowa. ZTCW, w lasach gospodarczych Puszczy Białowieskiej są nie tylko takie fragmenty, ale tak jak nie ma sensu czepiać się wyciągniętej jako symboliczny przykład 40-letniej drągowiny sosnowej, tak samo nie ma się co czepiać kornika, który tu symbolizuje z jednej strony ksylobionty z rozmaitych grup systematycznych, z drugiej zaś naturalne "katastrofy". Ale jeśli wolisz się czepiać, miłej zabawy życzę.

    Owszem, leśnicy mogą imitować renaturyzację. Być może nawet z niezłym skutkiem (choć i tak to nie zajmie kilku lat, bo przecież nie wierzę, że przesadzą tam kilkunasto- kilkudziesięcioletnich drzew jak np. robi się w warszawskich alejach). Gdzieniegdzie w Polsce tworzy się pseudonaturalne meandry renaturyzowanych rzek przy pomocy koparek. Niemniej, skoro można to zostawić siłom naturalnym, to mnie jako botanika środowiskowego, wychowanego m.in. przez prof. Falińskiego*, zdecydowanie bardziej interesowałby właśnie ten efekt, a nie efekt inżynierii leśnej.

    Co nie zmienia faktu, że moja wypowiedź nie wzięła się z chęci deklaracji moich zainteresowań badawczych, lecz była odpowiedzią w czym owa symboliczna drągowina pod Hajnówką jest lepsza od Puszczy Augustowskiej (swoją drogą, akurat jako przykłady podałeś puszczę Augustowską i Knyszyńską, czyli te, które też w skali kraju są nie najgorsze. Czy to tak, żeby wykazać, że ekolodzy są okropni, bo chcą wycięcia dwóch pięknych puszcz północnego Podlasia?) Jak dla mnie, to na deski lepiej przeznaczać inne lasy, jeszcze mniej naturalne, ale wiadomo, że skądś drewno brać trzeba, a trudno z całego Podlasia robić strefę beztartaczną.

    *) W przeciwieństwie od większości tu wypowiadających się, mnie można z lepszym lub gorszym skutkiem zidentyfikować i ocenić moje kompetencje. Owszem, nie jestem leśnikiem – ani leśnikiem-naukowcem, ani leśnikiem-urzędnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  104. Czy dla anonimowego z 10.25 każdy kto nie zachwycił się artykułem Łukaszewicz i ma dość poprawiania natury przez leśników to harcerz?
    Ja z pewnością do wspomnianych "harcerzy" nie zaliczam się bo mnie artykuł naprawdę zachwycił! To co tam jest napisane przejdzie do historii. A co do lobby to może ono nie jest pieprzone ale jednak jest i jest bardo niebezpieczne dla zachowania naturalnych procesów, które się tam dzieją od tysięcy lat, i ja chcę żeby się dalej działy!!! To może mi powiesz skoro taki z Ciebie mądrala gdzie będą moje wnuki jeździć oglądać ostatnią pozostałość po wielkiej europejskiej nizinnej puszczy? No gdzie? A może masz to gdzieś, co się z Puszczą stanie? Będzie wyglądać tak jak las gospodarczy?

    OdpowiedzUsuń
  105. Nie no, nie wierzę! 21 wiek a tu się ludzie zastanawiają jak chronić puszczę, skoro mają przykłady w zasięgu wzroku. Nie pojmuję jak można chodzić po puszczy i przedkładać las przemieniony przez człowieka ponad las naturalny. Co innego gdybyśmy żyli 2 tys lat temu i musieli się stale przedzierać przez bagna i wykroty, ale w dzisiejszych czasach, gdy mamy w Europie jeden maleńki skrawek tego lasu?! O czym tu jeszcze dyskutować? Zostawić go w spokoju!

    OdpowiedzUsuń
  106. "Gdzieniegdzie w Polsce tworzy się pseudonaturalne meandry renaturyzowanych rzek przy pomocy koparek." - robią to amatorzy -ekolodzy i chwała im za to, podczas gdy melioranci- zawodowcy nie tykają się tych zagadnień. Jeśli chodzi o las to lesnicy - zawodowcy nie umywają rąk i ztego powodu jakieś pretensje? "skoro można to zostawić siłom naturalnym, to mnie jako botanika środowiskowego, wychowanego m.in. przez prof. Falińskiego*, zdecydowanie bardziej interesowałby właśnie ten efekt, a nie efekt inżynierii leśnej."Jeśli "renaturyzację lasu zostawić przyrodzie to efekty moga interesować twoich prapraprawnuków a nie ciebie, a tak jeszcze Ty zobaczysz jak pożyjesz..Tu po raz kolejny pytanie: po co czekać na procesy naturalne skoro to lasy gospodarcze, a nie pierwotna puszcza i jeszcze można pozyskać surowiec? "trudno z całego Podlasia robić strefę beztartaczną." - brawo, dlczego robić strefę beztartaczna z lasów gospdarczych białowieskich? (M)

    OdpowiedzUsuń
  107. "lobby jest bardo niebezpieczne dla zachowania naturalnych procesów, które się tam dzieją od tysięcy lat, i ja chcę żeby się dalej działy!!! To może mi powiesz skoro taki z Ciebie mądrala gdzie będą moje wnuki jeździć oglądać ostatnią pozostałość po wielkiej europejskiej nizinnej puszczy? No gdzie? A może masz to gdzieś, co się z Puszczą stanie? Będzie wyglądać tak jak las gospodarczy?" - chłopie (kobito) nikt nie rusza "puszczy", więcej - nawet las gospodarczy chcą do niej upodobnić - pytanie kto to ma robić i do jakiego stopnia! "Puszcza" sobie spokojnie rośnie w BPN i rezerwatach - 1/3 pow. tego kompleksu lesnego - razem z rozmaitymi innymi strefami nawet patyka sie nie wycina na 60 proc. powierzchni!!! "Harcerze|", którzy nie mają o tym pojęcia atakują lesników na pozostałych 40 proc.

    OdpowiedzUsuń
  108. "Zostawić go w spokoju!" - las gospodarczy - a po co?

    OdpowiedzUsuń
  109. Skoro tak, jak piszesz i nawet patyka się nie wycina na 60% a do tego te procenty są rozsiane jak placki po Puszczy to po jaką cholerę nie chcecie całej Puszczy zrobić parkiem narodowym? Tylko po to, żeby trzymać tę puszczę w rękach Lasów Państwowych, nieekonomicznie i bez sensu?

    OdpowiedzUsuń
  110. Nie trzeba mieć żadnego pojęcia o lesie ani tym bardziej o leśnictwie, żeby zobaczyć gołym okiem jak leśnicy zniszczyli się zniszczyć większą część puszczy. I jeszcze twierdza, że ją ratują. To tak jak Chińczycy ratowali Tybetańczyków.

    OdpowiedzUsuń
  111. "Skoro tak, jak piszesz i nawet patyka się nie wycina na 60% a do tego te procenty są rozsiane jak placki po Puszczy to po jaką cholerę nie chcecie całej Puszczy zrobić parkiem narodowym?' - A po co wy chcecie cała zrobic parkiem choć jest w dużym procencie lasem gospodarczym|?

    OdpowiedzUsuń
  112. Ta publikacja, sprowokowała mnie do kreatywnego myślenia... Otóż nie tylko lasy pierwotne i puszcze należy chronić. Nasze wspaniałe Bieszczady są wycinane w rabunkowy sposób... Obejrzyjcie na mapie satelitarnej okolice Komańczy... Nowe lasy powinny być sadzone w miejsce wyciętych. Duże powierzchnie działają jak gąbka; kumulują wilgoć, przyciągając chmury... To tak w skrócie i zrozumiale chyba dla wszystkich... Gdy nie ma lasu, łąki i pustynie nie przyciągną wody i strumienie zaczną wysychać. Tak funkcjonuje natura, która była czczona przez naszych przodków ... ;-)

    OdpowiedzUsuń

Blog moderowany - komentarze będące ewidentnym trollowaniem, złośliwe, wulgarne, bez sensu lub nie na temat będą usuwane - mieliśmy tego nie robić, ale niektórzy "fani" bloga nie dają nam wyboru, a właściwie dają wybór - kasowanie albo intelektualne szambo. Wybieramy kasowanie :)