14 czerwca 2010

"Naukowy terroryzm" i inne pretensje i żale

Jak już pisaliśmy dnia 7 czerwca w Białowieży odbyło się spotkanie zorganizowane przez senacką Komisję Ochrony Środowiska, z udziałem wiceministra, wojewody, dyrektora Lasów Państwowych, samorządów i zaproszonych gości. Na prośbę czytelników i komentatorów bloga przedstawiamy obszerne fragmenty wypowiedzi ukazujące obawy i pretensje uczestników spotkania:

Polityk PSL, członek Wojewódzkiej Rady Ochrony Środowiska: Pozostawienie przyrody samej sobie grozi wielką katastrofą. [...] Pozostawienie Puszczy Białowieskiej przyrodzie grozi degradacją środowiska naturalnego. [...] Jeżeli chcecie zobaczyć pełną ekologię, to ja was zapraszam na moją łąkę. Tam jest ochrona puszczy. Przyroda idzie za człowiekiem. [...] Tym naukowcom, którzy wyprowadzili ( z Biebrzy) rolników trzeba zabrać tytuły naukowe [...] Bądźmy z przyrodą. Nie pozostawiajmy przyrody tak, jak to jest wjeżdżając do Białowieży, do rezerwatu, gdzie potężne stoją świerki uschnięte. Jeżeli zostawimy Białowieski Park Narodowy samej przyrodzie, z przykładowym jednym kornikiem – to jest bomba zapłonowa... Środowiska naukowe, a w Białowieży mamy ich bardzo dużo, z tytułami naukowymi, mają sposób na życie. Jak ja orząc i siejąc grunta utrzymuję rodzinę, to środowiska naukowe żyją z opracowania jakiejś książki, napisania broszury [...] Czy ktoś pytał nas, mieszkańców o Naturę 2000? Nie, w zaciszu gabinetów ktoś jedną kreską oznaczył... [...] Myślę, że wy, 2/3 z was jesteście myśliwymi, polujecie. I pytam, czy w Białowieży znajdziecie miejsce do strzału? Nie ma tego miejsca. A niedawno jeleń padł, niedawno koziołek padł w centrum Białowieży gdzie jest koszona trawka i soczysta zieleń. [...] proponuję wysłać leśniczego, inżyniera nadzoru, nadleśniczego do Brukseli, żeby tam zaczęli uczyć jak się chroni środowisko.

Pan, który przedstawił się jako przedstawiciel grupy przedsiębiorców ziemi hajnowskiej: Jestem synem leśnika przedwojennego [...] Tatuś mój nazywał to drzewo (brzozę), że to jest chwast. A nasza firma z tego chwastu – brzozy, topoli, olchy i osiki produkuje płytę wiórową, którą eksportujemy. Wybaczcie państwo, że kraju nie podam, bo widzę, że siedzą ekolodzy a oni robią dla nas brudną robotę. Taka jest prawda, niestety, mówię to, co mi serce każe a jeszcze powiem więcej. {...] Kocham puszczę jako drzewiarz, jako syn leśnika, kocham i szanuje. Ale to, co teraz się w niej dzieje... mój tatuś w 1953 roku zostawił puszczę, w której gałęzi nie było, wszystkie pokornikowe drzewa i nawet gałęzie były spalone, taka była dyscyplina i proszę zobaczyć, jaki drzewostan, jakie dęby 200-250 letnie jeszcze rosną. A nam panowie proponują zatrzymać wyrąb puszczy w czasie lęgowym od 31 marca do 31 lipca. Jako przedsiębiorcy podpisaliśmy kontrakt z krajami zachodnimi [...] jak stracimy rynek, na to nasza konkurencja czeka... Już wchodzą Chiny z płytą z tego, co my produkujemy, chwastu. Tak nie można panowie ekolodzy. Na was pan Bóg będzie się gniewał, ale widzę po waszej postawie, że wy w Boga nie wierzycie. A ja jestem wierzący i praktykujący. Ja to mam prawo powiedzieć, bo wy nie wierzycie. Ale wam ojczyzna i ten naród, który tutaj w puszczy mieszka nigdy tego nie wybaczy. Jakie teraz w kraju powodzie są, dlaczego wy o tym nie piszecie? Wy bierzecie tylko pieniądze. Jesteście wiecie czym? Przepraszam za wyrażenie, ale wam powiem, jesteście trutniami, bo my pracujemy na to, płacimy ciężkie podatki [...] Dlaczego leśnicy nie mogą zabrać głosu? Bo powstał na naszych terenach terroryzm naukowy. Terroryzm tutaj wprowadzacie – to są terroryści: leśnicy nie mogą nic powiedzieć... [...] Może was ekolodzy zaprowadzą w takie miejsca – oni wyznaczają takie miejsca, jak kiedyś za towarzysza Gierka przywozili krowy i konie, żeby pokazać wzorowe gospodarstwo. Niech was zaprowadzą w inne strony i pokażą jak puszcza wygląda. Panowie, my nie potrzebujemy produkcji próchnicy, bo od nas nikt na eksport to nie kupi. Czy jest robak ważniejszy od człowieka? Chyba nie! Nikt nie powie na tej sali, że jest robak ważniejszy od człowieka. [...] Teraz powiem jeszcze więcej: zapominacie o ludziach – zniszczycie przemysł w naszym powiecie, a wiecie co z tym się wiąże? Wy zniszczycie narodowość białoruską! Wy niszczycie narodowość białoruską, która jest gościnna na całym świecie! A część, 20%, narodowości katolickiej. Młodzież wyjedzie, my umrzemy, a co, wy będziecie? Panowie, to jest pomsta do Boga, ale wy w Boga nie wierzycie! Może jeszcze coś trochę powiem, mówiłem już o naukowym terroryzmie, ale proszę nie słuchać pseudoekologów, proszę wysłuchać ludzi, którzy dają do państwa pieniądze, dewizy. Ja nie jestem naukowcem, ale mówię to, co mnie serce nakazuje. Ażeby nie być gołosłownym, za artykuł w gazecie – jak potrzeba to podam gazetę – że żubr z kulawą nogą poszedł w jakimś kierunku – pan minister dla tego pana wręczył za honorarium czterdzieści parę tysięcy złotych. Tak nasi ekolodzy pracują. Ale na czterdzieści parę tysięcy złotych to trzeba popracować, trzeba pomyśleć, trzeba zarobić! [...] A czy to nie jest terroryzm określanie w gazecie krajowej, żeby nie wykupywać produktów pochodzących z Puszczy Białowieskiej? To nie jest terroryzm??! Wy możecie pisać co chcecie, ale mnie usta nie zamkniecie, jak zamknęliście usta dla leśników. Kto najlepszym gospodarzem jest w Puszczy Białowieskiej? Polski leśnik!.. [...] Produkować zgniliznę, produkować robaki – na to nasz kraj jest za biedny! [...] Dlaczego wy ekolodzy kupujecie w nadleśnictwach najlepszy opał na zimę? I to nie chce osiki, nie chce olchy, tylko bierze grab wysokokaloryczny! [...] Ja mam sprowadzać brzozę z Litwy, bo nasi pseudoekolodzy nie zezwalają w okresie lęgowym wjeżdżać do lasu? Stawiam wniosek... żeby tym się zainteresował Urząd Bezpieczeństwa Wewnętrznego. A skąd ci panowie mają pieniądze? – żeby tym się zainteresował CBA. A my, jako przedsiębiorcy, stawiamy wniosek do prokuratury krajowej o popełnienie przestępstwa przez ekologów i świat nauki tutaj... [...]

Pan, który się przedstawił, jako przedstawiciel pszczelarzy: [...] Chcemy zniesienia zakazu ustawiania pasiek w rezerwatach przyrody. Dziwna sprawa, prawda? Jest zakaz. Co trzy lata piszemy prośbę. Jak to jest? Chronimy kornika! A pszczołę i zapylaczki, które żyją ze spadzi na świerkach nie chronimy. Jak ja mam to pszczelarzom wytłumaczyć? [...] Jak to jest, że z otuliny parku, na polanie białowieskiej wyrzucono pszczoły, a byłemu dyrektorowi, panu Mokrzyckiemu też kazano zabrać pszczoły. Jak to jest? To co my chronimy? Należę do potomkow bartników i budników, moje rodziny przeżyły około 400 lat w puszczy. To my chroniliśmy tą puszczę. A dziś co nam robią? My jesteśmy niepotrzebni! Jesteśmy szmelcem! Przez ostatnie 15 lat zniszczono nas ekologicznie. Zabroniono koszenia łąk między Białowieżą a Pogorzelcami. Przedtem, na skoszonych tych łąkach stały stogi. Na tych stogach, na wiosnę było mrowie ptactwa, drapieżnych i wszystkich, tysiące! Ja to pamiętam! Ja to widziałem, bo ja tu żyję i żyłem. Dzisiaj gdzie to jest? Czy to jest w porządku? Pytam! Jak można mieć zaufanie do organizacji działających na rzecz istot, która za nasze pieniądze wydała paszkwil śmierdzący nie chcę powiedzieć czym.. Żądamy zwrotu tych pieniędzy dla gminy Białowieża, ukarania winnych do zwolnienia dyscyplinarnego włącznie, za finansowanie takiego paszkwilu przez ministerstwo pracy i polityki społecznej. [...] Obszar Natura 2000 został narzucony z góry, bez zgody społeczeństwa, także prywatnych osób. Pan Sawicki nie powiedział, że na jego działce, którą ma w puszczy postawili sobie niektórzy urządzenia do obserwacji! Jak to jest? Granice Natura 2000 są płynne: dzisiaj jest jutro nie ma! Dzisiaj tam, jutro tu. Jak to jest? Czy to jest prawo? Jakie to jest prawo? Jak to jest, że mieszkańcy Białowieży palą węglem? Zimą widać, ładnie na śniegu prawda? Czarniutko, z siarką, a tysiące metrów gnije w lesie. Moi przodkowie nie palili nigdy węglem, tylko drewnem, a węgiel produkowano, jak potrzebny był hutnikom. Jak chronimy puszczę, jeżeli budulec drewniany jest przywożony do puszczy, ze świata? Co na tym drewnie jest? Jadą owady różne, jadą grzyby, a potem znajdują je jeden z drugim, że odkryli jakiegoś grzybka! Jak to jest, proszę mi powiedzieć? Jeżeli jesionu jest 10 000 sztuk i nagle znajduje się chrząszcza jakiegoś, to jeżeli ja go nie wsadzę tam, to skąd ja wiem, że on tam jest? (brawa) [...] królowie i carowie szanowali puszczę, ale szanowali również mieszkańców. Mieszkańcy wsi puszczańskich byli wolnymi ludźmi, nie pańszczyźnianymi. Jeżeli ktoś uciekł z wsi pańszczyźnianych do tych wsi, to nie było siły, żeby go można było odzyskać, jeżeli go tylko społeczeństwo przyjęło. Jeżeli my przyjęliśmy kogoś – to szanuj nas! A nie rób z nas świnie (brawa). [...] Co chciał Goering z Hitlerem zrobić? Połączyć Puszczę Białowieską, Knyszyńską, Augustowską do Boreckiej. Poligon i rezerwat! A nas co? – mieliśmy dwa dni na spakowanie się. Wywieźli nas, na drugi dzień zabrali nam majątek, wszystko... Dwa dni później spalili, zrównali z ziemią. To tak wygląda?? Piękna ochrona, prawda? Czy z nami chcą to zrobić ekolodzy? Pytam! To tak postępują z nami? To tak nas szanują, że my ich przyjęliśmy?

20 komentarzy:

  1. Tutaj nie srebrników za zgodę, nie spotkań politycznych potrzeba tylko edukacji. Ci ludzie wierzą w to, co w ich młodości było oczywiste i proste jak drut. A dzisiaj ktoś mówi, że jest inaczej. Jak gospodarz, którego karano za marnotrawstwo ma zrozumieć, że próchniejace drzewo może mieć wartość. Nie zrozumie! więc naukowca potraktuje jako oszusta a ekologa jak sabotażystę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu edukacja nie pomoże. Tu trzeba czasu, żeby zsowietyzowane pokolenie, pokolenie UBeków i miłości do gierkowskich rekordów produkcyjnych, pokolenie dla którego szczytem rozwoju jest nastajaszcza fabryka, żeby to pokolenie po prostu wymarło. I wtedy będzie można rozmawiać o parku. Do tego czasu puszczę trzeba chronić opresyjnie, poprzez rygorystyczne limity cięć.

    OdpowiedzUsuń
  3. W krajach wysokorozwiniętych nie ignoruje się nauki/naukowców. W sprawach narodowych (nie mylić "w państwowych" bo jak coś jest państwowe to niczyje ewentualnie zmonopolizowane przez jeden zakład/osobę?) wypowiadają się naukowcy.
    Wypowiedzi przedstawiciela grupy przedsiębiorców i przedstawiciela pszczelarzy pozostawiam bez komentarza... Natomiast trudno być obojętnym wobec wypowiedzi polityka PSL, członka Wojewódzkiej Rady Ochrony Środowiska. Czy ten Pan nie pomylił się z członkostwem? Wnioskując, z Jego wypowiedzi wynika, że nie ochrona środowiska a gospodarka leśna jest w kręgu Jego zainteresowań.
    W całej tej dyskusji brakuje jednego, bardzo silnego i istotnego głosu. Niestety głosu nieodważnego(?) A mianowicie, prężnie funkcjonująca i rozwijająca się sieć kwater agroturystycznych w rejonie Puszczy Białowieskiej. Ogólnie od wielu lat w tym rejonie obserwuję zjawisko: milczenia (strachu?) w sprawach ochrony puszczy, bądź zabierania w tej sprawie głosu przez osoby niekompetentne.

    OdpowiedzUsuń
  4. >>JK: Na społeczeństwo się obrazić nie mozna. Jedną z różnic między europejskim wschodem i zachodem była, częściowo religijna, koncepcja roli człowieka w świecie. Uczciwa praca znaczyło na wschodzie praca przy wycinaniu lasu lub uprawie pola. Handlował Żyd, Niemiec, Holender, rozwijał gospodarkę więc i szybciej zniszczył przyrodę, ale rozwinął też naukę i dostrzegł skutki. Słowianin był człowiekiem honoru; albo uprawiał ziemię i ciął lasy, co było jedyną pracą "uczciwą", czyli "ciężką", albo - jak był wyżej w hierarchii - ciął szablą wroga i się bawił a ziemię i las cięli parobcy. Na tym zacofanym z powodu różnicy kultury i mentalności wschodzie, przetrwała przyroda i wiejski spiew. A teraz to jest część UE, przychodzą tu różni "żydzi", obcy, co nie pracują ciężko na roli i lasu nie tną, i burzą odwieczne prawdy. Robią jakieś Natury 2000 nie pytając o zdanie prostych ludzi, co im sowieci obiecywali godność, tylko specjalistów "w zaciszu gabinetów". Kiedyś król lub car, jak był mądry, mógł ukazem coś chronić. Nam pozostaje odwoływać się do Brukseli, ale dawne despotyzmy się skończyły i bez edukacji nie ma dialogu społecznego, a w to miejsce wchodzą demony.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te pogaduchy krzykaczy to bardzo ciekawy przyczynek do analizy socjologicznej. Choćby w kwestii mentalności Kalego. W opinii niektórych Natura 2000 i narzucająca ją Unia jest be, ale jak daje dopłaty, a za "łąki derkaczowe" zwłaszcza - to jest absolutnie cacy.

    Nawiasem mówiąc nie wiem, czy Bruksela nie staje się powoli taką namiastką "batiuszki cara". Natura - w tym ludzka - nie lubi próżni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co prawda to prawda, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nazywam się Kononowicz Krzysztof...
    A tak poważniej, to aż mi trochę żal tego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  8. "naukowy terroryzm' to pomyłka bo ci terroryści to niewiele mają z nauką wspólnego

    OdpowiedzUsuń
  9. "naukowy terroryzm' to pomyłka bo ci terroryści to niewiele mają z nauką wspólnego"
    A mógłbyś uściślić, posługując się konkretnymi nazwiskami i przykładami. Bo jak na razie to ograniczyłeś się do puszczenia bąka w towarzystwie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ne musze nic uściślać, każdy zrozumie to jak bedzie chciał. Z tym bąkiem to piękna alegoria, rzeczywiście, od razu widać że panuje tu wyższy poziom konwersacji. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. O poziomie konwersacji zadecydowałeś ty, oskarżając bliżej nieokreślone osoby o bliżej nieokreślony terroryzm. Ja tylko zniżyłem się do twojego poziomu. Chciałbym ci też uświadomić, że PRL skończył się 21 lat temu. Wraz z PRL odeszły w niepamięć czasy rzucającego kalumnie Jerzego Urbana, czy oczerniających ludzi pracowników Służby Bezpieczeństwa. A ty prezentujesz właśnie ten poziom.
    To jest dokładnie ten sam poziom, jak u skurwiela który na spotkaniu z senatorami powiedział: "za artykuł w gazecie – jak potrzeba to podam gazetę – że żubr z kulawą nogą poszedł w jakimś kierunku – pan minister dla tego pana wręczył za honorarium czterdzieści parę tysięcy złotych."
    To jest zwykłe kłamstwo, kłamstwo które Adam Wajrak powinien potraktować z 212 KK. Tak samo z 212 KK powinien potraktować Janusz Korbel innego skurwysyna, który chodził i opowiadał o tym że go górale na taczkach z Bielska wywieźli. Sęk w tym, że to są dla za dobrzy ludzie dla takich kreatur jak ww panowie, tudzież ty, specjalisto od "naukowego terroryzmu". I pozwalają żeby wam takiego zachowania uchodziły bezkarnie. Tymczasem każdy z was powinien chodzić już z takim wyrokiem, żeby każde, wypowiedziane przez was nawet szeptem w klozecie, poprzedził głęboki namysł. Głęboka autorefleksja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Apeluję do co bardziej krewkich dyskutantów o wyciszenie emocji, bo będę zmuszony kasować posty.

    OdpowiedzUsuń
  13. Owszem, poniosło mnie, ale ja nie potrafię nadstawiać drugiego policzka i nie będę mówił że deszcz pada, kiedy jakieś kreatury usiłują mi pluć w twarz. Tak zostałem wychowany, żeby rzeczy nazywać po imieniu, jak brzydko by ono nie brzmiało. A kłamstwa, oszczerstwa i chamskie manipulacje w wykonaniu lokalnych przedstawicieli m.in. samorządu czy Lasów Państwowych wymagają nazywania po imieniu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostrzegałem, a teraz kasuję i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  18. A szkoda. Bo ten dialog doskonale pokazywał hipokryzję środowisk sprzeciwiających się poszerzeniu parku narodowego. Kłamstwa, oszczerstwa czy niesprecyzowane insynuacje wypowiadane przez te środowiska są w porządku i świadczą o ich wysokim poziomie. Jeśli ktoś zirytowany takim postępowaniem nazwie zachowujących się w ten sposób może i niecenzuralnie, ale celnie, to jest chamem itd. itp.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tą celnością to bym nie przesadzał. Naprawdę celne komentarze to są na forach na wp i onecie. Trzeba było sobie poczytać co naród wypisuje i jaki jest jego stosunek do np. zatrzymanych w Szwecji ekologów.

    OdpowiedzUsuń
  20. To ten sam naród, który po wywaleniu w lesie bagażnika śmieci leci na najbliższe forum napisać, że ekolodzy lasu nie sprzątają? Ten sam co to ryczy w niebogłosy, że Rospudę należy betonować a do Greenpeace'u ma pretensje o to, że dość protestuje przeciwko rurociągowi Nord Stream? Jeśli o takich reprezentantach narodu mówisz, to w niczym się oni nie różnią od naszego interlokutora od naukowego terroryzmu, pana co opowiada o Wajraku że o kulawej nóżce żubra za 40 tysięcy honorarium napisał czy innym panu z nadleśnictwa co to chodził i ludowi opowiadał, że Janusza Korbela to na taczkach z Beskidu Bielskiego wywieźli.

    OdpowiedzUsuń