23 grudnia 2015

„Wilki” – spotkanie autorskie z Adamem Wajrakiem

W niedzielę, 20 grudnia br. w klubokawiarni „Walizka” w Białowieży Adam Wajrak opowiadał licznie zebranym gościom o swoich spotkaniach z wilkami. Podpisywał też kolejną, ostatnio wydaną książkę pt. „Wilki”.
To książka o tym, żeby się nie bać wilków. Ja już się nie boję – powiedział Adam.
A gdyby otoczyła Cię cała wataha?– spytano.
Też nie, ponieważ mam wiedzę, że one nie napadają na ludzi. To nasza kultura wdrukowała nam strach przed nimi.
Kilka zdjęć z tego spotkania:



Rozmowa o wilkach przerodziła się w żywą dyskusję o Puszczy i niepokojących planach zmian obowiązującego w Nadleśnictwie Białowieża Planu Urządzania Lasu. Ten obowiązujący obecnie dokument pozwala (w latach 2012-2021) pozyskać nieco ponad 60 tys. metrów sześciennych drewna i to tylko w tym jednym puszczańskim nadleśnictwie. Teraz leśnicy chcą aneksem do tego planu podnieść limit wyrębu do ponad 300 tys. metrów.
Ten plan nie ma żadnego innego uzasadnienia, niż tylko polityczne i ekonomiczne – stwierdzili zebrani.
Adam dodał: umrę szczęśliwy, gdy żadne drzewo w Puszczy nie będzie miało prawa być wycięte, żadne zwierzę zabite i…jeszcze chciałbym niedźwiedzia w niej zobaczyć! 


Adam zrobił niemało świetnych zdjęć wilkom, ale marzy mu się jedno: sfotografować całą watahę, jak stoi nieruchomo i wygląda zza drzew. Trzymam kciuki Adamie, żeby w Nowym Roku Ci się udało!
B.H.C.

8 komentarzy:

  1. Proszę nie robić ludziom wody z mózgu. Aneks do planu jest spowodowany gradacją kornika, a nie planami zwiększenia wyrębu zdrowych drzew.

    Ciekawe zresztą co powiecie jak ten świerk, który teraz się wywali i zostanie w lesie, w przyszłym roku np. się zapali. A, już wiem, wtedy przywołacie ustawę o lasach i powiecie, że leśnicy nie zadbali o właściwą ochronę lasu i dopuścili do dewastacji ostatniego pierwotnego lasu na niżu europejskim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby las się nie palił najlepiej go całkiem wyciąć i profilaktycznie spalić w piecu, ewentualnie w kominku pod nadzorem strażaków, bo różnie bywa...

      Usuń
    2. Byłem w BPN . Tam nikt nigdy z kornikiem nie walczył. A świerki przepiękne. Wiem, że Park boli, bo takie brednie ucina z miejsca.

      Usuń
    3. Park nikogo nie boli, wręcz przeciwnie, bardzo dobrze, że jest. Pytanie czy cała Puszcza Białowieska ma być rezerwatem ścisłym jest czymś innym i warto by wreszcie zacząć o tym dyskutować merytorycznie. Natomiast zanim Pan(i) zacznie używać kolejnych epitetów, proszę łaskawie przyjąć do wiadomości, że wieloletnie obserwacje zmian składu gatunkowego w Białowieskim Parku Narodowym wykazują silną ekspansję graba, natomiast udział świerka spadł drastycznie. Fachowcy wiedzą o tym i nikt tego nie kwestionuje, bo pokazują to twarde dane. Proszę uprzejmie zapoznać się z badaniami profesora Brzezieckiego, w "Sylwanie" w tym roku był też artykuł R. Palucha, który to bardzo dobitnie pokazuje.

      Usuń
    4. Z wami nie ma o czym dyskutować, bo dyskusja sprowadza się do jednego, dawać kasę i nie zabraniać doić Puszczy.
      O tym, że świerk zdycha piszą na tym blogu o lat i że to naturalny proces. A wy ciągle swoje, trzeba wycinać świerka żeby ratować przed kornikiem (w domyśle - sprzedać i zarobić).
      A wyrżnijcie sobie całą tą Puszczę, będziemy do Łukaszenki jeździć zobaczyć prawdziwy las, a wam zastanie bieda i gołe pieńki. Zawsze tak kończy wieśniacka pazerność.

      Usuń
  2. Poprawiaczu przyrody, władco wszechrzeczy, wyluzuj proszę...

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie na tym polega problem, że trudno w przypadku Puszczy Białowieskiej o rzetelną dyskusję. Jak brakuje argumentów merytorycznych to się jedzie po emocjach i napuszcza media, które robią wodę z mózgu niezorientowanemu narodowi. Zakrzykiwanie oponentów, odsądzanie ich od czci i wiary, reductio ad absurdum i inne chwyty erystyczne nie są dialogiem. Póki nie przestaniecie uważać ludzi, którzy myślą inaczej niż Wy, za szkodników i/lub idiotów, to żadnej rozmowy rzeczywiście nie będzie.

    Z Łukaszenką to akurat argument jak kulą w płot. Po białoruskiej stronie w Puszczy Białowieskiej gradacja (niezwalczana) była jakiś czas temu, teraz już niewiele z tamtych świerczyn zostało. Widziałem to osobiście, widok nie był zachęcający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyganiał kocioł garnkowi.
      Widzę, że syndrom oblężonej twierdzy już się robi, ale nie ma czego tak się bać, na razie „zwyciężyli” zwolennicy traktowania Puszczy Białowieskiej, jako zwykłego gospodarczego lasu. Już nowa władzunia zasiedla wszystkie szczeble hierarchii. Spokojnie już rąbiecie i za chwilę wywieziecie te pożądane kubiki i kaska, premie znajdą się jedynie słusznych kieszeniach. Powiększenia parku narodowego nie będzie – wyluzujta, chociaż w święta :)
      Niewiele świerczyn zostało, bo to gatunek w Puszczy wymierający, pisali tu o tym ze 100 razy, a ten plecie znowu swoje. Pseudoekologom nie zależy na świerku ani na grabie czy innym konkretnym gatunku, ale na Puszczy jako pewnym, zupełnie unikatowym w Europie, samoregulującym systemie naturalnym, który powinien być w całości chroniony jako park narodowy.
      Ale mi tam wisi, rżnijcie i polujcie do woli, zamieńcie ten wyjątkowy las w kurnik i ugory. Staniecie się kolejnym biednym i zapyziałym regionem wschodniej Polski, który niczym się nie wyróżnia. Nic ta mapka GUS-u z kolejnego wpisu was nie nauczyła?

      Usuń