14 maja 2020

Maj w Puszczy

Puszcza Białowieska jest piękna każdego dnia. To nie przesada, nasza Puszcza taka jest - tajemnicza, zmienna, mroczna, niedostępna, trudna do przebycia, skrywająca mnóstwo tajemnic. Maj to właśnie ta pora, kiedy Puszcza niemal niepostrzeżenie zmienia swoje szaty z wiosennych na letnie.  W koronach drzew gęstnieje od rozwijających się liści, do dna lasu dociera coraz mniej światła. Wiosenne kwiaty - geofity kończą okres wegetacji, pąki zasypiają i kryją się w kryptach - podziemnych częściach rośliny,  ukryte będą czekać do kolejnej wiosny.
W maju kwitnie jeden z ostatnich geofitów - czosnek niedźwiedzi. W miejscach występowania rośliny runo bieli się  od czosnkowych kwiatów. W powietrzu rozchodzi się intensywny aromat.
Jeszcze chwila a miejsce czosnku zajmą pokrzywy, paprocie, czyściec leśny. Kończy się aspekt wiosenny w Puszczy i zaczyna letni. Dno lasu pokryją rośliny zielne cieniolubne, które dobrze czują się w półmroku.

Ptaki, które doczekały się  potomstwa  ciężko pracują wychowując pisklęta. Z dziupli dochodzą głośne wołania ptasich dzieci ciągle głodnych. Rodzice uwijają się w koronach drzew zbierając z liści gąsienice lub rozkuwają martwe kłody drzew i tam poszukują larw. Posiadanie dzieci to wielka odpowiedzialność i ciężka praca. Na szczęście Puszcza dba o swoich mieszkańców, jedzenia w niej dostatek.


Maj w Puszczy jest wyjątkowy, wybucha świeżą zielenią, ptasim gwarem, zapachem czosnku. I czegóż chcieć więcej, wystarczy być w Puszczy.
Lucyna Żłobin

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentarze są moderowane, pojawią się za jakiś czas – po akceptacji.