21 listopada 2012

Puszcza z lotu ptaka

Prezentujemy tym razem widok Puszczy z koron drzew/ z lotu ptaka. Zdjęcia wykonał Adam Bohdan podczas transplantacji granicznika tarczowego, dla którego Puszcza Białowieska stanowi ostatnie miejsce występowania na Niżu Europejskim. Zdjęcia zostały wykonane w rezerwacie Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej, między osadą Zwierzyniec a wsią Budy. Przy okazji widać zachodzącą regenerację lasu po objęciu go ochroną rezerwatową.





i jeszcze na koniec zdjęcie już z poziomu ziemi, ze śladami po gospodarce, z niedawnych czasów przed rezerwatem. Dąb miał średnicę 185 cm (człowiek stojący w dębie ma 2m wys).Oddział 392D 


.

19 komentarzy:

  1. przeciwnicy ochrony opowiadają, że z powodu ochrony, żeby puszcza się odrodziła trzeba będzie czekać 700 lat. Na takie dęby wycięte w ramach gospodarki trzeba będzie faktycznie czekać kilkaset lat.

    OdpowiedzUsuń
  2. A Pan łowczy z Hajnówki w TV Trwam mówił, że dzięki leśnikom w Puszczy zachowały się stare dęby.

    Fakt, trochę się zachowało, ale ile by ich było gdyby leśnicy nie pomagali im się zachować : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Błagam, tylko nie "łowczy"!Ten pan jest leśniczym do spraw łowieckich.
    Bardzo mi się podoba sformułowanie: "ile by ich było gdyby leśnicy nie pomagali im się zachować" - dowcipne i trafione w "10".

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesuje mnie jak zostały zrobione zdjecia z "lotu ptaka" nad rezerwatem ścisłym.To bardzo ciekawe zdjęcia może z tego da się zrobić stałą zasadę dokumentacji zmian??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie tu jest napisane, ze to "rezerwat ścisły"...?

      Usuń
  5. Z inicjatywy lokalnej społeczności prezydent uchwalił następujące prawa:
    • prawo do trwałości procesów naturalnych niezależnie od
    wszelkiej interwencji ludzkiej
    • prawo do czystej wody i powietrza
    • prawo do bycia wolną od zanieczyszczeń
    • prawo do zróżnicowania i do nie-modyfikacji komórkowej i
    genetycznej
    • prawo natury do bycia poza wpływem oddziaływań projektów
    infrastrukturalnych czy rozwojowych, które mogłyby zakłócić
    równowagę ekosystemów czy miejscowych populacji.

    Gdzie? Też na "B" ale nie w Białowieży tylko w Boliwii (Ley de Derechos de la Madre Tierra ) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. e tam, nie ma prawa do tego by umierać naturalnie : (

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy w HCVF 3.1 można prowadzić sanitarną rębnie gniazdową 100-120 letniego świerka zaatakowanego szkodnikiem, nie zachowując ponadto strefy buforowej od sąsiedniego płatu brzeziny bagiennej?
    Pomóżcie.
    AG

    OdpowiedzUsuń
  8. "transplantacja granicznika tarczowego" - a na polski to jak to będzie ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na polski to będzie przeniesienie plech tegoż gatunku na żyjące drzewa, ponieważ niemal wszystkie dotychczas znalezione w Puszczy plechy granicznika tarczowego porastały wykroty jesionowe, gdzie zamierały, były zjadane, w najlepszym przypadku odpadały po pewnym czasie z korą.
      Doskonale wiemy jaka jest sytuacja z jesionem, postanowiliśmy więc sprawdzić czy granicznik tarczowy przetrwa na innych gatunkach drzew.
      Takie udane działania odnośnie granicznika tarczowego były podejmowane w Anglii, natomiast w Polsce przenoszony był granicznik płucnik przez A. Rysia.
      W tym przypadku również większość transplantów "przyjęła się" na zastępczych drzewach.

      Adam Bohdan

      Usuń
  9. Posianie grzyba który jest rzadko spotykany tam gdzie go nie ma, chyba :)

    Po Polsku?
    Co to jest HCVF 3.1 każdy powinien wiedzieć. Siedliska leśne o randze skrajnie rzadkich i zanikających. Co to wycinka suchych świerków z kornikiem w środku- też wiemy.
    Pytanie czy tak można w tych siedliskach. Czy Nadleśnictwo nie naraża się na utratę certyfikatu FSC- Forest Stewardship Council? Pytam bo znacie to z autopsji. Czyli z Puszczy Białowieskiej.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg dokumentu z 2006 roku należy takie siedliska wyłączyć z gospodarowania:
      http://pl.fsc.org/files/Definicje_HCVF_w_Polsce.pdf

      W ostatniej wersji wskaźników i zasad FSC jest to znacznie bardziej rozmyte:

      /.../Zasada zapobiegania zawsze jest wiodącą w procesie podejmowania decyzji/..../ Plan urządzenia lasu zawiera konkretne wskazania, gwarantujące zachowanie i/lub poprawę określonych
      walorów lasów o szcze-gólnej wartości ochro-nnej, w myśl zasady zapobiegania/.../

      Decydujący wydaje się wiec być zapis w PULu. Znając podejście BULowców rewelacji nie należy się spodziewać.
      W Puszczy BULowcy np ostatnio stwierdzili, że ochrona starych borów zaszkodzi włochatce (sic!).

      W Puszczy utrata certyfikatu wynikała z uznania nadleśnictw puszczańskich za trudnego klienta,
      a co za tym poszło wywindowania ceny za audyty.
      Wcześniej uwagi typu cięcia w HCVF były sukcesywnie olewane przez audytorów.

      W innych nadleśnictwach nie spodziewałbym się utraty certyfikatu, co najwyżej ujęcia w raporcie z audytu Poleceń Działań Korygujących - PDK (które powinny być skorygowane do następnego audytu), co nie znaczy, że nie należy takich rzeczy dokumentować i zgłaszać audytorom.

      Jednak gdy Puszcza miała certyfikat przedostatnim razem został on utracony właśnie głownie ze względu na cięcia w rezerwatach i innych HCVF.

      Tak naprawdę wszystko zależy od firm audytujących, które z kolei są zależne od LP, bo to one płacą za audyty...





      Usuń
  10. A co ma tutaj do powiedzenia RDOŚ. Zdaje się że potrzebna jest też zgoda z ich strony. Jeśli jej nie ma a Nadleśnictwo wycina zaatakowane szkodnikiem świerki to czy łamie prawo?
    Wycinek z tabeli:
    "Zestawienie zadań gospodarczych w lasach HCVF planowanych do wykonania w 2011 roku w Nadleśnictwie"
    W kolumnie UWAGI:
    Poza okresem obowiązywania strefy lub za zgodą RDOŚ

    AG




    OdpowiedzUsuń
  11. a tu jest więcej o graniczniku tarczowym w puszczy:

    http://www.ib-pan.krakow.pl/pubs-pdf/Acta%20Mycologica/2012/am47_a109-119.pdf

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach ci źli leśnicy. Możecie narzekać na Lasy Państwowe, ale zdajcie sobie sprawę z tego, że tylko dzięki LP mamy jeszcze te lasy i możliwość swobodnego poruszania się po nich. Jestem leśnikiem, ale też razi mnie widok potężnych pni po ściętych drzewach czy zrębów wiwlkopowierzchniowych. Tabliczek "Teren prywatny wstęp wzbroniony" nie znoszę, chociaż własność prywatna rzecz święta. Czy nie lepiej mieć jednego "wroga" w postaci Skarbu Państwa LP niż stu prywatnych właścicieli? ;) Pozdrawiam miłośników Puszczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcia człowieka stojącego w pniu - czy to nie jest przypadkiem tak że ten dąb musiał być martwy, skoro jest pusty w środku? a skoro był martwy to dlaczego? Przecież dziurawy dąb nie nadaje się na surowiec...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie, nie jest tak, zwłaszcza z dębami, te najstarsze są często puste w środku, a mimo to żywe. Na surowiec nadaje się reszta dębu i pewnie dlatego ktoś go wyrżnął dla zysku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tego co wiem na podstawie filmów dokumentalnych czy to o Amazonii czy Polskich lasach. Oraz ze znajomości technik obróbki drewna to taki dąb nie nadaje się na drewno jedynie ewentualnie na opał, z tym, że wartość energetyczna takiego pnia również jest znikoma. zostają gałęzie, które można na opał wykorzystać i teraz pytanie czy to się opłaca, bo z takiego drzewa nie da się ściąć maszynowo trzeba to robić ręcznie i podzielić na mniejsze fragmenty tak aby dało się go przetransportować - wymaga to dużo pracy, a efekt ekonomiczny znikomy. Bardziej prawdopodobne, że ktoś się podjął jego ścięcia ze względu na bezpieczeństwo pożarowe lub ludzi…

      Usuń
    2. Dąb na opał to świętokradztwo, tyle kasy z dymem, mój boże! :)

      Usuń