14 lipca 2010

Białowieskie bajdy Ech Leśnych

W lipcowych "Echach Leśnych" Andrzej Kwiatkowski napisał artykuł "Białowieskie bajdy", który to tytuł jak ulał pasuje do treści tegoż artykułu.
Autor pisze m.in., że planowane na ten rok pozyskanie wynosi jedynie 110 tys m3, a dalej, że "cięcia odnowieniowe wykonywane są w rozmiarze 0,5 m sześc. na hektar, a to oznacza, że wycina się przeciętnie jedno większe drzewo na dwóch hektarach powierzchni leśnej. Dla porównania: zbliżoną wielkość masy drzewnej pozyskuje BPN w ramach zabiegów ochronnych - 0,4 m". Chciałoby się skomentować - jak zwykł to czynić nasz ulubiony adwersarz - pod hasłem "trochę matematyki" :). Otóż, jak by nie liczyć planowane 110 tys m3 na pow. 40 tys ha zagospodarowanej części puszczy daje 2,75 m3/ha, a nie jak
pisze Andrzej Kwiatkowski 0,5 m3 /ha. Natomiast jeśli chodzi o BPN, to w zeszłym roku (2009) pozyskanie przedstawiało się następująco: ochrona czynna: 105,85 m3 ochrona krajobrazowa (OHŻ i Park Pałacowy) 158,07 m3 łącznie dało to pozyskanie w wysokości: 263,92 m3 czyli pozyskanie wyniosło 4438,20+353,32 ha/263,92 m3 = 0,055 m3/ha, a dokładniej to w ochronie czynnej: 0,024 m3/ha, a w ochronie krajobrazowej
2,23 m3/ha (tu chodzi głownie o bezpieczeństwo żubrów na niewielkiej powierzchni OHŻ). Dla ciekawskich: w roku poprzednim pozyskanie wyniosło 262,69 m3/ha
Dla Ech Leśnych 0,4 = 0,05 ??

8 komentarzy:

  1. Powierzchnia ogólna Nadleśnictw Puszczy Białowieskiej wg stanu na 1 stycznia 2010r. wynosi
    52 667, 03 ha, w tym powierzchnia leśna 50 660,82 ha.
    odjąć "LASY REZERWATOWE - na terenie lasów zagospodarowanych Puszczy Białowieskiej ochroną
    konserwatorską objęto 21 rezerwatów przyrody na powierzchni 12 047,52 ha"
    odjąć lasy ochronne "Aktualnie zgodnie z Decyzjami Ministra Środowiska do lasów ochronnych zakwalifikowano18397,62 ha"

    więc pozostają nam "LASY GOSPODARCZE – Aktualnie do tej grupy zaliczono pozostałe 27 743,23 ha."

    czyli pozyskanie wynosi około 3,60 m3/ha, bo przecież w lasach ochronnych pozyskanie jest bardzo ograniczone, prawda Panowie Leśnicy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam propozycję dla Lasów Państwowych, skoro nie zarabiają na cięciu Puszczy, tylko dopłacają 5 mln rocznie ,to po co się tak męczyć? Drogie LP-nie tnijcie, i nie dopłacajcie!

    OdpowiedzUsuń
  3. no cóż, duma zawodowa kosztuje, w tym przypadku 5 mln zł rocznie, ale przecież bycie Leśnikiem to jest powód do dumy... a to w końcu "firma stawia"...
    a tak naprawdę to są pieniądze, o jakie zmniejszony jest dochód wykazywany przez PGL LP, więc mniej jest odprowadzane do Skarbu Państwa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłbyś coś więcej na ten temat powiedzieć? Lasy zarabiają czy nie zarabiają? bo już nic nie rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaraz...zaraz... Lasy Państwowe niczego nie odprowadzają do Skarbu Państwa. Przynajmniej bezpośrednio. Wszystko zostaje w garnuszku LP.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tam pan Kwiatkowski więcej bzdur wypisuje. Np. jego zdaniem etat w LKP wynosi 300 tysięcy kubików. W tej sytuacji łatwo rysować mu obraz łaskawych lesników, którzy wykorzystują go zaledwie w 35 procentach. Tymczasem prawda jest taka, że atat wynosi niecałe 150 tysięcy kubików a zeszłoroczne pozyskanie ponad 120. Czyli tną niemalże pod górną granicę.
    Fajnie też brzmią bajania na temat Bluesa Żubra i gróźb karalnych jakie padły pod adresem A. Bohdana ze strony jednego z pracowników leśnych. Albo pan Kwiatkowski nie czytał komiksu, albo czytał go nader wybiórczo, odrzucając te treści które mu nie pasowały. Bo co do zajścia z groźbami karalnymi to ewidentnie nie ma pojęcia o czym pisze. Co jest o tyle żenujące, że cała sprawa była powielokroć wałkowana medialnie, więc przebieg zajścia jest doskonale znany.
    Co do braku udziału Lasów w negocjacjach: to po jaką cholerę komisja senacka zapraszała do Białowieży Pigana i Ziemblickiego. Czy panu Kwiatkowskiego nie są znane wypowiedzi obu dyrektorów jakie padły podczas tego spotkania? To dość dziwne, bo było dostępne w prasie, m.in. Porannym i Współczesnej. Zwłaszcza dyrektor Ziemblicki mówił jasno, że on się na park nie zgadza.
    Reasumując: albo pan Kwiatkowski jest cynicznym propagandzistą, który bezwzględnie kłamie w celu oszukania czytelników, albo jest klasycznym leninowskim pożytecznym idotą Lasów Państwowych.
    Żenujące w tym wszystkim jest to, że ten stek bzdur ukazał się w Echach Leśnych, więc gazetce wydawanej za publiczne pieniądze i promowanej przez GDLP

    OdpowiedzUsuń
  7. "Żenujące w tym wszystkim jest to, że ten stek bzdur ukazał się w Echach Leśnych, więc gazetce wydawanej za publiczne pieniądze i promowanej przez GDLP"

    I to nad tym powinien się pochylić minister Kraszewski, biorąc swoją trzódkę za mordę. Bo coś mu podwładni zaczynają nieźle brykać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę inny wątek i nie bezpośrednio o Puszczy, ale minister mógłby się pochylić i nad gospodarką leśną i łowiecką, ale czy myśliwy może to uczynić?
    http://www.rp.pl/artykul/508405_Bezkarne_lowy__za_miliony_.html

    OdpowiedzUsuń