16 lutego 2016

Lokalsi dla Puszczy

Mieszkańcy powiatu hajnowskiego, w sporach wokół ochrony Puszczy Białowieskiej, do tej pory postrzegani byli jako ci, którzy jednoznacznie opowiadają się po stronie polityki Lasów Państwowych.
Z przyczepy traktora głosem „Santy” krzyczeli, że ochrona Puszczy negatywnie wpłynie na ich dobrobyt. Czy robili to z własnej woli, czy z inspiracji leśników – nie wiadomo. Pewne było jedno – to, że mieszkańcy są przeciwko ochronie lub raczej za specyficznie pojętą ochroną – przez wycinkę, co budziło wielkie zdumienie. Bo przecież tym, co przyciąga tutaj turystów (i ich pieniądze!) nie jest las gospodarczy, który wszyscy mają niedaleko siebie, ale właśnie dzika Puszcza, gdzie przyroda rządzi, a nie człowiek.
Teraz, po raz pierwszy w historii sporu, zabrzmiał głos lokalnych zwolenników prawdziwej ochrony puszczy – zawiązała się w regionie grupa mieszkańców, którzy są przeciwko wycince Puszczy Białowieskiej, a jednocześnie pragną, by lokalne władze samorządowe myślały racjonalnie o korzyściach dla regionu, a nie ulegały „leśniczej” demagogii. Mieszkańcy ci wyrazili pogląd, że wycinka Puszczy w żaden sposób nie przekłada się na ich dobrobyt, bo pieniądze z niej trafiają do Lasów Państwowych, a nie do mieszkańców i na ich potrzeby – szkoły, drogi itd. Ważną kwestią jest żądanie, by puszczańskie nadleśnictwa nie wywoziły „w Polskę” pozyskiwanego drewna z regionu, tylko przeznaczały je na lokalne potrzeby (obecna wycinka całkowicie by je zaspokoiła, gdyby się tym zasobem lepiej zarządzało). Kolejną pilną sprawą jest doprowadzenie gazu do wsi puszczańskich, co zmniejszy zapotrzebowanie na drewno.
Mieszkańcy założyli na Facebooku grupę pod nazwą „Lokalsi przeciwko wycince Puszczy Białowieskiej” i napisali pismo do pani premier Beaty Szydło ze swoimi postulatami. Zaczęli też zbieranie pod nim podpisów. W ciągu półtora tygodnia udało się ich zebrać ponad 400!
Świadczy to o tym, że nie wszyscy w regionie myślą tak, jak leśnicy, i że – być może – ich głosy były do tej pory skutecznie zagłuszane.
Przedstawiciele grupy wzięli także udział w Marszu Entów w Warszawie, gdzie mieli możliwość streścić publicznie swoje postulaty – wystąpienie przedstawicielki grupy w filmiku na początku wpisu.
Lokalsom życzymy powodzenia w ich misji!

Tym bardziej, że puszczańscy lokalsi są też wśród nas – Leszaków dla Puszczy :)

10 komentarzy:

  1. Wspaniale! Mam nadzieję, że Lokalsów będzie przybywać, że będziemy tworzyć świadome, otwarte na dialog społeczeństwo, które zamiast niszczyć, będzie chronić.

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Super dobra wiadomość. Mam nadzieje, że moi sąsiedzi otworzą oczy i zastanowią się, kogo zdanie popierali do tej pory i co z tego mają. Puszcza znana jest z tego, że jest taka jak jest a nie poukładana za sprawą leśników. My mieszkańcy uporządkowanej Puszczy nie chcemy, bo stanie się monotonna, bez wyrazu i straci swoją wyjątkowość.
    pozdrawiam
    lokals

    OdpowiedzUsuń
  3. ta grupa to parę osób i nie koniecznie miejscowi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, sami "spadochroniarze" i "nawołocz".
      Prawdziwy syn tej ziemi pluje na "pseudoekologów", chodzi w gumofilcach z siekierą na ramieniu i rżnie wszystko co na drzewo nie ucieka, a jak ucieknie to i owo drzewo zerżnie :)

      Usuń
  4. tu :
    http://www.lasy.gov.pl/informacje/aktualnosci/ograniczenie-ciec-w-puszczy-to-strzal-w-stope

    jest bardzo ciekawy wywiad z prof. Hilszczańskim, całkowicie neguje poglądy dr hab. Jaroszewicza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę zwrócić uwagę, kto i na czyje zlecenie przeprowadza ten wywiad. A także na to, co jest dla prof. Hilszczańskiego celem. To nie naturalna Puszcza z jej naturalnymi procesami, ale "pożądane" gatunki, "pożądana" struktura wiekowa drzewostanów i utrzymanie określonych gatunków roślin i zwierząt. A puszcza o charakterze naturalnym to zupełnie inna bajka. Tu przyroda ma rządzić, a ludzie jedynie podziwiać jej piękno i pokornie godzić się na wszelkie zmiany, odbywające się w sposób spontaniczny i naturalny. Niech ona sobie będzie wyspą, niech rośnie trzcinnik, niech zmieniają się występujące tu gatunki, nawet niech ten świerk wypadnie całkowicie i niech go zastąpi grab i leszczyna. Przyroda jest dynamiczna, zmienna, ale w jej niby-chaotyczności kryje się wielka mądrość i harmonia wszystkich gatunków, jakie się na nią składają. I niech się panu profesorowi nie wydaje, że jedynie człowiek (czytaj: pracownicy LP) może uratować Puszczę. Puszcza nie potrzebuje żadnej pomocy, poradzi sobie sama. Trzeba jej tylko na to pozwolić!
      PS. Żaden bartnik, żaden budnik i żadne zwierzę, które pasło się w Puszczy, nie zniszczyli tak bardzo jej naturalnego charakteru, jak LP przez niespełna 100 lat swojej działalności w niej.

      Usuń
    2. W tym wywiadzie Hilszczański zgodnie z intencjami rozmówcy zaprezentował klasyczny, arogancki antropocentryzm, powtórzył dokładnie to, co mówi Szyszko za każdym razem. Hilszczański, który być może jest specjalistą w zakresie wydajnych metod uprawy plantacji lasopodobnych (zwanych w Polsce lasami tyleż uporczywie co błędnie), nie potrafi inaczej o myśleć o lesie niż w kategoriach zysku i straty metrów sześciennych drewna. Jego (i jemu podobnych) koronny pseudo argument: „Puszcza Białowieska nie jest lasem naturalnym, bo od wieków była tu prowadzona gospodarka leśna” jest wręcz śmieszny. To mniej więcej tak jak argumentować, że skoro jakaś kobieta została dawno temu przemocą pozbawiona dziewictwa, to teraz już nie może decydować o wyborze partnera i w zasadzie każdy może ją „bzyknąć”, a stawanie w jej obronie przez osoby postronne jest głupie i niepoważne.
      Przy takim myśleniu Puszcza nigdy nie będzie miała żadnych szans na renaturalizację i zawsze będzie można ja rżnąć (dosłownie i w przenośni), przecież to tylko las gospodarczy z łaskawie wyznaczonymi niewielkimi rezerwatami, niczym dla Indian :)

      Usuń
    3. paraekolodzy chcą rezerwatu Indian w całej Puszczy Białowieskiej

      Usuń
  5. Swoi czy tutejsi jak zwał tak zwał pamiętajcie ostatni marsz w Hajnówce osób przyjezdnych. Zamiast chronić i bronić Puszczy Białowieskiej jako tego co było wokół nas zawsze i jest tak samo stare jak mogiłki gdzie są pochowani przodkowie, pozwolimy by została wycięta przez rząd w Warszawie. Starostwo i gminy powinny być za puszczą tak jak za lokalną tradycją ludową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na takie głosy czekamy. Bardzo mądre, refleksyjne i odwołujące się zarazem do naszej tradycji i historii. Szkoda tylko, że jeszcze ciągle z ukrycia, anonimowo. Ale za takie poparcie też dziękuję. W imieniu wszystkich którzy już zrozumieli, że nie ma innej drogi rozwoju.

      Usuń