30 stycznia 2016

Wczoraj opiętek – dzisiaj kornik, co jutro...?

W tym roku obchodzimy 10 rocznicę ataku opiętka na polskie lasy, warto przypomnieć co się wtedy działo:
Wczoraj kornik, dziś opiętek
„W czerwcu br. nadleśnictwo Hajnówka zwróciło się do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody w Białymstoku z wnioskiem o 'wyrażenie zgody na usuwanie w rezerwatach zasiedlonych przez opiętki drzew dębowych'. We wniosku czytamy, że leśnicy chcieli w ten sposób zapobiec gradacji opiętka oraz zamieraniu drzewostanów dębowych”.
A co się dzieje teraz:
Niech żyje opiętek, czyli głos w obronie Puszczy Białowieskiej
„Obecny bój o Puszczę Białowieską nie jest pierwszy. Już w przeszłości miały miejsce gradacje korników oraz zakusy niektórych leśników na powstrzymanie ich poprzez wycinanie drzew. W 2006 r. w puszczy pojawił się nowy 'wróg', w postaci opiętka, który tym razem atakował stare dęby. Jak wtedy stwierdził nadleśniczy Nadleśnictwa Hajnówka (wciąż nim jest, więc możecie sprawdzić na stronie nadleśnictwa, kto to taki): 'Dęby zasiedlone, ale starsze niż sto lat, umierają powoli w lesie. Nic z nimi nie możemy zrobić. Możemy tylko patrzeć na metry sześcienne drewna'.”

1 komentarz:

  1. dzieki za przypomnienie, nie chce mi się wierzyć, że to było tyle lat temu... w tym czasie z jednego z rezerwatów w P Knyszyńskiej wywieziono ponad 1500 dębów w ramach walki z opiętkiem http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2211,article,3916
    tak właśnie jeszcze nie tak dawno temu wyglądała ochrona lasów w rezerwatach, czym teraz szczycą się leśnicy
    AB

    OdpowiedzUsuń