29 kwietnia 2015

Konferencja prasowa PiS na temat Puszczy Białowieskiej




Dnia 27 kwietnia odbyła się krótka konferencja prasowa PiS, pod „skrzydłami” panów Szyszko i Bąka wystąpili na niej białowiescy samorządowcy, pani Laprus i panowie Kasprowicz, Gmiter i Zamojski. Tutaj można zobaczyć i odsłuchać wszystkie wystąpienia w całości, pod datą 27 kwietnia br.- link 

Mowa była o potrzebie powrotu do racjonalnej gospodarki, bo zdaniem grupy leśnicy nie mogą dzisiaj chronić puszczy z powodów decyzji podejmowanych przez polityków w Warszawie. Pan Gmiter ze stowarzyszenia „Santa-obrona Puszczy Białowieskiej” (przed ekologami?) pytał czy chcemy puszczy leżącej, czy puszczy stojącej? Chcąc by to lokalni leśnicy decydowali jak wycinać puszczę podkreślał, że za stan lasu odpowiada nadleśniczy a nie minister! W swoim wystąpieniu odpowiedzialnością za stan puszczy obarczył też UE gdzie „chcemy dotrzeć” – dodał. Podniósł też kwestię bezprawnego – jego zdaniem – usunięcia z pobocza szosy do Białowieży znaków „Santy”, mówiących o sabotażu, które miał zobaczyć prezydent Komorowski. Zdaniem p. Gmitera znaki Santy znalazły się na policji, bo ktoś przekroczył uprawnienia! Puszcza Białowieska przestaje istnieć a świerk wkrótce zginie całkowicie.


Z kolei wójt Białowieży p. Kasprowicz wspomniał o nakazie inwentaryzacji zasobów przyrodniczych i ochrony. Mówił, że brakuje drewna na opał i nie można rozbudowywać domów i inwestować w rozwój.
Dzisiejszy widok rezerwatu przyszosowego im. W. Szafera

Pani Laprus (wiceprzewodnicząca rady gminy) mówiła, że puszcza jest śmiertelnie zagrozona! Turyści są – jej zdaniem – bezgranicznie zdziwieni widokiem rezerwatu przyszosowego. Z jej słów dziennikarze usłyszeli, że w leżącym (w rezerwacie) drewnie żerują owady. Które „metr po metrze zjedzą puszczę”. Nie wolno walczyć z kornikiem, bo taki nakaz został wydany, zdaniem pani radnej, giną więc ekosystemy. Nikt nie dokonał badań martwego drewna! – apeluje pani radna i wspomina, że ma zamiar zaprosić tutaj Komisję Europejską. Ze smutkiem pani radna zauważyła, że pachnice i inne będą żyły, ale nie zdrowy las.
Przewodniczący rady gminy pan Zamojski cytuje pytanie turysty: „Kto do tego dopuścił?” Wyjaśnił, że ten proces się dopiero rozpoczął – rozpad drzewostanu i śmierć tysięcy hektarów lasu. Duża ilość materiału palnego stanowi realne zagrożenie pożarem. „Mówiąc o ochronie procesów nie chronimy nic” – skonstatował.

Konferencję zakończył pan Szyszko z PiS – jego zdaniem puszcza wzbudzała zachwyt, jako dziedzictwo miejscowej ludności, która ją sadziła, budowała drogi. Obecnie, zdaniem p. Szyszko – obraża się tych ludzi, poniża i niszczy.

26 komentarzy:

  1. Jacy śmiertelnie poważni! Czy PiS potrafi się uśmiechnąć? Jak mogli zachować takie kamienne twarze robiąc taki cyrk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z czego tu się śmiać!? Z tysiąca hektarów martwych drzewostanów?! Tu płakać trzeba!

      I gonić ekologistów na cztery wiatry oraz ich popleczników z Wawelskiej... i nie tylko

      Usuń
    2. no właśnie śmieszne jest to, że komuś drzewa, a dokładnie drewno przysłoniły las.

      Usuń
  2. deklinuje się Pana Gmitra, a nie Pana Gmitera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to nie jest takie oczywiste w przypadku nazwisk. Ruchome "e" w nazwiskach pochodzenia obcego niekoniecznie jest ruchome. Np. Kamel - Kamela a nie Kamla, ale Medek - Medka.. :) a Korbel? Chyba Korbela?

      Usuń
  3. Bardzo wiele mądrych słów padło na tej konferencji, szkoda że nikt się tą problematyką nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ interesuje! Najlepszy dowód, że piszemy o tym na naszym blogu! Co do oceny mądrości tych słów to pozwolimy sobie pomilczeć, bo by trzeba wyjaśnić co jest prawdą, co bliskie prawdzie, a co z prawdą się mija, a może potem policzyć procenty i odnieść to do całości, czyli 100% :). Oczywiście, w polityce chodzi o głosy a nie o wiedzę i fakty, więc dla polityków ważniejsze jest kto na tym zyska. Stąd i te egzotyczne sojusze dawnych komunistów, milicjantów z obecnymi narodowo-prawicowymi politykami brzydzącymi się komuną. Czyli stosunek do eksploatacji puszczy łączy ponad podziałami!

      Usuń
    2. Blog jest niszowy, interesuje się nim garstka ludzi. Poza tym jest tendencyjny i nietolerancyjny w stosunku do ludzi posiadających inne spojrzenie na Puszczę, tzn inne niż prezentowane przez darmozjadów NGO.

      Usuń
  4. Proponuję wyciąć Puszczę i posadzić od nowa las taki jaki się podoba ludziom. Co się będzie nam przyroda panoszyła...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko pierwsze zdjęcie oddaje tragizm rezerwatu im. Szafera, reszta przedstawia las liściasty -bez świerków.

    Poza tym, świeżo rozwijające się liście grabu zaczynają przysłaniać nie wygodną dla ekoterrorystów prawdę o cmentarzysku świerkowym w Puszczy, do którego powstania przyłożyli swoje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się las świerkowy nie podoba, bo pod świerkami jest brzydko i smutno a w lesie liściastym jest radośnie i pięknie i dużo więcej się dzieje. Cieszę się że przyroda tak ładnie zmienia las. Niech się przyroda panoszy!

      Usuń
  6. W zakładce "Publikacje" na pasku u góry naszego bloga można przeczytać naukowy artykuł "Kornik drukarz - gatunek kluczowy".

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam pytanie: czy w Puszczy Białowieskiej kiedykolwiek wprowadzono zakaz walki z kornikiem? Bo to wynika z opowiadań tych politycznych osobników. Rozumiem, że nie wywozi się drzew z rezerwatów, ale przecież większość puszczy to nie są rezerwaty. Będąc w marcu w Puszczy widziałem duże obszary martwych świerków w części gospodarczej, gdzie były i pułapki feromonowe i ślady po usuwaniu drzew trocinkowych i nic to nie dało. Ktoś tutaj chce wykorzystać wycofywanie się świerka dla politycznej propagandy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zakazy obowiązują od wielu lat - nie tylko w rezerwatach ale także w drzewostanach ponad stuletnich!
      Żeby zrozumieć to co dzieje się w Puszczy ze świerkiem trzeba poznać biologie kornika i nie tylko ...

      Usuń
    2. Anon z 14:44 - słabe to co piszesz: rezerwaty i drzewostany ponad stuletnie to mniejsza część puszczy, w dodatku zwykle grądy a nie bory świerkowe. Żeby zrozumieć co się dzieje w puszczy trzeba przeczytać np. artykuł o biologii kornika do którego odsyła admin. Wciskanie ludziom kitu, że świerk ginie z powodu ochrony najcenniejszych drzewostanów jest po prostu głupie.

      Usuń
  8. A ja sie pytam gdzie są dęby? W całej gospodarczej części puszczy widzi się setki pni po wyciętych drzewach? Czy ktoś za to odpowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dęby leżą na podłodze w Twoim przedszkolu, Twojej szkole podstawowej i średniej, na Twojej uczelni i być może w Twoim domu też. Odpowiadasz za to ?

      Usuń
    2. Chyba żartujesz! To jest czysty zysk Lasów Państwowych i główny cel działalności tej firmy.

      Usuń
    3. Ja bym raczej zadał pytanie gdzie jest kasa za te dęby, zwłaszcza te ukradzione - sprawców nigdy nie udaje się znaleźć. Faceta, który wywala worek śmieci leśny monitoring wyłapuje wnet, ale ciężkiego ciągnika z potężnymi pniami nie zauważa. Może to UFO-ki zabierają dębinę na parkiet w latającym spodku? :)

      Usuń
    4. I bardzo źle, że te piękne drzewa zostały przerobione na coś tak marnego - w moim domu nie ma drewna dębowego.

      Usuń
  9. Panie Ministrze Szyszko puszcza wzbudza zachwyt nie dla tego, że ktoś ja sadził czy pielęgnował, ale dlatego, że w odróżnieniu od innych lasów w Polsce pielęgnowana i sadzona była w znacznie mniejszym stopniu! Wiele osób z tego zdjęcia z dumą pokreślą, że mieszka w Puszczy Białowieskiej (ale czy ją zna?). Zastawiam się ile razy więcej obcowałem sam na sam z Puszczą od tych osób, poznając jej piękno od Topiła po Masiewo! 100 razy więcej, 500, 1000 tysiąc!!!! I podczas swoich puszczańskich peregrynacji nigdy żadnej z nich nie spotkałem na puszczańskim szlaku!!! (no chyba, że jadącą samochodem na trasie Białowieża-Hajnówka) . Dlatego nie ubierajmy już takie konferencje w górnolotne słowa miłości do Puszczy - walmy prosto z mostu, że chodzi o drewno, zarobek, czyli aspekt ekonomiczny - na którym naturalnie skorzystają niektórzy z mieszkańców regionu! I od razu pójdźmy za ciosem - po co właściwe ma istnieć taki rezerwa wzdłuż szosy Hajnówka-Białowieża, kiedy wjedzie tam ciężki sprzęt zdemoluje glebę, wywiezie uschnięte świerki ,a na to miejsce zasadzi się nowe drzewa! można go spokojnie zlikwidować i przestać się oszukiwać, że coś (właśnie co? ) się chroni - zapewne do kolejnej gradacji kornika!!! (obecnie za jego istnieniem przemawia ochrona procesów przyrodniczych!) Prawdziwy miłośnik Puszczy Białowieskiej - Tomasz Niechoda

    OdpowiedzUsuń
  10. ale to już było....
    Ciekawe czy Santa w tym roku wylegnie na drogę Białowieża - Hajnówka?
    Jeśli w tym roku nie dostali od LP dotacji na protesty to pewnie tych protestów nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że brak rżnięcia Puszczy kogoś bardzo boli :)
    Co ciekawe, są to te same środowiska polityczne, które wciąż oskarżają PO i Komorowskiego o chęć prywatyzacji lasów w celu ich wyrżnięcia właśnie. Zatem państwowe rżnięcie jest dobre, ale prywatne już nie. Z drugiej strony tych samych polityków z Warszawy oskarża się o niedopuszczanie do wyrębu pod pretekstem ochrony przyrody, co niszczy Puszczę. Wytłumaczy mi ktoś gdzie tu sens? Sądziłem, że odpowiedź na to pytanie znajdę oglądając rzeczoną konferencję, oto wrażenia:
    Konferencja zaczęła się wystąpieniem ex-ministra Szyszko, który rwie szaty, mówiąc o stracie wirtualnych 700 mln za martwe drewno, które ulega „deprecjacji” i dramacie miejscowej ludności, która „stworzyła te zasoby przyrodnicze”, a której się nie dopuszcza do „marnowanych” zasobów.
    Kolejny mówca właściwie jawnie wypowiada posłuszeństwo rządowi, który śmie wpływać na LP – a to już chyba nadaje się na donos do ABW :)
    Kolejny tekst o „grasującym szkodniku” korniku, wręcz mnie rozśmieszył, ale tylko do chwili, gdy nie usłyszałem, że walka z kornikiem polega na natychmiastowym pozyskaniu świerka. Wtedy dopiero zrozumiałem o co, tu chodzi: zalegalizować sobie jego wycinkę i zyski.
    Następnie padły mocne słowa ex-burmistrza Hajnówki o „sabotażu gospodarczym” i „cmentarzysku gnijącego drewna”, który poskarżył się jeszcze, że Puszczą zarządza jakaś UE, a nie nadleśniczy, który odpowiada za las. Było to wygłoszone z taką pasją, że od razu pożałowałem, że nadleśniczowie i gajowi nie rządzą UE, sporządziliby „Plan urządzenia UE” (na wzór planu urządzenia lasu) i od razu skończyłby się kryzys i problemy wszelakie :)
    Mimo tego pomstowania na UE ex-burmistrz za chwilę zaanonsował, że i tak pojedzie do Łuniji poskarżyć się na marnowanie lasu. W tym momencie już sądziłem, że osiągnięto szczyt nielogiczności, ale nie doceniłem referentów. Zażyli mnie dramatyczną informacją, że martwe drewno (podobno 4 mln m3) emituje dwutlenek węgla (co w domyśle szkodzi klimatowi), ale jakoś nie przyszło im do głowy, że to samo spalone drewno jeszcze szybciej trafi do atmosfery jako CO2. A postulat sprzedaży na opał marnującego się drewna padł na konferencji wielokrotnie.
    Kolejny mówca, pani Laprus, zaprezentowała imponująco chaotyczny strumień świadomości, ale za to dokonała epokowego odkrycia, że świerk tworzy swój ekosystem, a nie walcząc z kornikiem (którego wylęgarnią jest martwe drewno), niszczymy ten unikalny (nieznany nauce) ekosystem, co z kolei prowadzi do zagłady puszczy (powtórzone ze 3 razy).
    Przedostatnie wystąpienie, niejakiego Zamojskiego, rozpoczęło dramatyczne pytanie, zadawane ponoć przez turystów zaszokowanych stanem Puszczy – kto do tego dopuścił? Pan ten już dzisiaj widzi oczami wyobraźni śmierć lasu na tysiącach hektarów, smętne kikuty drzew, dramat turystów, którzy już nic nigdy nie zobaczą, chlip, chlip... A to wszystko przez „ochronę procesów”, która niczego nie chroni.
    Ex-minister Szyszko zakończył całą tę żenadę dramatycznym oskarżeniem o niszczenie miejscowej ludności – przez kogo konkretnie nie wiadomo, ale domyślam się, że chodzi o „okupantów” z Warszawy i UE.
    Krótko mówiąc, nie ma na co czekać, zagłada Puszczy, a zarazem miejscowej ludności już bliska. Czas zakładać partyzantkę i bronić lasu przed Łuniją, Warsiawką i eko-oszołomami. Szable w dłoń, kosy na sztorc, tak nam dopomóż Bóg!
    I tym sposobem kilku kolesi załatwiło się w 20 minut z ekologiczną wiedzą o funkcjonowaniu lasu żmudnie zdobywaną przez ok. 50 ostatnich lat na całym świecie. Gratulacje! Kiedy Nobel z biologii?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe co na to wszystko dyrektor RDLP w Białymstoku. W końcu Pan Zamojski jest jego pracownikiem, a z jego wystąpienia wynika, że całkowicie nie zgadza się z postępowaniem własnej firmy. Może czas zmienić pracę? Ale trochę szkoda będzie tych 100 tysięcy, które zarabia. http://bip.bialowieza.pl/files/sites/3062/bip_osoby/347/oswiadczenia/zamojski2014.pdf

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem turystą i taka Puszcza Białowieska z niewielką ingerencją człowieka bardzo mi się podoba. Lasów gospodarczych w Polsce jest pod dostatkiem. Skończcie dramatyzować z tym kornikiem,bo to już się nudne robi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od dawna należało by zlikwidować Nadleśnictwo Białowieża. A obecnych pracowników stworzyć Straż Parku. Od lat rżnięcie Mazurskie i północno Podlaskie bory. By dołożyć do tego burdelu zwanego Nadleśnictwem! Szok !!!!!

    OdpowiedzUsuń