7 października 2014

Prześwietlona Puszcza



Nocne przymrozki spowodowały, że mnóstwo liści leży na dnie lasu i podczas wiejącego od kilku dni wiatru ciągle w puszczy pada żółty deszcz. Ciszę po rykowisku wypełniał dzisiaj szum wiatru. Silne słońce, przy braku już wielu liści prześwietlało krajobraz. I takie chwile starałem się uchwycić na kilku zdjęciach. Tymczasem w dzisiejszej GW artykuł opisujący wcześniej wspominane na blogu wydarzenia












I na koniec jeszcze wątek bartny... Najstarsze puszczańskie artefakty, ślady po pracy bartników; tutaj wyżar: 

a tutaj jedyna barć z wiszącym obok śniotem (dębową przykrywką barci)

i inna ciekawostka, choć słabo widoczna: ciosno (znak bartnika) wycięte w starej sośnie i w znacznym stopniu zarośnięte

A na koniec fotografia listu, jaką przysłali uczestnicy letniego obozu w Białowieży, którzy z własnej inicjatywy wysłali list do ministra środowiska z oczekiwaniem, by nie zapominał o potrzebie objęcia całej Puszczy parkiem narodowym:





12 komentarzy:

  1. Wychodzi na to, że w tej Puszczy większa dzicz niż u Ruskich

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna inicjatywa z tym listem, Zamiast się cieszyć, że jest chwilowo małe pozyskanie w puszczy trzeba się dopominać parku narodowego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci wiedzą, czego Puszczy trzeba. "Chwilowe małe pozyskanie" nie ocali tego pięknego lasu. On może przetrwać tylko dzięki najwyższej formie ochrony, jaką jest park narodowy. Dziwne, że tego nie rozumiesz.

      Usuń
    2. puszcza jest w części zniekształcona, ta najwyzsza forma ochrony to zachowuje

      Usuń
  3. Dzieci wiedza co im Pani/Pan wciska.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rodziców tych dzieci też uważasz za debili, którzy dadzą sobą manipulować?
    A swoją drogą, czemu pomysł objęcia całej Puszczy parkiem narodowym tak Ci się nie podoba? Masz coś przeciwko parkom narodowym czy może według Ciebie Puszcza Białowieska na taki status nie zasługuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parki Narodowe to idotyczna insytucja. Juz sama nazwa na to wskazuje.
      Co to jest park ?. Jakies laweczki, wystrzyzona trawka.
      Co ma park do czynienia z okolica pelna zgnilego drzewa gdzie nie wolno walnac sie w trawke z gazeta wybrana zeby poczytac sobie jakichs warjactw ?. Nic.
      Dlaczego wiec "park" ?. Jeszcze "narodowy" na dodatek. Niemca i Ruskiego tam nie wpuszczac ?. Czy jak ?. Czy tez wyraz kompleksow ?. Bo oni czegos takiegos nie maja ?

      Juz samo okreslenie Swietego Miejsca jest - o ile ktos ma
      wiecej niz jedna szara komorke do dyspozycji - warte zastanowienia sie.

      Chociaz Parki Narodowe taaaak !!!!. Jak najbardziej. Ale tam gdzie sa potrzebne. Na przyklad w Lesie Kabackim. Ktory na nazwe Parku w pelni zasluguje.


      "Rodziców tych dzieci też uważasz za debili, którzy dadzą sobą manipulować?"


      Rodzice sie pod tym swistkiem, ktory Korbel tutaj prezentuje
      nie podpisali.

      serdecznie pozdrawiajac.....


      Usuń
    2. Ten "świstek" to list do ministra napisany wspólnie przez dzieci, przy akceptacji i pomocy ich rodziców - tak wynika z maila, do którego był załącznikiem. A co do dywagacji nad parkiem narodowym, to nawiązując jeszcze do poprzednich anonimowych komentarzy próbujących zafałszować historię (jak to zrobiono na pewnym pomniku w Białowieży) mały cytat: "W 1920 r. z inicjatywy W. Szafera Państwowa Komisja Ochrony Przyrody przy współudziale przedstawicieli ministerstw [...] opracowała projekt Parku Narodowego w Białowieży. W końcu 1921 r na tej podstawie z fragmentów Puszczy utworzono leśnictwo a następnie Nadleśnictwo Rezerwat", które z czasem nazwano parkiem narodowym, bo taka nazwa przyjęła się na świecie. Prawdziwym jego początkiem był w tym samym miejscu wytyczony park natury Hugo Conwentza, przez Lilpopa nazywany wówczas też słowem rezerwat. To jaką nazwę proponuje Anonim? "park" źle bo ławeczki.. no, coś w tym jest :).. "narodowy".. słabe.. Rezerwat Natury? :) Miłego dywagowania!

      Usuń
  5. Mam wrażenie, że to właśnie dzieci i ludzie młodzi w najmniejszym stopniu dają się manipulować i napuszczać. Obłuda i załatwianie swoich interesów z dziećmi za bardzo się nie udaje. Jeżeli jeszcze te dzieci i ich rodzice nie mają powiązań z lokalnymi interesami to proponuję spojrzeć na ich inicjatywę z czystym umysłem a nie węszyć wszędzie "wciskania" (każdy sądzi po sobie, a jak mawiają psycholodzy to się nazywa mechanizm "projekcji")
    Wczoraj mój przyjaciel, filozof i autor książek, filmów i artykułów o tym jak żyć w harmonii opowiedział mi jak to pewien "lokals" zagadnął go przedwczoraj pytaniem: "Ekolog?" Bo jak ekolog to miał dostać wp.... A w ogóle miał wracać do Warszawy. To skrajny przypadek ksenofobii i dzielenia ludzi ale w tej samej linii co sugerowanie, że się coś dzieciom "wciska". Moim zdaniem wciska to się tutaj od lat ludziom różne stereotypy, jak w goebbelsowskiej ulotce z roku 2000 tzw. "komitetu protestacyjnego ziemi hajnowskiej". I nie chcę grzebać w przeszłości ale tak jak trzeba ciągle przypominać holokaust, tak samo nigdy za mało pokazywania mechanizmów propagandy rodzących nienawiść. Dyskusji na temat parku narodowego i zasad jego funkcjonowania nie ma od lat, bo (przynajmniej lokalnie) korporacja sobie tego nie życzy a ludzie nie dostrzegają, że są rozgrywani w interesie korporacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo irytuje mnie mechaniczne przypisywanie innym swoich słabości, wad czy motywacji. Przykładowo wielu ludziom w głowie się nie mieści, że można pewne rzeczy robić nie z pobudek finansowych - taką postawę spotyka się nader często.

    Kloszard

    OdpowiedzUsuń
  7. Firma z Niemiec wystapila do Starostwa Powiatowego o pozwolenie na budowe 2 wiatrakow na polach wsi Teremiski pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń