1 kwietnia 2010

Drewna martwego jest za dużo w Puszczy?

Zdania na temat gospodarki w Puszczy są podzielone, dlatego krótko przypominamy spojrzenie na Puszczę ze strony LP. Podczas sympozjum zatytułowanego „Natura 2000 szanse i zagrożenia”, jakie odbyło się 26 marca, dyrektor RDLP w Białymstoku zwrócił uwagę zebranych leśników, że biorąc pod uwagę obszary chronione w Puszczy Białowieskiej, tj. BPN i rezerwaty „drewna martwego jest, w moim przekonaniu, ilość przekraczająca wszelkie normy”.
Dyrektor podejrzewa również, że ze względu na brak interwencji leśników w okresie rui kornika drukarza, po upływie obecnego roku w rezerwacie im. Władysława Szafera nie będzie już w ogóle świerka. Podczas swojego wystąpienia dyrektor zaapelował dość dramatycznie do naukowców leśnych słowami: „Co ma zrobić biedny leśnik, któremu wypada gospodarować, a natrafia z wszystkich stron na krytykę, a światli profesorowie nabrali wody w usta?”. Ten apel spotkał się z ogólną aprobatą i został nagrodzony brawami.
 Także inni uczestnicy konferencji wyrażali oburzenie na ukazujące się co tydzień w GW artykuły Adama Wajraka, poświęcone tylko wybranym gatunkom, traktując to jako zawężanie ochrony przyrody. Ktoś nawet powiedział, że „kto chroni jeden gatunek nie może nazywać się przyrodnikiem”. Niestety, podczas konferencji padały również zarzuty, że „oni” – czyli my – „z tego żyją” – czyli zarabiają krocie na przeszkadzaniu leśnikom (padały wielkie kwoty za "godzinę pracy ornitologa" itp.). Tutaj do chóru oskarżycieli przyłączył się również starosta hajnowski, który w darmowej „gazecie tutejszej” (to podtytuł) „Piśmie KULTUralnym” wydawanym w Hajnówce stwierdza: „potwierdziły się, niestety, moje przypuszczenia, że czasami działania ekologów nie są do końca bezinteresowne” (w odpowiedzi na pytanie dziennikarza o Adama Wajraka).

6 komentarzy:

  1. eee - a jakie są normy na ilość martwych drzew w lesie? Z tego co wiem - natura sama sobie te normy wyznacza, a leśnicy tworzą swoje (do 5 m3/km2). Więc Dyrektor się czepia, że natura rządząca się w rezerwatach i BPN - nie trzyma się norm leśników. Dobre! Jak ta natura śmie???

    No, i czepnę się jeszcze jednego - korniki mają co najwyżej rójkę. Ruja u ssaków występuje jedynie. Pomimo podobnego brzemienia - źródłosłów jest inny.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, cóż, o tej rui to cytat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to ruję bez komentarza zostwiam ;-)
    Ale ja też się machnęłam - te 5m3 to na 1 ha, a nie na 1 km2 mają wg norm przypadać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak sam dyrektor RDLP wygaduje takie frazesy, to ja się na prawdę zaczynam bać. Instytucja LP wydaje się być niereformowalna. Za dużo martwego drewna w BPN, trzeba skonstruować wehikuł czasu, cofnąć się o kilka tysięcy lat, i szybko poprawić stan rzeczy, bo przecież tam było za dużo martwego drewna, niezgodnie z normami. Może czas zacytować tych kilku światłych leśników, np prof Gutowskiego i wytłumaczyć tym pozostałym "made in PRL" leśnikom role martwego drewna w lesie.

    Adam trzymaj się, jesteśmy z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  5. A tak ciągnąć wątek naukowy, o jakich naukowcach mówił ten Pan, o naukowcach posadzę-urośnie-pozyskam leśnikach? Czy ten Pan nie czytał stanowiska Państwowej Rada Ochrony Przyrody w sprawie zwalczania kornika? Mogę podesłać linka..

    OdpowiedzUsuń
  6. Toczymy spór o bardzo podstawowe sprawy: czy liczy się tylko kasa, czy też jakieś inne wartości? Te inne można by przełożyć też na ekonomię, ale to nie jest łatwe. Puszcza jest wyjątkowa - świetnie nadaje się na poletko igrzysk o nasze wybory. Możemy gospodarować przyrodą, ale możemy wykazać się też pokorą i uczyć od niej. Czy to na pewno przyniesie większe zyski? To jest jedyne pytanie. Biedny leśnik musi gospodarować a tu mu "pseudoekolodzy" przeszkadzają. Nie unikniemy pytań filozoficznych, mamy (ludzie) takie środki, że możemy na swojej planecie prawie wszystko. Ale chyba przyroda ciągle może więcej (zawsze może nas trafić jakaś kometa). Nie ma sensu nam ludziom przyjmować postawy antyludzkie, ale w naszym wspólnym interesie jest ochrona bogactwa życia. Puszcza jest potrzebna ludziom, także z antropocentrycznej perspektywy. Bez dzikiej, wolnej przyrody (to bardzo antyleśne) nie ma "wolnej" natury człowieka. A to też można przeliczyć na pieniądze (co zresztą robią Amerykanie). Warto zachować dziką puszczę bo jest piękna!

    Janusz Korbel

    OdpowiedzUsuń