27 kwietnia 2010

Adam Wajrak o Puszczy

O tym jak wciąż się rąbie w Puszczy oraz
Link do artykułu o konsekwencji gospodarki w Puszczy dla dzięcioła trójpalczastego i przypomnienia o pisaniu protestów

7 komentarzy:

  1. Interesujące artykuły Panie Adamie, docenić wypada Pański kunszt pisarski. Gratuluję. A tak już z ciekawości zapytam, to Pan tylko bywa w tej Puszczy, czy tam mieszka? A pytam dlatego, bo jak rozumiem Pan też walczy w jej obronie i chce Pan powiększenia Parku. Bo jeśli Pan tam nie mieszka, to rozumiem, że dla Pana ważne są dzięcioły, ale czy w Pańskim umyśle jest miejsce dla człowieka, który tam jest obecny od dawien dawna? A obecność człowieka w tym nazwijmy go - krajobrazie wiąże się z różnymi potrzebami (tymi przyziemnymi również, drewno na opał mam na mysli) i to trzeba uwzględnić we wszystkich swoich poczynaniach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie dyrektor Pigan i Lasy Państwowe przyznały, że drzewa w Puszczy są wycinane z przyczyn ekonomicznych!

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Adamie, a skąd Pan weźmie drewno na płot, na więźbę, żerdzie na huśtawkę dla dzieci - z Żedni? czy z Bielska? dzięciołowi nic się nie stanie.. był i będzie w tej Puszczy, nawet w części lasów gospodarczych, które stanowią zaledwie ok. pewnie 1/3 Puszczy, reszta to rezerwaty.. w tym Lasy Naturalne ponad 8 tyś ha

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe masz wyliczenia. Bo jeżeli BPN zajmuje obecnie 17% Polskiej części Puszczy, a rezerwaty trochę ponad 20%, to jakim cudem wychodzi Tobie, że lasy gospodarcze to 30%, jeżeli jest ich ok. 2 razy więcej?

    OdpowiedzUsuń
  5. A liczebność dzięciołów, szczególnie białogrzbietego (bo odbyło się drugie jego liczenie w Puszczy, więc można mieć porównanie) spadła i to dość drastycznie. A prawo unijne bywa bardzo twarde...
    Skoro korzystamy ze środków UE, więc musimy respektować jej prawa. A już Rospuda pokazała, że jedno lekceważenie przepisów prawa w skali całego kraju, może mieć dla niego (dla całej Polski) poważne znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Red. Wajrak pisze o okresie lęgowym ptaków i rozbieżności między deklaracją GDLP a praktyką w puszczy. Komentarze o deskach na płot, huśtawce dla dzieci i drewno do pieca to zwykła propagandowa robota ludzi którym za to płacą, chyba, że ktoś już tak ma, że musi manipulować i pisać nieprawdę. Z wycinanych w puszczy 130 tys m3 rocznie większość wyjeżdża poza region. Każdy projekt ochrony puszczy zapewniał drewno na potrzeby lokalne. Niech się więc anonimowy z godz 9.02 nie martwi o huśtawki dla dzieci we wsiach puszczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech lepiej martwiący się o drewno na huśtawki napisze, jak duża część z pozyskiwanych w Puszczy 130 tysięcy metrów zostaje na miejscu.
    Ale pewnie nie napisze, bo wyszłoby na to, że jego troska jest mało szczera.

    OdpowiedzUsuń