10 lutego 2015

Czyżby dzik był koniem.... (trojańskim)?


Dzisiaj w południe grupa osób z różnych organizacji i regionów, poruszonych kuriozalnym zamiarem wystrzelania dzików na Podlasiu spotkała się pod Ministerstwem Rolnictwa i złożyła na ręce ministra, dw. Ministra Środowiska i Komisji Europejskiej stanowisko w tej sprawie. Oto najważniejsze fragmenty (nadesłane zdjęcia są autorstwa Hanny Skowrońskiej i Wojciecha Bartosa):


Szanowny Panie Ministrze,
Obiecał Pan rolnikom odstrzał wszystkich dzików w województwie podlaskim, aby powstrzymać afrykański pomór świń oraz szkody w plantacjach kukurydzy. Ten plan został następnie zdementowany przez Ministerstwo Środowiska. Problem jednak nie został rozwiązany, a biorąc pod uwagę skalę niezadowolenia rolników, odstrzał dzików będzie kontynuowany, a postulat odstrzału wszystkich dzików będzie z pewnością powracał. Dotychczas na Podlasiu odstrzelono blisko 9,4 tys. dzików – do końca marca ma zostać odstrzelonych łącznie ok. 12 tys. tych zwierząt, również ciężarnych loch, co wywołuje nawet sprzeciw niektórych myśliwych, ze względu na skrajnie niehumanitarny aspekt tej sprawy.
[...] Pragniemy zauważyć, że pomysł jest: (1) szkodliwy dla środowiska naturalnego (2) nieuzasadniony pod względem ekonomicznym i przyrodniczym, oraz niewykonalny (3) w obecnych uwarunkowaniach. Ponadto należy podkreślić, że istnieją alternatywne metody rozwiązania problemu (4) w szczególności zaprzestanie prowadzonego od lat, intensywnego dokarmiania dzików.

(1) Eksterminując dziki ze względu na szkody w kukurydzy zapomina się o szeregu ekologicznych i gospodarczych funkcji pełnionych przez ten gatunek:
- spulchnianie gleby, które ma pozytywny wpływ na naturalne odnawianie się lasu;
- konsumpcja padlinyi, co wpływa na podniesienie stanu sanitarnego lasu;
- rozsiewanie nasion i rozprzestrzenianie pędów roślin, w tym także i tych rzadkich i chronionych
- urozmaicanie przestrzennej struktury lasu;
- tępienie szkodników w drzewostanach jak pędraki czy licznie rozmnażające się gryzonie;
- tworzenie żerowisk dla ginących ptaków, na ochronę których Komisja Europejska wydaje miliony Euro, m.in. w ramach programów rolnośrodowiskowych lub projektów LIFE+;
[...] Korzyści płynące z aktywności dzików zdają się wielokrotnie przerastać straty ekonomiczne przez nie powodowane.

(2) Jak pokazuje przykład z Białorusi – podjęta próba odstrzału całości populacji dzika nie powstrzymała pomoru świń. Według raportu Komisji Europejskiej dokarmianie dzików i odstrzał może wręcz sprzyjać rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń (ASF). Stosowane metody nakierowane na powstrzymanie dyspersji wirusa ASF nie są więc adekwatne do zamierzonych celów – nie tylko nie działają, ale mogą przynieść skutek odmienny od oczekiwanego, tj. zwiększenie zasięgu występowania choroby.

(3) Postulat eksterminacji tego gatunku nie jest możliwy do wprowadzenia, ponieważ akcja musiałaby być prowadzona w obszarach chronionych – parkach i rezerwatach przyrody (na terenie województwa podlaskiego znajduje się 4 parki narodowe, w tym największy w Polsce – Biebrzański PN – o powierzchni prawie 60 000 ha). Zauważamy, że dokumenty planistyczne wspomnianych obszarów chronionych (zadania ochronne, plany ochrony) nie uwzględniają odstrzałów dzików, lub odstrzał dzików jest w nich wyraźnie limitowany. W związku z tym działanie to prowadzone w obrębie obszarów chronionych byłyby nielegalne. W przypadku planowanej eksterminacji regionalnej populacji luka w siedliskach szybko zostałaby wypełniona dzikami z sąsiednich krajów lub regionów.
(4) Masa karmy wykorzystywanej w Polsce w celu dokarmiania dzikich zwierząt przekracza ponad 100 000 ton rocznie. Do gospodarowania populacjami dzikich zwierząt podchodzi się obecnie tak, jak do intensywnej hodowli trzody chlewnej. Publikacje naukowe Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie podają, iż skala dokarmiania dzikich populacji łownych ssaków kopytnych jest olbrzymia. Dokarmianie zwierząt płodami rolnymi przyzwyczają je do pokarmu nie występującego w ich naturalnym środowisku, przyczyniając się do zmiany ich diety i sposobu zachowania. Kukurydza jest jednym z głównych produktów wykorzystywanych w tym celu. Przyzwyczajenie dzików do kukurydzy oraz powszechna dostępność jej upraw skutkuje coraz częstszymi i większymi szkodami w produkcji rolnej. Z przeprowadzonych badań wynika, że dokarmianie wspomaga rozmnażanie i wzrost populacji dzikich zwierząt, wpływając na ich wzrost ich zagęszczenia. Równolegle badania nie potwierdziły, że dokarmianie stanowi skuteczną metodę pozwalającą zapobiegać szkodom w uprawach rolnych i leśnych. Gwałtowny wzrost populacji dzików nie wynika jedynie z nadmiernej podaży pokarmu, ale znacznie bardziej skomplikowanych procesów skutkujących rozchwianiem gospodarki hormonalnej samic tego gatunku. Na kolbach i kłosach kukurydzy stwierdzono grzyby pleśniowe Fusarium graminearum wytwarzające mykotoksyny (zearalenon zwany również toksyną F2) stanowiące naturalny estrogen czyli płciowy hormon żeński. Hormon ten wpływa na cykl rozrodczy dzika, zwiększając płodność, wydłużając ruję oraz przyspieszając dojrzewanie płciowe młodych samic, co w konsekwencji powoduje gwałtowny wzrost liczebności dzików. Zatem szkody wyrządzane przez dziki i inne kopytne są wynikiem nieodpowiedzialnej i nieprzemyślanej gospodarki łowieckiej polegającej na karmieniu dzikich zwierząt tysiącami ton roślin, które za wyjątkiem ostatnich kilkudziesięciu lat, ewolucyjnie nigdy nie były ich pokarmem. Miażdżąca ilościowo wielkość myśliwskiego dokarmienia zwierzyny trafia na zasilane przez cały rok nęciska. Prosimy zauważyć też aspekt ekonomiczny realnej konkurencji pokarmowej zwierzyny w stosunku do człowieka w skali gospodarki rolnej całego kraju, jest tak mały, że aż pomijalny.

Reasumując, zwracamy się do Pana Ministra o:
- zaprzestanie popierania dalszego niehumanitarnego, pozbawionego podstaw merytorycznych i ekonomicznych odstrzału dzików w województwie podlaskim, gdyż populacja tego gatunku na tym obszarze została dostatecznie zredukowana w ostatnich miesiącach;
- udział w konsultacjach przygotowywanej obecnie ustawy Prawo łowieckie, która w nowym kształcie powinna wprowadzać całkowity zakaz dokarmiania zwierzyny łownej, obejmujący również wykładanie karmy w jakiejkolwiek postaci na nęciskach. Wprowadzenie takiego zakazu zmniejszy populację dzików w kraju, a co za tym idzie – ograniczy szkody powodowane przez ten gatunek. Polska powinna pójść za przykładem Niemiec, w których zasadniczo nie wolno dokarmiać, a jeśli już, to za specjalnym zezwoleniem rządów poszczególnych landów;
- podjęcie (wspólnie z Ministrem Środowiska) innych, doraźnych kroków, które zapobiegną dokarmianiu zwierząt w trakcie obecnie trwającej zimy;
- podjęcie kroków zmierzających do wdrożenia metod alternatywnych wobec odstrzału, jak stosowanie grodzeń elektrycznych.


Tymczasem z Międzynarodowej Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC otrzymaliśmy postulaty rolnicze z Komitetu Protestacyjnego  z  Zachodniopomorskiego.

 „Takie same postulaty mają rolnicy z całej Solidarności Rolników Indywidualnych... ale nie mogą się dostać z nimi do mediów. Wygląda na to, że KTOŚ OPRACOWAŁ STRATEGIĘ PODZIAŁU ROLNIKÓW WG   ZASADY DZIEL I RZĄDŹ... Prosimy  o  pomoc  w nagłośnieniu tych kluczowych postulatów, które są prawdziwym powodem protestów rolników. Są one ważne nie tylko dla rolników lecz dla wszystkich Polaków. Próby rozbicia jedności rolników między sobą oraz rolników i mieszkańców miast są podstawową strategią aby nie realizować załączonych postulatów” – piszą Jadwiga Łopata i JulianRose z ICPPC.

11 komentarzy:

  1. Ma sie odbyc w Sejmie glosowanie na temat podawania dzikom tabletek dzien po pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biskupi zaprotestują! :)

      Usuń
  2. Z tej "depopulacji" to już się każdy nabija a teraz się próbuje zamieść pod dywan.. Ale to powiedział polityk a nawet minister! http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/podlaskie-r%C3%B3%C5%BCne-%C5%9Brodowiska-sceptycznie-o-depopulacji-dzik%C3%B3w/ar-AA9cAfF

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się też wydaje, że skierowanie tego na dziki to po prostu manewr polityczny, żeby nie mówić o obrocie ziemią, zasadach sprzedaży produktów z małych gospodarstw czy GMO... Główne media są systemowe a protest rolników może w znacznej części dotyczyć krytyki systemu, więc się pisze o dzikach! A potem się dziwicie, że Szyszko łącząc obrót ziemią z zagrożeniem dla lasów zdobywa miliony podpisów w kościołach? Trzeba mówić o co chodzi na wsi a nie o dzikach

    OdpowiedzUsuń
  4. "całkowity zakaz dokarmiania zwierzyny łownej, obejmujący również wykładanie karmy w jakiejkolwiek postaci na nęciskach. Wprowadzenie takiego zakazu zmniejszy populację dzików w kraju, a co za tym idzie – ograniczy szkody powodowane przez ten gatunek."
    Ktoś, kto to napisał nie ma zielonego pojęcia o czym pisze. To właśnie nęciska śródleśne ograniczają penetrację chłopskich upraw rolniczych. Świnia to takie zwierzę, które szuka pożywienia gdy jest głodne, natomiast kiedy jest syte - poprostu śpi.....Ale jeśli zwyczaje dzika zna się tylko z "literatury", a widziało się go tylko na obrazku to efekt jest taki jak wyżej....

    „ Mnie się też wydaje, że skierowanie tego na dziki to po prostu manewr polityczny, żeby nie mówić o obrocie ziemią, zasadach sprzedaży produktów z małych gospodarstw czy GMO... Główne media są systemowe a protest rolników może w znacznej części dotyczyć krytyki systemu, więc się pisze o dzikach! A potem się dziwicie, że Szyszko łącząc obrót ziemią z zagrożeniem dla lasów zdobywa miliony podpisów w kościołach? Trzeba mówić o co chodzi na wsi a nie o dzikach”
    …..i właśnie TUTAJ jest „pies pogrzebany…”


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pasza na nęciska skąd się bierze, jak nie z upraw rolniczych? Napiszcie otwarcie, że chcecie masowo hodować włochate świnie w lesie na kiełbasy, a nie wieczne bredzenie o ochronie przyrody, rolników, grzybiarzy itp. Od ochrony upraw są płoty, a nie strzelby.

      Usuń
  5. Jak to wlasciwie rozumiec ?

    "Polska powinna pójść za przykładem Niemiec, w których zasadniczo nie wolno dokarmiać, a jeśli już, to za specjalnym zezwoleniem rządów poszczególnych landów;"

    W Niemczech zabija sie corocznie 580 000 do 640 000 dzikow bez dokarmiania, a u nas 170 000 do 200 000 z dokarmianiem.

    Ma tych dzikow przybyc ? Zeby jeszcze wiecej i u nas zabijano ?
    Czy o to chodzi z tym nasladowaniem ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Myśliwi nie pozwolą na wybicie jednego z głównych gatunków łownych. Także minister może sobie gadać. Chyba, że wyśle wojsko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bzdura. Mysliwi powinni byc dzis wdzieczni Zenonowi Kruczynskiemu i
    aktywistom z Ruchu Ludzie Przeciw Mysliwym, (panu Korbelowi tez),
    ze ci ocalili dla nich dziki. Przed zapedami zwyrodnialcow z Ministerstwa Rolnictwa. Zeby mieli do czego strzelac.
    W ramach odwdzieczenia sie za zaangazowanie na rzecz tych zwierzat
    mysliwi powinni raczej pomyslec o dostarczeniu jakiejs szynki
    lub porcji schabowych z dzika dla w/w , zamiast uprawiac samochwalstwo i stroic sie w cudze piorka.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Na kolbach i kłosach kukurydzy stwierdzono grzyby pleśniowe Fusarium graminearum wytwarzające mykotoksyny (zearalenon zwany również toksyną F2) stanowiące naturalny estrogen czyli płciowy hormon żeński. Hormon ten wpływa na cykl rozrodczy dzika, zwiększając płodność, wydłużając ruję oraz przyspieszając dojrzewanie płciowe młodych samic, co w konsekwencji powoduje gwałtowny wzrost liczebności dzików"

    Który geniÓsz na to wpadł?

    Zenek Kruczyński? Gaweł? Korbel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie, jak chcesz z czymś polemizować to najpierw się przedstaw a nie popisuj swoją arogancją. W oryginalnym piśmie wszystkie stwierdzenia poparte są odnośnikami do literatury fachowej. W tym przypadku piszą o tym: A.Pittet (2006), J.Grajewski (2006) a szczegółnie polecam: Pałubicki J., Grajewski J. Wpływ zasiewów kukurydzy na wzmożoną rozrodczość dziczych populacji, a problem odszkodowań łowieckich. 2010 i Jakimiuk E., Kuciel – Lisiecka G., Zwierzchowski W., Gajęcka M., Obremski K., Zielonka Ł., Sikorska – Wyszyńska E., Gajęcki M. 2006: Zmiany morfometryczne układu rozrodczego loszek podczas mikotoksykozy zearalenonowej, Med. Wet., 62(1), 99-102., polecam też Brać Łowiecką gdzie przynajmniej raz o tym było. Polemicuj z tymi autorami - na tym blogu nie podejmiemy dyskusji z anonimowym mądralą :)

      Usuń