20 czerwca 2011

Drzewa parku narodowego

Jutro podobno jest spotkanie lokalnych polityków z przedstawicielami ministerstwa. Będą rozmawiali o tym na co wydać pieniądze, żeby rozwijać region korzystając z marki Białowieży. A ja wróciłem niedawno z lasu. Prawdziwego lasu, czyli parku narodowego, który - zdaniem wójt Hajnówki przynosi nam wstyd, a zdaniem wielu lokalnych polityków i leśników jest obrazem degradacji przyrody. Gusty są różne. Dla mnie to najpiękniejszy fragment mojej ojczyzny. Czy kiedyś się spotkamy w swoich preferencjach? Skoro mam tę okazję chodzić codziennie po obszarze dziedzictwa ludzkości, to staram się dzielić tym co widzę. Oto dzisiejsza porcja zdjęć z raju, czyli jedynego miejsca gdzie człowiek nie broni przyrody przed przyrodą:






    A tutaj trochę wejdę na teren Tomka Niechody, ale warto pokazać jak wyglądają żywe drzewa w miejscu, gdzie nikt nie zwalcza "szkodników":
Ten klon ma obwód na wysokości 110 cm blisko 350 cm
Na tym zdjęciu widzimy jesiony. Bliższy ma obwód pnia cztery i pół metra!
A skoro w poprzednim poscie był wycięty świerk w lesie gospodarczym, to warto popatrzeć, jak wyglądają świerki w obszarze ochrony ścisłej - ten akurat mierzy 450 cm obwodu pnia...
a tutaj dwa olbrzymie świerki. Niestety, w części gospodarczej takich drzew już nie ma...
I jeszcze nadesłana fotka z części gospodarczej:

24 komentarze:

  1. owady leśne dzielą się na szkodliwe i nieszkodliwe :))) Co za kretynizm! To by napisali "szkodliwych dla plantacji" i miałoby sens

    OdpowiedzUsuń
  2. Janusz! - potężne te świerki ze zdjęci - ciekawe czy je znam? Super fotki! tomekniechoda

    OdpowiedzUsuń
  3. Przekręcasz Pan wypowiedzi Pani Wójt z Hajnówki, bo nie mówiła nigdy, że teraźniejszy Park Narodowy przynosi nam wstyd.
    Podobna wypowiedź natomiast, padła pod adresem rezerwatu krajobrazowego, który znajduje się pod opieką LP.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszyscy są od siebie zależni, skoro dane jest żyć owadom na tym świecie to znaczy że jak każde inne stworzenia mają swoją rolę - pokarm dla ptaków? A może też jakaś naturalna regulacja? Bo w końcu taki owad atakuje drzewo ono obumiera ale jest początkiem nowego życia.. Ludzie łatwo mówią o selekcji naturalnej i prawach przyrody w ramach biologii i nauk szkolnych ale nie umieją się pogodzić że to nie prawa książkowe ale z życia wokół nas - naszego życia i każdy jest w tym stadzie potrzebny tylko my nie zawsze potrafimy przyjąć to do wiadomości. Pozdrawiam i dziękuję za ten blog - tzn. - za te piękne zdjęcia z miejsca w którym nigdy nie byłam a chciała bym bo kocham je chociaż tylko ze zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  5. >Przekręcasz Pan wypowiedzi Pani Wójt z Hajnówki, bo nie mówiła nigdy, że teraźniejszy Park Narodowy przynosi nam wstyd.
    Podobna wypowiedź natomiast, padła pod adresem rezerwatu krajobrazowego< Być może nie padło słowo "wstyd" odnośnie BPN, nie zapamiętałem dokładnie tych słów, niemniej intencja była taka, jak napisałem - że Puszcza Białowieska jest piękna, ale NIE w parku narodowym tylko tam gdzie gospodarują leśnicy. Słowem mamy inne gusty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani wójt Hajnówki powiedziała ,,rezerwat ścisły gdzie drewno gnije, to jest przykry widok"

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie każdy gust jest gustem dojrzałym i wykształconym. Gust (jak uczą profesorowie na Akademii Sztuk Pięknych) podlega edukacji. Mówienie, że uprawa leśna jest ładniejsza od naturalnej starej puszczy jest przejawem niskiej kultury wizualnej, wrażliwości na piękno oraz braku zdolności odróżniania dobrej sztuki od kiczu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Za Wikipedia: "Za kicz są też często uważane dzieła pretendujące do nowatorstwa, których wartość jest kwestionowana przez współczesnych krytyków, stosujących do oceny normy swego czasu. Krytycy czasami miewają rację i tego rodzaju dzieła idą w zapomnienie jako grafomania. Czasem jednak, po latach, to co dawniej uważano za kicz może się okazać w oczach przyszłych pokoleń wartościową twórczością."
    [...]
    "Wreszcie, celowa kiczowatość bywa świadomie wykorzystywana przez wybitnych artystów, jako forma przekornej wypowiedzi, tworzonej na przekór "akademickim standardom", pokazująca, że sztafaż kultury masowej również może stanowić cenne tworzywo i że często zaliczanie czegoś do kiczu jest raczej wyrazem arogancji kulturowej niż obiektywną oceną artystyczną."

    A tak generalnie, to:
    "de gustibus non est disputandum", czyli:
    "gust nie podlega dyskusji; o gustach się nie dyskutuje".

    OdpowiedzUsuń
  9. Problem nie leży w kiczu czy gustach. Jeśli pada w odniesieniu do ścisłego określenie "degradacja przyrody", w dodatku z ust osób co się na tym znają jak świnia na gwiazdach (wójt Rygorowicz - rolnik, wójt Litwinowicz - ekonomista, pan Sawicki - właściciel tartaku, pan Poskrobko - technolog obróbki drewna), to to jest przerażające. Bo te osoby niestety, w myśl obowiązujących przepisów, mają prawo decydowania o czymś, o czym nie mają zielonego pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam!
    Znalazłem coś takiego:
    http://www.drewno.pl/artykuly/7853-Platforma+dialogu+bia%C5%82owieskiego.html
    czyżby szansa na dogadanie się? Czy taki chwyt marketingowy i znowu wyjdzie jak zwykle...
    Co myślicie?
    Bartek z Wrocławia

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie bardzo wiem o jakiej szansie piszesz Bartek? Jakie dogadanie się? Chodzi o dogadanie się, żeby skonsumować 2 mln przeznaczone na platformę w ramach listy indykatywnej? I dogadanie się kogo z kim, jakich uczestników? Wczorajsze spotkanie i obiad były pewnie finansowane z tych środków :).. Znam relację z ust prof. Tomasza Wesołowskiego, inne organizacje z koalicji na rzecz Puszczy nie były obecne z różnych powodów, a Towarzystwo Ochrony Krajobrazu już tym razem nie było zaproszone. Aha, był za to przedstawiciel PTOP Roman Kalski. Z relacji Tomasza wynika, że ponarzekano na ekologów, mówiono jak wyludnia się region i jak bardzo ludzie stracili pracę z powodu zmniejszenia pozyskania drewna w Puszczy (R. Kalski miał powiedzieć, że to dziwne, bo kiedy potrzebowali drwali do swojego projektu, nikt się nie zgłosił). Stanowisko TOK zarówno w sprawie tej platformy jak i platformy Cimoszewicza i Tyszkiewicza jest takie, że trzeba najpierw zrobić rzetelny plan dla regionu, a potem pozyskiwać środki na realizację tego planu. Nasycanie regionu pieniędzmi w ramach kampanii wyborczej, bez planu może przynieść niedobre konsekwencje. Opinie na temat obu platform były już na tym blogu prezentowane wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko zostało powiedziane.Czytaj Janusz K.powiedział.Amen!!!.

    OdpowiedzUsuń
  13. A już myślałem ze może jednak zgodzą się na powiększenie.. a znowu chodzi o kasę tylko niestety..
    No cóż, takie życie...
    A coś więcej wiadomo na temat zmiany ustawy o Parkach? Wiem, ze odłożono to do września, ale czy mylisz ze uda się im to uchwalić przed wyborami? Żeby samorządy nie miały prawa weta?
    Czytałem ostatnio artykuł dotyczący Jurajskiego Parku Narodowego.
    Na ostatnim spotkaniu 3 z 4 gmin powiedziało :NIE".
    Tylko ze to spotkanie było zorganizowane bardzo szybko podobno i bez konsultacji..
    Podobno wcześniej była zgoda na powiększenie, tylko MŚ nic z tym nie zrobiło i teraz się nie zgadzają..
    Naprawdę, jeśli nie zmienia tej cholernej ustawy to nigdy już chyba nie powstanie żaden nowy park narodowy w Polsce.

    A może mi ktoś wyjaśni, dlaczego MŚ i minister nie może do czasu powiększenia Parku na całą puszcze zrobić wszędzie REZERWATU? Skoro tak zależy im na ochronie mogliby to zrobić bez zgody gmin i samorządów nawet. I puszcza byłaby chroniona. Dlaczego tak się nie dzieje?

    Pozdrawiam
    Bartek z Wro :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Bo tu rządzi POLITYKA, Bartku! Tylko i wyłącznie polityka! Zbliżają się wybory, więc kandydaci próbują wysondować, czego się trzymać i które pomysły popierać. A najlepiej dziać w myśl przysłowia: "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek". Dopóki polityka będzie dominować nad ochroną przyrody, dopóty żadnych rozsądnych i dobrych dla tejże przyrody rozwiązań, spodziewać się nie należy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zajrzyjcie tutaj:
    http://www.mos.gov.pl/artykul/7_aktualnosci/15645_platforma_dialogu_bialowieskiego.html
    Krew mnie zalewa. Za co to mają Puszczańskie gminy mają dostawać od NFOŚ kasę na rozwój? Za weto dla poszerzenia Parku? Zatracano już inicjatywę dawnego ministra Nowickiego. Gminy puszczańskie olewają Puszczę a tak czy inaczej kasa do nich idzie...
    Czy tędy droga do ochrony Puszczy?
    Coś mi się wydaje, ze nie
    eko

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak "eko" mnie to po prostu obraża - dlaczego są jakieś wybrane gminy w Polsce, które za swojearoganckie i egoistyczne żądania mają jeszcze dostawac gratyfikacje? To co, gminy które nie mają w poblizu Puszczy są gorsze?

    OdpowiedzUsuń
  17. minister Nowicki to takie sympatyczne ple ple, ale żadnego sensownego działania, teraz mamy nowego ministra i populistyczne deklaracje. To my, ludzie z Polski mamy się domagać parku narodowego w puszczy - i tak ma być, bo wyjdziemy na ulicę i nie zagłosujemy na plastusiów bez jaj

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne te świerki, jesiony i klony ... śpieszmy się je fotografować bo tak szybko odchodzą, gdy legną, zostanie już tylko grab ... na całej połaci grab, grab, grab ...

    OdpowiedzUsuń
  19. Wy, leśnicy to jednak macie poważny problem, bo wszystko się przeciw wam uwzięło - albo szkodliwe owady, albo zabójczy kornik, a teraz jeszcze ten grab, który wszystko wykosi. Trzeba wycinać i sadzić! No i polować, bo jeszcze kopytne wszystko co leśnik posadzi zżerają. Straszne!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sz. P Anonimie z 10:17
    Ja tylko napisałem że miejsce onych "mamutów" zajmą graby, bo taka jest kolej rzeczy ... nie jest to ani dobrze ani źle, bo procesy naturalne nie podlegają ocenie (z ludzkiego punktu widzenia). Innym odartym z ładunku emocjonalnego ładunku stwierdzeniem jest fakt, że potem na siedliskach grądów spotkać je będzie można głównie poza PN (gdzie były wprowadzane sztucznie) i wszystko w tym temacie.
    Po co się irytować, jest tak i nie inaczej, trzeba mieć tego świadomość podejmując decyzje. Ludzie też mają prawo wiedzieć, że tak własnie się stanie. Atakowanie tych którzy o tym piszą chwały nie przynosi.
    Co do korników i świerków ... skończą się świerki w PN, skończą się i korniki, a z nimi trójpalczaste (ściślej pisząc załamanie populacji) .... klasyczny efekt motyla. Chyba że się we wszystkim mylę ... to proszę mnie wyprowadzić z błędu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja poproszę o wyjaśnienie dokładnie, jak to będzie z tym grabem, punkt po punkcie, cały proces, z uwzględnieniem cech poszczególnych gatunków drzew, i uwarunkowań środowiskowych, dzięki którym będzie tak a nie inaczej. NAUKOWO poproszę. Sorry, ale na wiarę takich tekstów tudzież proroctw nie przyjmuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. no i jakoś na razie nie ma tego wyjaśnienia - dlaczego wszędzie będzie grab? A i ja bardzo tego ciekawa jestem. Bo coś mi tu teoria autora z 10:50 wydaje sie za prosta, przecież od tysięcy lat ta "kolej rzeczy" działa w obszarze rezerwatu BPN i jakoś tej monokultury grabowej nie ma za to monokultury na powierzchniach po zrębach to w części gospodarczej są, aż serce boli...

    OdpowiedzUsuń
  23. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,9873446,Natura_2000__Setki_mld_na_cos__czego_ludzie_nie_akceptuja.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Metoda jak ze szkoleń biura propagandy PZPR. Najpierw krzyknęli bzdurę (grab panie będzie, od horyzontu po horyzont, jeśli leśnik go nie powstrzyma) a jak ktoś poprosił o podparcie się jakimś konkretem, to najpierw cisza a potem wrzutka nie dość że nie na temat, to jeszcze głupia i mijająca się znów z prawdą.

    OdpowiedzUsuń