4 marca 2017

Masowa wycinka dębów w Puszczy Białowieskiej


Po wycince drzew w miastach i komercyjnym odstrzale symbolu polskiej przyrody - żubra Minister Szyszko wyciąga ręce po dęby z Puszczy Białowieskiej - jej najbardziej rozpoznawalny (obok żubra) symbol. Oficjalnie w Puszczy trwa odbudowa siedlisk i walka z kornikiem. W rzeczywistości w jednym miejscu, w krótkim czasie leśnicy wycięli 100 dorodnych dębów. Wiek niektórych z nich przekracza 90 lat. Minister po raz kolejny mija się z prawdą.
W okolicy miejscowości Sacharewo koło Hajnówki leśne patrole Fundacji Dzika Polska odnalazły 100 wyciętych i przygotowanych do wywiezienia dębów. Wiek niektórych z nich przekraczał 90 lat. Kolejne drzewa są oznakowane do wycięcia.
Oficjalnie - według ministra - w Puszczy trwa rzekomo oczekiwana przez Komisję Europejską odbudowa zaniedbanych siedlisk przyrodniczych (polegająca na sadzeniu i ochronie dębów), walka z kornikiem oraz zabiegi mające na celu usuwanie drzew zagrażających użytkownikom dróg.
Pozyskania dorodnych dębów nie da się zaklasyfikować do żadnej z tych kategorii.
Wycięte dęby rosły na odpowiednim dla siebie siedlisku Lasu świeżego (grądu), niemal wszystkie były w dobrym stanie zdrowotnym, były oddalone od drogi, nie stwarzały zagrożenia dla użytkowników dróg czy też zagrożenia pożarowego. Płat grądu z którego pochodzą dęby nie został wymieniony w planie zadań ochronnych Natura 2000 jako wymagający przebudowy czy innej ingerencji leśnika, co potwierdza optymalny gatunkowy drzewostanu. Zgodnie z tym dokumentem gospodarka leśna i plantacyjna oraz użytkowanie lasów stanowią zagrożenie dla puszczańskich grądów. Co więcej - miejsca z których pozyskano drzewa znajdują się w strefie Światowego Obiektu Dziedzictwa UNESCO w której wycinka drzew jest zabroniona i jest to niezgodne z Planem Urządzania Lasu.
Wycinka dębów w dobrze zachowanych fragmentach Puszczańskich grądów koliduje z planem zadań ochronnych Natura 2000, łamie zobowiązania naszego kraju wobec Sekretariatu UNESCO i w znacznym stopniu obniża atrakcyjność przyrodniczą i turystyczną fragmentów Puszczy gospodarowanych przez Lasy Państwowe. W lasach mieszanych świeżych zgodnie z wytycznymi Natura 2000 powinny dominować właśnie dęby. Wycinka dębów nie miała więc żadnego uzasadnienia przyrodniczego, jej charakter jest czysto komercyjny - (Fundacja Dzika Polska).
Według nieoficjalnych informacji nadleśnictwa Puszczy Białowieskiej wystawiły na sprzedaż na portalach handlowych setki metrów sześciennych dębiny.
Kilka miesięcy temu leśne patrole znalazły w Nadleśnictwie Hajnówka kilka dębów w wieku 100 lat, wyciętych niezgodnie z planem urządzania lasu oraz niezgodnie z planem zadań ochronnych Natura 2000. Wyciętych, stuletnich dębów nie wykazano w raportach z pozyskania drewna.
Wycinka puszczańskich dębów wpisuje się w barbarzyńską politykę ministra Szyszko. Po odstrzale żubrów i masowej wycince drzew w miastach padają dęby w Puszczy Białowieskiej.
więcej informacji:
Adam Bohdan
Fundacja Dzika Polska
tel 532284313
adam.bohdan@wp.pl

4 komentarze:

  1. A co panowie naukowcy popierający ministra, szlochający nad zamieraniem dębu na rzecz grabu, powiedzą na te troskliwe zabiegi ochronne dębów??????????????????????

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze Hajnooowka Wood nie jest jeszcze rezerwatem scislym. Po drugie wyciecie tych jeszcze nieswietych drzew - jak donosza plantatorzy desek - mialo miejsce w drzewostanie nasiennym i jego celem bylo "przeswietlenie" starszego drzewostanu. Z punktu widzenia gospodarczego - racjonalnym. Tak jak racjonalnym jest zrobienie trumien z tych zwlok. O co sie wlasciwie rozchodzi jesli usunac wszystkie pszyrodnicze frazesy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ścinanie dorodnych dębów, żeby zakopywać je w ziemi w formie desek tworzących trumnę, to idiotyzm, a nie racjonalność.

      Usuń
  3. I tak to jest zgodzić się na "zarządzanie" państwowym lasem, lasem nas wszystkich, przez leśników. Nie dość, że tną najdorodniejsze drzewa to jeszcze dorabiają do tego niedorzeczne historyjki.

    OdpowiedzUsuń