11 maja 2016

„Dobra zmiana” w PROP

„W dniu 10 maja 2016 r. 32 spośród 39 dotychczasowych członków Państwowej Rady Ochrony Przyrody otrzymało drogą e-mailową list Ministra Środowiska z informacją o odwołaniu ze składu PROP. Odwołania otrzymali m.in. dotychczasowy przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady oraz przewodniczący 7 (spośród 8) komisji tematycznych.”
Cały tekst ze strony PROP >>
A tu uzasadnienie oraz nowy skład PROP.

Wymiana ¾ składu PROP to, po niedawnej nowelizacji ustawy, kolejny etap „dezaktywacji” tego względnie niezależnego od doraźnej koniunktury politycznej ciała publicznego stojącego od 1919 roku na straży polskiej przyrody. To też swoista „kara” i napomnienie za nie tak dawne opinie PROP w obronie Puszczy, czego minister nawet nie ukrywa:
„Na zmianę składu PROP miało wpływ m.in. niewłaściwe wywiązywanie się Rady z ustawowych obowiązków, w tym  niekonsultowanie stanowiska Rady z ministrem środowiska w sprawie Puszczy Białowieskiej, a także znaczące opóźnienia w przygotowywaniu opinii dotyczących ochrony gatunków dzikiej fauny i flory w drodze regulacji handlu nimi (CITES) – zaległości obejmują lata 2014 - 2015.”
Przypuszczamy, że PROP w nowym – zapewne starannie dobranym składzie – potulnie przyklepie każdą decyzję MŚ. Na przedstawicieli LOP w tym gronie też raczej nie ma co liczyć, pokazali niedawno, na co ich stać, popierając wzmożoną wycinkę Puszczy.
Krótko mówiąc, niezależność PROP odeszła do lamusa razem z „dobrą zmianą”, smutne, ale prawdziwe. Prof. Władysław Szafer pewnie przewraca się w grobie :(

A tymczasem:
Międzynarodowi naukowcy w obronie Puszczy Białowieskiej
„Opierając się na wiedzy naukowej dotyczącej ekologii lasu i gospodarki leśnej, możemy stwierdzić, że realizacja planów zalesienia mających na celu odnowienie obszarów obecnie zajmowanych przez martwe drzewa nieuchronnie zniszczy potencjał tych miejsc do naturalnego odnawiania się po zniszczeniach i zahamuje naturalne procesy leśne na wiele lat”.

5 komentarzy:

  1. Minister Środowiska powinien spalić się ze wstydu, że ludzie spoza naszego dumnego kraju muszą go uświadamiać, że Puszcza Białowieska to nie dziedzictwo kulturowe tylko najlepiej zachowany w Europie las niżowy. Może autorytet profesorów z Harvardu, Oxfordu czy Leuven opamięta ministra w jego szaleńczym biegu z piłą na Puszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szyszko miał wystąpienie w Sejmie. Byłoby doprawdy żałosne, miałem wrażenie że słucham ministra dewastacji środowisko mającego pretensje dlaczego tak mało je zdewastowano. Jego stosunek do przyrody dobrze obrazuje język jakim się posługuje - operuje głównie milionami złotych, metrów sześciennych - gdzie w tym wszystkim jest troska o środowisko. Ja nie widzę tym bardziej, że ocenił Shadow List jako wręcz zbrodnię. Poprzednia ekipa z pewnością nie była przyjacielem przyrody, ale ta jest jej jawnym, zaciekłym wrogiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko można ustrzelić, zjeść, ściąć, spalić, przerobić lub sprzedać, ale a końcu, gdy już nic żywego nie zostanie, okaże się, że nie ds się zjeść pieniędzy zarobionych na grabionej przyrodzie. Wystąpienie Szyszki było rzeczywiście żałosne i przerażające. Zastanawiam się tylko czy kiedyś ten koszmar zwany Szyszką, Sową i im podobnym kiedyś się skończy. Wierzę, że dzięki przyzwoitym ludziom tak i że długo na to nie będziemy czekać :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że o tym nie ma słowa na blogu:
    http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/1,35241,20050277,naukowcy-z-oxfordu-bronia-puszczy-bialowieskiej-list-do-premier.html
    A w sprawie zmiany członków PROP to ręce opadają :-( Pomijając sprawy merytoryczne ....
    Nowelizacja dwóch ustaw: o ochronie przyrody i ustawy o lasach w jednym dokumencie prawnym (czy to jest zgodne z prawem?)oraz bez konsultacji społecznych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat o tym liście naukowców jest - wystarczyło przeczytać wpis do końca.

      Usuń