27 stycznia 2014

Jan Szyszko nawołuje do wycinania Puszczy i starych drzew

W Puszczy Białowieskiej "starych, niszczejących drzew wciąż przybywa" - mówi profesor, i "jeśli się ich nie wytnie, same zaczną umierać"

Rządowe plany by część wypracowanych środków przez korporację Lasy Państwowe odprowadzać do budżetu (docelowo chodzi o 2%) budzi zrozumiały (chodzi o pieniądze) sprzeciw ze strony niektórych środowisk leśnych. Okazuje się, że argumentacja obrońców nienaruszalności zysków LP zaprowadziła do... Puszczy Białowieskiej. We wtorek 21 stycznia w Naszym Dzienniku ukazał się artykuł Marcina Augustyna (artykuł powiązany z planowanymi zmianami w Ustawie o lasach), w którym sporo czytamy o Puszczy Białowieskiej. Jak słusznie zauważają przyrodnicy, to dobry tekst, bo np. profesor Szyszko jeszcze nigdzie wcześniej nie podłożył się tak bardzo i raczej trudno mu będzie dalej udawać naukowca.

A oto kilka cytatów: „Resort środowiska zaniżył tam (w Puszczy) etat pozyskiwania drewna. – Został opracowany operat urządzeniowy lasu m.in. dla nadleśnictwa Białowieża. Zgodnie z wyliczeniami powinno się tam pozyskiwać ponad 200 tys. m sześc. drewna w skali roku, a minister zaniżył tę wartość do 40 tys. – mówi prof. Szyszko. To lasy, które w odpowiednim momencie trzeba wyciąć, bo jeśli się tego nie zrobi, drzewa same zaczynają obumierać”. I dodaje: „Jakby tego było mało, minister zdecydował, że nie można wycinać drzew ponadstuletnich, a obniżając etat drzewny, spowodował, że starych, niszczejących drzew, których nie można wyciąć, wciąż przybywa.” Autor artykułu wskazuje na winnych tej tragedii: „O przyszłość puszczy od miesięcy upomina się Stowarzyszenie SANTA Obrona Puszczy Białowieskiej, ale ten głos tłumią skutecznie pseudoekolodzy”. I jeszcze taka opinia: „W ocenie Anatola Filipczaka, emerytowanego leśnika przez lata związanego z Białowieżą, taka polityka prowadzi puszczę do zagłady, którą później opuszcza zwierzyna”. Dziennikarz wskazuje, że chodzi nie tylko o Puszczę: „Problem szczególnie dotyczy Puszczy Białowieskiej, ale warto pamiętać, że są wytyczne obowiązujące w całym kraju, które także można poprawić. Obecnie zakłada się, że na 1 ha lasu ma zalegać ok. 10 m sześc. martwego drewna. A to oznacza, że ok. 70 mln m sześc. drewna gnije na pniu”. I na koniec jeszcze ekologiczna myśl profesora: „Pozostawienie drewna martwego ma swoje uzasadnienie z punktu widzenia ekologii, ale to powinno zostać poparte badaniami. Z drugiej strony niekoniecznie trzeba pozostawiać w lesie dobry surowiec. Można zostawić odpady drzewne, pełniące taką samą rolę z punktu widzenia biocenotycznego. Drewno dobrej jakości powinno być pozyskiwane i powinno służyć człowiekowi – dodaje prof. Szyszko”.


Tymczasem „Solidarność” Leśników apeluje o modlitwy: „W imieniu NSZZ „Solidarność” i społeczności związanej z Lasami Państwowymi zwracamy się do Rodaków – ludzi dobrej woli – z apelem o objęcie gorącą i szczerą modlitwą o zachowanie integralności, nienaruszalności i trwałości Lasów Państwowych, które przysparzają dumy dla Naszego Narodu i stanowią wzór dla całej Unii Europejskiej. [...]Wierzymy zatem, że obecne prośby zostaną wysłuchane przez naszego Stwórcę i plany rządzących zmierzające do przejęcia środków finansowych wykraczających ponad możliwości Państwowego Gospodarstwa Leśnego zostaną zweryfikowane”.

13 komentarzy:

  1. Jestem spokojny, nie zanosi się na katastrofę, czy tragedię w Lasach Państwowych - powiedział w radiowej Jedynce Adam Wasiak, dyrektor generalny tego przedsiębiorstwa
    http://www.polskieradio.pl/7/1691/Artykul/1032915,Sejm-przyjal-ustawe-o-lasach-To-dobry-pomysl

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zgodnie z wyliczeniami powinno się tam pozyskiwać ponad 200 tys. m sześc. drewna w skali roku,"

    Ktoś tu ma chyba tendencje samodestrukcyjne. Zjuwenalizować las aż zostaną tylko siedliska zastępcze na dawnych grądach a pozyskanie spadnie do 10 tys. m3. Tacy ludzie są niebezpieczni dla środowiska oraz zrównoważonego rozwoju i powinno się ich dyskryminować w życiu politycznym

    OdpowiedzUsuń
  3. Prof. Szyszko mówi, że jeśli się drzew nie wytnie same zaczną umierać. Przypomniały mi się "znikające" pomniki przyrody, o których wykreślenie wystąpili w 2011 roku radni białowiescy. Jak się kogoś nie zabije to i tak sam kiedyś umrze. A tutaj profesorowi chodzi o to, by las był młody i piękny. Być może to jakiś uczeń profesora postarał się o czynną pomoc lasowi i dlatego w niewyjaśnionym czasie zniknęło kilkanaście pomników przyrody, wśród nich siedem z rezerwatu przyrody. Radni we wniosku o wykreślenie tych pomników zasugerowali, że prawdopodobnie uschły i ktoś je wyciął. To banalny i niski powód! A może ktoś chciał się pozbyć "niszczejących drzew"? :) Trochę żartuje, ale trudno nie zgodzić się z przedmówcą, że ludzie głoszący takie poglądy są niebezpieczni dla środowiska. Myślę, że najwyższy czas, by do szkół trafiła reedycja "Drugiego życia drzewa", dawno wyczerpanej książki uczącej o roli martwych drzew w ekosystemie, skąd i profesor mógłby się dowiedzieć, dlaczego odpady drzewne nie pełnią takiej samej roli bioceotycznej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z politycznej strony patrząc są to słowa kandydata PiS na ministra środowiska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż, to nie najeźdźcy zniszczą polską tylko najgorliwsi polscy głupcy...

      Usuń
  5. Zdziwicie się towarzyszu Korbel jak wam w końcu te lasy sprywatyzują, a Puszczę ogrodzą płotem i wytną, tyle będzie tego waszego dbania o przyrodę. Wspomnicie jeszcze moje słowa

    OdpowiedzUsuń
  6. Od kiedy istnieje PiS głosowałem zawsze na tą partię. I głosowałbym dalej gdyby nie to co PiS wyprawia w sprawie Puszczy Białowieskiej. Zamiast wspierać ochronę polskiej puszczy chronionej kiedyś przez polskich króli, staje po stronie zwolenników wycinania, głównie ludność prawosławną zapatrzoną w matuszkę rasiję. To ma być patriotyczne podejście do sprawy? A Szyszko widać realizuje plan po trupach do władzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Partia jest faktyczne opcja. Partia nie da wyciac Swietego
      Lasu.

      Usuń
  7. Powinno się zlikwidować stanowisko, tytuł i stopień naukowy profesora w odniesieniu do leśników.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu słów pana Szyszko staje się bardziej zrozumiałe postępowanie białowieskich leśników. Ktoś kto słuchał jego wykładów siłą rzeczy nie może pojmować złożoności funkcji lasu.

    OdpowiedzUsuń
  9. A w Rzepie komentarz biologa Andrzeja Bobca pt: Chłopaki się dogadają":
    http://www.rp.pl/artykul/9133,1082443-Chlopaki-sie-dogadaja.html

    OdpowiedzUsuń
  10. puszcza istnieje tysiąc lat a taki Szyszko chce ją wycinać bo umiera??? jego może trzeba skrócić o głowę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Prof. Szyszko był moim promotorem. Od jakiegoś czasu widzę, że bredzi coraz bardziej. Zupełnie co innego mówił na wykładach i w ogóle podczas rozmów na SGGW. W pale się nie mieści do czego prowadzi kumoterstwo z Rydzolem a od tego zaczęło się coś dziwnego z Szyszką dziać. Naprawdę szanowałem tego człowieka.

    OdpowiedzUsuń