5 marca 2013

Co ma Las Bawarski do Puszczy Białowieskiej?


Ta jodła ma ponad 50 m wysokości i podobnie jak bawarskie świerki przewyższa drzewa białowieskie
(wszystkie zdjęcia Adam Bohdan)

Rozmawiając kilka lat temu z białowieskimi leśnikami usłyszałem, że w Lesie Bawarskim na skutek braku mądrej gospodarki doszło do katastrofy i oni wtedy uratowali się tworząc z tego lasu park narodowy. Tymczasem, jak czytamy w nadesłanej relacji

Przewodnicy w Lesie Bawarskim z dumą opowiadają, że ich las staje się powoli pierwotny. Lasy Bohemii, w skład których wchodzą graniczące ze sobą: Bawarski Park Narodowy (utworzony w 1970 r) i Park Narodowy w Szumawie  (utworzony w 1991 r)  stanowią według niektórych źródeł największy obszar leśny w Europie. Łącznie zajmują ponad 2 000 000 ha, w tym  92 000 ha formalnie chronionego obszaru. (na stronie niemieckiego parku narodowego czytamy, że jest to jedyny w Europie las gdzie przyroda rządzi się swoimi prawami (na stronie BPN tego typu określeń nie znajdziemy – red. blogu). Od wielu lat krążą na temat obu tych kompleksów kontrowersyjne opinie. Dla leśników jest to przykład martwego lasu zdegradowanego przez działalność kornika drukarza, którym można straszyć mieszkańców terenów chronionych  i wykorzystywać jako argument w dyskusji ze zwolennikami ochrony biernej. Dla przyrodników z kolei Szumawa i Las Bawarski są modelowym przykładem  ekosystemu, który podlega samoczynnej regeneracji po naturalnych i częściowo antropogenicznych zaburzeniach, zwłaszcza wielkoobszarowych gradacjach kornika drukarza. Dlatego też stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Oddział Podlaski wraz z zaprzyjaźnionymi osobami postanowiło sprawdzić, jak w rzeczywistości wyglądają Lasy Bohemii. W tym celu odbyły się dwa międzynarodowe spotkania w Czechach (latem) i w Niemczech (zimą), w których wzięło udział łącznie 19 osób, w tym pracownicy UJ, Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Spędziliśmy w terenie 10 dni, oglądając lasy o różnej randze ochronnej. Wysłuchaliśmy wykładów przewodników i osób prowadzących badania, w tym wykładu byłej wicedyrektorki parku narodowego w Szumawie – dr Zdenki Křenovej. Poniżej przedstawiamy relacje oraz wnioski jakie nasunęły nam się po spotkaniach:

Tak reklamuje się niemiecki park narodowy, odbierając nam priorytet w pierwotności lasu europejskiego
...a tak reklamuje się Białowieski Park Narodowy...

W górach Bohemii wyróżnia się kilka stref wysokościowych. W górnych piętrach dominuje świerk, wraz ze spadkiem wysokości swój udział zwiększają: jodła, buk, jarząb, klon jawor. Obserwując z oddali wyższe piętra gór poddane intensywnemu oddziaływaniu wiatru i gradacjom kornika faktycznie można odnieść wrażenie, że obserwujemy martwy, suchy las. Dlatego z takiej też perspektywy (często z helikopterów) jest on prezentowany politykom i decydentom przez zwolenników ochrony aktywnej.



Istnieje szereg uzasadnionych przyczyn dla masowego zamierania świerka na Bawarii i Szumawie. Przede wszystkim, ze względu na prowadzoną gospodarkę leśną w XIX wieku udział świerka lasach Bohemii wzrósł do 70% kosztem buka oraz jodły.

Dodatkowo na przestrzeni ostatnich lat nienaturalnie zagęszczona populacja świerka uległa znacznemu osłabieniu głównie na wskutek zjawisk związanych z anomaliami klimatycznymi i zaburzeniami antropogenicznymi:  - wyjątkowo suche lata w okresie 1992 - 2003 osłabiły żywotność świerka. Również w tym okresie miały miejsce szczególnie gwałtowne i silne burze śnieżne w wyniku których pojawiła się duża ilość martwych i osłabionych świerków, stanowiących optymalne siedlisko dla kornika; - częstotliwość kwitnienia i obradzania świerka wzrosła znacząco (najprawdopodobniej w wyniku kwaśnych deszczy) w porównaniu do okresu sprzed 1988 r, co osłabiło odporność tego gatunku na patogeny; - wyższe niż we wcześniejszych latach temperatury w lecie wydłużyły okres rozrodczy kornika i sprzyjały sukcesowi reprodukcyjnemu, podczas gdy  śmiertelność związana z czynnikami ograniczającymi populacje (chłodne i mokre lata) spadła. Pomimo nasilenia wymienionych, niekorzystnych i wynikających z działalności człowieka zjawisk (poprawie uległ jedynie stan czystości powietrza) prowadzone badania wykazują, że populacja świerka w Lasach Bohemii jest w stanie sukcesywnie się regenerować. Dopiero po wejściu do pozornie martwego lasu turysta uświadamia sobie, że jest on pełen życia. Oszałamiające wrażenie sprawia zwłaszcza zagęszczenie młodego pokolenia świerków.


Z przeprowadzonych badań wynika, że po utworzeniu Bawarskiego Parku Narodowego udział młodych świerków (>20cm wysokości) wzrósł niemal pięciokrotnie, osiągając zagęszczenie 4500 sztuk na hektar! Ochrona bierna wpłynęła również na wzrost zagęszczenia drzew, których wysokość wynosiła 3- 5m. Badania wykazały również, że bujne odnowienia świerkowe uwarunkowane były obecnością martwych drzew. Podobnie jak w Białowieskim Parku Narodowym martwe drewno, karpy i misy wykrotów stanowią główne miejsce osiedlania się siewek młodych świerków. Ma to szczególne znaczenie w obszarach zdominowanych przez trzcinnik (Calamagrostis canescens), który pokrywa całe połacie runa utrudniając naturalną sukcesję drzewostanu.

W drzewostanach ponadstuletnich Bawarskiego Parku kornik drukarz przebudował strukturę lasu, upodabniając ją do stanu z XIX wieku. Po gradacji znacznie wzrósł udział gatunków uznawanych za pożądane - buka i jodły. Najczęściej spotykane są drzewostany zróżnocowane wiekowo, obfitujące w marwe drewno, którego udział zwiększył się aktualnie do 42% w Bawarskim Parku Narodowym:



Prześwietlenie i przerzedzenie drzewostanu na wskutek wiatrołomów oraz utraty aparatu asymilacyjnego wpłynęło na spadek liczebności ptaków takich jak: krzyżodziób, mysikrólik, czubatka, sosnówka. Zaniechanie ingerencji i zwiększenie zasobności martwego drewna wpłynęło natomiast na zagęszczenie takich gatunków jak: pokrzywnica, bogatka, kos, ale również: dzięcioł trójpalczasty, głuszec, jarząbek, puszczyk uralski, sóweczka i włochatka.  Generalnie ilość gatunków ptaków w obszarze zboczy i szczytów wzrosła z 48 do 73. Dotychczas w lesie zwartym notowano 26 drobnych ssaków / ha, natomiast w lasach po gradacji kornika drukarza ich zagęszczenie sięgnęło 70 szt / ha co z pewnością ma znaczenie dla zachowania  we właściwym stanie populacji w/w ptaków drapieżnych oraz głównego dużego drapieżnika tego obszaru - rysia.
Gigantyczne, martwe świerki spowite są gęstą pajęczyną długich porostów z rodzaju Bryoria (włostki):


Bawarskie olbrzymy wygrywają w rozmiarach z konkurentami z Puszczy. Mierzone dalmierzem laserowym świerki przekraczały wysokość 50m. 

Okazuje się, że Lasy Bohemii i Puszczę Białowieską łączy wiele podobieństw: 
- oba kompleksy są pozostałościami lasów naturalnych w Europie; 
- w obu kompleksach zastosowano ochronę bierną rozumianą jako pełne zaniechanie interwencji człowieka w procesy przyrodnicze. W obu przypadkach zaowocowało to lepszym zrozumieniem długofalowych procesów ekologicznych zachodzących w lasach naturalnych. Zarówno w Lasach Bohemii, jak i w Puszczy Białowieskiej działają ośrodki naukowe mogące pochwalić się wieloma publikacjami w renomowanych czasopismach naukowych; 
- w obu lasach rygor ochronny i związane z nim zmiany w gospodace leśnej powodowały liczne konflikty z miejscową ludnością. Niemniej jednak ocena działalności Bawarskiego Parku Narodowego i Parku Narodowego w Szumawie wśród społeczności lokalnej znacznie się poprawiła m.in. poprzez działalność edukacyjną; 
- w przypadku obu kompleksów część społeczności lokalnej traktuje martwe drewno jako coś niepożądanego i nienaturalnego. Na szczęście świadomość Bawarczyków wyraźnie ewoluuje, park narodowy jest regularnie powiększany, zaczynają oni rozumieć potencjał tkwiący w dzikiej przyrodzie; 
- oba obszary są unikalnymi kompleksami do prowadzenia edukacji przyrodniczej oraz badań z zakresu ekologii lasu. 

Z badań czeskich i niemieckich naukowców wynikają następujące wnioski (w dużej mierze zbieżne z wnioskami badań profesorów: Wesołowskiego, Gutowskiego, Falińskiego i Walankiewicza): 
- kornik nie może być gatunkiem zwalczanym i kontrolowanym; 
- kornik jest gatunkiem kluczowym („key species”) w naturalnych cyklach drzewostanów iglastych, pełni podobną funkcję jak ogień na północy; 
- Lasy Bohemii są zasiedlone przez kornika znacznie dłużej niż przez człowieka; 
- kornik warunkuje utrzymanie bioróżnorodności lasów Szumawy i Bawarii, zwłaszcza gatunków priorytetowych; 
- gradacje kornika przyczyniły się do wzrostu udziału w drzewostanie innych niż świerk gatunków – buk, jodła. Niestety, nie cały obszar Parku w Szumawie objęty jest ochroną bierną, ale o tym napiszemy za jakiś czas.
Adam Bohdan, Grzegorz Świerżewski

Projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za umieszczoną w nich zawartość merytoryczną. Opisywane spotkania w Niemczech i Czechach stanowią element międzynarodowego projektu  – „Biodiversity Crisis and Forest – opportunities for Environmental Education” http://pracownia.org.pl/oddzial-podlaski-grundtvig

26 komentarzy:

  1. Świerk jest roślną zimnego klimatu i ustepowanie tego gatunku powodowane jest efektem cieplarnianym. Kornik jest tylko czynnikiem wtórnym w zamieraniu świerków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakim efektem? 1,5 stopnia przez 100 lat to żaden efekt...

      Usuń
    2. W skali geologicznej jest to potężny efekt.

      Usuń
  2. Uczestnicy chyba za bardzo nie uwazali.....
    Albo nie chcieli.....

    NP BW ma powierzchnie ok 24 000 ha. Z czego
    polowa jest pod ochrona od 1997 roku.
    W "starej" czesci ok. 70 % arealu jest pozostawionych "samych sobie i kornikowi", w "nowej" czesci te strefy to tylko ok. 10 % powierzchni. W pozostalych strefach kornik jest
    zwalczany - ten stan potrwa w "nowej czesci"
    conajmniej do roku 2027.
    Na wiekszosci powierzchni wystepuja problemy z
    odnowieniami - to widac nawet na prezentowanych
    tutaj fotkach - ze wzgledu na zgryzanie przez
    jelenie. Dlatego ramach praktykowania naturalnej naturalnosci w jedynym pierwotnym lesie europejskim zgania sie ok. 2/3 jeleni bytujacych na terenie parku na zime do 4 zagrod i tuczy sianem.
    Przy okazji szlachtujac "nadmiar".
    Poza tym okolica jest ladna a trupy swierkow
    faktycznie bardzo estetycznie wygladaja.

    Piwo tez jest dobre.O czym w raporcie badaczy
    z Pracowni i nie tylko niestety sie w ogole nie wspomina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uczestnicy uważali, dlatego napisali o formalnie chronionym obszarze. Ale o tym jak również o jeleniach i korowaniu świerków na stojąco w innym odcinku.
    Trudno zmieścić wszystko w jednym poście.
    Co do odnowień, to nie da się stwierdzić czy one są czy ich nie ma na oko, zwłaszcza na podstawie zdjęć.
    Pisząc o odnowieniach opieraliśmy się przede wszystkim na na publikacjach a nie na naszej subiektywnej ocenie.
    Adam Bohdan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. No i nich Pan nie zapomi dodac ile kosztuje
      wstep do NP BW i gdzie sa bramki, gdzie mozna
      kupic bilety wstepu.

      Usuń
  4. Z tego co wiem to z Puszczy świerk się wcale nie wycofuje, mimo lat kornikowych świerka przybywa. Wycofuje się sosna, jesion.

    OdpowiedzUsuń
  5. Janusz Korbel6 marca 2013 10:13

    Anonimowy autor (któremu w tym miejscu dziękuję!) przysłał sugestię, by zmienić słowo „owocują” na „obradzają”, bo nagonasienne świerki nie wytwarzają owoców. To prawda, ale na marginesie częstego używania określenia „owocowanie” w odniesieniu także do drzew nagonasiennych pamiętam audycję, w której autor dopuszczał je w znaczeniu nie przyrodniczym, bo wszak słowa „owoc” i „owocowanie” ma szersze znaczenie (np. owoc pracy) a kiedy ktoś mówi o obfitym „owocowaniu” iglaków nie prowadzi to do nieporozumienia (trudno mówić o "szyszkowaniu":). Termin „obrodzić” jest też nieprecyzyjny, oznacza wydać obfity plon, wystąpić w dużej ilości i trzeba by mówić chyba „obficie obrodziły szyszkami”. Ale „obficie zaowocowały” chyba nie zniknie z mowy potocznej, także w odniesieniu do szyszek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet sami leśnicy używają w fachowych publikacjach dostępnych w necie takich słów: "Sosna pospolita, modrzewie i świerk owocują już nieco rzadziej co 3 do 5 lat"

      Usuń
    2. I jest to błąd. Owoce powstają z zalążni słupka, która nie występuje u nagozalążkowych, więc nie mogą wydawać owoców. To, że ten zwrot jest używany jako swego rodzaju analogia do innych drzew/roślin nie znaczy, że jest to poprawne.

      Usuń
  6. jeszcze parę publikacji nt Lasu Bawarskiego i Szumawy:


    • Hans Kiener, Zdenka Křenová. 2011. Europe’s Wild Heart—New Transboundary Wilderness in the Middle of the Old Continent.USDA Forest Service Proceedings RMRS-P-64.


    • Heurich, M., B. Beudert, H. Rall & Z. Krenova. 2010. National Parks as Model Regions for Interdisciplinary LTER: The Bavarian Forest and Šumava National Parks Underway to Transboundary Ecosystem Research. 327-344 In: Müller, F. et al. (ed.). Long-Term Ecological Research. Between Theory and Application. Springer


    • Marco Heurich & Karl Heinz Englmaier. 2010. The development of tree species composition in the Rachel–Lusen region of the Bavarian Forest National Park. Silva Gabreta

    OdpowiedzUsuń
  7. Z niepotwierdzonego źródła dowiedziałem się, że Ikea zamierza w Plancie (przy granicy z Puszczą Ladzką)wybudować fabrykę kleju. Warto na to uważać.

    OdpowiedzUsuń
  8. W 2011 roku byłem z wizytą w lesie bawarskim po obu stronach granicy. Podczas wizyty towarzyszyli mi pracownicy obu parków.
    Sposób zarządzania różni się po obu stronach granicy. Różni się też sposób komunikowania o tych miejscach. Otóż pracownicy Nationalpark Bayerisches Wald stając przed wyzwaniem powodowanym przez zamieran dorosłych drzew obawiali się, że ten teren straci swoją wartość turystyczną. Wpadli jednak na pomysł, żeby PR-owo "ograć" sytuację. Wtedy rozpoczęli świadomą i skuteczną akcję pt. "Turyści przyjeżdzajcie aby zobaczyć jak rodzi się pierwotny las".
    Mieli fajny pomysł, który konsekwetnie realizowali.
    Nie pominęli lokalnych mieszkańców. Dla nich przygotowali specjalne zajęcia edukacyjne. Zajęcia polegały na tym, że uczestnicy zajęć dostawali kije, z którymi mieli zejść z drogi i wejść w polany. Na tych polanach mieli zaznaczyć miejsca, gdzie rosną młode drzewka. Okazało się, że z tych wtykanych patyków robił się niezły "las". Dzięki takiej edukacji obawy lokalnych mieszkańców minęły.
    Po latach widać, że turystów nie ubyło czyli akcja odniosła sukces.
    Czesi jednak nie potrafili tego tak wykorzystać, z resztą do tej pory mają problemy z ustaleniem podstawowych zasad zarządzania tym obszarem.

    Jeśli chodzi o pytanie kto ma bardziej pierwotny las uważam, że to pytanie jest bezpodstawne. Dlaczego oni mają mieć mniej pierwotny las od nas? To nic, że ten ich las w wielu miejscach zaczyna powstawać. Nie ma potrzeby rozstrzygania kto ma lepszy las i kto powinien mieć prawo do reklamowania się w ten sposób.
    Nie zgodzę się również z określeniem, że BPN nie reklamuje w podobny sposób do Niemców. Nawet na tym blogu kiedyś pojawił się link do filmu, który pojawił się w niemieckiej TV ZDF i był poświęcony pierwotności BPN. Niestety to jest za mało.
    Muszę przyznać, że w działaniach PRowych i komunikacyjnych BPN jest słaby ale to można naprawić. Może wśród osób czytających tego bloga znajdzie się chętny wolontariusz, który jest na miejscu i ma chęć do pomocy w pracy nad wizerunkiem BPN nawet jeśli miałoby to być przy użyciu FB twittera itp.
    Zamiast narzekać proponuję pomyśleć o jakimś ciekawym rozwiazaniu, pójść do dyr BPN i z nim o tym pogadać. Przecież to nie jest park narodowy należący tylko do jego administracji. To jest nasz wspólny park narodowy. Więc jeśli ktoś ma pomysł na poprawę sytuacji to do roboty, a nie do narzekania w internecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, koniecznie pogadaj o promocji BPN z dyrektorem Stepaniukiem. Na pewno Ci przyzna rację i obietnice złoży. Ale nie liczyłbym zbytnio na jakieś konkretne działania z jego strony...

      Usuń
    2. Cyt:“ Nawet na tym blogu kiedyś pojawił się link do filmu, który pojawił się w niemieckiej TV ZDF i był poświęcony pierwotności BPN.”
      Tytul brzmi: „Steffens entdeckt - Polen: Europas letzter Urwald” Do ogladniecia na YT: http://www.youtube.com/watch?v=hpwxK2p9KWI.
      Produkcja z 2009. Pan Antczak mowil juz wtedy przed okiem kamery, ze kornik jest naturalnym skladnikiem ekosystemu lesnego. Tymczasem lesnicy ciagle twierdza, ze musza z nim walczyc bo w innym przypadku las zginie.
      Pzdr.
      Bruno

      Usuń
  9. Gdzie i jak odnawia się świerk.... hmmm to jest ciekawa sprawa ale nie w parkach narodowych objętych ochroną bierną czy czynną. W lasach państwowych takie informacje mogą im się przydać.
    To czy i jak odnawia się świerk w parkach narodowych jest potrzebne tylko dla zaspokojenia ludzkiej potrzeby konkretnego nazywania stanu rzeczy. To czy świerka jest więcej czy mniej, czy grabu jest znacznie więcej czy mniej w takim miejscu nie ma znaczenia.
    Ludzie możecie sobie robić badania i wyliczenia ale to i tak nic nie zmieni. Las był jest i będzie w takim stanie w jakim mu to najbardziej odpowiada. Duże drzewa mogą być albo nie. Nie ważne. Ważne, żeby były miejsca, w których to przyroda sama decyduje co jest odpowiednie, a co nie. Bez zwracania uwagi na naukowców, polityków, dyrektorów, przyrodników ich ideologie, wizje i definicje.
    A kornik i tak ma wszystkie publikacje w dupie. I jak siedział w świerkach tak i siedzieć będzie po wieki. Czy tego ktoś chce czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uuuuu..... Będziemy uważać! dzięki za cynk! karamba!

    OdpowiedzUsuń
  11. A propos Lasu Bawarskiego, odnawiajacy się świerk jakiego jest pochodzenia? Z tego co pamiętam świerczyny bawarskie to głównie drzewa różnego pochodzenia, spoza Lasu Bawarskiego, nawet spoza granic Niemiec :-P W tym przypadku trudno mówić o pierwotnym lesie, gdyż odnawiają się chyba świerki obcego pochodzenia ;-)
    Ale faktycznie na Lesie Bawarskim widać doskonale jak przyroda nawet po posadzeniu monokultur swierkowych i to obcej proweniencji radzi sobie znakomicie. Tylko aby jej dać czas i miejsce :-)
    Szkoda, że tak wolnej ręki nie damy naszym górskim (i nie tylko) lasom ......
    A zbaczając nieco z tematu w Bawarii to misie żyją? Jeśli tak, to chyba miejsc do gawrowania im nie brakuje :-)
    eko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden zyl. Ale niedlugo. Cale 10 dni po przekroczeniu granicy bawarskiej dostal wyrok smierci za straszenie turystow. Bruno mial
      na imie.

      Wyrok wykonano.

      Teraz juz nie zyje ale mozna go nadal ogladac
      w muzeum w Monachium. Wypchanego.
      Tez ladnie wyglada.

      Czesc Jego Pamieci !

      ale Ordnung muss sein.

      Usuń
  12. "To czy i jak odnawia się świerk w parkach narodowych jest potrzebne tylko dla zaspokojenia ludzkiej potrzeby konkretnego nazywania stanu rzeczy. To czy świerka jest więcej czy mniej, czy grabu jest znacznie więcej czy mniej w takim miejscu nie ma znaczenia.
    Ludzie możecie sobie robić badania i wyliczenia ale to i tak nic nie zmieni. Las był jest i będzie w takim stanie w jakim mu to najbardziej odpowiada."

    No nie wiem. Las dąży do pewnych ustalonych stanów końcowych (zbiorowisk roślinnych). Są one opisane i są wzorcem odniesienia dla określenia naturalności lasów. Można o tym poczytać w podręcznikach metodycznych Natura 2000. To że jest za dużo grabu może świadczyć o dawnych działaniach Century, eksploatacji jednego gatunku albo juwenalizacji całej puszczy. Las z dużą ilością świerka na granicy swego zasięgu będzie zamierać i odradzać się nalotem liściastych gatunków. Nie jestem botanikiem ale wiem że nie jest to takie proste. Minimalne ocieplenie klimatu i z grądu o charakterze subborealnym robi się grąd subkontynentalny. W każdym razie- las dochodzi do pewnego stadium, staje się stabilny i odporny. Warto monitorować czy aby coś tego nie zakłóca, nie ingeruje, czy wręcz nie zagraża- zwłaszcza w parkach narodowych.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyt:"Las dąży do pewnych ustalonych stanów końcowych (zbiorowisk roślinnych). Są one opisane i są wzorcem odniesienia dla określenia naturalności lasów. Można o tym poczytać w podręcznikach metodycznych Natura 2000. "
      A czy Przyroda czytala ten podrecznik, o ktorym wspominasz i stosuje sie do wytycznych????
      Pzdr.
      Bruno

      Usuń
  13. To, co się dzieje w Lesie Bawarskim nie jest lasem pierwotnym. To gruba przesada i niewiedza. Pojawiające się odnowienie wskazuje jedynie na las o charakterze naturalnym. Nijak się ma do pierwotności, na każdym kroku była ingerencja człowieka. Pierwotna natura nie tworzy litych świerczyn na tak ogromnej powierzchni!

    OdpowiedzUsuń
  14. /A propos Lasu Bawarskiego, odnawiajacy się świerk jakiego jest pochodzenia? Z tego co pamiętam świerczyny bawarskie to głównie drzewa różnego pochodzenia, spoza Lasu Bawarskiego, nawet spoza granic Niemiec :-P W tym przypadku trudno mówić o pierwotnym lesie, gdyż odnawiają się chyba świerki obcego pochodzenia ;-)/


    Według czeskich kolegów w niższych partiach Szumawy były nasadzenia świerków pochodzących z Alp, jednak nie sadzono ich w wyższych piętrach.

    Gdy przewodnik w Bawarii powiedział nam, że fragmenty ich lasu, gdzie wcześniej miało miejsce pozyskanie stają się pierwotne zwróciłem mu uwagę na to, że jest to niemożliwe. Poprawił się, że chodziło mu o las naturalny.

    W każdym razie w wyższych partiach gór zachowały się tam wiekowe drzewostany, które pojawiły się w wyniku naturalnej sukcesji z miejscowych ekotypów. Nawet jeśli była tam niewielka ingerencja, to nie sadzono tam drzew.
    Oczywiście dotyczy to poszczególnych fragmentów.
    Tak mówią osoby, które prowadzą tam badania.

    Adam Bohdan

    OdpowiedzUsuń
  15. Janusz Korbel7 marca 2013 00:01

    Pod pojęciem lasu pierwotnego w różnych krajach rozumie się nieco co innego. Już kiedyś na tym blogu badaczka włoska przytaczała przykłady kilkunastu krajów europejskich gdzie za granicę uznano już okres od 15 lat braku ingerencji człowieka! Jak poszukałem na stronach przyrodniczych to termin "pristine forest" przez niektórych badaczy jest krytykowany jako nadużycie gdziekolwiek, a przez innych jest używany dla lasów gdzie człowiek odcisnął jakieś niewielkie piętno, podobnie primeval (termin używany na równi z old-growth) - co po polsku można tłumaczyć zarówno jako pierwotny jak i prastary bywa raz definiowany jako minimum 180/220 letni a inna definicja (USFS z 1993 r.) mówi o odpowiedniej ilości martwych drzew, drzew starych i związanych z nimi gatunków, nie traktując braku śladów człowieka jako warunku. Myślę, że udowadnianie, iż Puszcza to żaden "primeval forest" - choć od dawna ten przymiotnik jej jest obszarom przypisywany w literaturze światowej - służy tylko deprecjonowaniu Puszczy Białowieskiej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świerkom, które umiejscowiły się na martwych pniach oraz karpach nie wróżę długiego żywota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kornik już się przymierza... zaatakuje jak podrosną, bo w patyczki nie lezie...

      Usuń