6 sierpnia 2011

Polski chaos przestrzenny a Puszcza Białowieska

Powszechny chaos przestrzenny i funkcjonalny w Polsce jest faktem niepodlegającym dyskusji. Brakuje planowania przestrzennego, dominują warcholskie nieraz decyzje lokalne i indywidualne interesy. Rząd próbuje zabrać się za ten problem i dostosować prawo w Polsce do norm europejskich. Puszcza to obszar niewątpliwie o znaczeniu ponadlokalnym. „Zapewnienie realizacji zadań ponadlokalnych uniemożliwia niemal nieograniczone poczucie autonomii gmin” – piszą autorzy projektu dokumentu rządowego koncepcji „Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030” (MRR). Specjaliści wytykają wiele aktualnych nieprawidłowości (zbieżne to jest z obywatelskim projektem „odebrania prawa weta gminom”). Wśród wprowadzanych typów „obszarów funkcjonalnych” znajdą się m.in. obszary cenne przyrodniczo, szczególnie N2000. Funkcja przyrodnicza jest na tych obszarach dominująca. Na takich obszarach funkcjonalnych należy w pierwszej kolejności podejmować działania zmierzające do ich naturalizacji.

Ilekroć jeżdżę rowerem po Puszczy uderza mnie jej melioracja: Narewka, wyglądająca jak kanał, w okolicach Białowieży, Łutownia, przypominająca rów melioracyjny a nie rzekę. Dzisiaj spacerowałem wzdłuż doliny Łutowni oglądając różne zabiegi hodowlane (rębnie IIIb z roku 2008 odn. w 2009 na powierzchniach hektarów),
służące pewnie przywracaniu naturalności Puszczy  i zastanawiałem się, dlaczego nikt nie podejmuje działań przywracających rzeczkom puszczańskim stare ich koryta. W wielu miejscach zachowane?  Kilka lat temu kolega interweniował na widok niszczonej tamy bobrowej na Łutowni.. Nie będąc przyrodnikiem mogę powołać się tylko na nieżyjącego już prof. Janeckiego i amerykańskiego przyrodnika Carla Pope, którzy mówili, że jeżeli coś wygląda nienaturalnie, to znaczy, ze jest nienaturalne! Ochrona przyrody musi być ochroną piękna i naturalności. Dlatego ja bym wolał, żeby zamiast likwidowania spychaczem naturalnie zarastających łąk parku narodowego, milionowe dotacje skierować na likwidację kanałów melioracyjnych przecinających obszar N2000 w Puszczy. W ten sposób faktycznie przyspieszalibyśmy jej powrót do naturalności, czyli realizowali kierunki zagospodarowania kraju w ramach obszaru funkcjonalnego Puszcza Białowieska. Nadleśnictwa też chyba powinny być tym zainteresowane? 

9 komentarzy:

  1. To miejsce na zdjęciu to jedno z moich ulubionych a dla tego bo mogę tu zajść spacerkiem nawet zimą ...8 km to nie jest aż tak wiele:) Melioracja dziś okazała się błędem , przyczyną podtopień choć z drugiej strony na naszym terenie rzeki nie są aż tak straszne by podtapiać.Choć słyszałem że w Hajnówce w okolicy Warszawskiej leśna dawniej podtapiała łąki i teraz gdy widzę że na tych łąkach zostały wybudowane nowe osiedla to przychodzi m i namyśl taka rzecz ...czy ci ludzie budujący się tam nie mają wyobraźni. Rzeka nawet ta hajnowska "śmierdziuszka" czasem może być nieobliczalna. Podobna sytuacja jest na dzielnicy Placówka ...ja ją nazywam "Nowa Placówka". Domy na dawnych łąkach często zalewanych , i tylko żab szkoda . Żabia Górka w Hajnówce już od dawna powinna zmienić swoją nazwę , bo żaby już tam nie uświadczysz. Taka jest cena rozwoju cywilizacji...niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wajrak logicznie napisał o co chodzi. W Polsce nie chcemy naturalności:
    http://wyborcza.pl/czystewajractwo/1,116101,10062865,Duma_i_wstyd_w_polskim_lesie.html

    OdpowiedzUsuń
  3. przecież w ramach renaturalizacji rzek i cieków puszczańskich , kilka lat temu, PTOP wybudowało kilka bystrotoków n in. na Łutowni.
    Ja na 10 lat bytności w Puszczy, nie wiele jednak Pan chyba tam widział?

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam to miejsce, z którego pochodzi zdjęcie, to mostek na którym nieraz stałam z przyjaciółmi z Hajnówki i też zawsze nam było dziwnie, że tak można zeszpecić dolinę rzeczną takim "kanałem". To on jest "zrenaturalizowany"? łolaboga! Niech się PTOP tak nie chwali
    K

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza regulacja Łutowni , o ile dobrze wiem to była przeprowadzona ho ho bardzo dawno temu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeki w puszczy były regulowane od XVIII wieku ale faktycznie to dobry temat na jakiś poważny projekt. Teraz to turysta widzi kanały i z Kosego Mostu, na Zwierzynieckiej i z mostów w Białowieży. A przyroda na pewno by na tym skorzystała. Na zdjęciach lotniczych widać starorzecza i skutki prostowania, głównie Narewki. Kiedyś ludzie użytkowali te łąki a Narewka służyła spławianiu drewna, teraz to nie ma sensu i tylko zostały ślady po dawnej gospodarce które warto jak najszybciej zatrzeć. Przydałby się projekt naturalizacji całej puszczy :).

    OdpowiedzUsuń
  7. http://www.imuz.edu.pl/wydaw/ofertawyd/woda/zeszyt_18_2006/artykuly/Bielecka_i_in.pdf

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za link do artykułu omawiającego projekt PTOP. To wszystko bardzo pięknie, tylko, że mnie zastanawia, czy w ramach obszaru funkcjonalnego Puszcza Białowieska, który powinien stawać się coraz bardziej naturalny (zacierać ślady działalności człowieka), nie można wykonać większego projektu, pozwalającego przywrócić w niektórych miejscach dawne koryto rzeki? Czy na mniejszych strumykach pracy tej nie mogłyby wykonać bobry - bo jeśli tak, to może nie jest rozsądne wycinanie drzew w otoczeniu cieku wodnego? Znam projekt wykonany kiedyś w lasach górskich co prawda, ale polegający na naśladowaniu naturalnych procesów (a nie budowaniu urządzeń - bystrotoki i to oczko wodne w artykule wygląda bardzo nienaturalnie) poprzez przegradzanie biegu strumieni powalonymi drzewami, ziemią i kamieniami..

    OdpowiedzUsuń
  9. W zachodnich częściach Europy (i Polski) meandry odtwarza się koparkami. Mają taki miły dla inżynierskiego oka kształt sinusoidy. ;-)

    OdpowiedzUsuń