5 kwietnia 2011

Stolica Zwierzpospolitej


Jak czytam komentarze pod poprzednim postem, to widzę, że nawet cel ochrony przyrody dla wielu osób jest niejasny (bo np. ktoś uważa, że nie ma po co chronić przyrody, jeśli ludzie nie będą tam chodzili, ktoś inny z kolei wycenia przyrodę jak wartość drewna na deski).
Oto dla przypomnienia cele ochrony przyrody z programu szkolnego sprzed 10 lat: „zachowanie twórczych, naukowych i estetycznych wartości przyrody [...] utrzymanie naturalnych procesów ekologicznych i ewolucyjnych, różnorodności organizmów oraz optymalnych warunków środowiskowych dla ludzi, roślin i zwierząt [...]. Hasło jest dłuższe, bo rozwija różne aspekty o.p. (R.Olaczek „Słownik szkolny. Ochrona przyrody i środowiska”). Tego się powinno nauczyć w szkole. A w ramach rozwoju społeczeństw, społeczeństwa te mają prawo i oczekują polityki ekologicznej od państwa. Objęcie Puszczy parkiem narodowym jest, w oparciu o zebrane opinie i analizy, wpisane w celach polityki państwa. Społeczeństwo domaga się tego na różne sposoby, np. w ramach wydarzeń kulturalnych, takich jak wystawa „Zwierzpospolita Polska”.  Jak pisze Radosław Sawicki od dnia 1 kwietnia, na Placu Piłsudskiego w Kutnie prezentowana jest ona przez fundację „Dzika Polska” (autorem większości zdjęć jest zmarły tragicznie znany fotograf i przyrodnik Artur Tabor). Wystawa była prezentowana najpierw m.in. w Dublinie, Londynie, Wrocławiu, Gdańsku. Obecnie wędruje po miastach Polski. Piszemy o niej w tym miejscu, ponieważ jedna z wielkoformatowych tablic poświęcona jest Puszczy Białowieskiej, nazwanej stolicą Zwierzpospolitej Polskiej. Organizatorzy apelują do odwiedzających wystawę o popieranie objęcia całej Puszczy parkiem narodowym.

24 komentarze:

  1. Ludzie to egoiści chronią przyrodę tylko dla samych siebie , dla własnego gatunku. Ale dobrze że się chroni.
    "...bo np. ktoś uważa, że nie ma po co chronić przyrody, jeśli ludzie nie będą tam chodzili..." - to zapewne tyczy się mnie ...ja żartuję nie bierzcie tego co piszę dosłownie tzn. nie w każdej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie martw się, czujemy Twojego bluesa :) a co do ochrony dla siebie - jasne, tylko że niektórzy są tak malutcy, że nie mają czego chronić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Art. 181.k.k.

    § 1. Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Z tego paragrafu drodzy moi "ekolodzy" można będzie pociągnąć Was do odpowiedzialności np za planowany zamach na populację świerka pospolitego w Puszczy Białowieskiej. Zamach polegający na świadomym odstąpieniu od zwalczania gradacji kornika drukarza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Paragraf już mamy i co dalej :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ano dalej - kontynuując myśl Anonima z 16:14 - należałoby wyciąć wszystkie puszczańskie świerki, bo część z nich ma już sublokatora w postaci kornika drukarza, a pozostałe mogą w przyszłości go u siebie gościć. Trzeba więc i te drugie wyciąć w ramach profilaktyki zdrowotnej Puszczy. No i będzie spokój z kornikiem. Potem LP wezmą na cel szkodnika żerującego na innym gatunku (może opiętek?). A kiedy już wszystko wytną, to dopiero będzie radość ze zwycięskiej walki w ramach ochrony czynnej!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Ano dalej - kontynuując myśl Anonima z 16:14 - należałoby wyciąć wszystkie puszczańskie świerki, bo część z nich ma już sublokatora w postaci kornika drukarza, a pozostałe mogą w przyszłości go u siebie gościć. Trzeba więc i te drugie wyciąć w ramach profilaktyki zdrowotnej Puszczy. No i będzie spokój z kornikiem. Potem LP wezmą na cel szkodnika żerującego na innym gatunku (może opiętek?). A kiedy już wszystko wytną, to dopiero będzie radość ze zwycięskiej walki w ramach ochrony czynnej! "

    Kto ci powiedział że w ramach profilaktyki LP wycinają zdrowe świerki, albo zdrowe dęby?
    To nonsens.

    Poza tym mylisz chyba naukę ochronę lasu z ochroną czynną przyrody.

    OdpowiedzUsuń
  7. Art. 181.k.k.

    § 1. Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

    Wyrąb też jest szkodą w świecie roślinnym i zwierzęcym w znacznym rozmiarze. Nie mówiąc już o polowaniach. To co, mamy teraz złożyć doniesienie na ZULe, nadleśnictwa, łowczych i koła łowieckie?

    OdpowiedzUsuń
  8. "Z tego paragrafu drodzy moi "ekolodzy" można będzie pociągnąć Was do odpowiedzialności np za planowany zamach na populację świerka pospolitego w Puszczy Białowieskiej. Zamach polegający na świadomym odstąpieniu od zwalczania gradacji kornika drukarza."

    To znaczy że kornika drukarza ekolodzy podrzucają? A tak w ogóle to czym jest ten kornik drukarz, skąd się wziął? Czy on aby nie jest pochodzenia naturalnego? To jak, chcesz karać ekologów za istnienie owada, który istnieje równie długo jak świerk? (tak na marginesie - jakim cudem świerki dotrwały do dzisiaj, skoro przez setki tysięcy lat kornika leśnik nie zwalczał?) A jak w zimie szadź albo śnieg mokry drzewa połamie to kogo pozwiesz z art 181? Albo jak z powodu mrozów spadnie populacja sarny. Dziadka Mroza? A może Królową Lodu?

    OdpowiedzUsuń
  9. "Kto ci powiedział że w ramach profilaktyki LP wycinają zdrowe świerki, albo zdrowe dęby?
    To nonsens."

    To nie jest nonsens. To są fakty. Np. opiętek we wczesnej fazie jest tak trudny do zidentyfikowania, że jak jeszcze cięto z jego powodu (już się tego nie robi, bo to nic nie dawało), to zazwyczaj cięto z zapasem.
    Co do świerka sytuacja ma się podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co i św cięto z zapasem? Bujda!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ ci leśni ludzie ciężko myślą. Ironią do nich nie trafisz!

    OdpowiedzUsuń
  12. "To znaczy że kornika drukarza ekolodzy podrzucają? A tak w ogóle to czym jest ten kornik drukarz, skąd się wziął? Czy on aby nie jest pochodzenia naturalnego? To jak, chcesz karać ekologów za istnienie owada, który istnieje równie długo jak świerk? (tak na marginesie - jakim cudem świerki dotrwały do dzisiaj, skoro przez setki tysięcy lat kornika leśnik nie zwalczał?) A jak w zimie szadź albo śnieg mokry drzewa połamie to kogo pozwiesz z art 181? Albo jak z powodu mrozów spadnie populacja sarny. Dziadka Mroza? A może Królową Lodu? "



    Jeśli w ciągu powiedzmy 3-6lat kornik drukarz zabije większość dziś zdrowych i pięknych św za Waszym przyzwoleniem tj biernością- i to właśnie nazywam powodowaniem zniszczenia,i za to trzeba by było karać.

    Nie mówię że zniknie 100% św,oczywiście przetrwa na najbardziej optymalnych dla siebie tj wilgotnych siedliskach.Ale zostanie tego garstka, a rzucać się będzie przede wszystkim w oczy nie to co przetrwało, ale to co unicestwiono- to co można było uratować.

    Szkody od okiści przeważnie wynikają z zaniedbań hodowlanych, zaniechania pewnych zabiegów, w pewnym czasie - za to tez można by pociągnąć do odpowiedzialności.

    Populacja sarny to nie moja domena, ale pewnie można i temu zaradzić poprzez dokarmianie, tak jak dokarmia się teraz żubra.

    OdpowiedzUsuń
  13. I jak jeszcze powinniśmy się mieszać w przyrodę? Mało szkód żeśmy tym mieszaniem narobili? Sam piszesz o tym, że przetrwa w najbardziej optymalnych dla siebie siedliskach. To skąd się wziął w tych nieoptymalnych? Nie przez działalność człowieka przypadkiem? Człowiek nie jest panem przyrody. Wystarczy popatrzeć na jezioro Aralskie. Zabraliśmy się za ulepszanie czegoś co działało od milionów lat to i mamy gradacje.

    OdpowiedzUsuń
  14. No i co Einsteinie, chcesz jednym ruchem zamienić las zniekształcony w naturalny?

    OdpowiedzUsuń
  15. Jednym ruchem? Nie, brakiem ruchów. Po co ulepszać coś, co działało przez miliony lat?
    Oczywiście poza obszarami zniekształconymi na potęgę, czyli monokulturami poplantacyjnymi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wasz spór jest sporem o słowa. Lasu się nie da zamienić w coś konkretnego. Można tylko ingerować w procesy naturalne lub nieingerować, ingerować bardziej lub mniej. Śmieszą mnie te kłótnie co jest lasem naturalnym, a co nie jest. Każdy żargon odsuwa od problemu. Ekologom chodzi o to, żeby oddać przyrodzie kawałek lasu, a przeciwnikom z produkcji leśnej, żeby to oni w imieniu przyrody kontrolowali ten kawałek lasu. Zakładając bezinteresowność motywacji są to różnice ideologiczne, światopoglądowe. Tylko, że leśnicy mają dla swojego kontrolowania i urzadzania 99% lasów w kraju a mimo to tego 1% nie chcą oddać ekologom.

    OdpowiedzUsuń
  17. "a mimo to tego 1% nie chcą oddać ekologom. "

    To już tak to się oficjalnie nazywa "oddać Puszczę ekologom".
    Przecież ekolodzy nie będą mieli raczej wielkiego wpływu na funkcjonowanie przyszłego BPN.
    Co najwyżej będą w radzie parku, a dyrektor i tak będzie robił co uważa za stosowne i nie musi podporządkowywać się decyzjom rady.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięciol trójpalczasty zależny jest od świerka i wpisany do SDF-u za którego liczebnosć rozliczać nas będzie UE, w sytuacji zamarcia świerczyn jego populacja zapewne się załamie. Pogarszające się warunki bytowe saren i jeleni spowodowane brakiem powierzchni zrębowych (miejsc żerowania) i faz juwenilnych spowoduje (już spowodował) spadek ich liczebności czego konsekwencją jest stagnacja a następnie zapewne zmniejszenie populacji rysi i wilków w PB z czego również rozliczy nas Unia. Żeby nie było niedomówień na chwilę obecną za regulację kopytnych w puszczy odpowiadają wilki (łowiectwo nie ma istotnego znaczenia - za ZBS PAN). Że będzie to wszystko wina leśników nie wątpie. Pan Walankiewicz na pewno to mądrze uzasadni :)

    OdpowiedzUsuń
  19. "Anonimowy pisze...
    Przecież ekolodzy nie będą mieli raczej wielkiego wpływu na funkcjonowanie przyszłego BPN.
    Co najwyżej będą w radzie parku, a dyrektor i tak będzie robił co uważa za stosowne i nie musi podporządkowywać się decyzjom rady.

    6 kwietnia 2011 08:28"

    Dyrektor parku musi stosować się do ustawy o ochronie przyrody, do regulaminu parku, podporządkować się poleceniom Głównego Konserwatora Przyrody oraz Ministra Środowiska. Aha, no i musi jeszcze przestrzegać prawa. Czy to mało? Jeśli w jakikolwiek sposób naruszy prawo lub obowiązujące zapisy, to naraża się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej i/lub dyscyplinarnej, włącznie z usunięciem ze stanowiska.

    OdpowiedzUsuń
  20. "To już tak to się oficjalnie nazywa "oddać Puszczę ekologom" -
    ktoś chce zobaczyć jak wygląda manipulacja to ma przykład. Poto, żeby wytknąć, że ekolodzy chcą zabrać las ale i tak nie będą nim rządzili. Tak się robi śmieci na forum.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Dzięciol trójpalczasty zależny jest od świerka i wpisany do SDF-u za którego liczebnosć rozliczać nas będzie UE, w sytuacji zamarcia świerczyn jego populacja zapewne się załamie."

    Dzięcioł trójpalczasty zależny jest od świerczyn zasiedlonych kornikiem. Zwalczając kornika, leśnicy likwidują bazę pokarmową trójpalczastego. O tym że nie ma mowy o całkowitym zamarciu świerczyn po zaprzestaniu zwalczania kornika świadczy przykład ścisłego.
    Z badań Walankiewicza, których nikt do tej pory innymi badaniami nie podważył, wynika zresztą, że w ścisłym jest trójpalczastego więcej.

    "Pogarszające się warunki bytowe saren i jeleni spowodowane brakiem powierzchni zrębowych (miejsc żerowania) i faz juwenilnych spowoduje (już spowodował) spadek ich liczebności czego konsekwencją jest stagnacja a następnie zapewne zmniejszenie populacji rysi i wilków w PB z czego również rozliczy nas Unia."

    To jest tak głupie, że nawet mi się z tym polemizować nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  22. /.../ Kto ci powiedział że w ramach profilaktyki LP wycinają zdrowe świerki, albo zdrowe dęby?
    To nonsens /.../

    a rez Starodrzew Szyndzielski. Komisja ministra środowiska stwierdziła, ze ok 25 wycietych tam dębów było bez opiętka. Tak samo jest pewnie ze świerkami w Puszczy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Na tej zielonej tablicy z poczatku artykulu jest blad i to okrutny.Jest "Pimeval" a powinno byc "Primeval". Niby taka drobnostka, ale jakze znaczaca.
    BN

    OdpowiedzUsuń
  24. Aktualnie drzewa w parku narodowym i niektórych rezerwatach wymierają.
    Dlaczego?
    Ekolodzy gdy państwo odmówiło objęcia ścisłą ochroną całej puszczy, zaczeli tworzyć dużo rezerwatów, w których nie można wycinać drzew zakażonych kornikiem. Kornik przenosi się na zdrowe drzewa, a w ten sposób wymierają duże obszary drzew, odnowienie lasu trwa ok. 50-100lat.
    Ekolodzy nie pozwalający wykonywać leśnikom swojej pracy to ludzie pozbawieni rozumu. Zgadzam sie ztym żę przyrode należy chronić, ale zapamiętajmy kolejność:
    najpierw Bog potem człowiek, a poźnniej natura.

    OdpowiedzUsuń