5 kwietnia 2011

Nowe (odległe) plany rozwoju regionu Puszczy

W regionalnych mediach znajdujemy dzisiaj informacje o tym, że Włodzimierz Cimoszewicz (senator niezależny) i Robert Tyszkiewicz (poseł PO) przedstawili dzisiaj swoją ofertę zrównoważonego rozwoju regionu Puszczy Białowieskiej. Mamy więc coś w rodzaju „Platformy współpracy na rzecz zrównoważonego rozwoju rejonu Puszczy Białowieskiej” bis.
Wcześniejsza Platforma wzięła się z projektu powiększenia parku narodowego i miała kłopoty na starcie, bo organizacje pozarządowe nie wzięły udziału w spotkaniu rady programowej, której skład im nie odpowiadał, a poza tym gminy odrzuciły zgodę na powiększenie parku. Obywatele wzięli sprawy w swoje ręce i zebrali ćwierć miliona podpisów pod projektem zmiany ustawy i zastąpienia weta gmin konsultacjami. Nowa propozycja dwóch polityków nie ma już związku z powiększaniem parku. Ma być finansowana z unijnego programu Rozwoju Polski Wschodniej w latach 2014 – 2020 (chodzi o kilkadziesiąt milionów euro). Poseł R. Tyszkiewicz powiedział dzisiaj, że nie może być ochrony puszczy bez uwzględnienia potrzeb i udziału okolicznych mieszkańców (z czym chyba każdy się zgodzi). Jak informuje Gazeta Wyborcza senator W. Cimoszewicz mówił na konferencji, że trzeba szukać rozwiązań, które podniosą standardy ochrony puszczy, a także wspomniał o potrzebie konsultacji z samorządami i rozmów z organizacjami pozarządowymi.
Jaki ten - dość odległy - plan może mieć związek z ochroną przyrody Puszczy? Myślę, że jakiekolwiek plany rozwoju muszą najpierw odnieść się do przestrzennego planu regionu, w którym zapisane są ograniczenia (wynikające z ochrony wartości przyrodniczych i kulturowych), warunki, kierunki rozwoju nie zagrażającego tym wartościom i dostosowana do nich infrastruktura. Wówczas skorzystają wszyscy. Takiego planu niestety nie ma, bo nie ma zgody co do pomysłu na najsilniejszą determinantę regionu – Puszczę Białowieską, a poza tym nie ma u nas planowania przestrzennego (bez planu więcej można /spieprzyć/!). Większą popularność zdobywa się mówiąc o pieniądzach niż o planowaniu, bo każdy plan jakoś ogranicza. Wszelkie środki finansujące punktowe inwestycje, jeśli inwestycje te nie są wpisane w plan zagospodarowania przestrzennego całego regionu, są jak zasilenie komórek rakowych: umożliwiają miejscowy wzrost i rozwój, zabijając organizm. Tak, jak Puszcza Białowieska potrzebuje planu ochrony, podobnie jej region potrzebuje planu zagospodarowania. Proponowane przez polityków środki powinny zasilić przede wszystkim wykonanie takiego planu. JK

12 komentarzy:

  1. To do dzieła drogi Panie ,jesteś zdaje się urbanistą z wykształcenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu widać ,że kampania wyborcza jest na rzeczy.

    Gdzie Oni byli wcześniej?

    OdpowiedzUsuń
  3. >To do dzieła drogi Panie ,jesteś zdaje się urbanistą z wykształcenia<. Tak, jestem architektem, byłem projektantem w pracowni urbanistycznej a przez kilkanaście lat uczyłem planowania przestrzennego. Nie ukrywam tego, ale co to ma do rzeczy? Planowanie przestrzenne to nie jest chałupnicze zajęcie dla mnie czy jakiegoś innego architekta. Napisałem ten komentarz posta, bo nigdy za mało przypominania ośrodkom decyzyjnym co jest ich obowiązkiem jeśli chcą dbać o dobro regionu. Ja obiecuję zabierać głos w sprawach planistycznych (zawsze zresztą zabierałem), tylko najpierw gospodarze muszą podjąć decyzję o tworzeniu planu, a to już rola samorządów i polityków. W tym przypadku warto, żeby politycy obiecujący rozwój zaczęli od zdobywania środków na planowanie właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. pic na wodę, fotomontaż - kasa za 4 lata, do tej pory wszyscy o platformie i obietnicach zapomną z Cimoszewiczem włącznie. Poza tym jak niby Cimoszewicz miałby wpłynąć na rezerwację tych środków (i na ile jest to legalne), skoro projekty wyłaniane są w drodze konkursu w oparciu o kryteria merytoryczne?

    OdpowiedzUsuń
  5. platforma starosty, Zielone Porozumienie dla Puszczy ministra i teraz platforma Cimoszewicza... trudno będzie obsadzić te wszystkie twory

    OdpowiedzUsuń
  6. Dość już Cimoszewicza, nic dla Puszczy nie zrobił i już raczej nie zrobi.

    Tylko sobie leśniczówkę obok Nieznanego Boru potrafił wynająć od LP i na tym koniec.

    OdpowiedzUsuń
  7. No i zaczęła się kampania wyborcza...
    Pan Cimoszewicz chce przypomnieć o sobie i stać się spiritus movens rozwoju tego regionu? Płonne nadzieje. Nawet współpraca z członkami PO nie pomoże. Może natomiast zaszkodzić tym drugim... Mam nadzieję, że senatorem ów pan już nie zostanie. Powinien odejść na "zasłużoną emeryturę".

    OdpowiedzUsuń
  8. Cimoszewicz to najmądrzejszy gość z całej bandy polityków.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Dość już Cimoszewicza, nic dla Puszczy nie zrobił i już raczej nie zrobi."
    To jest polityk nie ekolog , nie musi robić nic dla Puszczy byle ludziom coś robił.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Stormbringer pisze...
    Cimoszewicz to najmądrzejszy gość z całej bandy polityków.

    6 kwietnia 2011 14:43"

    Ty tak serio myślisz czy żartujesz?

    OdpowiedzUsuń
  11. storm miał już różne myśli, ale ta o Cimoszewiczu jest tą jedną z mniej chlubnych

    OdpowiedzUsuń
  12. Głupi na pewno nie jest , jak pewni inni :))
    On tu jest lubiany jak mało inny polityk a wiecie dlaczego?...bo robi zakupy na hajnowskim bazarze i chodzi w walonkach:))...tak krótko mówiąc. Ale pani wójt też jest w pewnych kręgach lubiana , po prostu mówi prostemu ludowi to co on chce usłyszeć .

    OdpowiedzUsuń