31 grudnia 2010

Dobrego roku 2011 dla Puszczy i dla nas!

..bo kiedy będzie dobry dla Puszczy, wszyscy na tym skorzystamy. A najwyższą formą ochrony, dla najcenniejszych obszarów w Polsce jest park narodowy. Tego życzymy Wam i całej puszczańskiej przyrodzie, temu aspektowi nas zanim odkrylismy grzech pychy...

13 komentarzy:

  1. No to udało mi sie byc pierwszym!!
    Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich miłośników puszczy!
    I najlepsze życzenia dla twórców tego bloga- dziękuje wam za całe wasze zaangażowanie i jednoczenie ludzi, którzy podobnie myślą!
    Tak trzymać!!!!!!
    B. Z Wrocławia

    OdpowiedzUsuń
  2. "...I zaświta nowy dzień dla tych,którzy długo czekali, a lasy zawtórują śmiechem..."
    Led Zeppelin -Stairway to Heaven

    ZDROWIA ŻYCZĘ

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2011 dla ludzi ze zdrowym podejściem do przyrody.
    A odnośnie tytułowego tekstu "Niech rok 2011 przyniesie park narodowy dla całej Puszczy Białowieskiej" - to oczywiście Broń Boże!

    A dla twórców tego bloga -
    ludzie opamiętajcie się!!!
    Nie idźcie tą drogą!!!
    Zawsze jest czas żeby się nawrócić i nie niszczyć przyrody jaką mamy w Puszczy głupią ochroną, jaką macie w swych głowach...
    Trochę umiaru i zdrowego rozsądku w tym Nowym Lepszym 2011 Roku. Nie wszystko na tym waszym świecie jest dla robaczków i grzybków:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anon z 22:42 - Tobie też wszystkiego najlepszego!! Możemy się różnić, no nie? co do tego co jest chore a co zdrowe :)) Ja jestem za parkiem :)
    Twoje zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  5. "Nie wszystko na tym waszym świecie jest dla robaczków i grzybków:)"
    - powinieneś wiedzieć, że to jest jeden świat a nie wasz czy nasz. Ja teraz siedzę po nocy w pracy, a to ma związek z tobą, który albo spisz, albo się bawisz. Ale Twoje sformułowanie o niszczeniu ochroną to rewelacja! Możesz rozwinąć?

    OdpowiedzUsuń
  6. Poprzedni rok byl rokiem bioróżnorodności. Rok 2011 ONZ ogłosił Rokiem Lasu, w intencji ochrony najcenniejszych lasów na Ziemi. Może to zobowiąże polskich politykow do zrobienia czegoś dla Puszczy?!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja się podejmę, w telegraficznym skrócie... otóż jak wiesz w ekologii (w ujęciu naukowym, nie tym tu jelonku banbi od dysneja polegającym na ochronie, zabłądzonej ryjówki, albo wróbelka ze złamaną nóżką) istnieje pojęcie sukcesji ekologicznej. Zaczyna się ona fazą inicjalną czyli np. po pożarze rozpoczyna się proces zasiedlania przez rośliny i zwierzęta (gatunki pierwszego rzutu), następnie poprzez fazy seralne (gatunki drugiego rzutu, stadia pośrednie), dochodzimy do ostatecznej postaci biocenozy - klimaksu (a więc wszelkiego żyjąctwa) które może wykształcić się docelowo w warunkowach biotopu (kwestia ostateczności jest tu umowna). Funkcjonuje to oczywiście w otpowiedniej skali przestrzennej (akurat PNPB + LP wystarczy). A teraz uważaj!, będzie najważniejsze prowadzona ochrona bierna jest czynna, bo! ile pożarów ugaszono tylko w zeszłym roku w puszczy?. Wskutek tego z równania równowagi biologicznej wypada jedna zmienna i w krajobrazie dominują nam wyłącznie klimaksowe formy zbiorowisk roślinnych. Różnorodność biologiczną zawężamy!, gatunki które swoją strategię związały z w/w stadiami zanikają. Gospodarka leśna imituje te zaburzenia dając możliwość przetrwania wielu rzadkim gatunkom "zrębowym" lub jak wolisz stadiów pośrednich, których w starym ciemnym lesie nie spotkasz i które z większości rezerwatów z w/w powodów wyniosły się do lasów gospodarowanych. Zresztą o imitowaniu naturalnych zaburzeń traktuje wyprodukowana przez UE "zielona księga" - poczytaj.
    Pytanie kluczowe brzmi czy jesteście ("ekolodzy") gotowi "sfajczyć" (jeśli zapali się od pioruna) PN PB w imie ochrony naturalnych procesów ekologicznych?
    Taki mam pogląd i tak go motywuje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie jestem przyrodnikiem, ale Twoja argumentacja, jak dla mnie, jest kompletnie niezrozumiała. Byłam raz w parku od strony północnej i tam widziałam ingerencję człowieka, konkretnie zagrodzone fragmenty. Czyli, że w parku narodowym też ktoś decyduje jak co chronić. Dlaczego więc przekonujesz, że park narodowy jest gorszy od lasów panstwowych? Uważasz, że w parku pracują jacyś niedouczeni, co nie wiedzą co robić a w leśnej gospodarce sami mądrzy ekolodzy?

    OdpowiedzUsuń
  9. A ty z 12:36, specjalista od ochrony gatunkow zrębowych to wiedzę przyrodniczą czerpałeś wahadełkiem z miejsca mocy? Zrzuć sobie na swoją siedzibę bombę - będziesz miał imitację naturalnego uderzenia meteorytu, a jakie nowe gatunki się pojawią!

    OdpowiedzUsuń
  10. "Gospodarka leśna imituje te zaburzenia dając możliwość przetrwania wielu rzadkim gatunkom "zrębowym" lub jak wolisz stadiów pośrednich, których w starym ciemnym lesie nie spotkasz i które z większości rezerwatów z w/w powodów wyniosły się do lasów gospodarowanych."

    Andrzejku - prosilibyśmy jednak o konkretne przykłady gatunków, które przeniosły się z rezerwatów do lasów gospodarczych. Chodzi ci może o modrzew, który przenieśliście tu z terenów górskich?
    A co do pożarów - nie tak dawno temu byłeś autorem listu na temat pewnego pożaru. To już nawet nie chodzi o to, że list ten zawierał same kłamstwa, ale o to, że tam sama idea pożaru w lesie już cię tak nie zachwycała.
    Generalnie widzę, że jak staruszek Hegel fakty dopasowujesz do tezy. Dzisiaj naszło cię na taką koncepcję, nie tak dawno temu jeszcze pisałeś, że w lasach ścisłego gatunków rodzimych ubywa, bo ustępują agresywnemu grabowi i osice, a wszystko przez to, że się gospodarki nie prowadzi.
    Ech, eśnictwa was już nikt nie nauczy, za starzy na to jesteście, ale może przynajmniej jakiś kurs z logiki, na studiach jest tego raptem semestr, niech wam go RDLP sfinansuje, żebyście się nie ośmieszali.

    OdpowiedzUsuń
  11. Do Anonimowy z 3 stycznia 2011 z 15:27.
    Też mam na imię Andrzej, ale żadnego z tych tekstów tu nie zamieszczałem - choć jestem stale o to posądzany. O pożarze, o którym wspominasz wiem od różnych osób bardzo wiele i wolę spuścić na to zasłonę milczenia - bo wstyd mi za to co się później stało z ludźmi (te zdarzenia pokazały jakim bagnem jest tłumek ludzi związanych z puszczą i mówiących o sobie, że chcą dla tej puszczy ponoć jak najlepiej -PO KAŻDEJ STRONIE "BARYKADY"). Wiem też doskonale, kto powinien się i czego wstydzić. Co do zanikania gatunków - wczytaj się proszę w opracowania prof. Brzezieckiego - a wcześniej prof. Włoczewskiego i innych jego uczniów. Ciekawe publikacje są również prof. Zaręby. Ja z m.in. takich źródeł korzystam, a ponieważ czytam również w językach obcych, to mogę z całą odpowiedzialnością poinformować ciebie, że to raczej z logiką twoją jest coś nie tak. Jakoś w krytykowanych tekstach większego braku logiki nie dopatrzyłem się, zwłaszcza, że Autor/Autorzy tych tekstów studiowali również najprawdopodobniej podręczniki leśne autorstwa klasyków, profesorów Jedlińskiego, Zabielskiego, Ilmurzyńskiego, Uggli, Szymańskiego, Rivolliego, Obmińskiego, Sokołowskiego oraz biologów Paczoskiego, Szafera, Trojana i wielu innych, i z pewnością przegryźli się przez dzieła prof.prof. Falińskich.
    Życzę tobie takiego samozaparcia, byś i ty przez tą lekturę przebrnął oraz przyswoił sobie tą wiedzę - myśląc logicznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. "O pożarze, o którym wspominasz wiem od różnych osób bardzo wiele i wolę spuścić na to zasłonę milczenia - bo wstyd mi za to co się później stało z ludźmi"

    Może jednak nieco konkretniej. To wiedzę na ten temat posiadł pan bezpośrednio, czy jednak z drugiej ręki?

    OdpowiedzUsuń