7 lutego 2017

Na nartach doliną Narewki...

To zdjęcie zrobił mi Janusz w 2013 roku, kiedy wybraliśmy się „nartować” po zamarzniętej Narewce, wzdłuż Rezerwatu Ścisłego Białowieskiego Parku Narodowego. Dopiero tego roku powtórzyła się zima, podobna do tamtej. W tym samym, co 4 lata temu miejscu, zeszłam na lód, pokryty dziwnymi, lodowymi kłaczkami.

Było ich dużo i miały całkiem spore rozmiary.

Fotografując je, zobaczyłam ślady nart prowadzące od środka niezamarzniętej rzeki. Wokół leżał nienaruszony śnieg... ślady zaczynały się dokładnie w tym miejscu, w środku rzeki.
Pojechałam tym śladem.
Jak kiedyś, wzdłuż ściany drzew Rezerwatu Ścisłego, gdzie górują ponad 50-cio metrowe świerki olbrzymy.


Czasem lód trzeszczał. Nie wszędzie był dostatecznie gruby, ale nie załamał się.



Janusz zawsze powtarzał, że Białowieża to jedyne miejsce na świecie, gdzie można – dzięki dolinie Narewki – podziwiać rozległą panoramę Rezerwatu Ścisłego.

Zbliżając się do Rezerwatu Ścisłego zobaczyłam drzewo, naznaczone krzyżem.

Kto go tu przybił? Kiedy i dlaczego? Kogo mam spytać, jak Janusza nie ma?
Beata Hyży-Czołpińska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz