24 sierpnia 2015

Pogrzeb Janusza

W dniu pogrzebu Janusza, 16 sierpnia 2015 roku świeciło słońce – jeszcze to palące, przed którym każdy chował się, gdzie mógł. Jednak na cmentarzu ekumenicznym w Białowieży, w jego starej części, w której my – rodzina, bliżsi i dalsi przyjaciele wybraliśmy dla Niego miejsce, gdzie był cień i spokój.
Stara, strzelista, piękna sosna, pod którą spoczęły Jego prochy, chroniła wszystkich przed żarem. Janusz lubił białowieskie sosny – może przypominały mu te z dzieciństwa w pentowskim dworze, do którego tak często wracał myślami?
Uroczystość rozpoczęła się o godzinie 17-tej, ale znacznie wcześniej pod sosną gromadzili się już członkowie Rodziny, przyjaciele, znajomi oraz ci wszyscy, dla których Janusz był osobą ważną, a czasem najważniejszą w ich życiu i którzy chcieli okazać Mu szacunek swoją obecnością.




Nie było gwarnych rozmów. W tle unosiła się tylko cicha muzyka, którą na ludowym instrumencie grała Magda Polkowska. Potem zaczęła się uroczystość pożegnania. Bez osoby duchownej, ale za to w atmosferze szczerego bólu po stracie najdroższego Ojca, Męża, Przyjaciela i Wybitnego Człowieka.
Część oficjalną ceremonii poprowadził Adam Wajrak, ale każdy mógł powiedzieć to, co w tej chwili czuło jego serce. I po kolei popłynęły słowa pełne miłości i wdzięczności za Twoje Januszu, piękne życie, którym dzieliłeś się z każdym, kto tylko zapukał do drzwi Twojego domu.
Okolicznościowe przemowy wygłosili m.in. Wojciech Eichelberger (który przypomniał, że Janusz nie tylko był ekologiem, ale także jednym z pionierów buddyjskiej praktyki – medytacji zen w Polsce) oraz Zenon Kruczyński, a w ostatnim wzruszającym wystąpieniu pożegnała Ojca jego starsza córka Maga Korbel.






Był też wiersz, napisany specjalnie dla Janusza przez Mirę Łukszę i śpiewy: Todar z Basią zaśpiewali „Zorki”, a Magda z Anią indiańską pieśń o wolnym, nieujarzmionym nigdy koniu. Potem, na złożoną do ziemi urnę, posypały się karteczki ze słowami dla Janusza, które napisali od siebie zgromadzeni na cmentarzu.
Wszyscy obecni na pogrzebie spotkali się po ceremonii pogrzebowej na dawnym peronie kolejowym, gdzie Olimpia Pabian zbudowała w tym roku replikę dawnego pawilonu carskiego. Januszowi bardzo się ten obiekt podobał i cieszył się, że Białowieża zyskała tak piękną architekturę. W pawilonie został wyświetlony ostatni film z cyklu „Czytanie Puszczy”, którego bohaterem był właśnie Janusz. W przeddzień pogrzebu film ten pokazała ogólnopolska TVP.
A potem, aż do późnej nocy trwały wspomnienia. I zapewnienia, że nie zapomnimy Januszu, czym żyłeś i co zrobiłeś dla Nas, dla dzikiej przyrody, Puszczy Białowieskiej i podlaskiego krajobrazu. I Ciebie Januszu, nie zapomnimy...
Zdjęcia zamieszczone dzięki uprzejmości ich autora Krzysztofa Derdackiego

10 komentarzy:

  1. Tak to prawda - Janusz najbardziej lubił sosny i lipy :) tomekn

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna ceremonia i bardzo różnorodna
    RIP

    OdpowiedzUsuń
  3. Pożegnanie, które pozostanie w pamięci do końca życia. Ceremonię i pochówek prowadził przyjaciel, no i wymarzone miejsce spoczynku. Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne pożegnanie. W śród wielu słów były również białoruskie, był śpiew białoruski, był wiersz w języku białoruskim, obok różnych wyznań było prawosławie, stanęły woskowe świeczki. A więc przyszli ludzie stąd, mający świadomość jakiego formatu odszedł człowiek. Piękny pogrzeb, dziękuję panie Adamie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Różnych dowcipnisiów proszę o powstrzymanie się z głupawymi komentarzami, zwłaszcza pod tym wpisem. Próżny trud - i tak nie dam wam pola do popisu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, czyżby nawet w kwestiach wielokulturowych, kogoś drażnią tego typu wypowiedzi? Kim jesteście? Środowisko mniejszości białoruskiej zaakcentowało swoją obecność podobnie jak wiele innych środowisk. Prymitywizm społeczny reprezentowany przez, powiedzmy kilka osób rzutuje na całe dane środowisko. Osoby, które w ten sposób się wypowiadają wystawiają świadectwo ponad lokalne (ciągle zapominają jaki zasięg ma internet :)) Czy wiecie jak w sejmie nazywa się ludzi z Podlasia? :) "Śpiące Niedźwiedzie" :) bo chcą robić to co inne regiony już zrobiły 20 lat temu. To bierze się z mentalności, inteligencji itd. A one jakie są? Wypowiedzi są świadectwem ... Nikt nie będzie chciał z nami rozmawiać, bo potrzebne są "warsztaty lecznicze" :) A poważnie, przydałoby się przeprowadzić na tym terenie metodę konsultatywy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo wiemy o co poszło, ale publikujemy tusząc, że to komentarz pro publico bono, a nie jakaś osobista potwarz.
      W przeddzień pogrzebu grupa wyjątkowych chamów dała o sobie znać, ale nie wiążemy tego z ich etnosem, pochodzeniem, ani wyznawaną religią - wyłącznie o sobie dali świadectwo kulturowego dna i kilometrów mułu. Ich podłość nie ma wyznania, koloru skóry, ani narodowości, ma za to indywidualnych przedstawicieli. Miejmy nadzieję, że niedługo dowiemy się kto to był i najedzą się wstydu.

      Usuń
  7. Nawoływanie do nienawiści np. na tle różnic rasowych czy wyznaniowych - art. 256 Kodeksu Karnego.
    Panowie, lepiej schowajcie swoje IP :)

    OdpowiedzUsuń
  8. notice & takedown („zauważ i zdejmij”) - bardzo dobrze, że administrator trzyma się tej zasady

    OdpowiedzUsuń