1 sierpnia 2015

100 lat wycinania Puszczy Białowieskiej


Mija sto lat od początku niszczenia Puszczy Białowieskiej. Intensywna gospodarka w puszczy zaczęła się w sierpniu 1915 roku. Podczas I wojny światowej Niemcy wybudowali wielką sieć kolejek wąskotorowych (rozbudowaną po wojnie do 300 km)
 i w dwa lata wycięli 4,5 miliona metrów sześciennych drewna. W krótkim czasie z maleńkiej wioski Hajnówka stworzyli duży ośrodek przemysłu drzewnego, kiedy to nowoczesny na owe czasy leśnik Georg Escherich wypróbowywał w tym „pierwotnym” lesie wizję rozwoju gospodarczego, jaki planowano realizować w niemieckich koloniach afrykańskich. 


Po wojnie eksploatację kontynuowano. Polska wydzierżawiła puszczę
firmie The European Century Timber Corporation (zwanej „Centurą”), która do zerwania umowy w 1929 roku wycięła zrębami zupełnymi około 2,5 mln m³.


Chroniony był tylko skrawek puszczy w widłach rzek Hwoźnej i Narewki – park natury ustanowiony jeszcze w czasie wojny przez niemieckiego uczonego Hugo Conwentza, a po wojnie rezerwat, który przemianowano później w park narodowy. Po zerwaniu umowy z Anglikami, w latach 1931 – 1939 Lasy Państwowe zrębami zupełnymi o szerokości 80 m pozyskały kolejne ponad 3,3 mln m³ tnąc rocznie średnio 420 tys m³. W Hajnówce 1300 robotników w największym zakładzie przerabiało co roku 200 000 m³ drewna z puszczy (za: E. Więcko „Puszcza Białowieska”, OBN Białystok 1984). „Dziennik Białostocki” opisując gospodarkę Lasów Państwowych podległych dyrekcji w Białowieży artykuł  z dnia 15 kwietnia 1935 roku tytułuje: „Królowa puszcz polskich – Białowieża dostarcza prawie 500 000 m³ drzewa”.



Druga wojna światowa szczęśliwie oszczędziła las, z wyjątkiem roku 1940 r. w czasach sowieckich kiedy – jak pisze Więcko – wycięto trzyletni etat. Podczas 4 lat okupacji niemieckiej wycięto niewiele, bo zaledwie 100 000 m³ drewna – mniej niż co roku wycinano w polskiej części puszczy po wojnie, aż do dzisiaj. Po drugiej wojnie światowej decyzją Stalina puszczę przedzielono granicą, wycinając szeroki pas lasu, a od roku 1980 po stronie ZSRR dodatkowo przegradzając wysokim ogrodzeniem (tzw. systiema), którego nie przejdą ani ludzie, ani zwierzęta. 

Kontynuowano też wielkoobszarowe wycinanie lasu, co świetnie widać na szpiegowskim amerykańskim zdjęciu satelitarnym z 1961 r. 

Więcko pisze, że przed pierwszą wojną światową ponad stuletnie drzewostany zajmowały około 80% powierzchni, w roku 1958 udział starych drzewostanów spadł do 37,2% a po kolejnych dziesięciu latach gospodarowania, w 1968 r. do około 30%. Ten rodzaj dominującej gospodarki leśnej towarzyszył od I wojny światowej kilku pokoleniom mieszkańców, kształtując ich świadomość i tradycję. Do tego radziecka propaganda wygrywała narodowościowe i klasowe podziały, ukazując na satyrycznych rysunkach naukowców jako darmozjadów.
 Wpływy ze wschodu  bywały tutaj lepiej rozumiane niż obce kulturowo ze względu na doświadczenia historyczne, język i religię polskie, łatwo więc zrozumieć, że rezerwatową ochronę i dążenie do objęcia całej Puszczy Białowieskiej parkiem narodowym niektórzy traktują i dzisiaj jako niegospodarność, naukowe fanaberie, sabotaż, a nawet „ekoterroryzm”. 
 prawdziwy ekoterroryzm miał tymczasem miejsce w puszczy

Ochrona procesów naturalnych i przekonanie, że przyroda się nie myli i na przykład zamieranie jakiegoś gatunku drzewa w tym bogatym ekosystemie (np. świerka) jest wynikiem złożonych procesów, takich jak zmiany klimatyczne, a nie katastrofą ekologiczną i brakiem realizacji zadań hodowlanych jest trudne do zaakceptowania przez wielu mieszkańców.




Jest to tym bardziej zrozumiałe, że i wśród naukowców związanych z leśnictwem można znaleźć sporadyczne głosy krytykujące ochronę bierną i ochronę procesów naturalnych.  

14 komentarzy:

  1. Ileż to cudownych drzew znikło na przestrzeni jednego wieku.
    I pomyśleć, że jeszcze dzisiaj są ludzie chętni mordować dalej polską puszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wykupić Hajnówkę, rozebrać i sprzedać na cegły. Na nic więcej nie zasługuje. Tubylcy oraz leśnicy to prawdziwi i jedyni ekoterroryści w Puszczy.
    Howgh.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimie a twoj kornik wyhodowany przez ekologow wymordowal piekne drzewa swierkowe w ciagu 3lat pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam za skojarzenie, ale Te zdjecia kojarzą mi się z obozami zagłady.

    OdpowiedzUsuń
  5. I znowu te brednie o naturalnym zamieraniu świerka, w takim razie jakim cudem dotrwały do teraz te olbrzymie świerki i akurat teraz zostały z premedytacją wymordowane m.in. z Państwa błogosławieństwem?

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszelkie skrajności to patologia skoro tak chcemy wrócić do korzenie to przed wojną mieszkaniec wsi puszczańskiej szedł do lasu brał drewno i palił w piecu a teraz musi palić węglem (bardzo ekologicznie) a drewno mu gnije za płotem. Teraz kornik wytnie więcej niż niemcy i anglicy razem i nic nie posadzi. Strzeżmy sie skrajności jak ognia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słabo znasz historię więc nie wciskaj ciemnoty. Głupi uwierzy, mądremu to na nic.

      Usuń
  7. Szczególnie dużo w temacie ochrony ma zwykle do powiedzenia Warszawka, domalowująca wszystkim mieszkańcom okolic puszczy gębę drwali psychopatów. Przypominam o setkach tysięcy m szesc drewna wywiezionego po wojnie do odbudowywanej stolicy.
    Nie wszyscy tutejsi chcą rąbać puszczę. Sporo jest za jej ochroną, w tym niżej podpisany.
    Autochton

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwał się zapewne ten co z kredą po lesie biega. Na szczęście takich jest nie wielu
      też autochton

      Usuń
  8. Warto jeszcze poczytać historię Puszczy Białowieskiej...trochę więcej niż w tabloidach czy w internecie. Trzeba mieć dużo złej woli by pisać o czym, o czym nie ma się pojęcia. Zieloni - poczytajcie troszkę podręczników (już nie wspomnę o publikacjach naukowych) o ekosystemach leśnych ich dynamice, o następstwie gatunków itd. PODSTAWY. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. hahaahah O czym wy tu pierdzielicie , niszczenie puszczy ??? Takie bzdury piszą GŁĄBY ze stolicy,którzy nie mają zielonego pojęcia co w tej puszczy się dzieje!! Przyjedzie taki patałach po uniwersytecie z Brukseli i pierdzieli głupoty!! Las ten nie od dziś istnieje i będzie istniał mam nadzieję jak wy ,,ekolodzy ' nosa nie będziecie pchać!! teraz zwierzęta uciekają z tego lasu bo nie mają czego jeść,taki syf tam teraz panuje.Gospodarka leśna umarła razem z tym lasem. W Białowieży szkoli się Leśników a po takiej szkole nie mają pracy. Zanim ekolodzy wetknęli nosa ten las ŻYŁ !!! Czerpano dobro z lasu i opiekowano i się nim dbając o faunę i florę leśną, kontrolowano przyrost i wycinkę drzew.... Teraz wielki syf,bagno i komary , zwierzyna ucieka z lasu bo nie ma zielonej trawy a co dopiero człowiek ma tam grzyba znaleźć.. EKOLODZY pff. zieloni to wy jesteście w tym co robicie!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zwierzyny to akurat w Puszczy nie brakuje. Bagno, zgnilizna i komary to właśnie naturalny las. Fauna i flora ma się świetnie tam gdzie człowiek nie ingeruje od dłuższego czasu. Te umierające świerki to nie żadne wielkie i stare drzewa a plantacja posadzona przez ludzi. Zdrowych, silnych drzew jakoś korniki nie jedzą.
    Można tak długo się spierać jednak do niczego to nie prowadzi.
    Większość ludzi uważa, że las powinien być posprzątany, wszędzie pełno grzybów, brak owadów i drewno w kominku. Przyroda ma być pod kontrolą swojego władcy, człowieka. Kto myśli inaczej ten ekoterrorysta.
    Czy tak ciężko pojąć, że jak zamienimy Puszczę z powrotem zbiór prostokątów przestanie być atrakcyjna?
    Pozwólmy Puszczy zdziczeć.
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń
  11. Puszcza Białowieska powinna być chroniona Parkiem Narodowym, i promowana jako największa atrakcja turystyczna Polski, a nie wycinana tak jak barbarzyństwem i głupotą byłoby przerobić okolice Zakopanego na np. kamieniołomy zamiast rozwoju turystyki. Trzeba np. uruchomić zamkniętą linię kolejową Hajnówka - Białowieża, obecnie Białowieżę odwiedzą około 200 tysięcy turystów rocznie, podczas gdy np. Zakopane 1,5 miliona rocznie, a obóz koncentracyjny Oświęcim 2 miliony turystów rocznie.

    http://www.i.bialowieza.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyciąć to się powinno tubylców pospołu z leśnikami. Życzę wam tego co było w Bieszczadach po wojnie. Bieszczady na tym zyskały i kraj też. Jesteście ciężarem dla Puszczy - więc won z niej.

    OdpowiedzUsuń