13 grudnia 2014

Martyrologiczne ślady

Odwilż, topią się resztki śniegu. Jakoś nie miałem dzisiaj ochoty fotografować doliny Narewki, idąc jej brzegiem wolałem przyglądać się przez lornetkę wydrze i dzięciołowi białogrzbietemu na martwej brzozie. Spotkany kolega poprosił o nagranie odcinka puszczańskiego serialu, którego nie zobaczył a drogą internetową ciągle mu się "tnie". W czwartym odcinku „Czytania Puszczy” zatytułowanym „Szacunek do drzewa” , którego bohaterem jest hajnowski artysta Wiktor Kabac, pojawia się wątek partyzancko-wojennej historii. Bohater tego programu zaopiekował się wieloma miejscami pamięci martyrologicznej historii puszczy. Jeszcze dzisiaj można w puszczy natrafić na pamiątki po Powstaniu Styczniowym (1863/1864). 

Chroniły się tu oddziały powstańcze Walerego Wróblewskiego. W miejscach mogił powstańczych (oddziały 414, 514, 549, 575) stoją betonowe krzyże zaprojektowane  i wykonane przez Wiktora Kabaca. Wspólnie z Włodzimierzem Muśko opracowali i wydali niedawno publikację „Powstańcze ścieżki w Puszczy Białowieskiej”, Hajnówka 2014 . W. Kabac pisze, że podczas upamiętniania cmentarzyka z czasów powstania wykopano kilka krzyży katolickich, jeden prawosławny, a na szczątkach sosny odkryto naciętą gwiazdę Dawida...
Wspólna martyrologia nie jest dzisiaj silnie zaznaczona, chociaż jej ślady są ciągle widoczne. Podczas pierwszej wojny światowej ruska ludność została zmuszona do wyjazdu w głąb Rosji a wsie zostały spalone. Najsilniej pamiętane są oczywiście zbrodnie niemieckie z czasów II wojny światowej. W okolicach Puszczy, żyli zarówno Białorusini jak i Ukraińcy, Polacy i Żydzi, ludzie różnych wyznań, różnych języków, różnych poglądów, na co nakładały się jeszcze podziały stanowe. W okresie międzywojennym Polacy zajmowali pozycję uprzywilejowaną. Badacz stosunków białorusko-polskich prof. Marek Wierzbicki, pisząc o latach 1939-1941 zauważa, że pod rządami sowieckimi diametralnie zmieniła się sytuacja ludności narodowości ruskiej i polskiej. Polacy, z pozycji narodu uprzywilejowanego i dominującego spadli do rangi mniejszości  narodowej Białoruskiej Socjalistycznej Sowieckiej Republiki, która objęła obszar puszczy. Jeśli do tego dodamy powojenną działalność polskiej partyzantki i oddziałów bandyckich, które miejscowe wioski traktowały jako obcych „ruskich” i dopuszczały się zbrodni łatwo zrozumieć rodzenie się stereotypów, niechęci i uprzedzeń. Rodowity białowieżanin, poeta i miłośnik puszczy Borys Russko, jako kilkunastoletni chłopiec, podczas zbierania grzybów był świadkiem rozstrzelania białowieskich Żydów. Wiele lat później napisał wiersz i przeczytał mi go kilka lat temu, kiedy staliśmy w starej żwirowni, gdzie ten dramat się rozegrał. Tak wspomina w nim klimat dawnej Białowieży: [...]  Ulica pachnie chałką Prynca./ U Nechy na kredyt piwo i kwas./ Na ślub w koszuli od Alkona./ A grosz w kieszeni z rąk Szermana./ Rośnie piramida Hermesa./ W bożnicy świecę ulepiła pszczoła Jana. [...]


W krajobrazie przyrody puszczy najmocniej jednak odcisnęła się... klęska insurekcji. Wtedy Katarzyna II podarowała Rumiancewowi całą wschodnią straż puszczańską a on ją wyciął. Dopiero gospodarcze wycinanie puszczy, rozpoczęte podczas I wojny światowej spowodowało kolejne ogromne zmiany.  W  roku 1922 to działająca wówczas krótko w puszczy grupka białoruskich partyzantów, inspirowana przez młodą nauczycielkę z pobliskiego Grabowca, Wierę Masłowską Karczewską, domagała się wstrzymania wycinki i zakazu wywożenia drzew z Puszczy Białowieskiej! 

13 komentarzy:

  1. A od dzisiaj Czynie Puszczy można oglądać w całej Polsce w TVP w programach regionalnych. Dzisiaj o 13:05 pierwszy odcinek z Tomkiem Niechodą jako bohaterem i największymi drzewami puszczańskimi

    OdpowiedzUsuń
  2. "Jeśli do tego dodamy powojenną działalność polskiej partyzantki (...) które miejscowe wioski traktowały jako obcych „ruskich” i dopuszczały się zbrodni" - dopuszczały się zbrodni??? jakich zbrodni??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o pacyfikacje wsi białoruskich przez oddział Romualda Rajsa "Burego". Tutaj fragment z wyjaśnienia IPN S 28/02/Zi w sprawie pozbawienia życia 79 osób - mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski w tym 30 osób tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych, dokonanych w okresie od dnia 29 stycznia 1946r. do dnia 2 lutego 1946:
      "zabójstwa furmanów i pacyfikacje wsi w styczniu lutym 1946 r. nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi znamiona ludobójstwa. W żadnym też wypadku nie można tego co się zdarzyło, usprawiedliwiać walką o niepodległy byt Państwa Polskiego. Wręcz przeciwnie akcje „Burego” przeprowadzone wobec mieszkańców podlaskich wsi, wspomagały komunistyczny aparat władzy i to przede wszystkim poprzez obniżenie prestiżu organizacji podziemnych, dostarczenie argumentów propagandowych o bandytyzmie oddziałów partyzanckich".

      Usuń
    2. W temacie trudnej, zbrodniczej przeszłości, zainteresowanym polecam unikatowe wywiady z regionu Puszczy Białowieskiej, ze wspomnianym wyżej Borysem Russko również. Wywiady są na stronie Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie, zostały nagrane w 1999 r. w Narewce, Białowieży i Orli. Miałam okazję uczestniczyć wówczas w tych nagraniach. Przejmujące świadectwo, pokazujące i umożliwiające zrozumienie złożonej historii regionu Puszczy Białowieskiej.
      Bezpośredni link do wywiadów białowieskich:
      http://www.ushmm.org/search/results/?q=bia%C5%82owie%C5%BCa
      Inne wywiady - wystarczy wpisać nazwę miejscowości w wewnętrzną wyszukiwarkę. Pozdrawiam serdecznie!
      Katarzyna Bielawska

      Usuń
    3. Na stronie agroturystycznej Folwark Stare Masiewo gospodarze zamieścili zdjęcia, obok wielu ciekawych zdjęć jest z czasów II wojny światowej - płonące wioski puszcańskie, na jednym kobieta z wyciągniętymi rękoma w stronę fotografującego...
      http://staremasiewo.pl/historia-masiewa/
      Pozdrawiam jeszcze raz!
      K. Bielawska

      Usuń
  3. jacy ruscy, jaka ruska ludność???

    to określenia z okresu caratu, wtedy też, a teraz tym bardziej są obrazą !!!

    Proszę się zastanowić co Pan tu wypisuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Anonimie zastanów się przed komentowaniem :).. Nigdzie nie piszę "ruscy" piszę natomiast o ludności ruskiej, co nie jest żadną obrazą i funkcjonuje od wielu wieków a nie "z okresu caratu". Dla ciekawych dodam, że określenie ludności ruskiej (czasami rusińskiej) ang ruthenians dotyczy zwykle ludności wielokulturowego pogranicza (białoruskiej, ukraińskiej a także łemkowskiej etc.) a wywodzi się od Rusi (co nie jest tym, samym co Rosja). Co najważniejsze, to sami zainteresowani wracają do określania siebie mianem ludności ruskiej Podlasia (polecam przeczytać napis na wejściu do muzeum drewnianej architektury). Polecam też artykuł Taciany Niadbaj na stronie Towarzystwa Ochrony Krajobrazu, w zakładce "Słowa", w którym autorka naukowo wyjaśnia historię słowa "Ruskość" i współczesnych problemów z rozróżnianiem "rosyjski" od historycznego "ruski": http://www.tok.puszcza-bialowieska.eu/index_m.htm

      Usuń
    2. Dodam jeszcze, że ilość umieszczonych wykrzykników czy znaków zapytania, takie "krzyczące" pisanie nie zwiększa siły argumentów :) a literatury na ten temat jest naprawdę sporo i tutaj nie będziemy się tym zajmowali :).

      Usuń
    3. Anonim nie rozumie, że obelżywe słowo "ruski" ("ruskie przyszli") w ustach miejscowego rasisty to co innego niż ruski naród czy ruska kultura i ludzie. Widocznie sam nigdy nad ruską kulturą się nie pochylił.
      NS

      Usuń
  4. Przepraszam, ale nie macie racji, poczytajcie proszę trochę rosyjskich publikacji z przełomu XIX / XX wieku (o ile znacie oczywiście rosyjski) nigdzie tam nie znajdziecie słowa ukraiński, czy białoruski. Zaborca używał w to miejsce właśnie określenia- ruski lud, ruska ludność, rusiński, bowiem chciał te słowa w ten sposób wymazać z świadomości podwładnych. To był po prostu element rusyfikacji.

    Proszę więc -nie mówcie tu, że słowa: ruska ludność, rusiński nie jest teraz obrazą dla Białorusinów i Ukraińców- bo jest, a żeby to zrozumieć nie trzeba wielkiego wysiłku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, różnimy się zdaniem na ten temat. Oczywiście, że rosyjskie publikacje z XIX wieku używają innych określeń, np. Małorosja i Wielkorosja albo Czarna Ruś itp. Nie miejsce tu na dywagacje na ten temat a ja nie jestem specjalistą, natomiast wolę wierzyć naukowcom, historykom niż anonimowemu komentatorowi i korzystam ze źródeł historycznych i to nie anonimowo. Polecam A. Chojnowskiego jeśli chodzi o Rus i Ukrainę a O. Łatyszonka w kwestiach Białej Rusi (które to określenie, wg tego uczonego pochodzi z ... Niemiec. Pojęcia narodów pojawiają się tam dopiero pod koniec XIX wieku w opozycji do rosyjskich określeń Rusinów Małorusinami :). Inna kwestia, że zdaniem historyków ukraińskich, białoruskich a także innych Rosja starała się przywłaszczyć historyczne określenia Rusi i Rusinów. Oczywiście, że w rosyjskich publikacjach z wspomnianego okresu nie ma mowy o Białorusinach czy Ukraińcach :) Jeśli Autorze chcesz w tej kwestii prowadzić koresondencję w oparciu o inne źródła to chętnie odpowiem lub uwzględnię inne opcje, ale proponuję na priv. i oczywiście nie będziemy się przekonywali anonimowo :) Powtarzam: znam wielu Białorusinów i Ukraińców, także z uniwersytetów i zapewniam, że ich Rusini nie obrażają :).

      Usuń
  5. Kiedyś była wielka Ruś Kijowska i z tym mocarstwowa Rosja ma problem. Ciekawa dyskusja. Aleh Trusau zauważa, że w Białorusi (białej - Rusi) chociaż większość uznaje jezyk bialoruski (biało - ruski) za ojczysty, to mówi nim mniejszość a większość po rosyjsku. Historyczni słowiańscy mieszkancy WKL nie mogli być narodami, których wtedy nie było.
    NS

    OdpowiedzUsuń