9 grudnia 2014

Lech Wilczek bohaterem ostatniego w tym roku odcinka Czytania Puszczy

Wczoraj i dzisiaj w Białowieży i w Puszczy trwały zdjęcia do ostatniego w tym roku odcinka "Czytania Puszczy" - programu TVP pokazującego Puszczę Białowieską oczami różnych osób. Na naszym blogu umieszczamy linki do wszystkich programów, bo można się z nich wiele dowiedzieć i nauczyć, "wchodząc w buty" ludzi o różnorodnych życiorysach, doświadczeniu i wiedzy, których łączy Puszcza. Bohaterem ostatniego programu będzie dobrze znany w Białowieży artysta Lech Wilczek który całe dorosłe życie spędził w Puszczy Białowieskiej, mieszkając wspólnie z Simoną Kossak w samotnej leśniczówce Dziedzince, położonej w sercu puszczy. Towarzysząc rozmowie reżyserki programów z bohaterem, spotkaniu Lecha w magicznej białowieskiej "Walizce" i wędrówce do jego ukochanych miejsc w puszczy robiłem dokumentacyjne zdjęcia i poniżej możecie zobaczyć uchwycony klimat realizacji zdjęć filmowych do tego programu.


Lech przez większość swego życia żył trochę w cieniu Simony Kossak, która często zabierała publicznie głos w różnych sprawach przyrodniczych. On sam uważał, że skoro stanowią taki wspólny układ, to wystarczy, że wypowiada się Simona. Sam zajmował się przede wszystkim fotografowaniem zwierząt i pisaniem książek, choć przez jakiś czas był też rolnikiem - hodowcą. W umowie dzierżawnej na gospodarstwo Dziedzinka miał zapis zobowiązujący do utrzymania go jako kulturę rolną. Lech jednak wolał hodować pszczoły i pozwalać, by gospodarstwo przejmowała puszcza, z wyjątkiem niewielkiego fragmentu, gdzie (spełniając wymogi umowy) stworzył bajeczny ogród z małymi stawkami. Jak mówi: pozwalał mu skryć się przed przytłaczającą rzeczywistością wycinania puszczy zrębami zupełnymi. Był tego świadkiem przez kilkadziesiąt lat. I o tym też koniecznie chciał opowiedzieć w programie "Czytanie Puszczy". Za dwa tygodnie, przed świętami, będzie go można obejrzeć na antenie TVP o/Białystok, a teraz trochę zdjęć:



Do dzisiaj Lech (mieszkając teraz w maleńkiej chatce w Białowieży) korzysta z "kultowego" malucha, którym jeździła Simona

Gościnną bazą był pensjonat "Wejmutka" w Białowieży, realizujący ambitny program Akademii Bioróżnorodności, gdzie nagrywane były rozmowy z Lechem
 Ten kot był też bardzo zainteresowany rozmową z Lechem:
Wczoraj wieczorem, dzięki wielkiej gościnności gospodyni klubokawiarni Walizki i pomocy Kasi i Pawła Winiarskich z Teremisek, którzy użyczyli niezbędnego sprzętu, Lech opowiedział licznie zebranym gościom Walizki o swoim blisko 40-letnim życiu w Puszczy i kolejnych swoich albumach.




A tutaj kilka zdjęć z pamiątkowych i ważnych dla Lecha miejsc w Puszczy Białowieskiej:



Bardzo zapraszam na opowieść Lecha i cały program "Czytania Puszczy" w sobotę za dwa tygodnie, czyli 20 grudnia. 



  

1 komentarz:

  1. Urodziłem się w Hajnówce i mimo, że od 12 lat już tam nie mieszkam, to staram się wracać w miarę regularnie. Puszcza, to jedyne miejsce, w którym potrafię się wyciszyć. Tak zwyczajnie wyłączyć. W moim przypadku rolę gra nie tylko podziw wobec Puszczy Białowieskiej ale i sentyment za dzieciństwem.
    I teraz obejrzałem "Czytanie Puszczy".
    Uświadomiłem sobie, że te moje powroty nie będą trwały wiecznie. Za którymś razem po prostu wrócę na stałe.
    Wspaniały cykl, proszę podziękować Pani Beacie. Mam nadzieję, że po nowym roku będzie on kontynuowany.

    Pozdrawiam
    Arek

    OdpowiedzUsuń