23 czerwca 2014

Cała Puszcza Białowieska dziedzictwem ludzkości!

Komitet Światowego Dziedzictwa wpisał dzisiaj rano na listę 9 nowych obiektów. Wśród nich przyjął zgłoszony przez Polskę i Białoruś wspólny wniosek o wpisanie obszaru Puszczy Białowieskiej leżącej na terytorium obu państw jako Obiektu Światowego Dziedzictwa UNESCO.  

Niewątpliwie jest to zasługą wieloletnich starań i kampanii środowisk przyrodniczych i ekologicznych zmierzających do lepszej ochrony Puszczy Białowieskiej oraz ostatnich lat konsekwentnej polityki resortu środowiska i radykalnego zmniejszenia pozyskania drewna


A tutaj link do strony UNESCO gdzie wymieniono 9 nowych obiektów na liście World Heritage
I jeszcze dodaję ze strony BPN mapę puszczy ze strefami ochronnymi:

Jak informuje rzecznik prasowy ministerstwa Paweł Mikusek: UNESCO ma informacje o aktualnym stanie puszczy i dokumenty planistyczne. Jeżeli stan faktyczny byłby gorszy od tego, co przedstawiliśmy UNESCO, przyśle ekspertów, którzy przeanalizują sytuację, a potem ew. zaczyna się międzynarodowa presja, najwyższa sankcja to skreślenie z listy.

Uzupełnijmy jeszcze informacje o przyjęte kryteria:
Kryterium ix: Dobro stanowi wyjątkowy przykład istotnych procesów ekologicznych i biologicznych zachodzących
w ewolucji i rozwoju ekosystemów lądowych jak również zbiorowiskach roślin i zwierząt.
Kryterium x: Dobro obejmuje najbardziej znaczące i istotne siedliska przyrodnicze dla ochrony różnorodności biologicznej in-situ, włączając zagrożone gatunki posiadające wyjątkową uniwersalną wartość z punktu widzenia nauki lub ochrony (więcej tutaj)

27 komentarzy:

  1. Dziedzictwo Ludzkości dla świata a dla lokalsów nawet na park narodowy nie zasługuje! Ale wiocha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego?

      Usuń
    2. Bo to lokalsi wspierający swoich radnych konsekwentnie nie zgadzają się na żadne powiększenie parku narodowego i protestują przeciw obecnej ochronie Puszczy, bo by chcieli wycinać 200 000 m3 drewna rocznie. Czyli dla nich liczą się tylko deski.

      Usuń
    3. A wiecie kto załatwił to prawo veta lokalsom? ... Szanowany polityk, co to od Lasów Państwowych dostał leśniczówkę w Puszczy Białowieskiej.

      Usuń
  2. Ciekawe czy leśnicy, którzy na pewno sobie przypiszą zasługi (niech im będzie) wystąpią teraz z inicjatywą utworzenie rezerwatu w całej Puszczy? Bo jeśli nie to to dziedzictwo będzie znaczyło tyle co kwiatek (plakietka) do kożucha.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielkie brawa, choć byłam pewna, że Białowieża jest już światowym dz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było dziedzictwo ale tylko obszar parku narodowego. Obawiam się, że teraz to jest decyzja na wyrost. Dopiero co domagali się wyciągania i sprzedawania drzew z rezerwatu Szafera i zwiększenia limitu wycinanych drzew. Ale czytam na stronie UNESCO, że Puszcza jest na liście z powodu ochrony bioróżnorodności i żubrów. To niech chronią teraz bioróżnorodność i nie ingerują w martwe drzewa bo tam właśnie jest największa bioróżnorodność.

      Usuń
  4. Ogólnie to b.dobrze tylko mam takie odczucie, że jak puszcza może być dziedzictwem ludzkości ? To tak jakby człowiek był dziedzictwem wirusa ebola ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziedzictwo, czyli coś co ludzkość (w tym Ty i ja i miejscowi Puszczanie) odziedziczyła po poprzednich pokoleniach. A odziedziczyła CIĄGLE JESZCZE najmniej zniszczony w Europie, najbliższy lasom pierwotnym, obszar leśny. Owszem, są dzikie ostępy i w Rosji i w Karpatach ale to tylko przypadkowe skrawki. Puszcza jako calość, jako rezultat kilkuwiekowej ochrony królów a potem carów JEST dziedzictwem nie tylko Polaków ale wszystkich ludzi na Ziemi, bo w każdej chwili mogą ją odwiedzić, zobaczyć, sfotografować i w niej pokontemplować. Podobnie jest z innymi obszarami na świecie, które sa dobrem WSPÓLNYM a nie czyjegoś kraju, jakiejś lokalnej społeczności lub plemienia.
      Myślę że wyraziłem się przejrzyście?

      Usuń
  5. Ja tam uważam iż zmiana na plus. Fakt ten temat z wycinaniem drzew jest no cóż..."problematyczny". Wydaje mi się iż wpisanie na listę UNESCO obszaru leśnego chociaż w tym miejscu ograniczy wycinkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Dziedzictwo Ludzkości dla świata a dla lokalsów nawet na park narodowy nie zasługuje! Ale wiocha!" Bo im takie patafiany jak Ty zabrali wszystko co mieli. Zamiast wprowadzić jakąś racjonalną politykę czy pomoc zabrano im źródło utrzymania nie dając nic wzamian

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozwolę sobie zauważyć, że na a zdjęciach pod tekstem MŚ widać Pana Andrzeja Antczaka - Brawo ! Panie Andrzeju - myślę, że teraz już naprawdę będzie bardzo ciężko wyciągnąć martwe świerki z rezerwatu Szafera!!! - dzięki Panu i LP ekolodzy dostali poteżny oręż do ręki, żeby bronić Puszczy :) !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś nie rozumie co czyta i czego dotyczą i kryteria, i plany zarządzania Dobrem, to może pisać rzeczy jak wyżej. Warto dodatkowo prześledzić dyskusje, które w trakcie sesji się toczyły i toczą.Jednostronność nie jest dobrym doradcą w wyciąganiu wniosków. A to co dostali ekolodzy w zakresie obrony Puszczy, to nie tyle oręż, co - w tym, co napisał Anonimowy z 05:05 - porada, że lepszy i twórczy jest dialog, a nie "święty" upór. Żadna wojna jeszcze nikomu nie przyniosła trwałego sukces, a wręcz zawsze kończyła się klęską (prędzej czy później) "zwycięzcy". Warto się, więc zastanowić nad autentycznie skutecznym działaniem na rzecz dobra i przyrody, i człowieka.
      Lepiej byłoby autentycznie, a nie z drwiną pogratulować i Parkowi i Lasom Państwowym i siąść do konstruktywnego dialogu. Bo i Rezerwat Biosfery, i Obiekt Światowego Dziedzictwa są dobrą platformą i powodem.Odrzucić trzeba skrajności (każdej strony) i szukać najlepszych nie tylko na dzisiaj, ale i dla przyszłości rozwiązań. Lasy na konstruktywny dialog są otwarte, ale też trzeba pamiętać o realiach, dynamicznie zmieniającym się otoczeniu i ludziach. "Kto sieje wiatr...".
      Andrzej Antczak

      Usuń
    2. Panie Andrzeju
      Tylko dlaczego zawsze skuteczne działaniem na rzecz dobra i przyrody, i człowieka ze strony Lasów Państwowych ograniczają się do wyciągania lub też prób wyciągania drewna z najcenniejszych fragmentów Puszczy - jak pokazała np ostatnio sytuacja dotycząca rezerwatu Szafera?
      Dlaczego leśnicy muszą zawsze reprezentować tak skrajną postawę?
      Przepraszam, zapomniałem o zabiegach ze strony LP nakierowanych na ochronę orlika o których ostatnio było na tym blogu...
      Dialog przy takich, skrajnych propozycjach ze strony LP z góry skazany jest na niepowodzenie.
      obserwator

      Usuń
    3. Obserwatorze, być może odpowiadam po raz drugi- bo poprzednią odpowiedź chyba Krasnoludki wygryzły), otóż to "zawsze"nie jest prawdą. Natomiast stawianie takiej hipotezy świadczy, że niezbyt dogłębnie analizujesz informacje. Skąd się wziął problem z decyzji administracyjnej zobowiązującej leśników (stosownie do obowiązujących ustaw), by likwidowali zagrożenie pożarowe. Oczywiście metod jest wiele i różnych. Każda z nich wymaga i nakładu pracy oraz środków, ale także takiego przeprowadzenia by w maksymalnym stopniu ochronić glebę, runo,podszyty i podrosty przy jednoczesnym zapewnieniu bezpiecznych warunków pracy robotnikom, służbie leśnej i kierowcom.Można - oczywiście tak jak w Bawarii zatrudnili tanią roboczą siłę z Polski i Jugosławii, zatrudnić jakichś innych tanich robotników - tylko, że w aktualnych uwarunkowaniach prawnych i nadzoru to jest nierealne (nie mówiąc, że nieuczciwe).
      To, co mamy wykonać, to nie jest żadna skrajna postawa. Taki obowiązek nakłada ustawa regulująca kwestie usuwania zagrożenia pożarowego, które jest oceniane przez właściwe dla sprawy służby państwa. Za nie wykonanie takiej decyzji grozi odpowiedzialność prawna, bardzo daleko idąca. Może zadeklarujesz, Obserwatorze, że poddasz się takiej odpowiedzialności w zamian za to, że leśnicy nie wykonają decyzji. Te wszystkie czynności wymagają niemałych nakładów, logistyki, w tym zaangażowania odpowiednich środków - ktoś musi to wszystko zapewnić i pokryć koszty. pieniądze nie sypią się jak manna z nieba. Tylko w teorii i luźnych dywagacjach wszystko wydaje się proste i łatwe oraz na wszystko jest prosta recepta.
      Pisząc o sytuacji w rezerwacie krajobrazowym (który od chwili utworzenia nigdy nie miał na celu biernej ochrony przyrody) wykoślawiasz rzeczywistość - być może nie masz wiedzy, świadomości o przyczynach całej sytuacji oraz obowiązujących procedurach. Jeśli tak jest, to trzeba było dowiedzieć się u źródła, czyli albo w jednym z dwóch nadleśnictw, albo w Państwowej Straży Pożarnej.
      Andrzej Antczak

      Usuń
    4. Skoro mówimy o sytuacji i procedurach to Państwowa Straż Pożarna czyli źródło poinformowała że z powodu przepisów pożarowych wystarczy okrzesać leżące drzewa.

      Usuń
    5. jak widać LP mają pieniądze na wszystko, tylko nie na ochronę przyrody (oczywiście taką, która jest deficytowa)

      Usuń
    6. Panie Andrzeju!
      Trudno mi uwierzyć, żeby osoba o Pana doświadczeniu i kompetencjach nie wiedziała, że rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie zagrożenia pożarowego w lasach, na które się Pan powołuje, jest aktem niższego rzędu od Ustawy o Ochronie Przyrody. Ergo - tam gdzie zapisy tych aktów leżą w sprzeczności ze sobą, te z rozporządzenia nie mają znaczenia.
      Ale niechby i trzymać się owego rozporządzenia. Ono ani jednym zdaniem nie mówi o tym, że należy z lasu w pasie wzdłuż utwardzonej drogi publicznej usuwać pnie zwalonych drzew. Więcej - ona wyraźnie mówi, że po ich okrzesaniu można je pozostawić na miejscu.
      Proszę więc nie używać tego rodzaju argumentów, bo to najzwyczajniej w świecie niepoważne i przedstawicielowi tak zacnej instytucji nie przystoi.

      Usuń
    7. a jak się Pan Andrzej odniesie do tego, ze na skutek przeprowadzonej w rezerwacie szafera cięć (przepraszam, dbania o bezpieczeństwo publiczne) wyprowadziły się praktycznie wszystkie dzięcioły trójpalczaste? to tak LP widzą dbanie o bioróżnorodność i o uniwersalną wartość obiektu UNESCO?

      Usuń
    8. Ja bym nie bagatelizował słów anonima z 05:05 - to dobrze, że wśród popierających wpisanie Puszczy na listę Dziedzictwa Ludzkości są leśnicy z LP. To - pomijając kluczową politykę Państwa - znaczy, że w kręgach leśnych są ludzie widzący, że świat się zmienia i rola leśnika też. To znaczy, że poza dbałością o dobre relacje z lokalną społecznością leśnicy widzą też swoją rolę w szerszym interesie: krajowym i światowym. Być może wskazuje to na szansę wyjścia z konfliktu interesów między przyrodnikami a leśnikami. Gdyby udało się jasno oddzielić lasy gospodarcze od lasów o funkcji przyrodniczej (a nie próbować godzić obie funkcje w ramach jednego PUL i gospodarki leśnej) i zgodzić, że w obu jest miejsca pracy dla leśnika, czasami obok przyrodnika, to by wszyscy na tym skorzystali. Obecna sytuacja Puszczy to anachronizm. Powinna być jednym, transgranicznym lub póki co krajowym parkiem narodowym, w którym leśnicy realizowaliby inne cele niż z Ustawy o lasach, a powinni zarabiać nawet więcej niż w typowym lesie gospodarczym - bo odpowiedzialność za dziedzictwo ludzkości jest większa. Tylko trzeba skończyć flirty z lokalnymi egzotami zaściankowości i wspólnie zabrać się za edukację. Trudno mi doprawdy zrozumieć dlaczego ze środowisk leśnych nie wypływa inicjatywa objęcia Puszczy parkiem narodowym? Dlaczego to nie LP występują z projektem takiego ścinania/kładzenia zagrażających kierowcom drzew w rez. Szafera, żeby przypominało to procesy naturalne? I jeszcze ngo-sy by poparły i włączyły się w realizację. Same sukcesy by były, dziennikarze by o tym pisali, filmowcy robili reportaże, leśnicy z PB stali by się znani w Europie, tylko może Santa by na początku się obraziła :)

      Usuń
  8. Jeśli by narysować przebieg granicy to rzuca się w oczy ogromna różnica obszarów ochrony ścisłej! Ta ochrona zaczyna się wraz z granicą z Białorusią. Chyba dużo się tam zmieniło w ostatnich latach po odejściu Bambizy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale zenada, prawdziwa puszcza jest po stronie Bialorusi u nas PSLowska mafia zamienila ja w tartak :( http://pl.wikipedia.org/wiki/Puszcza_Bia%C5%82owieska#mediaviewer/Plik:Puszcza_Bia%C5%82owieska_-_ochrona_las%C3%B3w.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tartaki to są w białoruskiej Puszczy a link jest do nieaktualnej mapki i tyle

      Usuń
  10. Patrząc na tę mapę wygląda na to, że największy wysiłek w staraniach o wpisanie całej Puszczy na listę dziedzictwa wykonali Białorusini.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm Z czego się tu radować, z tym tytułem Dziedzictwa dla Puszczy? To podobnie jak Rezerwat Biosfery jedynie tytuł, za którym w prawie polskim nie idą żadne konsekwencje pod kątem ochrony tego czy innego tak utytułowanego terenu......
    Pozdrawiam!
    eko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w prawie polskim nie, podobnie jak za wieloma innymi decyzjami ONZ nie idą w parze lokalne prawa. Jednak dziedzictwo ludzkości inaczej ustawia sprawę Puszczy Białowieskiej. To już nie jest Puszcza "gminna" jak by chciały samorządy i chyba żaden polski rząd nie będzie chciał narażać się na międzynarodową krytykę czy odebranie tytułu. Dziedzictwo ludzkości to też ważny atut w różnych granicznych sytuacjach, wielokrotnie pomagano w takich sytuacjach w ratowaniu obiektów WH w skali międzynarodowej i odpowiedzialność państwa jakby większa :)
      NS

      Usuń
  12. Pięknie dziękuję Panie Andrzeju za zaangażowanie w tej kwestii - dla mnie Puszcza jest bardzo ważna to nie jest epizod mojego życia, to jest , śmiało mogę powiedzieć, duża cześć mojego życia ! pięknie jest móc coś robić dla takiego Pięknego Miejesca tomek nechoda

    OdpowiedzUsuń