17 maja 2012

Puszcza najlepiej chroniona od stu lat!


Minister Marcin Korolec podczas dzisiejszej konferencji prasowej w ministerstwie

Podczas dzisiejszego spotkania ministra środowiska, wiceministra, dyrektora Lasów Państwowych i prezesa NFOŚ z samorządowcami oraz przedstawicielami organizacji pozarządowych minister Marcin Korolec przedstawił aktualną politykę państwa na obszarze Puszczy Białowieskiej, a dyrektor generalny Lasów Państwowych Adam Wasiak ogłosił, że Lasy Państwowe będą w całej Puszczy prowadziły gospodarkę taką, jak w parku narodowym.
W podpisanym przez ministra planie urządzenia lasu na najbliższe 10 lat planowane pozyskanie drewna ustalono na poziomie 48,5 tys m3. Drewno nie będzie przedmiotem przetargów internetowych, by zaspokoić dostęp do niego ludności miejscowej. Drzewostany stuletnie (uznawane wg definicji prof. T. Wesołowskiego) i starsze będą wyłączone z gospodarki. Lasy na siedliskach bardzo wilgotnych zostały w całości wyłączone z cięć odnowieniowych. Za lasy ochronne uznano 36367,70 ha najcenniejszych drzewostanów.

Dyrektor generalny LP ogłosił, że w ramach rekompensaty za utracone przez gminy 50% podatku leśnego Lasy Państwowe wykonają działania o wartości ponad 17 milionów zł (m.in. modernizację dróg, ścieżek turystycznych itp.).
W ramach projektu ministra służącego rozwojowi regionu zostanie utworzony zespół z komitetem sterującym. lokowany w Białowieży. Harmonogram projektu określa działania na lata 2012 – 2015.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska kwotą ponad 15 mln wspiera BPN. Za pośrednictwem WFOŚ 6 milionów dotacji przeznacza na gminy Białowieża, Narewka i Hajnówka (kolektory słoneczne, przydomowe oczyszczalnie). Ponad 14 mln w formie pożyczki NFOŚ przeznacza na uregulowanie gospodarki wodno-ściekowej powiatu hajnowskiego.
Na lata 2013-2014  zaplanowano modernizację wystawy muzealnej BPN, rezerwatu pokazowego żubrów, osady Zwierzyniec i rewitalizację Parku Pałacowego.
W związku z planami wyznaczania najważniejszych celów i kierunków realizacji zadań w regionie zwróciłem uwagę na konieczność opracowania chociaż kierunkowych założeń zagospodarowania przestrzennego obszaru. Na potrzebę takiego dokumentu planistycznego zwrócił też uwagę starosta hajnowski Włodzimierz Pietroczuk przypominając, że byłoby to także pomocne przy aplikacjach o środki zewnętrzne. Zarówno minister jak i prezes NFOŚ potwierdzili wagę takiego planu kierunkowego, obiecując podjęcie starań by ująć go w projekcie dla regionu.
Przedstawiciele samorządów podziękowali za spotkanie i wyrazili aprobatę dla projektu ministra. Minister nie podejmował dyskusji w sprawach zaszłości podkreślając, że nie jest to spotkanie kombatantów lecz zebranie dla przyszłości działań dla puszczy i ludzi. Słowa, które padły z ust osoby reprezentującej samorządy, że dawniej walczono z kornikiem drukarzem i nadal trzeba walczyć, dyrektor LP skomentował krótko: „Czasy się zmieniły”.
Reasumując:  mamy więc obecnie najlepszą ochronę Puszczy Białowieskiej od czasów I wojny światowej, czyli od blisko stu lat. Wdzięczność należy się pod adresem wszystkich uczestników tych krętych dróg historii ochrony Puszczy, niezależnie od kombatanckich zasług czy przewinień. „Nie o to chodzi, żeby osiągnąć sukces, ale żeby wspólnie, po partnersku i przez lata budować solidne fundamenty ochrony Puszczy” – powiedział minister. Podkreślił też, że nie chodzi mu o to, jak Puszcza będzie wyglądała za rok czy za dwa, ale o to jaką Puszczę zobaczą ludzie za 20, 30 czy 50 lat...  JK

77 komentarzy:

  1. Czyżby samorządowcy zaaprobowali ten pomysł bez sprzeciwu? A pracownicy LP faktycznie postąpią zgodnie z deklaracją generalnego dyrektora? Jakoś nie jestem przekonany.
    A ten "komitet sterujący" to z jakich osób miałby się składać? I w ogóle po co go tworzyć? Przecież gminy chyba same potrafią tworzyć projekty i pisać wnioski - bez pośredników, którzy na pewno za darmo nic robić nie będą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten "komitet sterujący" to z jakich osób miałby się składać?

      Romek Kalski na spotkaniu już się o to dopytywał : )

      Usuń
    2. Jak przeanalizuje się postawy ludzi po dwóch stronach barykady, którą jest Puszcza Białowieska, to tak naprawdę nikt nie kwestionował zasadności ochrony tej unikalnej przyrody. Jednak zamiast rzeczowych rozmów, doszło do walki wręcz. Niepotrzebnej walki wręcz. W bój wciągnięto lokalne społeczności, które z Puszczą związane są od wielu pokoleń. Do tego niektórzy politycy wciągnęli sprawy narodowościowe, jakby to miało jakieś znaczenie czy mieszkający tu ludzie, to Ukraińcy, Polacy, Białorusini czy jeszcze inne narodowości. Tak było od wieków, tak jest i tak będzie przez następne wieki. Niestety poziom zacietrzewienia sięgnął takiego pułapu absurdu, że żadna ze stron nie słyszała argumentów adwersarza, zrzucając winę za impas w rozmowach na drugiego, zarzucając głupotę, złodziejstwo i wiele innych mało przyjemnych rzeczy. Ja uważam, że Puszcza musi być chroniona, ale musi też mieć dobrze zorganizowaną gospodarkę, ponieważ jest to las, który od wieków zmieniany był ręką ludzką i aktualny jej stan wymaga określonych działań człowieka aby ochrona nie przyczyniła się do jej zubożenia. I nie w tym złym słowa znaczeniu, ale człowiek powinien interweniować wtedy, gdy widzi, że Puszcza sama nie daje sobie rady, a nikt nie jest w stanie zagwarantować że takie działania nie będą konieczne w przyszłości. Ważne, aby działania te zmierzały w kierunku jej ochrony, a nie dewastowania. Takim gospodarzem faktycznie powinny być Lasy Państwowe, ponieważ wśród instytucji państwowych, są do tego powołani. To oni mają odpowiednie siły i środki, aby pod dobrze zorganizowaną kontrolą zapewnić prawidłowe gospodarowanie tym terenem. Komitet ma moim zdaniem, zapewnić właściwą kontrolę i wytyczenie kierunków dalszej pracy mającej ostatecznie na celu wyeliminowanie nieprawidłowości oraz konsolidację celów dalszej pracy, w tym realizację właściwej polityki społecznej w regionie Puszczy. Dla akceptacji tych działań przez miejscową ludność ma to olbrzymie znaczenie, a nie można dobrze działać wśród wrogo nastawionych do tych działań ludzi. Zawsze możemy się różnić, to też taka demokratyczna zasada, ale dobrze byłoby się różnić pięknie. Osobiście jestem bardzo zadowolony z porozumienia i ustaleń ogłoszonych przez ministra. Mam nadzieję, że powstanie komitet ludzi mądrych, słyszących i rozumiejących wzajemnie argumenty, pracujących na rzecz przyrody, ludzi i regionu. Życzę tego wszystkim bo mamy do czynienia z wielkim przełomem.

      Usuń
    3. Cyt:"I nie w tym złym słowa znaczeniu, ale człowiek powinien interweniować wtedy, gdy widzi, że Puszcza sama nie daje sobie rady..."

      Taka ochrone Puszczy widzimy przeciez od wielu lat ze strony lesnikow, przynajmniej tak wlasnie brzmia ich argumenty. Skutki tego sa znane.
      Deklaracja Ministra Srodowiska jest pierwszym krokiem od odejscia, od takiego spojzenia na ochrone Puszczy...
      BN

      PS: Prosze podac mi przyklad gdy Puszcza sama nie daje sobie rady. Takie cos musialo juz chyba kiedys wystapic, skoro jest to podawane za argument...?

      Usuń
    4. Proszę zauważyć, że odnoszę się do przyszłości, a nie przeszłości. Jeśli będziemy patrzeć wstecz to nie dojdziemy do niczego, znowu wzajemne oskarżenia zniszczą nić porozumienia. To nic nie da. Kilka przykładów na przyszłość, oczywiście niektóre te przykłady te pokazują "złą" ludzką rękę, ale to działania na przyszłość.
      1. Puszcza to rośliny i zwierzęta. Zimą zwierzęta są dokarmiane i jest to działanie wspomagające życie w Puszczy. Jest ono rozsądne i celowe, a jest rzeczywiście ingerencją w życie Puszczy, bo niestety nie można powiedzieć, że selekcja naturalna będzie bardziej prawidłowa (na pewno nie teraz)
      2. Choroby żubrów - bez ingerencji człowieka trudno będzie zapewnić prawidłowy rozwój populacji żubra białowieskiego ze względu na dość bliskie spokrewnienie osobników (od wielu lat Zakład Badania Ssaków PAN w Białowieży prowadzi badania w tym kierunku)
      3.Przywrócenie populacji zająca bielaka i szaraka
      4. gospodarka leśna w obszarach dotychczas użytkowanych gospodarczo - przecież zanim tam drzewostan zacznie dawać sobie radę samodzielnie miną lata, tam musi być staranie, troskliwa opieka i zabiegi gwarantujące przywrócenie równowagi biologicznej (opieka to nie tylko wycinka, ale jest to też jeden z zabiegów sanitarnych)
      Jest wiele innych dziedzin, gdzie ręka ludzka potrzebna jest by wspomóc przyrodę, ale i tak się rozpisałem zbyt obszernie.

      Usuń
    5. Ad 1. Dokarmianie zwierząt, czy to kaczek w parku miejskim czy żubrów w lesie może wyglądać na szlachetny poryw współczucia, ale z punktu widzenia ekosystemu wcale nie musi być najlepszym rozwiązaniem. Żubry czy jelenie się wyżywią same, a jak nie, to trudno, jeśli kilka procent padnie. Tak było przez miliony lat. Jeśli puszcza jest w stanie wyżywić sto żubrów, to niech w niej żyje sto żubrów, jeśli tysiąc, to tysiąc (liczby są przykładowe). Nie ma potrzeby utrzymywać tej liczby ponad naturalny stan. Oczywiście, można też "nadwyżkowe" żubry hodować jak krowy, ale to już bardziej domena ogrodów zoologicznych (choćby pod nazwą "rezerwat pokazowy") niż parków narodowych.
      Ad 2. Dobór naturalny (patrz wyżej) też co nieco może w kwestii upośledzenia genetycznego mieć do powiedzenia. Może gdyby pojawiła się jakaś epidemia zagrażająca całej populacji, trzeba by było interweniować.
      Ad 3. Nie strzelać, nie zastawiać wnyków, a kiedyś sobie same przyjdą (pewnie z północnego wschodu). Choć właściwie, to nie mam nic przeciwko sztucznej reintrodukcji.
      Ad 4. A co to za równowaga biologiczna, która musi być tworzona przez człowieka? (Abstrahuję tu już nawet od tego, że ekosystem to byt dynamiczny, a nie jakiś sztywno trzymający się mitycznej równowagi układ pasujący do wyobrażeń).

      Usuń
    6. Gdyby wszystko było takie proste, to z pewnością te zające do nas by dotarły. Niestety nie jest i zajęcy nie ma. To działka do pracy dla odpowiedzialnych ludzi.

      Usuń
    7. Kolego Rasti
      Oprocz punktu 2 to piszesz same bzdury.
      Ogranicze sie do pktu. 4, bo nie lubie polemizowac z bzdurami.
      Podam Ci przyklad. W mojej okolicy jest duzo nieuzytkow, ktore zarastaja drzewami. Glownie jest to brzoza a takze klon, jesion, dab-w zaleznosci jakie gatunki nasiennych drzew znajduja sie w poblizu. Nikt tam nie prowadzi zadnej gospodarki lesnej, a tenze las (w 100% naturalny) rozwija sie nadzwyczaj szybko. Wolnorosnace drzewa zamieraja, szybkorosnace dominuja. Jak pojawi sie okisc, to wysokie brzozy uginaja sie do ziemi i daja w tych miejscach swiatlo np. debom rosnacym pod nimi. Wszystko w 100% naturalne. U mnie funkcjonuje to wzorowo- czyli tak jak Natura to stworzyla.
      Czyzby w Puszczy Bialowieskiej odbywalo sie to w inny sposob. Prosze wyjasnij mi ten fenomen.

      BN

      Usuń
    8. Kolego BN. Twój kawałek lasu powstał naturalnie i rozwija się naturalnie. Taka naturalna Puszcza Białowieska jest w rezerwacie, poza nim (tak jak pisałem wcześniej) Puszcza była zmieniana ludzką ręką i tylko do takich obszarów się odnoszę. Ja w Puszczy jestem codziennie i widzę takie miejsca. Uważam, że to co ludzie zmienili poprzez swoją gospodarkę często wymaga dodatkowych nakładów pracy. To nie fenomen - to rzeczywistość.

      Usuń
    9. To podaj mi wreszcze jakis przyklad Z PB. U mnie sa tez na terenach LP na w miare zyznych stanowiskach lasy sosnowe powstale poprzez sztuczne nasadzenia. Gdyby je zostawic samym sobie, to w miare uplywu czasu zmienily by sie na drzewostan mieszany, a w dalszej perspektywie pewnie i na lisiasty (dab, buk, grab) bo takie drzewa wlasnie rosna w 2 pietrze i wyrosly bez udzialu czlowieka. Jak wiec mozna wywnioskowac Przyroda daje sobie sama rade bez milosiernej pomocy lesnikow. Inaczej by bylo gdyby wystepowaly drzewa inwazyjne jak np. robinia akacjowa-wtedy mozna by bylo akceptowac ingerencja ludzka. W tym wypadku tylko buk dalby sobie z tym rade poprzez silne ocienienie robinii (oczywiscie w dluzszej perspektywie czasowej) o ile byloby to siedlisko dla buka zblizone do optymalnego.
      Z tego, co wiem w PB nie ma robinii wiec i las uksztaltuje sie sam, spontanicznie i na dodatek wlasniwie, a nie wedlug kryteriow wymyslonych przez lesnikow metoda biurkowo-sufitowa.
      Wiec jak pisalem wyzej podaj jakis konkretny przyklad z PB, a nie pociskaj farmazonow.
      Pozdrawiam
      BN
      PS:Jesli chcialbys pisac o grabie, to sobie daruj, bo jest on naturalnym skladnikiem drzewostanow w PB i nawet jego dominajcja w niektorych nielicznych rejonach nie jest niczym strasznym, nadzwyczajnym czy zdroznym.

      Usuń
    10. Po co grab, przecież to "tutejsze drzewo". Gatunki, które są bardzo ekspansywne, obce dla tego ekosystemu, a w Puszczy już występujące od wielu lat: dąb czerwony, dziki bez koralowy , jawor , klon jesionolistny ,niecierpek drobnokwiatowy, świdośliwa Lamarcka , turzyca drżączkowata, winobluszcz zaroślowy, nawłoć późna. Gatunki te uważa się za duże zagrożenie dla swoistości ekosystemów Puszczy Białowieskiej - patrz Wołkowycki D. 2010. Operat zagrożeń Białowieskiego Parku Narodowego ze strony flory inwazyjnej

      Usuń
  2. Szkoda tylko, że póki co zakaz wycinki drzewostanów ponadstuletnich ma formę instrukcji i nie jest zapisany w PUL.
    Zbyt wielkim zaufaniem minister darzy zarządców Puszczy.

    Trzeba to jak najszybciej zmienić, bo historia może się powtórzyć i po 10 latach wycinki panowie nadleśniczowie znów stwierdzą, że ich zdaniem taki zakaz nie obowiązywał.

    Ale generalnie jest progres.

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie jest progres to jest wielki sukces!! To są ważne decyzje polityczne od których nie ma odwrotu. A myślę, że panowie nadleśniczowie nie będą kombinować skoro, nowy dyrektor generalny stwierdził i słusznie, że ta awantura nie służy LP. Zresztą będziemy tego pilnować na miejscu!!!
    Adam Wajrak

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedyny konkret to podpisany plan urządzania dla Puszczy. Reszta to zwykłe bicie piany i propaganda MŚ.
    Na całym świecie wiadomo, że najwyższą forma ochrony jest park narodowy, a działalność LP ma na celu przede wszystkim dochód z pozyskania drewna. Deklaracje o zarządzaniu przez puszczańskie nadleśnictwa identycznym jak w parku narodowym są co najmniej śmieszne i nie stanowią żadnej gwarancji na przyszłość. Zmieni się rząd, zmieni generalny dyrektor LP i obecne pomysły szybko wezmą w łeb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przesadzaj, słowa które wypowiada publicznie minister są deklaracją. To my mamy pilnować teraz, żeby nie były deklaracją bez pokrycia. A ten konkret w postaci podpisanego przez ministra planu to przecież właśnie najważniejsze o co się dopominaliśmy - ograniczenie pozyskania. Park narodowy to oczywiście najlepsze rozwiązanie, ale teraz to na parku będzie zależeć samorządom, bo kiedy pozyskanie jest tak ograniczone to lepiej chyba mieć park narodowy niż zwykły las. Czy my naprawdę wszędzie musimy widzieć dziurę w całym?

      Usuń
  5. Tutaj link do komentarza Adama Wajraka: http://wyborcza.pl/1,75968,11745126,Puszcza_chroniona__Jestem_szczesliwy_jak_nigdy.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Stwierdzenie, że nadleśniczowie mieli by coś kombinować jest co najmniej nie na miejscu. Mają wytyczne z GLDP i niby jak mieliby to robić? Dla mnie osobiście jest ważny ten fragment "Drewno nie będzie przedmiotem przetargów internetowych, by zaspokoić dostęp do niego ludności miejscowej"- bo może w końcu przestanę palić węglem:) Co do reszty- o ile to wejdzie w życie i naprawdę z tych pieniędzy będzie możliwość remontowania/naprawy dróg to jest to dobry pomysł (wcześniej nie było o tym mowy, a spójrzmy czego wymagają mieszkańcy)- a to ta droga wygląda nie tak jak trzeba, a to inna. Oby tylko nie okazało się za jakiś czas, że owszem jest, ale gdy Gmina dołoży do tego tyle i tyle. Bo w przypadku Białowieży to wnioski o wsparcie UE może i przechodzą, ale gorzej z wkładem własnym w projekty ( i niestety sam się parę razy o tym przekonałem). Podumowując- jeżeli to nie jest zagranie wyłącznie PR, to podpiszę się pod nim nie tylko rękoma:) I ten wpis detykuję wszystkim, którzy już zdążyli nazwać mnie kłamcą (a w szczególności tym,których zapytałem gdzie kłamałem, a nawet nie raczyli odpowiedzieć, bo być może gdzieś po prostu nie miałem odpowieniej wiedzy) i przede wszystkim człowiekiem, który nie rozumie potrzeb lokalnej społeczności. Bo gwarantuje, że rozumiem je doskonale.
    Pozdrawiam
    Mateusz Gutowski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codziennie przemierzam te drogi i powiem szczerze, że marzą mi się bezpieczne drogi łączące Białowieżę i wsie puszczańskie z Hajnówką. Widzę co dzieje się na tych drogach, stąd moje marzenie :). Najwięcej obaw wzbudzają we mnie "kamikadze" na jednośladach, zwłaszcza na rowerach. Wśród nich jest wiele dzieci przyjeżdżających tu w celach turystycznych. Drogi są wąskie, kręte i bardzo dziurawe, a kierowcy samochodów niezbyt przewidywalni. Ja wiem, że zagorzali ekolodzy nie zgodzą się z moim zdaniem, ale ja uważam, za wielki błąd, że w obrębie dostępnych dróg lokalnych nie ma odrębnych ścieżek rowerowych. Las jest dla ludzi, każdy powinien mieć szansę na nacieszenie się tą przyrodą, ujrzenie jej bogactwa i rozsądne korzystanie z jej uroków (choćby ze świeżego powietrza, czy też możliwości obserwacji życia leśnej fauny i flory). Każdy park przyrody na świecie ma wyodrębnione, dostępne dla każdego człowieka miejsca pozwalające na poznanie tych zakątków. Puszcza powinna mieć też takie miejsca, nie powinno ej się zamykać na przysłowiową kłódkę i z pewnością nigdy tak nie będzie (a przynajmniej mam taką nadzieję). Bezwzględną koniecznością jest również zapewnienie bezpieczeństwa zwierzętom przekraczającym drogi, bo nic nie da ograniczenie prędkości do 80 km/h (tak jak to ma miejsce aktualnie na drodze Hajnówka-Białowieża, co ciekawe drogi do wsi puszczańskich takich ograniczeń już nie mają). Ze względu na to, że zimowe utrzymanie dróg nie powoduje podwyższenia bezpieczeństwa użytkowania dróg, należałoby ograniczyć prędkość zimową, czasami do 10 km/h. Więc puszczając wodze fantazji, marzą mi się drogi w formie kaskad, umieszczone kilka metrów nad ziemią, wygłuszone ekranami dźwiękoszczelnymi, pod którymi zwierzęta bez żadnych przeszkód mogłyby przemieszczać się bez narażania zdrowia i życia. Wiem, że budowa takich kaskad byłaby droga i z pewnością spowodowałby sprzeciwy ekologów, ale pomarzyć dobra rzecz.

      Usuń
  7. dla ciekawych jeszcze kilka wątków w artykule Jakuba Medka: http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,11747539,Ministerstwo_Srodowiska_wraca_do_Puszczy_Bialowieskiej.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Mateuszu, a opublikuje pan w Głosie Białowieży rzeczywistą treść porozumienia z 1996 roku? Wie pan, żeby uciąć w końcu to kłamliwe biadolenie o tym o jak to oszukano miejscowych... I czy napisze pan w Głosie Białowieży, że mijał się z prawdą mówiąc w Radio Maryja, że lasy ochronne powiększono z inicjatywy ekologów i MS?

    OdpowiedzUsuń
  9. "A ten "komitet sterujący" to z jakich osób miałby się składać? I w ogóle po co go tworzyć? Przecież gminy chyba same potrafią tworzyć projekty i pisać wnioski - bez pośredników, którzy na pewno za darmo nic robić nie będą."
    Mnie ta sprawa też interesuje. Czy ktoś może odpowiedzieć? A może chodzi o nowe ciepłe posadki dla "swoich"?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janusz Korbel18 maja 2012 10:47

      W skład komitetu sterującego mają wchodzić (cytuję pismo ministra): "przedstawiciele samorządów, Lasów Państwowych,Białowieskiego Parku Narodowego, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, Ministerstwa Środowiska oraz organizacji pozarządowych" - czyli jest to stworzenie wyjątkowych warunków, jakich nie mają inne gminy, dla szybkiego wdrażania projektów finansowanych z pieniędzy NFOŚ i WFOŚ

      Usuń
  10. A co z myśliwymi? Będą polowania, czy też nie?

    OdpowiedzUsuń
  11. No prosze i o co byly te spory....
    Czyz to nie jest modelowe rozwiazanie dla, albo
    zamiast planowanych Parkow na Mazurach i w Beszczadach
    oraz gdzie indziej......:)))))

    A dlaczego ma nie byc polowan ?

    Taki erzac ? - zamiast niezbyt udanego wygnania lesnikow
    z Puszczy wygonic przynajmniej innych ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolego anonimowy leśniku/myśliwy-prowokatorze, sam dobrze wiesz, że ngo-som zależało na ochronie puszczy i przestrzeganiu prawa a nie wyganianiu leśników. Chciałbyś spór o puszczę sprowadzić do tego, że ekolodzy chcą wygonić leśników? Jak widzisz, nie to jest ich celem. Dobrze wiesz, że dopóki sejm nie zmieni ustawy (a pewnie zmieni, bo prawo weta jest niekonstytucyjne) to parku narodowego przy obecnym nastawieniu samorządów powiększyć nie można. Można za to chronić puszczę i taką politykę deklaruje ministerstwo. A czy samorządy będą chciały parku i wiązanych z tym korzyści, czy wolą, żeby był zwykły las w którym gospodaruje się jak w parku, to już ich wybór.

      Usuń
    2. Niestety piszesz nieprawdę. Bo takie działania deklarowało wiele osób otwartym tekstem. Teraz łagodzisz wypowiedź - bo od lasów zależy te "ponad 17 milionów zł". Bo takie otwarte przywalanie leśnikom już może mieć jakieś skutki, bo to leśnicy też będą w tym komitecie sterującym?
      Czyli to nie NGOsy donosiły na Polskę i leśników do ETS i to nie z doniesienia NGOsów wszczynane są postępowania prokuratorskie przeciwko leśnikom?
      No, to przepraszam, że tak jako leśnik to pojmowałem. Ale też od dzisiaj i tej deklaracji, "że ngo-som zależało (wyłącznie - mój dopisek) na ochronie puszczy i przestrzeganiu prawa a nie wyganianiu leśników", każde złe słowo odnoszące się do leśnika i nie mające mocnego (a nie naciąganego) dowodu i udokumentowania, będę traktował jako zniesławienie. I nie wymagaj bym się ujawnił - bo wpierw musiałbym poznać twoje dane osobowe.

      Usuń
    3. "Niestety piszesz nieprawdę. Bo takie działania deklarowało wiele osób otwartym tekstem". To podaj choć jeden przykład otwartego tekstu wyganiającego leśników z puszczy. A co do postępowania prokuratorskiego to dotyczy naruszania prawa a nie tego kim kto jest i do jakiej grupy zawodowej należy. Świętych krów nie powinno być.

      Usuń
  12. Jestem mysliwym i chcę dalej tłuc jarząbki, jelenie. Czy będziemy mogli polować bez ograniczeń jak do tej pory?

    OdpowiedzUsuń
  13. "W skład komitetu sterującego mają wchodzić (cytuję pismo ministra): "przedstawiciele samorządów, Lasów Państwowych,Białowieskiego Parku Narodowego, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, Ministerstwa Środowiska oraz organizacji pozarządowych" - czyli jest to stworzenie wyjątkowych warunków, jakich nie mają inne gminy, dla szybkiego wdrażania projektów finansowanych z pieniędzy NFOŚ i WFOŚ"

    Ale kto i z jakich funduszy opłaci tych ludzi? Czy to nie jest mnożenie niepotrzebnych stanowisk i marnotrawienie publicznych pieniędzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kto Twoim zdaniem powinien przygotowywać spójne projekty dla uzyskania funduszy dla obszaru o złożonej funkcji przyrodniczo-społecznej, większego niż gmina i obejmującego różne formy administrowania? urzędy gminne, mały park narodowy, Lasy Państwowe a może ngosy? Poza tym, jak widzę to przedstawiciele NFOSiu, Lasów czy samorządów będą to robili w ramach swojej pracy tylko ekolodzy będą musieli się zwalniać z innych zajęć i przyjeżdżać za swoje pieniądze, jak zwykle zresztą :)

      Usuń
    2. Ty jakiś naiwny jesteś, skoro twierdzisz, że "będą to robić w ramach swojej pracy". Tu chodzi o normalne etaty z godziwymi pensjami. A nabór będzie zapewne uznaniowy.

      Usuń
    3. Nie w ramach swojej pracy a rozszerzenia obowiązków.

      Usuń
  14. A teraz wszyscy powstań i do hymnu dziękczynnego, ciesz się ludu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli jak rozumiem ochroną objęto poza parkiem i istniejącymi rezerwatami jeszcze około 3600 ha. lasów? Czy więc podlega ochronie w sumie około 26000 ha? Czy na tym można będzie wycinać np świerki pod pozorem walki z kornikiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więcej - ponad 8 tys. ha - jeśli się wczytać w dostępne w necie projekty pul,które zostały właśnie zatwierdzone

      Usuń
  16. Lasy ochronne są ochronne tylko z nazwy, przewidziano w nich walkę z kornikiem, usuwanie drzew chorych i źle ukształtowanych i szereg innych zabiegów tzw. hodowlano - ochronnych.
    Dlatego przeciwko tym lasom protestowały NGOsy i samorządowcy.
    Ale z lasów ochronnych nadleśnictwa płacą mniejszy podatek do gmin - dlatego zostały utworzone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Cały ten projekt został przedstawiony bardzo zgrabnie i z pozoru zaspokaja oczekiwania ludzi domagających się ochrony Puszczy. Tak naprawdę jest to jednak dążenie do utrzymania status quo Lasów Państwowych. Autorem pomysłu jest zapewne p. wiceminister Zaleski, który nie ustaje w swej walce o dominację LP. Nie ma się zresztą co dziwić, wszak niedawno jeszcze sam był jednym z dyrektorów LP i zapewne powróci do tej instytucji gdy przestanie być wiceministrem...

      Usuń
    2. nie rozumiem tego malkontenctwa. Co to znaczy "z pozoru", a jaką miałbyś inną propozycję? Co więcej można było oczekiwać? Że Lasy Państwowe zlikwidują trzy nadleśnictwa i przekażą puszczę w ręce NGOsów? Przecież w obecnym stanie prawnym najwięcej co ministerstwo mogło zrobić to zdecydować o takiej gospodarce w Puszczy Białowieskiej, jakby była parkiem narodowym i przeznaczyć pozyskiwane drewno na potrzeby lokalne. I to zrobiono. Przyjęto też definicję 100-letnich drzewostanów zaproponowaną przez przyrodników. O park narodowy to trzeba walczyć w sejmie, bo potrzebna jest zmiana ustawy.
      Mat.

      Usuń
    3. W obecnej sytuacji nikt już nie będzie się domagał zmiany ustawy. I o to chodziło pomysłodawcom przedstawionego projektu! Parku narodowego w całej Puszczy nie będzie, a LP nadal będą prowadzić swoją własną politykę. I z czego tu się cieszyć?

      Usuń
    4. "W obecnej sytuacji nikt już nie będzie się domagał zmiany ustawy" - toż to czysta demagogia: projekt jest w podkomisji, dotyczy nie tylko Puszczy Białowieskiej ale całej Polski, angażuje nawet więcej osób niż dyskusje wokół BPN, jest zgłoszony projekt prawników z ClientEarth itd...

      Usuń
    5. Oglądałem posiedzenie tej podkomisji - wszystko zmierza ku odrzuceniu zmian w ustawie. Jestem pewny wyniku głosowania.

      Usuń
    6. Lasy ochronne definiuje Art. 15 ustawy o lasach. Czyli zarządca, zgodnie z Art. 16 tej ustawy zbyt wielkiego wyboru nie miał.

      Usuń
  17. Panie/Pani Anonimowy18 maja 2012 07:21
    Może się Pan/Pani spodziewać, że w najbliższym czasie w Głosie Białowieży dam treść tego porozumienia. Nie zgodzę się jednak z postawioną tezą, że samorządy niepotrzebnie biadolą. Rozumiem, że chodzi tu o słowo rekomenduję. Owszem nie znaczy to tego samego co obiecuję, czy gwarantuję, ale jeśli coś rekomendują ministerstwa to samorządowcy mieli prawo oczekiwać, że stanie się to na pewno. Tłumaczenie, że zmieniły się przepisy prowadzi do wniosku, że w ogóle nie należy żadnych porozumień podpisywać, bo przepisy mogą się zmienić zawsze. Zresztą proszę sobie popytać ówczesnych radnych jak wyglądały rozmowy z ministerstwem przed, a jak po podpisaniu porozumienia. Ogólnie skłania to do jednego wniosku, że warto jedynie walczyć o rozwiązania ustawowe (i tu zarówno samorządy, jak i organizacje pozarządowe się zgadzają). W Radiu Maryja nie przypominam sobie, żebym cokolwiek mówił o ekologach, szczególnie jeśli chodzi o lasy ochronne. Owszem mówiłem o ministerstwie środowiska i nie mam zamiaru z tego się wycofywać. Ustawa o lasach mówi:
    Art. 16 Tryb uznania za las ochronny
    1. Minister właściwy do spraw środowiska, w drodze decyzji, uznaje las za ochronny lub pozbawia go tego charakteru, na wniosek Dyrektora Generalnego, zaopiniowany przez radę gminy – w odniesieniu do lasów stanowiących własność Skarbu Państwa.
    1a. Starosta, po uzgodnieniu z właścicielem lasu i po zasięgnięciu opinii rady gminy, w drodze decyzji, uznaje las za ochronny lub pozbawia go tego charakteru w odniesieniu do pozostałych lasów.
    2. Rada gminy powinna wyrazić opinię w ciągu dwóch miesięcy od dnia otrzymania wystąpienia o jej wyrażenie. W razie upływu tego terminu uważa się, że rada gminy nie zgłasza zastrzeżeń.
    I w związku z tym, że lasy te były tworzone za czasów kadencji pana Kraszewskiego, który wsławił się taką wypowiedzią na posiedzeniu komisji senackiej: „Jeśli idzie o Białowieżę, to jestem tego zdania – brać, co dają, i prosić o więcej. I to, co w tej chwili dają… Okazuje się, że i z tym mogą być kłopoty, ale minister Zaleski jedzie do Białowieży, żeby jakby usolidnić pierwszą część tego porozumienia. To, co dają, to jest 8 tysięcy ha. Oczywiście będzie to proporcjonalnie do naszych ambicji, które obecnie wynoszą 30 tysięcy ha. Łapiemy te osiem, które chcą nam dać, i natychmiast siadamy do stołu negocjacyjnego i rozmawiamy o większej ilości. Ale mamy taki pomysł – po prostu wprowadzimy gospodarkę parkową, taką, jaka obowiązuje w parku, na tych jeszcze niedojadanych, że tak powiem, trzydziestu tysiącach. A mogę to zrobić, dlatego że to mogą zrobić Lasy Państwowe na terenach, którymi gospodarują. Co to oznacza? Te gminy, które jeszcze się wahają, będą miały to, co i tak wprowadzimy, i nic więcej, nie będą miały za to kasy. Myślę, że wynik będzie taki, że te gminy bardzo prędko usiądą z nami do stołu i będą z nami na ten temat rozmawiały. Ale bardzo proszę o tym nikomu nie mówić”. Mogę domniemywać, że to jego pomysł. Szczególnie, że minister środowiska jest przecież przełożonym dyrektora GDLP i może mu oficjalnie czy nieoficjalnie kazać wszystko. A jeśli nawet wyszłoby to z inicjatywy LP, to przecież minister mógł tego nie zatwierdzać, a jednak zatwierdził, więc on bierze za to odpowiedzialność.
    I jeszcze jedno- jeśli nazywa się kogoś kłamcą to wypada się podpisać. Ja podpisuje się pod każdą swoją wypowiedzią i jestem w stanie znieść oraz cierpliwie wysłuchać każdej krytyki. Owszem za PRL można było anonimowo oczernić każdego, ale chyba teraz mamy inne czasy.
    Pozdrawiam serdecznie
    Mateusz Gutowski

    OdpowiedzUsuń
  18. I jeszcze jedno- służę kopią z moich wypowiedzi z Radia Maryja czy TV Trwam. Chętnie je Panu/Pani prześlę, bo być możę pamięć Pana/Panią zawodzi. Zresztą są one dostępne na stronie Urzędu Gminy w Białowieży. Tak samo porozumienie z 96 roku- wystarczy o nie porosić, a na pewno każdy zainteresowany dostanie jego kopię.
    Pozdrwiam
    Mateusz Gutowski

    OdpowiedzUsuń
  19. Wniosek o utworzenie Lasów Ochronnych wpłynął do ministerstwa w trakcie urzędowania ministra Korolca i złożyła go RDLP w Białymstoku. Powód głównie jeden, sposób na oszczędność. Tak oto ALP wymyśliła, jak oszczędzi parę groszy na podatku leśnym przykręcając śrubę pożytecznym idiotom z powiatu. Bo ci i tak o wszystko obwinią ekologów i ministerstwo środowiska. Patrząc na pana, panie Mateuszu aktywność, plan wypalił w stu procentach.
    Co do cytatu z ministra Kraszewskiego, to przynosi mu on wyłącznie chwałę, bo pokazuje że przynajmniej w tej materii zajmował się tym, czym z urzędu zajmować się powinien - dobrostanem środowiska naturalnego. Tyle że lasy ochronne nie mają tu nic do rzeczy, bo pod względem realnej ochrony to one są narzędziem nader fasadowym i mało skutecznym. Temu zresztą RDLP o nie występowała. Podatku płaci połowę a krytykom może powiedzieć, że o co wam chodzi, przecież to lasy ochronne. Kto tam będzie wnikał, że pod kątem dopuszczalnej gospodarki to one na terenach jakie objęły, nowej jakości nie wnoszą.
    Pod tym względem jednak plan z RDLP nie do końca się powiódł, bo minister nie podpisał projektów PZO i PUL w wersji przygotowanej przez BULiG. W dodatku wydał instrukcję, która znacznie szerzej definiuje drzewostany ponadstuletnie.
    Tak przy okazji - pan jest absolwentem technikum leśnego? TO musiał pan spać na lekcjach...
    Piotr Orszański

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszystko jasne! Celem było utrzymanie większości Puszczy w zarządzie LP. Minister dał się wmanipulować, a ekolodzy są szczęśliwi. Tyle, że teraz już na pewno ustawa nie zostanie znowelizowana, a park narodowy na terenie całej Puszczy nie powstanie na pewno.

      Usuń
    2. >>I wszystko jasne! Celem było utrzymanie większości Puszczy w zarządzie LP. Minister dał się wmanipulować, a ekolodzy są szczęśliwi. Tyle, że teraz już na pewno ustawa nie zostanie znowelizowana<<

      analiza psychologiczna autora komentarza:
      1. jest z Podlasia, bo tu wszyscy są niezadowoleni i narzekają
      2. minister mu się naraził a ekologów uważa za naiwnych i manipulowanych (pewnie przez Zachód)
      3. bardzo nie chce parku narodowego (co wyraził życzeniowo w ostatnich zdaniach kończąc magicznym "na pewno")

      Jesteś pracownikiem nadleśnictwa, może jakimś specjalistą od Puszczy Białowieskiej? Zgadłam? :)

      Usuń
    3. Panie Orszański i następni dyskutanci - bredzicie jak potłuczeni. Ta oszczędność wyszła jak szydło z worka, bo przełożyła się na te 17 mln:
      "Dyrektor generalny LP ogłosił, że w ramach rekompensaty za utracone przez gminy 50% podatku leśnego Lasy Państwowe wykonają działania o wartości ponad 17 milionów zł (m.in. modernizację dróg, ścieżek turystycznych itp.)."

      Usuń
    4. To żadna łaska. Remont dróg leśnych i szlaków turystycznych chyba należy do obowiązków LP?...

      Usuń
  20. Totalne pudło! W powyższej pseudoanalizie nic się nie zgadza!

    OdpowiedzUsuń
  21. "I wszystko jasne! Celem było utrzymanie większości Puszczy w zarządzie LP."

    Nie masz racji. Dla LP najważniejszym dokumentem jest PUL. Obowiązuje przez dziesięć lat. W podpisanym właśnie PUL zatwierdzono etat na poziomie 48 tysięcy metrów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I cóż z tego? Mniejszy etat = mniej pracy. Ale czy faktycznie Puszcza będzie chroniona tak, jak w parku narodowym? Nadal będą wykonywane czyszczenia, trzebieże, no i rębnie. Odbywać się też będą zyskowne polowania... Może trochę więcej wiekowych drzew ocaleje, ale czy o to tylko chodziło wszelkiej maści ekologom?

      Usuń
    2. W zatwierdzonym PUL etat wynosi 107 tys. m3. 48,5 tys. jest zaleceniem MS. Nikt nie wie w jaki sposób zostanie to "przetworzone"...

      Usuń
  22. "Panie Orszański (...)w ramach rekompensaty za utracone przez gminy 50% podatku leśnego Lasy Państwowe wykonają działania o wartości ponad 17 milionów zł (m.in. modernizację dróg, ścieżek turystycznych itp.)."

    O tak, z pewnością jak w RDLP powstawał plan powiększenia lasów ochronnych, to zakładano zwiększenie tych wydatków. Tu mi kaktus wyrośnie. Generalny się zmienił, poczuł ten smród co z tego wyniknął i stara się ratować sytuację. A nasi buchalterzy plantatorzy z RDLP po prostu przekombinowali. Nie pierwszy raz zresztą.

    OdpowiedzUsuń
  23. /.../Stwierdzenie, że nadleśniczowie mieli by coś kombinować jest co najmniej nie na miejscu. Mają wytyczne z GLDP i niby jak mieliby to robić? /.../

    A niby tak:

    http://puszcza-bialowieska.blogspot.com/2012/05/osiem-lat-wycinania-ponadstuletnich.html

    Były wytyczne, była decyzja zakazująca cięcia w ponadstuletnich a jednak kombinowali, choć kłamali w żywe oczy że nie wycinają drzew i drzewostanów ponadstuletnich:

    http://www.emetro.pl/emetro/1,85651,8206219,Rabiemy_Puszcze__zeby_ja_ocalic.html

    Kombinowanie i krętactwo to ich specjalność, niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mówili, że nie tną. Wyjaśniali i mówili otwarcie co tną. Natomiast osobną kwestią jest to, jak kto i co interpretuje - i tu jest clou problemu. Nie kłamali.

      Usuń
  24. Pnie redaktorze Adamie - to jest większy suces niż powiększenie BPNu! Ma Pan autentyczny powód do radości, bo jest jak Pan pisze - to nie krok, ale właśnie park funkcjonujący w ramach Lasów Państwowych, jak się ostatnio podśmiewało DŻ. Pan się zorientował szybciej, niż większość, która jeszcze nie przejrzała na oczy, co się faktycznie dokonało.

    Skoro redukcja pozyskania wyniesie 55% masy określonej w pul, można się spodziewać, że leśnicy będą musieli wyjść z niewiele mniejszej liczby wydzieleń w ciągu tych 10 lat. Powierzchnia, która trafi pod ochronę ścisłą będzie na pewno większa niż propozycja powiększenia BPN z 2009 r. (Białowieski Program Rozwoju zakładający na początku 20 tys. ha). I w jakim stylu się to stało - minister daje wsparcie dla samorządów, parku nie powiększa, konflikt nie eskaluje, leśnicy siedzą cicho. Brawo!

    Leśnicy sami sobie winni. Wydali 5 baniek (publicznej kasy) na plan, w którym teraz sami będą skreślać pozycje. A nie trzeba było wcześniej trochę odpuścić i teraz zamiast 48,5 mieć np. 70 tys. m3? Ale nie, przecież Puszcza by bez nas przepadła, nie będą nas WWW (Wajrak, Wesołowski, Walankiewicz) dyktować co robić! I co Wam dało to zacietrzewienie? Tyle, że zrobicie dokładnie tak, jak chcieli WWW.

    Panie Adamie - szacun! Nie wiem, jak Państwo to rozegrali, ale zrobiliście to bez pudła. Ciekaw jestem kulisów tej rozgrywki.

    Wirtualny Podleśniczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie. Na razie są to jedynie deklaracje. Należy poczekac na konkrety...

      Usuń
    2. Ta radość jest stanowczo przedwczesna. "Park funkcjonujący w ramach Lasów Państwowych" to zmyłka. LP działają na podstawie ustawy o lasach, a parki narodowe na podstawie ustawy o ochronie przyrody. Jaką więc wartość - z prawnego punktu widzenia - mają deklaracje ministra? Na czym się opierają? W obecnej postaci to są po prostu pobożne życzenia.

      Usuń
  25. Janusz Korbel22 maja 2012 22:45

    Cytat z nagrania dyrektora generalnego LP Adama Wasiaka: „W decyzji ministra zapisany jest rozmiar użytkowania lasu. On wynosi w przypadku Puszczy Białowieskiej 48,5 tys m3. Minister nawiązuje do wcześniejszych decyzji. Tym razem jest mocniej związana prawnie ta decyzja. Umocowana jest w decyzji ministra środowiska jako obligatoryjna do wykonania przez nadleśniczych pod nadzorem dyrektora w Białymstoku. Zdaję sobie sprawę, że wzbudzi to wiele emocji, bo oczekiwania były większe odnośnie drewna, ale to co państwo sugerowali, żeby na terenie puszczy wprowadzić specjalny sposób sprzedaży drewna to taką decyzję zamierzamy podjąć, a mianowicie będziemy chcieli wyłączyć ze sprzedaży internetowej drewno z Puszczy Białowieskiej. [...] Wszystko wskazuje na to, że dobrym pomysłem będzie tylko i wyłącznie sprzedaż detaliczna w trzech nadleśnictwach. [...] jesteśmy przekonani, że 20 tys m3, które teraz wyjeżdża z terenu puszczy będzie dla lokalnych odbiorców. [...] Chcielibyśmy kolejny raz wystąpić z propozycją poszerzenia składu rady Leśnego Kompleksu Promocyjnego [...] Serdeczna prośba, żebyście państwo (dyrektor zwrócił się do ngo-sów) przyjęli zaproszenie do rady LKP”.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. W jakiej formie jest owa "decyzja ministra"? Czy to jest słowna deklaracja? Obietnica? Pisemne rozporządzenie? Tylko to ostatnie ma moc prawną.
      2. Dyrektor generalny wyraźnie wymienia ZAMIERZENIA. Jak na razie, to są jest to czysta demagogia. Zobaczymy, co z niej wyniknie.
      3. PROPOZYCJA poszerzenia składu rady LKP jest także jedynie DEKLARACJĄ.
      Reasumując: czas pokaże, czy obietnice ministra i generalnego dyrektora LP zostaną spełnione.

      Usuń
  26. Decyzja ministra to ta sama, która zatwierdza plany urządzeniowe. Ma jak najbardziej moc prawną, to nie ustna deklaracja. A tu dokładny cytat z decyzji:

    Ze względu na wyjątkowe znaczenie Puszczy Białowieskiej, wprowadzam specjalne zalecenia dotyczące realizacji gospodarki leśnej w lasach nadleśnictw wchodzących w skład kompleksu Puszczy Białowieskiej:
    1. Ustalam rozmiar pozyskania dla nadleśnictw: Białowieża, Browsk, Hajnówka nieprzekraczający łącznie 48,5 tys. m3 grubizny drewna netto/rok.
    2. O wykonaniu każdego z zatwierdzonych zadań decydują względy ochronne i pielęgnacyjno-hodowlane, a nie względy ekonomiczne.
    3. Zobowiązuję Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku do nadzoru nad realizacją zatwierdzonych zadań oraz nie przekraczania rocznego łącznego rozmiaru cięć w nadleśnictwach: Białowieża, Browsk, Hajnówka określonego w punkcie 1.

    Wirtualny Podleśniczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "jaja jak berety komandoskie"...
      Popatrz gdzie te zalecenie jest wpisane...w UZASADNIENIU!!!!
      Czemu nie wpisano tego w części "zatwierdzam" ?
      Zatwierdza MS PUL "sporządzone dla nadleśnictw kompleksu Puszczy Białowieskiej..."
      A te jak wiesz...zawierają znacznie wiekszy etat.
      Zalecenie o 48.5 tys. nie jest ujete w sentencji decyzji. I nie mam mocy prawnej.
      Wyjasnisz mi to ?

      Usuń
    2. Czyli: pic na wodę!
      A może to jest po prostu odstawianie pokazówki na potrzeby jakiejś kontroli z Unii? To przecież Unia od lat dopomina się o ochronę Puszczy Białowieskiej...

      Usuń
    3. wczoraj z ochrony puszczy tłumaczył się MŚ w Brukseli, więc zapewne o to mogło chodzić.

      Usuń
    4. A pan Wajrak z panem Korbelem i innymi cieszyli się jak dzieci. Oj, naiwni, naiwni... Dopóki na terenie CAŁEJ Puszczy nie zostanie powołany park narodowy, dopóty nic pewnego w kwestii faktycznej ochrony tego obszaru nie będzie wiadomo.

      Usuń
    5. Nie, to nie jest fragment uzasadnienia, a treść decyzji.
      Upierasz się przy parku. I co, przez 20 lat powiększono go ledwie o 5 tys. ha. Ta decyzja jest bardziej skuteczna. A jaka to dla przyrody różnica, czy park narodowy, czy Lasy Państwowe? Zasadnicza dla blokujących wszystko samorządów, bo na ten pierwszy reagują jak na pisk styropianu na szybie.
      Z obywatelskiej inicjatywy w w sprawie ustawy o ochronie przyrody i tak nic nie będzie. Radość panów Korbela i Wajraka jest zrozumiała.

      Z pilnowaniem leśników, by respektowali decyzję Adam Bohdan nie będzie miał problemu (chyba, że Ty jesteś AB i ten problem dostrzegasz?).

      Wirtualny Podleśniczy

      Usuń
    6. Problem to jest w tym, że ta propozycja nie gwarantuje TRWAŁOŚCI ochrony Puszczy. PUL obowiązywać będzie przez 10 lat, a kadencja ministra jest jeszcze krótsza... Co potem?

      Usuń
    7. Nic na ziemi nie gwarantuje trwałości. Zmienia się wszystko. Park narodowy jest obecnie najlepszą formą ochrony (ale i w parkach bywa bardzo różnie), ale jeśli go w jakimś momencie no można utworzyć to nie rozumiem czemu narzekać na decyzje które są do gospodarki w parku najbardziej zbliżone i znacznie polepszają ochronę lasu?

      Usuń
    8. Nikt nie narzeka. Po prostu stwierdzane są fakty. Na razie sa to jedynie deklaracje.
      Czas pokaże jak będą zrealizowane....

      Usuń
    9. Janusz Korbel23 maja 2012 13:19

      Dyrektor LP jasno stwierdził, że to nie jest deklaracja lecz decyzja:
      "Umocowana jest w decyzji ministra środowiska jako obligatoryjna do wykonania przez nadleśniczych pod nadzorem dyrektora w Białymstoku".
      Zobaczymy, czy mówił prawdę.

      Usuń
    10. Ano, zobaczymy.
      A kiedy ma się rozpocząć realizacja owych deklaracji? Czy coś na ten temat wiadomo?

      Usuń
  27. Panie Januszu, a czy dyrektor nie mówił o tym, czy wyłączenie nadleśnictw białowieskich z interntowej sprzedaży drewna nie stoi czasem w sprzeczności z zasadami konkurencji gospodarczej (nierówne traktowanie podmiotów gosp.), której pilnuje UOKiK? Musiał zapewne brać to pod uwagę.

    I drugie pytanie - ile to hektarów te d-stany stuletnie wg definicji WWW? Policzyliście to Państwo?

    Wirtualny Podleśniczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różnica wynosi tak na oko około 3-4 tys ha

      Usuń
    2. Janusz Korbel23 maja 2012 13:25

      Minister i dyrektor LP mówili o wyłączeniu nadleśnictw białowieskich ze sprzedaży internetowej jako o zamiarach. I tyle na razie.

      Usuń