31 października 2010

Słoneczne bory dziedzictwa ludzkości

.. ale nie wszystkim jest słonecznie. Koło rez. Lipiny w Puszczy
Białowieskiej myśliwy zastrzelił wczoraj właścicielce psa, a w republice
Białoruś planuje się elminację 60% watah wilczych i zniesienie zakazu
importu z Białorusi trofeów wilczych do UE (na razie zaopiniowany
negatywnie).

34 komentarze:

  1. Koło rez. Lipiny...czy to nie za daleko na spacery z psem?

    OdpowiedzUsuń
  2. pewnie biegał po całym lesie a nie przy nodze na smyczy. myśliwy postapił zgodnie z prawem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że tego prawa nie zawsze przestrzegacie. Myśliwy zastrzelił koni koło Topiła i co? to też było zgodne z prawem? co zrobiliście zgodnie z prawem z tym myśliwym? ..... nic

    OdpowiedzUsuń
  4. Strom ;-) jeśli nawet za daleko czy to jest wystarczający powód by tego psa zastrzelić? nie musisz odpowiadać.

    OdpowiedzUsuń
  5. pies nie jest rodzimym puszczańskim gatunkiem - wiec chyba dobrze że usunieto obcy gatunek z pierwotnego lasu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wkurza mnie to łażenie z psami po lesie.
    Co do tego rzekomo zastrzelonego konia gdzieś pod Topiłem...pierwszy raz i jedyny czytałem o tym na tej stronie , nigdzie więcej.

    OdpowiedzUsuń
  7. to chyba zubr zabił konia koło topiła:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Konia zabił żubr gdzieś pod Długim Brodem. Było o tym w porannym.

    OdpowiedzUsuń
  9. piszecie bzdury o psie, a na Białorusi szykuje się masakra wilków

    OdpowiedzUsuń
  10. Tu Greenpeace nie pomoże nie sięgają tam jego macki. A Łukaszenka nie da sobie w kasze dmuchać, po za tym jego nie obowiązują żadne normy moralne i prawne UE więc można mu nagwizdać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ps. ostatnio widziałem wilka między Łozicami a Olszyną. Gapiliśmy się na siebie przez ok. 30 sekund z odległości kilkudziesięciu metrów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Normy UE nie obowiązują w Białorusi, ale Białoruś jednak musiała zwrócić się do Polski o opinię, bo tego się domagała grupa przy Komisji Europejskiej, a bez akceptacji tej komisji wniosek Białorusi o uchylenie zakazu importu trofeów wilczych nie mógł być rozpatrzony. Główny Konserwator Przyrody przedstawił stronie białoruskiej i KE negatywną opinię polskiego ministerstwa ws białoruskiego planu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Masakra wilków mówisz .... na Białorusi poluje się na wilki cały czas, zarówno legalnie jak i nie legalnie. Zresztą o nielegalności ciężko jest mówić bo wilk tam traktowany jest jako szkodnik. Oficjalnie dopuszcza się nawet wybieranie szczeniaków z gniazd jako eliminacje tego gatunku - bo jest on właśnie taktowny jako szkodnik. A te zapowiedzi Łukaszenki maja na celu przyciągniecie myśliwych dewizowych z UE by robić to za kasę. W Polsce tez kiedyś były organizowane akcje "wilcze".
    A co do tego tekstu:

    "Anonimowy pisze...
    piszecie bzdury o psie, a na Białorusi szykuje się masakra wilków"

    to o naszym człowieczeństwie świadczy podejdzie do wszystkich barci mniejszych ... nie zależnie czy jest to pis czy wilk. I nie bardzo wieże w szczere intencje ludzi którzy piszą z trwogą o zagrożeniu wilków a w tym samym zdaniu bez najmniejszego szacunku odnoszą się do tragedii psa

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne bory, nie to co na Mazowszu:).


    Problemem jest to że myśliwi walą nie tylko do psów a do wszystkiego co się rusza. Chociażby chroniony prawem jastrząb panicznie uciekający na sam widok człowieka.

    Ofiarami takiej miłości do przyrody padają nie tylko psy ale żubry, konie, krowy a nawet ludzie.
    Ostatnio miał miejsce przypadek zastrzelenia przez myśliwego kobiety kradnącej kukurydzę z pola - była tak biedna że musiała kraść jedzenie.

    Myśliwy myślał że to dzik.

    Pozdrawiam.
    Kuba

    Ps.: Mamy ostatni dzwonek na wysyłanie podpisów!!!
    Więc zbieramy ostatnie podpisy i idziemy na pocztę.

    OdpowiedzUsuń
  15. W dzisiejszym lokalnym Kurierze Hajnowskim jest zdjęcie tego białego charta rosyjskiego i informacja, że właścicielka wyszła z domu z psem, który biegł 3 m. przed nią. Kiedy na chwilę wbiegł do lasu a ona go zawołała, padł strzał. Pies wrócił i zmarł na jej oczach. Był to zadbany pies, startujący w wystawach. Myśliwym był pracownik Biura Urządzenia Lasu. Wezwał strażnika leśnego i na oczach właścicielki psa zakopano. I tak leśnicy i myśliwi dbają o przyrodę. Na szczęście nie mam z nimi nic wspólnego. Chodzenia z psami po lesie nie lubię, ale zabijania dużo, dużo bardziej

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałem często kobietę z identycznym psem na czerwonym szlaku w okolicy osiedla Celna w Hajnówce być może to ten sam pies.Zwierzak był bardzo spokojny na pewno nie stanowił żadnego zagrożenia. Szkoda. Ciekawe z jakim to zwierzęciem pomylił myśliwy tego psa.

    OdpowiedzUsuń
  17. =Castor=
    @Anonimowy "to o naszym człowieczeństwie świadczy podejdzie do wszystkich barci mniejszych ... nie zależnie czy jest to pis czy wilk. I nie bardzo wieże w szczere intencje ludzi którzy piszą z trwogą o zagrożeniu wilków a w tym samym zdaniu bez najmniejszego szacunku odnoszą się do tragedii psa"

    - trzeba wykazać się niezwykłą ignorancją, aby nie zrozumieć prostego przekazu. Ten zastrzelony pies to chart. Widziałeś kiedyś charta w akcji? Ja widziałem, ten pies tak szybko biega, że żadne zwierze w polskich lasach nie jest mu w stanie uciec, a tym bardziej mniejsze jak np. zając. Dla psa bieganie po lesie i gonienie jego mieszkańców to zabawa, dla zwierząt tam bytujących to walka o życie.

    OdpowiedzUsuń
  18. cóż z tego, że to był chart? Jeżeli właścicielka nie prowadziła go na smyczy to znaczy, że był psem dobrze ułożonym i zaufanym.
    Każdy myśliwy to burak i tępak. Bo kto dla przyjemności zabija? Co jest przyjemnego w widoku konającego zwierzaka?(w końcu nie zawsze giną od razu)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimie z 13 56
    Ten pies jak widać z informacji które można uzyskać nic podobnego nie robił, nie gonił zwierzaków bo był dobrze ułożony. Po raz kolejny został zastrzelony pies który nie boi się ludzi i nie ucieka na ich widok. Myśliwy miał łatwe zadanie ... natomiast prawdziwe zagrożenie jakie stanowią dzikie wałęsające się psy, lub psy wioskowe co nie są karmione a na noc spuszczane do lasu na łowy by się najadały mogą spać spokojnie. By takiego psa strzelić trzeba zadać sobie sporo trudu, bo są one czujne, wiedza ze człowiek to zagrożenie i nie wielu jest myśliwych którzy są w stanie takiego psa przechytrzyć, albo takich którym chce się to robić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Prawo stanowi, że nie można prowadzać psiaka bez smyczy po lesie - tego się trzymajmy i będzie spokój

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe, że wszyscy wypowiadający się tutaj "obrońcy zwierząt" nie dostrzegają, że pies w lesie - zwłaszcza Puszczy Białowieskiej- jest drapieżnikiem niepokojącym (czasem polującym) dzikie zwierzęta również te chronione. Fakt, że ktoś odstrzelił charta, który był na spacerze z właścicielką może i jest kontrowersyjny ale nie zmienia to faktu, że Pani złamała prawo a pies poniósł tego konsekwencje.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecież napisane jest że był to pies wystawowy, poza tym w dzisiejszej Polsce hartów nie kupują buraki które idą potem polować tylko raczej spokojne.

    Rozumiem że pan życia i śmierci, myśliwy nie zabił by pitbula przy właścicielu, bo wówczas dla niego by kopali dół?

    Widziałem kłusujące psy w realu, były to wiejskie kundle i pitbul.

    Harpagan z bronią woli zabić charta przy panience? Kłusowników z pitbulem się boi?


    Pozdrawiam
    Kuba

    OdpowiedzUsuń
  23. Nic nie usprawiedliwia zastrzelenia psa na granicy lasu, psa, który jest przywoływany przez właściciela i który jest psem rasowym, nie do pomylenia ze zdziczałymi kundlami. To po prostu chore zachowania myśliwych, którzy mają broń po to żeby zabijać i uprawnienia, jakich nie mają inni ludzie, bo gdyby ktokolwiek z nas zabił komuś kota czy psa to by odpowiadał przed sądem. A koledze, który pisze o tym, jak to charty szybko biegają, to pragnę zwrócić uwagę, że one tak biegają na wyścigach, a nie w lesie, bo w lesie to chart by się rozbił na pierwszym drzewie. Zdziczałe psy są niewielkim problemem, a na pewno nie są to charty i inne zwierzęta hodowane na wystawy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z życia wzięte.
    Pod Czerlonką,latem grasowała sfora prawdopodobnie bezpańskich psów (ok. 6-8 sztuk). Leśniczy zapytany czy nie można by odstrzelić tych psów odpowiedział
    "...za dużo papierkowej roboty i biegania..."

    OdpowiedzUsuń
  25. no właśnie, a tego charta rosyjskiego pan od urządzania lasu strzelił bez chwili wahania.. a podobno trzeba mieć pewność że pies jest bez opieki i że zagraża dzikim zwierzętom.. Zakazać polowania w Puszczy! będzie z tego więcej pozytku niż z polowań tych zboczeńców.

    OdpowiedzUsuń
  26. Poniżej kandydaci na wójtów puszczańskich gmin - w Białowieży może być ciekawie:

    Białowieża Wójt

    KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW NASZA BIAŁOWIEŻA
    Kisielewski Jarosław 48

    KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW ALBERTA LITWINOWICZA
    Litwinowicz Albert Waldemar 45

    KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW BIAŁOWIEŻA - GMINA MARZEŃ
    Pabian Olimpia Agnieszka 36

    KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW ANNY WOJCIUK /BAJKO/
    Wojciuk Anna 69

    Hajnówka Wójt

    KOMITET WYBORCZY PLATFORMA OBYWATELSKA RP
    Borowik Mirosław 46

    Narewka Wójt

    KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW NOWA NAREWKA
    Ostapczuk Eugeniusz 46

    KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW KOALICJA WYBORCZA - ZIEMIA HAJNOWSKA
    Pawilcz Mikołaj 53

    KOMITET WYBORCZY PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
    Stankowski Zdzisław Antoni 54

    OdpowiedzUsuń
  27. "Prawo stanowi, że nie można prowadzać psiaka bez smyczy po lesie - tego się trzymajmy i będzie spokój"

    Trzymajmy się też tego, że psa zastrzelić według ustawy można tylko przy równoczesnym spełnieniu poniższych warunków:
    - wyraźne oznaki zdziczenia zwierzęcia
    - co najmniej 200 metrów od najbliższych zabudowań
    - realne zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących.
    Do tego dokonujący odstrzału musi mieć na to zezwolenie zarządcy lokalnego obwodu łowieckiego.
    I to stanowi prawo i tego się trzymajmy.
    Prawo stanowi też, tyle że łowieckie, że myśliwemu nie wolno strzelać do nierozpoznanego celu.
    Więc albo facet strzelał do nierozpoznanego celu, łamiąc prawo łowieckie albo świadomie zastrzelił zadbanego, wystawowego psa z wyraźną obrożą czyli złamał ustawę o ochronie zwierząt.
    Do tego jeszcze powstaje pytanie, co robił myśliwy na terenie rezerwatu Lipiny.
    Ciekaw tylko jestem, czy hajnowska policja i prokuratura, w której o myśliwych aż się roi, będzie w ogóle chciała takie pytania zadać.

    OdpowiedzUsuń
  28. ........."Więc albo facet strzelał do nierozpoznanego celu, łamiąc prawo łowieckie albo świadomie zastrzelił zadbanego, wystawowego psa z wyraźną obrożą czyli złamał ustawę o ochronie zwierząt" - przepraszam a w jakiej to ustawie jest napisane, że rasowego psa z obrożą nie można zastrzelić jeśli się pałęta po lesie?

    OdpowiedzUsuń
  29. "Więc albo facet strzelał do nierozpoznanego celu, łamiąc prawo łowieckie albo świadomie zastrzelił zadbanego, wystawowego psa z wyraźną obrożą czyli złamał ustawę o ochronie zwierząt" - przepraszam a w jakiej to ustawie jest napisane, że rasowego psa z obrożą nie można zastrzelić jeśli się pałęta po lesie?

    To, że pies przebywa w lesie nie oznacza, że jest zdziczały i stanowi zagrożenie! Tym bardziej zadbany, w obroży i nie agresywny. Nie trzeba od razu strzelać. Cham (myśliwy) powinien rozpoznać sytuację i upomnieć właściciela bo nie każdy obywatel ma świadomość istniejących przywilejów przyznanych myśliwym.

    OdpowiedzUsuń
  30. Do anonimowego z 07:46
    Tu masz co na temat odstrzału psów na terenie obwodów łowieckich mówi ustawa o ochronie zwierząt:

    art 33A.3
    Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkal-nych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łow-nych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowiec-kich. Art. 33 ust. 4 stosuje się odpowiednio.
    art 33.4
    W sytuacji, o której mowa w ust. 3 i 3a, dopuszczalne jest użycie broni palnej przez osobę uprawnioną.

    Zauważasz słowo zdziczałe w pierwszym akapicie? To jednoznaczna i niepozostawiająca możliwości jakiejkolwiek talmudycznej interpretacji na twoje pytanie:
    "przepraszam a w jakiej to ustawie jest napisane, że rasowego psa z obrożą nie można zastrzelić jeśli się pałęta po lesie?"

    Ach, żebyś nie zarzucił mi że jestem gołosłowny, tu masz link do tekstu ustawy:
    http://isip.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971110724

    Jeszcze jakieś pytania? Chętnie rozwieję twoje wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  31. No wybacz ale argumenty, że pies jest rasowy i w obroży to raczej jeszcze nie świadczą o tym, że nie jest zdziczały. Skoro łazi bez smyczy po lesie może być swobodnie na taki uważany. To jaką decyzję podjął myśliwy jest osobną kwestią, ważne jest, że miał do tego prawo a pani z psem nie miała prawa puszczać pupilka bez smyczy i to są fakty.

    OdpowiedzUsuń
  32. Sugerowałbym jednak przewertowanie słownika języka polskiego w celu zapoznania się z definicją słowa zdziczały.
    A tu masz kolego interpretację artykułu 33a ustawy o ochronie zwierząt dokonaną przez samych myśliwych, na portalu www.lowiecki.pl. Sugeruję uważną lekturę:
    http://www.lowiecki.pl/prawo/ochrona_zwierzat.php

    OdpowiedzUsuń
  33. Zadbany, bialy chart rosyjski w towarzystwie wlascicielki...to nie mysliwy tylko psychopatyczny zboczeniec.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja już bym was towarzysze myśliwi nauczył przestrzegania prawa i oduczył strzelania do psów... Z.a.j.e.b.a.ł bym was kolbą waszej własnej broni.... I traficie wreszcie towarzysze na podobnego mi...

    OdpowiedzUsuń