19 października 2010

Radni hajnowscy nie zawiedli

Rada gminy Hajnówka nie zawiodła nas i podobnie jak radni w Narewce
jednogłosnie odrzuciła dzisiaj możliwość powiększenia Białowieskiego Parku
Narodowego o obszary przez tę gminę zaproponowane.
Radni są świadomi, że
wywalczone w procesie targów z resortem środowiska pieniądze i tak dostaną,
bo przecież promesy zostały podpisane. Wszak dziesiątki milionów przed 10
laty także zostały przekazane gminom i parkowi choć zgody nie było i parku
nie powiększono. Dzisiaj za to gminy wspominają, że zostały oszukane. Nie
musimy już czekać na głosowanie w Białowieży, ktore będzie miało miejsce i
tak po terminie wyznaczonym przez ministra. Gratulujemy gminom logiki i
konsekwencji, wynikających z dotychczasowych doświadczeń, a także dziękujemy
za wsparcie kampanii "Oddajcie parki narodowi", dostarczając twardych
dowodów dlaczego prawo musi być zmienione. Po wiadomości o sprzeciwie gminy
Narewka wzrosło tempo zbierania podpisów pod inicjatywą. Dzisiaj mamy już
ponad 85 tys podpisów a w najbliższym czasie wiele środowisk i znanych osób
zadeklarowało przyłączenie się do kampanii.
http://wyborcza.pl/1,75478,8533395,Rada_gminy_Hajnowka_przeciwko_powiekszeniu_BPN.html
Na marginesie podzielę się dzisiejszymi rozmowami w Hajnówce, w związku z
dość szerokimi konsultacjami społecznymi jakie przeprowadziła gmina. Otóż
usłyszałem od mieszkanców, że ludność nadal nie wie nic o tym co może zyskać
lub stracić. Ludzie nie czytają wiadomości z Internetu, nie czytają raportu
Greenpeace, nie czytają nawet gazet, a w radio i tv nic na rzecz
powiększenia parku nie słyszeli. Skoro wójt mówi, że jak powiększą park to
nie bedzie drewna na opał i nic nie będzie można - to ludzie w to wierzą, że
nie będzie i głosują przeciw. A jak do tego dodać, że miejscowi ZULe nie
zostali zauważeni w konsultacjach ministra z gminami, objeci zadnym
projektem osłonowym, a czują sie poważnie zagrożeni zmniejszeniem etatu
cięć, to sprzeciw jest oczywisty. To dobrze, że gminy dostarczyły swoim "nie
bo nie" argumentów za zmianą prawa i zastąpienia prawa weta prawem do
konsultacji. Może wreszcie, jak to prawo zmienimy, konsultacje będą naprawdę
znaczyły konsultacje i będą dotyczyły wszystkich stron i odnosiły się do
merytorycznych argumentów. Obecna sytuacja jest rajem dla wszelkich hucp i
krzykaczy, manipulatorów i politykierów posługujących się szantażem w
miejsce dialogu. Zbieramy podpisy!!!

16 komentarzy:

  1. Jest wiele niedomówień, ludzie sa słabo lub nie właściwie poinformowani. Może właściwie z "korzyścią" dla władz gminy. Nawet media źle informują mieszkańców np.taki białoruskojęzyczny program w tv białystok, przecież jest to ewidentna agitacja przeciw powiększeniu BPN tak jakby kierowana od góry. A podobno mamy wolne media. Wynik był do przewidzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. To co powstanie w przypadku zmiany ustawy nie będzie miało nic wspólnego z konsultacjami. Teraz do uzgodnień trzeba było się przyłożyć. Strona pro parkowa tak w rzeczywistości to zlekceważyła.
    Po zmianie ustawy żadna opinia nie będzie miała znaczenia. Decyzja będzie i tak podejmowana w trybie administracyjnym. To w rzeczywistości jest cofnięcie się, a nie postęp w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego.
    Ja bym tam nie cieszył się zbytnio z tej inicjatywy społecznej. Bo jak sprawdziłem - to np. w niektórych miastach "aktywiści od zbierania podpisów" nawet nie wiedzieli, gdzie ta puszcza jest, a gdy pytano ich o szczegóły, to niestety jąkali się, dukali wyłącznie komunały.
    Każdemu wolno przyłączyć się do dowolnej inicjatywy i to jest zaleta tego systemu. Warto czasami się jednak zastanowić co w efekcie powstanie - do czego zmierzamy i do czego dochodzimy.
    Opluwanie natomiast miejscowych, tak jak to ma miejsce na tym blogi jest co najmniej szkaradzieństwem.
    Triumfalizm autorki/autora tego tekstu świadczy wyłącznie o zawężonych horyzontach myślowych i to zarówno w czasie, jak i w przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wręcz odwrotnie, powaznie konsultacje mozliwe są tylko wtedy, kiedy nie ma liberum veto. Tak, decyzja zapada administracyjnie, ale zlekceważenie merytorycznych argumentów strony przeciwnej może mieć daleko idące konsekwencje i może faktycznie zablokowac tę decyzję administracyjną. Strona proparkowa niczego nie zlekceważyła, bo np. organizacje pozarządowe zostały z "konsultacji" wyłączone na żądanie gmin! Społeczeństwo obywatelskie to podział kompetencji. Właśnie dzisiaj rozmawiałem z Niemcem, który zajmuje się taką problematyka i nie mógł zrozumieć, dlaczego w Polsce najniższa jednostka administracyjna ma decydujący głos w sprawach ochrony przyrody o znaczeniu dla państwa. Podkreslał, że w Niemczech to by było niemożliwe, tam kompetencje są rozdzielone - lokalne społeczności decydują o lokalnej kulturze i reguluja wzajemne relacje, a o ochronie przyrody decyduje prawo krajowe, nie gminne, lub czasami prawo unijne, bo to nasze wspólne dobro, także w skali Europy. Nikt tam nie uważa, że to odbiera demokrację, czy społeczeństwo przez to jest mniej obywatelskie. Wolontariusze zbierający podpisy i obywatele podpisujący się nie muszą wiedzieć gdzie jest Puszcza. Inicjatywa jest po to, żeby zmienić prawo i żeby o najwyższej formie ochrony w Polsce decydował naród a nie gminy i zeby dyrektorów parków narodowych nie mozna było odwoływać na telefon, jak wiatr inaczej powieje, tylko rozlicxać merytorycznie, czyli po opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Ta inicjatywa, to budowanie dobrego, sprawiedliwego, a nie warcholskiego panstwa. A o jakie opluwanie miejscowego społeczeństwa chodzi? Ja tu mieszkam i nie czuję się opluwany.. nie dziwię się jednak, jeśli ktoś nie może zrozumieć argumentacji takich jak p. Olgi Rygorowicz, że drewno się w rezerwacie marnuje, albo jak p. Janowskiego, że przyroda chodzi za człowiekiem, a profesorom ekologom trzeba odebrać tytuły naukowe. Nie wspomnę o lokalnych "aktywistach", którzy mi zarzucają że w Boga nie wierzę i że palę najlepszym drewnem z rezerwatu :).. Bo na takie dictum szkoda słów. Jakie tu "szkaradzieństwo" i jaki "triumfalizm"? Smutno - i tyle, bo chciałoby się, żeby ludzie sobie tak nie szkodzili :(

    OdpowiedzUsuń
  4. "To co powstanie w przypadku zmiany ustawy nie będzie miało nic wspólnego z konsultacjami. Teraz do uzgodnień trzeba było się przyłożyć. Strona pro parkowa tak w rzeczywistości to zlekceważyła."

    Zlekceważyła? A co, miała każdego z osobna pocałować w tyłek? A może rzucić się w pył pod waszymi stopami i w tymże pyle się tarzać?
    Sprawdziłeś że dukali komunikaty i nie wiedzieli gdzie to jest? To dawaj konkretne przykłady, jakie miasto, w jaki dzień i kto konkretnie - jeśli byłeś świadkiem takiej sytuacji, to na pewno nie omieszkałeś też o to zapytać. Toż to złoty argument. Jeśli nie masz tych informacji, znaczy się bajesz. Albo mówiąc wprost - łżesz. Nie pierwsze to zresztą łgarstwo z ust przeciwnika poszerzenia parku. Arcyłgarzem jest Olga Rygorowicz, wójt gminy Hajnówka, która w żywe oczy mieszkańcom gminy bajała, że w parku nie można zbierać grzybów i jagód, chociaż jako członek rady naukowej parku wie że to bzdura. Jakie konsultacje, taki i ich wynik.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja ma takie pytanie - dlaczego Minister Środowiska nie obejmie całej puszczy rezerwatem? Niech mi to ktoś wytłumaczy, bo się już gubię... Przecież do tego nie trzeba zgody gmin? O co więc kurczę chodzi?! Albo che to chronić albo nie.. A teraz pewnie powie, że przecież próbował.. A wystarczyłaby by jego jedna decyzja i juz - nie wycinają drzew w puszczy.
    TAK WIĘC O CO CHODZI?!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Opluwanie natomiast miejscowych, tak jak to ma miejsce na tym blogi jest co najmniej szkaradzieństwem" - To mi wytłumacz, jak nazwać sytuację, gdzie po roku konsultacji samorządy same wskazały na co chcą pieniądze, same wytyczyły ile ewentualnie pod park oddadzą (głównie rezerwaty i tereny niedostepne) a kiedy przyszło do głosowania, to powiedziały NIE. Czy to jest odpowiedzialny partner, czy poważny? Dziwisz się, że to woda na młyn inicjatywy obywatelskiej? To pokazuje, że małpie nie daje się brzytwy.

    OdpowiedzUsuń
  7. To że zbierający podpisy nie wiedzą lub nie muszą wiedzieć gdzie znajduje się Puszcza Białowieska, to jeszcze mogę zrozumieć w końcu nie chodzi tu tylko o Puszczę. Lecz ciekawi mnie czy wiedzą składający swoje podpisy pod czym się podpisują. Czy zbierający są w stanie wytłumaczyć każdemu z osobna o co w tym wszystkim chodzi. Jeżeli nie to czy mają podpisujący na miejscu wgląd do projektu ustawy a już jeżeli tak czy w ogóle interesują się co tam jest napisane? Czy tylko przychodzą podpisują i idą sobie dalej?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem Storm, nie sposób odpowiedzieć za 78 tysięcy ludzi (to dwa razy tyle niż wszystkich mieszkańców powiatu hajnowskiego, trzydzieści razy tyle co w gminie Białowieża). Wiem natomiast na pewno, słuchając publicznych wypowiedzi radnych głosujących przeciwko poszerzeniu parku, że oni nie wiedzieli o czym decydują. A to jest dość żenujące - że ktoś kto bierze publiczne pieniądze za decydowanie o losie całej gminy nie zadał sobie nawet trudu, by dowiedzieć się nad czym głosuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie zastanawia jedno: kto podsunął ministrowi pomysł, by radni wypowiadali się przed wyborami samorządowymi.
    bo teraz nawet rozsądny radny "nie położy głowy pod topór" i nie zagłosuje za powiększeniem BPN - i to nie tylko w sytuacji gdy zależałoby mu na reelekcji...

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście na tej całej sytuacji stracą najwięcej ci, którzy chcieli być najbardziej chytrzy... :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja mam pytanie. Czy jeśli inicjatywa ustawodawcza się powiedzie (co jest raczej pewne) to park na pewno zostanie powiększony? Czy nie będzie już nic, co stanie na drodze walki o dobro natury??? Bo znając środowisko anty można się domyślić że podejmie ono wszelkie działania mające na celu zakłócenie tego projektu...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem przekonany że, po zebraniu wymagającej liczby podpisów i przekazaniu do Laski Marszałkowskiej inicjatywa zostanie odpowiednio nagłośniona co doprowadzi do oczekiwanego efektu w postaci zmiany ustawy. Co do podpisujących to większość doskonale wie co podpisuje. Ja sam zebrałem blisko 700 podpisów i często byłem zaskoczony wiedzą podpisujących. Nie jest tak źle z naszym społeczeństwem.

    OdpowiedzUsuń
  13. KTO POWIE MINISTROWI... ?
    Inicjatywa ,,obywatelska'' specyficzna nadaktywność ,,organizacji'' i autorów tego bloga, deprecjonowanie praw społeczności lokalnej- prowadzące do naturalnej w tym wypadku reakcji odrzucenia ze strony radnych (prawie uzgodnionego projektu)- czymże jest?
    KTO JEST AUTOREM KLĘSKI MINISTRA?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ty pieprzysz. Jeśli radni odrzucili ugodowy, krytykowany przez ekologów, niesłużący ochronie przyrody projekt, do którego w pakiecie dołożono gigantyczny haracz, tylko po to by właśnie ekologom zrobić na złość, to nie są godni nawet kibli czyścić w Anglii. Bo w głowach zamiast mózgów mają trociny.
    Czy ty wiesz co napisałeś? Że radni zdecydowali na zasadzie: "babci na złość uszy sobie odmrożę".
    Chciałbym ci też przypomnieć, że do negocjacji na temat poszerzenia ekolodzy zostali nie zostali dopuszczeni na wyraźne życzenie samorządów. I tą decyzją samorządy pozbawiły się przysłowiowego żyda do bicia.
    Piszesz o nadaktywności autorów bloga? To znaczy że wzorem zza wschodniej granicy odbierasz im prawo do swobodnej wypowiedzi. Gratuluję wzorców i standardów. Tylko nie pisz, że odebrania prawa weta jest tym samym - bo akurat weto z demokracją nie ma nic wspólnego. Raczej z terroryzmem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawie 80.000. Tyle podpisów pod inicjatywą dla Puszczy spłynęło już z całej Polski. Wciąż zbiera z nami setki fantastycznych ludzi z wielkich miast, miasteczek i wsi. Kiedy w ostatni weekend w zimnie i deszczu gromadziliśmy kolejne listy, wielu z nas oczami wyobraźni przenosiło się choć na chwilę z zatłoczonych miejskich ulic do cichej i spokojnej spowitej jesiennym płaszczem Puszczy Białowieskiej...

    Ale po co marzyć, jeśli można zobaczyć skarby Białowieży na własne oczy? Tyle tygodni mozolnej pracy zasługuje na odrobinę przerwy. Weź udział w konkursie Dziennika i wygraj pobyt dla dwojga w sercu Białowieży, lub jedną z nagród pocieszenia.

    Nie zapomnij też, że mamy już tylko niespełna 2 tygodnie by zebrać brakujące 20.000 podpisów. Prosimy, koniecznie namów swoich bliskich by weszli na:


    WWW.TYDECYDUJESZ.ORG

    POBRALI i WYDRUKOWALI FORMULARZ

    ZAPEŁNILI PODPISAMI I WYSŁALI DO NAS POCZTĄ

    ! JAK NAJSZYBCIEJ !


    Pamiętaj. Dziś zaledwie 17% Puszczy Białowieskiej stanowi park narodowy, choć cała Puszcza na to zasługuje. Politycy nie kiwnęli nawet palcem by to zmienić. Dlatego weź sprawy w swoje ręce. I Ty możesz zmienić prawo, liczy się każdy podpis. Zadbajmy wspólnie o nasze dziedzictwo przyrodnicze.

    Dziękujemy,
    Greenpeace

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy te 80 tys podpisów to razem z zebranymi w ostatni weekend? Czy może zebrane wcześniej?
    Hmm przed nami jeszcze 20 tys podpisów do zebrania a czasu tylko 2 tygodnie..........
    Aspera ad astra..............
    eko

    OdpowiedzUsuń