21 października 2010

Ochrona Puszczy Białowieskiej wzmocniona!

W związku z odmową realizacji Białowieskiego Programu Rozwoju (BPR) przez
gminy Hajnówka, Narewka i brakiem decyzji gminy Białowieża minister
środowiska wstrzymuje proces negocjacji Białowieskiego Programu Rozwoju.
Zgoda rad gmin na poszerzenie granic parku narodowego jest niezbędnym
warunkiem wdrożenia BPR.
Minister podjął dzisiaj decyzje w sprawie zwiększenia ochrony Puszczy
Białowieskiej:
Wzmocnienie ochrony Puszczy Białowieskiej :

Drewno będzie tylko na lokalne potrzeby - 48, 5 tys. m3 rocznie od 1 stycznia 2011 r.

Zakaz polowań w otulinie parku narodowego - od momentu wejścia w życie
rozporządzenia ministra środowiska w tej kwestii

Pieniądze zostaną przeznaczone na najważniejsze inwestycje ekologiczne w
regionie w wysokości ok. 6 mln zł.

Jak informuje Ministerstwo Środowiska: Pozyskanie drewna z Puszczy
Białowieskiej zmniejszone ponad dwukrotnie, zakaz polowań w otulinie parku
narodowego, pierwsze inwestycje ekologiczne w gminach puszczańskich - to
filary wzmocnionej ochrony przyrody jedynego lasu pierwotnego w Europie.
Minister Środowiska realizuje cel ochrony przyrody Puszczy Białowieskiej
dostępnymi środkami. Brak zgody samorządów na wdrożenie Białowieskiego
Programu Rozwoju blokuje powiększenie parku narodowego i 100 mln zł na
inwestycje w ekologiczny rozwój regionu.
Jednocześnie kontynuowane będzie zmniejszenie limitów pozyskania drewna na
terenie Puszczy Białowieskiej zarządzanym przez Lasy Państwowe. Zmniejszone
pozyskanie drewna w 2011 r. wyniesie ok. 48,5 tys. m3 (dla porównania w roku
2010 - 83 tys. m3 (o 20 proc. niższe niż w roku poprzednim), 2009 - 102 tys.
m3). Cięcia przesunięte zostaną poza tereny najcenniejsze przyrodniczo.
Limit ten pozwoli według danych Lasów Państwowych na zaspokojenie potrzeb
lokalnych mieszkańców na drewno opałowe oraz drewno dla zakładów
rzemieślniczych. Nie będzie natomiast możliwe pozyskiwanie drewna z Puszczy
Białowieskiej dla celów przemysłowych, komercyjnych. Plan cięć i miejsca
pozyskania drewna na załączonych mapach.
Minister Środowiska wystąpi do Narodowego Funduszu ochrony Środowiska i
Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) o przeznaczenie kwoty ok. 6 mln zł na inwestycje
służące ochronie środowiska w gminach Narewka, Białowieża i Hajnówka.
Inwestycje te wesprą przede wszystkim indywidualnych mieszkańców, np.
dotując instalacje kolektorów słonecznych czy przydomowych oczyszczalni
ścieków.
Prezentując swoje stanowisko wobec Puszczy Białowieskiej minister Andrzej
Kraszewski podkreślał:
- Skuteczna ochrona Puszczy Białowieskiej jako polskiego ekologicznego
narodowego skarbu jest celem, który nie może już dłużej czekać na
realizację. Wykazaliśmy maksimum dobrej woli i zapewniliśmy samorządom
realizację wszystkich zgłoszonych przez nich postulatów. Jednak na tym
etapie proces białowieski poniósł fiasko. Nie dojdzie do realizacji
największego programu ekologicznego rozwoju dla Puszczy Białowieskiej.
Uważam, że to strata dla wszystkich: dla mieszkańców i dla gmin, i dla nas,
którzy ten projekt chcieliśmy wcielić w życie. Ale przyroda nie może już
dłużej czekać. Dlatego dostępnymi mi środkami gwarantuję, że Puszcza
Białowieska jest i będzie bezpieczna. Limit pozyskania drewna zmniejszony
wyłącznie do zaspokojenia lokalnych potrzeb, jego pozyskanie z terenów mniej
cennych przyrodniczo, zakaz polowań w otulinie parku narodowego i
uruchomienie finansowania na najważniejsze inwestycje ekologiczne to
decyzje, które mogę podjąć już teraz dla dobra Puszczy.
Jednocześnie minister Kraszewski podkreśla, że drzwi do negocjacji z gminami
Puszczy Białowieskiej nie są zamknięte. Jeśli samorządy wyrażą taką wolę,
ministerstwo środowiska będzie gotowe do wznowienia rozmów.
- Środowisko to potencjał do rozwoju i mam nadzieję, że już pierwsze
projekty ekologiczne realizowane w Puszczy Białowieskiej pokażą jak
pieniądze zaczynają pracować na rzecz mieszkańców, których największą szansą
na rozwój i zarobek powinna być mądra i ekologiczna turystyka w Puszczy.
Chciałbym także podziękować wszystkim, którzy z zaangażowaniem włączyli się
w negocjacje Białowieskiego Programu Rozwoju - dodał minister Kraszewski.
Propozycję realizacji Białowieskiego Programu Rozwoju Ministerstwo
Środowiska przedstawiło w czerwcu 2008 r. BPR zakładał rozwój regionu
Puszczy Białowieskiej dzięki inwestycjom i miał pokazać jak godzić lokalne
potrzeby (inwestycje w infrastrukturę, rozwój turystyki i usług wokół niej
skoncentrowanych jak noclegi, lokalne produkty, usługi gastronomiczne, a co
za tym idzie stworzenie nowych miejsc pracy) z potrzebą ochrony przyrody.
Ministerstwo Środowiska wychodząc w toku rozmów naprzeciw potrzebom
mieszkańców zagwarantowało w przypadku poszerzenia PN mieszkańcom zachowanie
dotychczasowych praw do korzystania z lasu - bezpłatny wstęp, zbiór runa czy
dostęp do drewna, tak jak dotychczas. Wszystkie "miękkie" ustalenia
dotyczące gwarancji dla mieszkańców znalazły się w "Porozumieniu" -
dokumencie, które ze strony samorządów podpisał jedynie wójt Narewki.
Ministerstwo w kolejnych etapach rozmów przedstawiło w formie pisemnej
kolejno:
Gwarancje finansowania (czerwiec 2010 r., uchwała NFOSIGW zapewniająca
finansowanie czteroletniego programu na łączną kwotę 75 mln zł, przekazanie
realizacji Wojewódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w
Białymstoku dla ułatwienia pozyskiwania środków)
Gwarancje dla mieszkańców (wrzesień 2010 r., limity pozyskania drewna,
dostęp do lasu, możliwość zbierania runa leśnego i realizacja BPR sygnowana
przez wójtów gmin, ministra środowiska, prezesa WFOSIGW Białystok, Dyrektora
Generalnego Lasów Państwowych, dyrektora BPN
Gwarancje dotyczące granic parku (sierpnień 2010 r., projekt rozporządzenia
zawierający wynegocjowane z samorządowcami tereny możliwe na tym etapie
projektu do włączenia do BPN przedstawiony w sierpniu przez Ministerstwo
Środowiska
Wszystkie przygotowywane przez Ministerstwo Środowiska dokumenty
przedstawiały wypracowane w toku rozmów z samorządowcami postanowienia.
Projekty, które wpisane były przez gminy na listy do realizacji za pieniądze
z BPR to m.in.: instalacje kolektorów słonecznych u indywidualnych
mieszkańców, przydomowe oczyszczalnie ścieków, termomodernizacje budynków
użyteczności publicznej (m.in. szkół), kanalizacje, budowa ścieżek
turystycznych, modernizację oczyszczalni ścieków, modernizacje oświetlenia
ulicznego.
Białowieski Park Narodowy zajmuje 10,5tys ha i chroni 20% polskiej części
Puszczy Białowieskiej. W wyniku pierwszego etapu poszerzenia BPN objąłby
powierzchnię 22,5tys ha, czyli poszerzony byłby dwukrotnie. Docelowo BPR
zakładał poszerzenie trzykrotne i do osiągnięcia tego celu zmierzał cały
proces negocjacji.
Źródło: Informacja prasowa Ministerstwa Środowiska

27 komentarzy:

  1. Bardzo dobra decyzja Panie Ministrze!! I podziękowania tysiacom ludzi i organizacjom pozarządowym, które konsekwentnie domagały się ochrony Puszczy. Teraz jeszcze trzeba zmienić to bezsensowne prawo weta psujące państwo i demokrację. Nie ustajemy w zbieraniu podpisów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok wszystko pięknie, lecz czy zmniejszenie limitów na pozyskiwanie drewna nie stanie się pretekstem do spekulacji i zawyżania cen tegoż drewna? Poza tym krokiem powinny iść następne czyli kontrola handlujących drewnem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest juz przygotowywany plan "urzadzania" lasu na kolejne dziesieciolecie, co ogloszono na koncu konferencji:
    http://www.mos.gov.pl/artykul/7_aktualnosci/13388_ministerstwo_srodowiska_na_rzecz_ochrony_puszczy_bialowieskiej_br_ochrona_puszczy_bialowieskiej_wzmocniona_i_zagwarantowana.html
    Wyglada wiec na to, ze Ministerstwo Srodowiska nie zamierza rozszerzyc parku w najblizszym tysiacleciu.
    Rowniez wczesniej podczas dostosowywania ustawy do prawa unijnego nie znalezli czasu na usuniecie z niej prawa veta ktore dali miejscowym politykom wiele lat temu i schowali sie za nim.
    Pod presja przyrodnikow planuja tylko wprowadzic zakaz polowan w otulinie parku i chca zmniejszyc pozyskanie drewna w Puszczy.
    Zawyzyli tez powierzchnie bialoruskiej czesci Puszczy zeby zawyzyc ilosc pozyskiwanego tam drewna i zrobic przy okazji wrazenie, ze u nas Puszczy prawie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skończcie to malkontenctwo, veto samorządom trzeba odebrać, choćby ze względu na inne parki, ale ten krok to przełom, w ramach parku cięć było by pewnie niewiele mniej. Reasumując, to super wiadomośc, ale podpisy zbieramy dalej;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie dlatego teraz trzeba zrobić wszystko (100 tys. podpisów!), żeby do sejmu trafił społeczny projekt zmian w ustawie, a potem powalczymy i o park (dziesięcioletni plan urządzenia lasu nic tu nie ma do rzeczy), bo nie będzie już niezgodnego z krajowym i międzynarodowym prawem zapisu w ustawie. Oddajcie parki narodowi!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny Weekend i kolejne zmagania, tym razem również z pogodą. Nadal zbieramy podpisy i wciąż pilnie potrzebujemy kolejnych wolontariuszy do wyjścia z nami na ulicę w miastach miasteczkach i wsiach. Na zgłoszenia czekamy pod adresem: kasia.mamos@greenpeace.or.at Piszcie.
    W weekend 23-24 listopada zbiórka będzie miała miejsce w kilkunastu miastach.
    W Białymstoku, w sobotę, w kinie Forum o godzinie 20:00 podpisy będą zbierane przez wolontariuszy przy okazji koncertu Karoliny Cichej

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę was uściskać, mordy wy moje ( wybaczcie zbytnią poufałość-ale to z radości), naprawdę się cieszę!:-)))
    Panu ministrowi gratuluję podjęcia słusznej decyzji! Nareszcie coś ruszyło,chociaż doraźnie, bo ta degrengolada była już nie do zniesienia.
    Szkoda tylko, że limit cięć obowiązuje,jak rozumiem, tylko rok. Co będzie potem? Co będzie jak zmieni się partia rządząca? Trzeba pomysleć o trwałym zabezpieczeniu interesów puszczy.
    Także dzisiaj piję małego szampana, a dużego wtedy gdy zobaczę trwałe rozwiązania i zakaz polowań w całej puszczy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tą porażkę minister zawdzięcza Karasiowej i młodzieży z własnego ministerstwie, którzy nie opracowali i nie wynegocjowali z samorządami szczegółowych zasad funkcjonowania powiększonego parku. Albo sabotowali ten obowiązek, albo nie mieli o tym zielonego pojęcia. Z Karasiową już zrobili porządek, teraz niech przetrzepią gówniarzerię w Warszawie. Bez tego dokumentu, bez trafnej kampanii promocyjnej, otwartej konsultacji z samorządami i pogłębionej edukacji dla lokalnej społeczności, nie ma szans na trwałe rozwiązania. Okresowe nawroty konfliktów może zakończyć tylko okrągły stół z udziałem wszystkich zainteresowanych, z próbą wypracowania trwałego porozumienia, które godzi interes ochrony przyrody z potrzebami ludzi. Na początek trzeba rozgonić skrajne skrzydła konfliktu i zaprosić do dialogu ludzi otwartych, którzy mają pomysły i rozwiązania. Trzeba sięgnąć do dorobku osób, które oddały serce puszczy i były życzliwe ludziom. Jesteśmy im winni pamięć, otrzymaliśmy w spadku obowiązek zachowania dziedzictwa, którego bardzo ważną częścią jest człowiek. To chyba było ostatnie podejście do powiększania parku w tym stylu. Nasze dzieci i wnuki zapytają coście zrobili ze złotym rogiem (może dosadniej: "miałeś chamie złoty róg").
    Zamiast skakać sobie do oczu, może byście się skupili na pracy u podstaw, na budowaniu? Proponuję licytowanie się na rozwiązania, które łączą a nie dzielą? Destrukcji w kraju nie brakuje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Po co? Dziś minister pokazał, że nie musi rozmawiać z szantażystami. Nie trzeba żadnych okrągłych stołów - wystarczy ogłoszony dzisiaj etat zapisać w nowych PULach i zadaniach ochronnych dla Natura 2000. Dzisiaj się okazało, ze jak samorządy nie chcą rozmawiać, to jest to wyłącznie ich strata. Dla ochrony przyrody wystarczy 50 tysiecy metrów w sensownych miejscach.
    Na rozmowy to był czas. Ale się skończył. Nie z winy ministra, nie z winy ekologów (którzy wbrew temu co piszesz, byli z tych rozmów na żądanie samorządów wyłączeni) a z winy samorządów. Piszesz że radni byli niedoiformowani? To za co oni te diety biorą?
    A z Karasiową owszem porządek to zrobiła, ale lasowo-parkowa sitwa której póki kto nie rozgoni, póty park będzie takim pierdnięciem, co to nie ma żadnego sensu go wspierać. Bo na cholerę taki park, w którym większość pracowników nijak nie utożsamia się z zadaniami jakie powinien wykonywać. A ci co się może i utożsamiają, to w znaczącej części zabywają się ryciem dołków pod sobą na wzajem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy pisze...
    Tą porażkę minister zawdzięcza Karasiowej i młodzieży z własnego ministerstwie, którzy nie opracowali i nie wynegocjowali z samorządami szczegółowych zasad funkcjonowania powiększonego parku. Albo sabotowali ten obowiązek

    Czy można prosić o rozwinięcie tego wątku, o ile to możliwe ? I czy dodanie Rezerwatu Szafera odegrało dużą rolę ?
    Ale i tak było niemal pewne że tak to się skończy. Przecież w tym celu wprowadzono prawo veta. To tak jakby nazwać porażką zgon po upadku z 10 piętra.

    OdpowiedzUsuń
  11. A zasady funkcjonowania parków narodowych to szczegółowo precyzuje ustawa oraz plany ochrony, w których sporządzaniu przedstawiciele samorządów obecni w radzie naukowej parku mogli brać udział. Gdyby chcieli. Ale raczej nie chcieli, bo w większości zebrania rady olewają...

    OdpowiedzUsuń
  12. tutaj dobry komentarz Adama Wajraka:
    http://wyborcza.pl/1,75968,8549151,Puszcza_jeszcze_nie_ocalona.html

    Cieszmy się z dobrej decyzji ministra i też skuteczności kampanii, ale mamy wygrać dużo wazniejszą rzecz, trwalszą ochronę przyrody - dobre parki narodowe!

    OdpowiedzUsuń
  13. ,,Brak zgody samorządów na wdrożenie Białowieskiego
    Programu Rozwoju blokuje powiększenie parku narodowego i 100 mln zł na
    inwestycje w ekologiczny rozwój regionu.''

    Czy ekologiczny rozwój regionu to nie to samo co ochrona cennego przyrodniczego fenomenu - Puszczy Białowieskiej?,w postaci inwestycji eliminujących zagrożenia dla środowiska?

    interesujące inerpretowanie celów w Ministerstwie

    Nie ma powiększenia BPN ma kasy na ochronę???

    ...ktoś tu pisał o robieniu sobie na złość...???!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie to samo. Biorąc pod uwagę ilość ludzi jaka żyje w Puszczy (niewielką, wbrew temu co wygadują różni lokalni propagandziści) brak dotacji na inwestycje proekologiczne w gminach powoduje w przyrodzie mniejsze szkody, niż gospodarka prowadzona na dotychczasową skalę i według dotychczasowych zasad. Oczywiście że lepiej byłoby rozwiązać obie sprawy naraz, ale do tego trzeba było zgody gmin. A te pomocy nie chciały.

    OdpowiedzUsuń
  15. W artykule Jakuba Medka pierwsze komentarze lokalnych władz: http://wyborcza.pl/1,75478,8548733,Drastyczna_redukcja_wycinki_w_Puszczy_Bialowieskiej_.html?as=1&startsz=x

    OdpowiedzUsuń
  16. "Czy ekologiczny rozwój regionu to nie to samo co ochrona cennego przyrodniczego fenomenu - Puszczy Białowieskiej?,w postaci inwestycji eliminujących zagrożenia dla środowiska?"

    Ekologiczny rozwój regionu to przede wszystkim uporządkowanie chaotycznego rozwoju, zabudowy bez sensownego planu,planowanie całościowe, a nie tylko tam gdzie coś przynosi szybkie zyski. Ale jak to robić, kiedy cały obszar Puszczy nie jest parkiem narodowym a gminy nie są zainteresowane wspólnym planowaniem przestrzennym? Ekofundusz może np. przeznaczyć spore miliony na rezerwat pokazowy zwierząt - ale dla parku narodowego, więc Hajnówka może sobie wymyślać "wilczy park" czy inną atrakcję i narzekać, że nie ma za co i kto takiej inwestycji w Hajnówce zrobić. Pieniądze popłyną więc do parku w obecnym kształcie i będzie się utrwalało niedobry dla rozwoju regionu sposób kumulowania generujacych ruch inwestycji w Białowieży i wokół, a Hajnówce zostaną spaliny ...

    OdpowiedzUsuń
  17. ...Ekofundusz może np. przeznaczyć spore miliony na rezerwat pokazowy zwierząt - ale dla parku narodowego, więc Hajnówka może sobie wymyślać "wilczy park" czy inną atrakcję i narzekać, że nie ma za co i kto takiej inwestycji w Hajnówce zrobić. Pieniądze popłyną więc do parku...

    A to ciekawe!!!: ,,disneylandyzacja'' BPN niewolenie dzikich zwierząt to EKOROZWÓJ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe że jak Hajnówka chce robić wilczy park, to jest właściwy kierunek rozwoju, jak BPN ma rozbudowywać pokazowy - to jest to niewolenie zwierząt. Najbardziej ze wszystkiego nie lubię hipokryzji...

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytaj ze zrozumieniem...
    ,,A to ciekawe!!!: ,,disneylandyzacja'' BPN niewolenie dzikich zwierząt to EKOROZWÓJ?''

    gdzie jest tu pochwała ,,wilczego jaru''?

    Jeszcze raz-
    Czy ekologiczny rozwój regionu to nie to samo co ochrona cennego przyrodniczego fenomenu - Puszczy Białowieskiej?,w postaci inwestycji eliminujących zagrożenia dla środowiska?

    oczywiście ,że tak!

    OdpowiedzUsuń
  20. To ja ci jeszcze raz odpisze to samo:
    Nie to samo. Biorąc pod uwagę ilość ludzi jaka żyje w Puszczy (niewielką, wbrew temu co wygadują różni lokalni propagandziści) brak dotacji na inwestycje proekologiczne w gminach powoduje w przyrodzie mniejsze szkody, niż gospodarka prowadzona na dotychczasową skalę i według dotychczasowych zasad. Oczywiście że lepiej byłoby rozwiązać obie sprawy naraz, ale do tego trzeba było zgody gmin. A te pomocy nie chciały.

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonim z 7:28:
    ale ty manipulujesz, chyba chodzi ci tylko o dezinformacje i napuszczanie ludzi na siebie - chyba sam nie wierzysz w to co piszesz, że polepszenie warunkow życia zwierząt urodzonych zwykle w niewoli (rezerweat pokazowy), czy tworzenie przy tym ośerodka edukacyjnego to jest niewolenie zwierzat i disnejlandyzacja. Bo o sprawie inwestycji proekologicznych to ci tu już inni wyjaśnili. Badania wykazały, że przyrodzie w Puszczy nie zagraża znacząco brak przydomowych oczyszczalni czy kolektorów słonecznych, tylko gospodarka! Tam gdzie człowiek nie wycina i nie wchodzi ze swoimi inwestycjami w Puszczy dobrze się dzieje. Teraz minister też chce dawać (CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM), tylko już indywidualnym mieszkańcom, bo gminy okazały się kompletnie nieodpowiedzialne.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z pewnym zaskoczeniem usłyszałem dzisiaj, podczas posiedzenia rady naukowej BPN, poświęconej głównie planowi ochrony parku, że gminy są przeciwne zapisowi o tym, żeby Puszcza, poza osadami, była strefą ciszy, a także by w planie ochrony była mowa o ochronie krajobrazu i kultury w sąsiedztwie parku. Bo, że zwarta zabudowa na polanach przylegający do parku wzbudziła protesty samorządowców to mogę zrozumieć - chodzi o pieniądze, o zamienianie ziemi rolnej na budowlaną i zarabianie na sprzedaży działek - im bliżej Parku tym drożej. Ale krajobraz i lokalna kultura?

    OdpowiedzUsuń
  23. Co za epika! co za zrozumienie!
    A zdziwienie?!
    Jest Pan jedyny w swoim rodzaju...a plan ochrony i indentyfikacja zagrożeń - cudo

    A poźniej mówią ,że lokalne społecznosci są przeciw ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Marek Włodzimirow, filmowiec z Bielska Podlaskiego zrobił taki film:
    http://www.youtube.com/watch?v=JeGHBRLmloI&feature=player_embedded#!

    OdpowiedzUsuń
  25. Sam film i jego tematyka jest super, choć podkład muzyczny mi tu nie pasuje. Ale nic więcej nie powiem ...nie jest to tematem tego o czym tu się dyskutuje.

    OdpowiedzUsuń
  26. To może skasować tak jak kasuje się inne wpisy!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba źle mnie zrozumiałeś.Ja nie widzę potrzeby kasowania ale może administrator.

    OdpowiedzUsuń