13 kwietnia 2017

Okolice Topiła

Tak wygląda Puszcza Białowieska, lasy zarządzane przez Nadleśnictwo Hajnówka, a dokładnie okolice Topiła. Tereny te są położone w mniej uczęszczanych turystycznie fragmentach Puszczy.



Przy drogach i szlakach nietrudno spotkać wycięte płaty lasu z potężnymi pniakami po świerkach oraz sztucznymi nasadzeniami. Właśnie w taki sposób realizowane jest tzw. zwiększanie różnorodności biologicznej Puszczy, postulowane przez obecnego ministra środowiska.
Najnowsza konferencja prasowa ministra Szyszki

Wartością, która wyróżnia Puszczę Białowieską spośród innych lasów, są naturalnie zachodzące w niej procesy, a formy fauny i flory na tym terenie są ich efektem. Puszcza Białowieska nie potrzebuje sztucznego zwiększania różnorodności biologicznej, a jedynie warunków, dzięki którym przyroda może sama się kształtować.
Od 1 kwietnia 2017 r. Nadleśnictwo Białowieża wprowadziło zakaz wstępu do lasu w związku z wystąpieniem zagrożenia bezpieczeństwa publicznego ze strony martwych drzew. Społeczeństwo straciło możliwość wglądu w to, co dzieje się w Puszczy, a pilarki przystąpią do dzieła. Akurat, kiedy większość ptaków przystępuje do lęgów.
Lasy państwowe, czyli społeczne, nas wszystkich? Nie, lasy, w których nie tylko decydują, ale nawet mogą przebywać tylko ludzie z wąskiego drzewno-myśliwskiego grona.
Prof. Simona Kossak w „Sadze Puszczy Białowieskiej” pisała: „Polityka, wpływy, interesy, pieniądze, pieniądze, pieniądze. Puszcza umiera! […] Gdziekolwiek bowiem spojrzeć, powiększały się otwarte przestrzenie upraw mających w dalekiej przyszłości wyrosnąć w zwyczajny las gospodarczy […] Na oczach naszego pokolenia rozgrywa się ostatni akt jej [Puszczy Białowieskiej] dziejów.” Słowa te, napisane na przełomie XX i XXI wieku, po kilkunastu latach względnego spokoju, powróciły i brzmią groźnie proroczo.


6 komentarzy:

  1. Niezła rzeźnia. Puszczę przekształcają w zwykły las gospodarczy. Te rzędy sosenek wyglądają żałośnie. Trzeba to dokumentować, może kiedyś przyjdzie czas na zapłatę za niszczenie przyrodniczego dziedzictwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te lasy były posadzone przez leśnikó - żaden naturalny las.

      Usuń
  2. Za takie barbarzyństwo ministra powinni osądzić i wsadzić do pudła. Pięknie, panie ministrze!!! To zaczyna przypominać obrazki z czasów okupacji niemieckiej w Puszczy Białowieskiej. Teraz jest okupacja LP - PIS. Czy to jest ta dobra zmiana? Z panem Bogiem, Wandale!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy nie widzicie, że te świerki były już martwe przed wycięciem?!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A kto wyciął lasy naturalne tam gdzie są posadzone przez lesników ? Leśnicy. Czy raczej rząd i sejm, bo leśnicy tylko wykonują polecenia. Puszcza była też wycinana przez niemców podczas I wojny światowej i przez wynajętą firmę Centura wykonującą polecenia sejmu i rządu. W każdym razie wciąż w kółko to samo. Niszczyciele wycinaja i niszczyciele sadzą. Pomijając Centurę, bo ta podobno zostawiła wszystko tak jak jest i wygląda to po 100 latach znacznie lepiej niż fragmenty obsadzane przez człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra zmiana - z osła na barana...

    OdpowiedzUsuń