22 lutego 2017

Tropy na śniegu

Zimą bardzo łatwo się przekonać, jaki ruch panuje w Puszczy Białowieskiej. Tu np. przebiegła mysz leśna.

To bardzo zwinny gryzoń, o ogonku dłuższym niż całe ciało. Porusza się skokami, pokonując odległość 6 cm. Odciski jej przednich i tylnych łapek często się pokrywają, a między nimi biegnie cienka linia, którą zostawia ogonek.


A tu całkiem świeże ślady sójki.
Wczorajszy lub nawet wcześniejszy trop lisa zaprowadził mnie do miejsca, gdzie po innej sójce zostały tylko pióra.

Te łanie udało mi się zobaczyć wcześniej, niż ich tropy. Najpierw jedna wychyliła głowę zza drzew, rozejrzała się i dopiero potem wyszła na drogę. Za nią pojawiła się druga. Wychyliła głowę, rozejrzała się i poszła za pierwszą. To powtórzyło się 8 razy.



Kuna leśna, jako kryjówkę, wybiera najczęściej dziuple w starych drzewach, przy czym każdy osobnik ma kilka gniazd na swoim terytorium.

Niedaleko znalazłam w świeżym śniegu odciski łap samotnego wilka.


Kilka metrów dalej były tropy mniejsze - wadery.
Spotkały się. Wilki mają teraz ruję i to też można odczytać ze śladów.



Dalej pobiegły razem, przy czym wadera co jakiś czas odbiegała w bok, robiła półkole i wracała do swojego partnera.


Potem ich drogi się rozeszły. Pojechałam na nartach za samcem, ale niestety i tym razem nie udało mi się go sfotografować...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz