19 września 2016

Jannes w Puszczy

Kilka dni temu przebywał w Puszczy Białowieskiej holenderski niezależny dziennikarz Jannes van Roermund, który przygotowuje artykuł dla magazynu Down to Earth o zagrożeniach dla Puszczy, które spowodowane są niedawnymi decyzjami ministra środowiska – pisaliśmy o tym nie raz.
Podczas zwiedzania rezerwatu ścisłego dziennikarz razem ze swoim fotografem wprost oniemieli na jego widok, nigdy wcześniej nie widzieli tylu majestatycznych pomnikowych drzew i takiej ogromnej ilości drzew martwych. Byli zdumieni i zachwyceni różnorodnością całej Puszczy i zszokowani niefrasobliwym podejściem polskich władz do ochrony takiego przyrodniczego skarbu.





Na pewno wrażenia naszego gościa znajdą odzwierciedlenie w jego artykule i znów najemy się wstydu. Tym razem w oczach holenderskich czytelników, ponieważ traktowanie tak unikalnego w Europie lasu, jak zwykłego zasobu gospodarczego to w dzisiejszych czasach naprawdę wstyd.

11 komentarzy:

  1. Pewnie napisze, ze Szyszko chce wyciac rezerwaty scisle w PB ?......A co bedzie gdy publiczka zorentuje sie, ze klamie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prorok jakiś czy cóś? Jeszcze tekst nie opublikowany, a ten wie co w nim będzie i na pewno kłamstwa. Lepiej zajmij się gadaniną Szyszki - ten to dopiero jest mistrzem oszczędnego gospodarowania prawdą :)

      Usuń
  2. O naiwności!!! Myślisz, że wszyscy tak łżą jak Szyszko? A tak na marginesie, to w tej chwili największym marzeniem Szyszki jest "wycięcie" zwolenników ekocentryzmu, którzy znowu mu brużdżą w jego "karierze" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bron Boze.....sa tacy ktorzy potrafia o niebo lepiej klamac i manipulowac niz Szyszko....I daleko ich nie trzeba szukac. Sorry. Przepraszam, jesli urazilem.

      Usuń
  3. "najemy się wstydu" - a może pan van Roermund i holenderscy czytelnicy najedzą się wstydu, że muszą przyjeżdżać do Polski, aby zobaczyć jak wygląda prawdziwy las, bo u siebie dawno to zniszczyli i jakoś nie kwapią się, aby oddać część terytorium pod władanie przyrody. Wystarczy przecież zamknąć z 10 tys. ha przed ingerencją ludzką i już za 200 lat będą mieli wypaśny naturalny las.
    Żenujące są te teksty, z których wyłazi ten wasz kompleks niższości wobec ludzi z zachodu. Gów... mnie obchodzi co pomyśli holenderski czytelnik, bardziej mnie interesuje, aby puszcza w jak najbardziej naturalnej formie przetrwała dla kolejnych pokoleń Polaków.
    CF

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te resztki Puszczy, które jeszcze się ostały to żadna zasługa Polaków, zawdzięczamy to rosyjskim carom i Niemcom, głównie Hugo Conwentzowi. Holendrzy się wstydzą, dlatego sporo robią dla ochrony przyrody u siebie i na świecie, a jakże. Polacy mogliby się od nich wiele nauczyć, żeby znów nie było – jak zawsze – mądry Polak po szkodzie. Gdzie w tym jakiś kompleks, poczucie niższości – niby skąd i dlaczego? Ja go nie widzę, ale wstyd mi będzie, gdy zmarnujemy i odbierzemy sobie i światu taki skarb jak Puszcza.
      Problem w tym, że akurat większość Polaków nie jest zainteresowana przetrwaniem Puszczy w naturalnej formie – najchętniej by ją wyrżnęli i sprzedali na deski, a zwierzęta wystrzelali na trofea i pieczeń. A takim Holendrom już zależy, bo sobie zrobili tę krzywdę dawno temu i o tyle są od nas mądrzejsi.

      Usuń
    2. A ja mam kompleks niższości wobec takich Holendrów i mi wstyd, bo żyję w zacofanym, biednym kraju, ubogich i ciemnych ludzi, którzy nie dbają ani o siebie, ani o przyrodę, za to wierzą w kościelne zabobony, na które wydają krocie. Wybierają sobie skorumpowane władze, które nimi gardzą i traktują niczym pańszczyźnianych chłopów, a nie obywateli. Władze, które zamiast przygotować kraj na niepewną klimatycznie przyszłość, uprawiają masochistyczną politykę historyczną. Władze, które zamiast troszczyć się o stan środowiska, kwestie energetyczne, zmiany klimatu, gospodarkę itd. mają to wszystko gdzieś, bo wypadek komunikacyjny jakiegoś samolocika jest ważniejszy, podczas gdy rocznie w podobnych wypadkach ginie ponad 2.5 tys. Polaków i nikogo to nie obchodzi poza najbliższymi ofiar, a o sutych odszkodowaniach i pogrzebach na koszt państwa mogą tylko pomarzyć.
      Co mądrzejsi i młodsi Polacy to wszystko widzą i wieją z tego kraju choćby do Holandii – wolą tam pracować choćby na zmywaku, niż w Polsce, która nie zapewnia im żadnych perspektyw, ani dochodów, nawet na byle mieszkanie, o utrzymaniu dzieci nie wspominając. Holandia w porównaniu z Polską to raj na ziemi, gdzie dba się o obywateli, ich zdrowie i przyszłość. A że Puszczy nie mają, to prawda, ale gdyby historia inaczej się potoczyła i mieliby, to dbaliby o nią 1000x bardziej niż Polacy – jestem o tym przekonany. Wstyd mi będzie, gdy o tym wszystkim przeczytają i zobaczą te kikuty drzew w obszarze dziedzictwa UNESCO.

      Usuń
    3. Mowa o tych pokornikowych kikutach ? he he

      Usuń
    4. ... a może pan van Roermund i holenderscy czytelnicy najedzą się wstydu ... Bardzo celnie. Podpisuję się obiema rękami.

      Usuń
    5. "Problem w tym, że akurat większość Polaków nie jest zainteresowana przetrwaniem Puszczy w naturalnej formie – najchętniej by ją wyrżnęli i sprzedali na deski, a zwierzęta wystrzelali na trofea i pieczeń. A takim Holendrom już zależy, bo sobie zrobili tę krzywdę dawno temu i o tyle są od nas mądrzejsi."

      Można prosić o podanie źródła, skąd wiadomo, że większość Polaków tego chce? Czy tak po prostu sobie Pan/i konfabuluje?

      To się nazywa ustawianie sobie chłopca do bicia, żeby własne dyskusyjne koncepcje lepiej wyglądały. Przy okazji zresztą wylazła typowa wykształciuchowa pogarda dla tej części społeczeństwa, która nie przyklaskuje "postępowym" poglądom, pomieszana z kompleksem niższości wobec zagranicy. Typowe.

      Usuń
    6. Wiadomo z obserwacji tego, co się dzieje z Puszczą i wokół Puszczy. Leśnicy rąbią ją, jak chcą od lat, myśliwi beztrosko zabijają zwierzynę z ambon przy samym rezerwacie i nikogo poza garstką ekologów to nie interesuje. Ekologów zaś w Polsce powszechnie nazywa się obelżywie oszołomami, sabotażystami, lewakami itp.
      Nie trzeba być geniuszem, żeby zauważyć, że w kwestiach ochrony przyrody polskie społeczeństwo jest hen daleko za mieszkańcami Afryki nawet. Dowolny spacer do lasu, nad jezioro lub rzekę i od razu natykamy się na góry śmieci - to na pewno wyraz głębokiej troski Polaków o środowisko :)
      A kompleks wobec zagranicy mam i owszem, trudno, żeby było inaczej w kraju, którego gospodarka opiera na sprzedaży najtańszej w Europie siły roboczej i zasobów zachodnim korporacjom oraz na wyżebranych dotacjach z UE. I gdzie 90% młodzieży marzy o ucieczce na zachód zaraz po skończeniu szkoły.

      Usuń