24 maja 2016

„Ratowanie” siedlisk rozpoczęte – ogłosił minister

„Ratowane” siedliska mają się całkiem dobrze :)
Ratujemy siedliska priorytetowe...
„- Puszcza Białowieska stanowi zbiór siedlisk niezwykle istotnych dla Wspólnoty Europejskiej – podkreślił prof. Jan Szyszko. - To unikat przyrodniczy w skali świata. Puszcza stanowi dzieło rąk ludzkich i jest dziedzictwem kulturowym miejscowej ludności, a także świadectwem działania polskiej szkoły leśnictwa, będącej światowym liderem w tej dziedzinie.”

MŚ: rozpoczęliśmy ratowanie priorytetowych siedlisk w Puszczy Białowieskiej
„O ile ktoś ma chory organ, to trzeba go usunąć, po to, żeby można było przeżyć. Jest to w pewnym sensie bardziej skomplikowane w układach przyrodniczych, ale tak samo będzie to stosowane na terenie tych lasów, które są poddane zadaniom ochronnym” – powiedział Szyszko.

„Jako leśnik z ponad 40-letnim stażem uważam, że nie ma możliwości utrzymania naturalności biologicznej krajobrazu bez ochrony przyrody. Nie można stanąć na pozycjach ekocentrycznych, bo to prowadzi, i widzimy to po inwentaryzacji w Puszczy, do denaturalizacji. A koncepcja obszarów Natury 2000 ukierunkowana jest na zachowanie pierwotności krajobrazu” - dodał Konrad Tomaszewski szef LP.

komentarz „Małych rzek” z 24 maja, a propos siedlisk:
„O ile wiem, nie ma siedliska, któremu zagrażałaby gradacja kornika.
Trzeba przypomnieć, że kornik drukarz, który jest teraz "plagą" w Puszczy Białowieskiej atakuje głównie świerki. Dużo rzadziej inne drzewa iglaste. Nie tyka drzew liściastych.
Głównymi siedliskami przyrodniczymi w Puszczy Białowieskiej są grądy. Są to lasy liściaste. Drzewa iglaste (w tym świerk) występują w nich, ale nie one decydują o tym, że jest to właśnie grąd. Grądy zajmują ponad 90% siedlisk leśnych obszaru Natura 2000 Puszcza Białowieska. Pozostałe to dąbrowy (jak sama nazwa wskazuje, świerk ma tam raczej nikły udział) i łęgi (w nich też drzewa iglaste są raczej przypadkowe). Jedynym siedliskiem gdzie świerk pojawia się względnie regularnie są "bory i lasy bagienne" (tak brzmi nazwa tego siedliska. Zajmują ok 6,5% powierzchni siedlisk leśnych w obszarze i w nich faktycznie świerk ma coś do powiedzenia (choć nie wszędzie), ale tworzą go też inne drzewa (w tym liściaste, a z iglastych sosna, rzadko atakowana przez kornika drukarza) i świerk nie jest niezbędny, żeby dany las uznać za to właśnie siedlisko. Co więcej, rosną one na terenach bardzo wilgotnych, gdzie z dużym prawdopodobieństwem świerk i tak się odtworzy.
Nie wyssałem sobie tego z palca. Oparłem się na najważniejszych dokumentach dotyczących obszaru Natura 2000 Puszcza Białowieska, czyli standardowym formularzu danych i Planie Zadań Ochronnych.”

6 komentarzy:

  1. Chory organ do wycięcia-pomyleńcy leśnicze z Szyszką na czele :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Minister z uporem godnym lepszej sprawy twierdzi, że ratuje siedliska, ale siedlisk ratować nie trzeba przed kornikiem. One po prostu sobie są w Puszczy tu i tam jako dogodne miejsca to rozwinięcia się określonych biocenoz w danym miejscu, które ma sprzyjające danemu zespołowi organizmów cechy.
    Mówiąc o siedliskach, minister w istocie ratuje świerkowe biocenozy, które w Puszczy są zazwyczaj nie tam gdzie być powinny, tzn. na obcych siedliskach grądowych. Z tego, jak wyglądają prace, można wnioskować, że siedliska się raczej rujnuje niż ratuje, ponieważ do lasu wjeżdża ciężki sprzęt, teren jest „golony” do gołej ziemi, plantowany, orany, a potem sadzi się tam preferowany przez LP gatunek, a na koniec zwykle grodzi. Efektem jest zwykła plantacja drzewna, a nie ratowanie siedlisk i o to prawdopodobnie chodziło od samego początku, a reszta to medialna zasłona dymna i pretekst dla prowadzenia intensywnej gospodarki leśnej w Puszczy.
    Sądząc po bierności społeczeństwa wobec tego co się dzieje z Puszczą, ten socjotechniczy zabieg się udał – gratulacje Panie ministrze za skuteczną propagandę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dramatyzujmy. To jest przecież zwykły BEŁKOT!!! Nie kupią tego nawet radiomaryjne ciocie. Chyba panu ministrowi potrzebny był ten przejaw dominacji i zamanifestowanie siły dla równowagi po poniedziałkowych "przejściach" w Brukseli. Miny ludzi w Brukseli były bezcenne - szok i niedowierzanie, że minister dużego, europejskiego Państwa, do tego legitymujący się tytułem profesorskim, może opowiadać takie nieziemskie idiotyzmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To w Puszczy Białowieskiej jest jeszcze dąbrowa świetlista? Ponoć miało jej już nie być?
    eko

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdegenerowana, bo krów już nie pasają po lasach i zajmuje CAŁE, DUMNE TRZY HEKTARY powierzchni!!!!!!! Szyszko musi je chronić przed ekocentryzmem, który powoduje przecież denaturalizację ;) "Giną siedliska priorytetowe, a komisja europejska ma sobie to za nic" ha, ha, ha...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten tytuł profesorski to tymi samymi metodami uzyskany panie Szyszko ?

    OdpowiedzUsuń