6 kwietnia 2016

Pewne podsumowanie

We wczorajszym wpisie było o Puszczy widzianej okiem i umysłem ministra środowiska, a dzisiaj Puszcza okiem, umysłem i sercem biologa.
Oświadczeń, wypowiedzi, stanowisk różnych osób i gremiów na temat „antykornikowych” decyzji ministra Szyszko namnożyło się ostatnio mnóstwo, nie ma sensu, a nawet możliwości śledzenia i zamieszczania ich wszystkich, tym bardziej że argumenty się powielają. Tekst Andrzeja Mikulskiego jest zwięzłym podsumowaniem tej kilkutygodniowej debaty, dlatego warto go przeczytać:
„Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy aktywnej obecności człowieka w Puszczy Białowieskiej przekonują, że mają ten sam cel. Jest nim ocalenie narodowego dziedzictwa przyrodniczego, ostatniego tak dobrze zachowanego kawałka lasu strefy klimatu umiarkowanego półkuli północnej, swoistego reliktu puszczy porastającej jeszcze kilkaset lat temu praktycznie cały niż europejski.
Strony sporu o Puszczę Białowieską różnią się jednak drastycznie metodami, jakie postulują. Jeżeli pominiemy argumenty ekonomiczne (stawianie zysku ponad wartościami) i przypiszemy obu stronom szczerość i dobrą wolę, to różnice te wynikają wprost z innego postrzegania celu ochrony. Czymże jest las według leśników, a czym według biologów?”
Cały artykuł:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz