18 grudnia 2015

Bobrza mafia znów atakuje :)

"Bobry nad Łutownią w P. Białowieskiej - usilnie eksterminowane i dręczone przez leśników nie poddają się, nadal odbudowują tamy. RDOS w ostatnich latach kilkukrotnie wydawał zgody na niszczenie tam oraz odstrzał bobrów nad rzeką Łutownią w P. Białowieskiej. Za tępienie bobrów odpowiedzialni byli miejscowi leśnicy, którzy wnioskowali o zezwolenia a następnie ochoczo je wykonywali. Ci sami, którzy twierdzą, że jednym z głównych zagrożeń dla Puszczy - skutkującym min zamieraniem świerka jest spadek poziomu wód gruntowych." więcej>>
A dlaczego mafia?
"Łosie i bobry jak rodzina Corleone.
Rośnie przestępczość wśród zwierząt w Puszczy Augustowskiej. Łosie i bobry połączyły się w organizacji niemalże mafijnej, której ofiarami padają uprawy leśne." więcej>>

26 komentarzy:

  1. To co lepiej by było ściągać kogoś z zagranicy i jeszcze mu za to zapłacić? Odstrzały wykonane przez miejscowych leśników i myśliwych zmniejszają koszty tego przedsięwzięcia, a w dzisiejszych czasach liczebność zwierząt musi być regulowana. Mieszkając w dużym mieście bobry nam nie przeszkadzają, bo ich działalność nie ma wpływu na naszą pracę, rodzinę itp. Natomiast gdy prowadzi się gospodarstwo rolne, czy zarządza leśnictwem to już ten wpływ jest widoczny i często szkodliwy. Większość społeczeństwa nie utrzymuje się z robienia zdjęć i pisania artykułów w kolorowej prasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkody robione przez bobry są drobiazgiem w porównaniu z małą retencją, którą robią za darmo w skali kraju, a na którą wydajemy miliony z mizernym skutkiem. Policzono to już. Problem polega na tym, że nie ma odpowiedniego funduszu, z którego by płacono odszkodowania za szkody ze strony bobrów oraz finansowano zabezpieczenia przed nimi, ale nie polegające na ich eksterminacji. Są na to sposoby, wystarczy pojechać do Niemiec i się od nich uczyć. Dla rolnictwa i leśnictwa znacznie poważniejszym problemem – generującym straty finansowe o wiele większe niż bobry – jest susza.
      Ale oczywiście najlepiej własną krótkowzroczność klimatyczną, często błędną i szkodliwą meliorację i ogólne wieloletnie zaniedbania w gospodarce wodnej zwalić na bobry albo ekologów. To nie bobry i ekolodzy zarządzają tą planetą, ale chciwi politycy, którzy mają pod sobą całe dywizje leśników i innych macherów od zarządzania przyrodą – i co z tego wynika? Podpowiem – 6 masowe wymieranie gatunków w historii Ziemi, którego przyczyną jest li tylko antropopresja.
      A skoro liczebność zwierząt w dzisiejszych czasach musi być regulowana, to może zacznijmy od regulacji pogłowia największego masowego szkodnika na tej planecie, czyli gatunku Homo sapiens?

      Usuń
    2. Trzeba było napisać co w tym temacie Niemcy robią lepiej, bo chętnie bym się dowiedział. Jeżeli chodzi o antropopresję to skupmy się na swoim podwórku. Populacje zwierząt z Puszczy Białowieskiej miały by się zdecydowanie lepiej, gdyby ich areałów i miejsc przebywania nie przecinały co raz jakieś drogi z pędzącymi samochodami, czy małe wioseczki, typu Teremiski Wajraka. Niestety nie zmusimy ludzi do mieszkania tylko w wielkich miastach, z dala od dzikiej przyrody. Regulacja Homo Sapiens, hmmm. Nie sądzę by chciała by Pan/Pani odstrzelić członka swojej rodziny po to by bóbr miał więcej miejsca do życia.

      Usuń
    3. Problemem jest prześladowanie bobrów w puszczy, a nie gdzie indziej i o tym traktuje wpis, więc nie odwracaj kota ogonem tutejszy anonimie. A co do niemieckich sposobów na utrudnianie życia bobrom w danej okolicy, to wystarczy poszukać w internecie, np. rury przelewowe, odłowy, przesiedlenia, odstraszanie zapachami, siatki zabezpieczające.
      Przestań też ogólnie bredzić nie na temat, czy to Wajrak założył Teremiski, a może drogi w puszczy buduje?
      I nie czepiaj się innych, bo sam masz zapewne największy zapał do odstrzeliwania. Jak chcesz mieszkać na wsi, to pogódź się z pewnymi niegodnościami np. bobrami, a jak nie to zapraszam do miasta. O ile wiem, bobry nie osiedlają się w mieszkaniach w miastach, nie będziesz zmuszony do odstrzału rodziny, aby robić im miejsce. A tak w ogóle zamiast polowaniem na bobry lub klepaniem po próżnicy w klawiaturę, zajmij się lepiej bobrem swojej kobiety, zanim ktoś inny się nim zainteresuje :)

      Usuń
    4. Ewa-w Polsce również stosuje się te metody, jednak są one mało skuteczne. Możesz się bawić w takie rzeczy jeżeli przeszkadza Ci jeden boberek. W puszczy jest ich trochę więcej.Widziałaś kiedyś człowieka który odławiał bobry? Od razu go rozpoznasz po braku kilku paluchów. Widzę że nie rozumiesz co się do Ciebie pisze. Wajrak nie założył Teremisek, ale w nich mieszka. Chodziło o to że małe osiedla ludzkie typu wsie nakładają się z areałami zwierząt. 2-Same drogi nie przeszkadzają zwierzętom tylko ruch pojazdów który się na nich odbywa, ech.... Rozumiem potrzebę redukcji populacji zwierząt, bo nie jestem oderwany od rzeczywistości i nie żyję w wyidealizowanym przez siebie świecie. A propos ostatniego zdania- czyżbyś była zainteresowana ? :0

      Usuń
    5. Pewnie, bo najskuteczniejsze jest strzelanie do wszystkiego w środku obszaru „Światowego dziedzictwa ludzkości”?
      Co za ludzie tam mieszkają, jacyś traperzy z powieści Curwooda? Hello, mamy XXI w., czas czapy z bobrzego futra oddać do muzeum, a zamiast bobrzego skromu mamy opatrunki żelowe i szpitale.
      Gdzie te bobry mają się schować, jak nie w parku narodowym, skoro zewsząd się je przegania – myślicie tam jeszcze, czy samogon już całkiem mózgi „tutejszych” zlasował?
      Gdyby bobrów nikt nie dręczył i nie zabijał, to by żadna niedorajda paluchów nie straciła, a może w domu jej odgryzły? A może to były „Zombiebobry” – jest taki amerykański horror :)

      Usuń
    6. Chyba sam nie wiesz, co piszesz, może najpierw pomyśl, zanim wklepiesz kolejną bzdurę o Wajraku. Jemu akurat bobry nie przeszkadzają.
      Nie, nie jestem zainteresowana bobrem twojej kobiety, bo mam inne preferencje.

      Usuń
    7. Do wiadomości Anonima - Ten obszar światowego dziedzictwa ludzkości nie jest odizolowaną od świata zewnętrznego jednostką, tam oprócz zwierząt mieszkają również ludzie, którzy prowadzą normalne życie, pracują itp.itd. Hello, czy ja gdzieś napisałem że bobry strzela się w celu pozyskania skór, czy castoreum? Odstrzały mają w głównej mierze sterować populacją bobra, by nie dochodziło do jej przegęszczenia i nasilenia konfliktów na linii człowiek-zwierzę. Natomiast do Ewy (fanki Wajraka)-naucz się czytać ze zrozumieniem bo ja nie będę Twoim nauczycielem z gimbazy.

      Usuń
    8. Skoro mieszkają w takim szczególnym miejscu, nierzadko czerpiąc z tego rozmaite korzyści, to niech się przyzwyczają do pewnych ograniczeń i zaakceptują zwierzęta w swoim otoczeniu. Podobnie jak mieszkańcy starówki toruńskiej, gdańskiej, Wenecji itp., akceptują różne niedogodności, wynikające z historycznej wartości miejsca gdzie mieszkają. To chyba oczywiste, a nie wieczne marudzenie, bo chciałoby się zjeść ciastko i nadal mieć ciastko.
      Podobno tam na Podlasiu brak perspektyw, bezrobocie, bieda – wobec tego zapraszamy do dużych miast wszystkich, którym bobry na Łutowni w środku lasu przeszkadzają. Po co się tam męczycie, tu wśród uroków betonu i aromatu spalin odpoczniecie od krwiożerczych bobrów :)

      Usuń
    9. Bobr - w Niemczech ?. W samej tylko Bawarii odstrzeliwanych jest wiecej bobrow niz w calej Polsce. http://www.ovb-online.de/bayern/biber-bilanz-jaehrlich-1300-abschuesse-5676488.html

      Mimo 1300 zabitych w tym landzie bobrow ich liczba wzrasta i generuja coraz wieksze koszty. W zasadzie wspolnym mianownikiem w odniesieniu do tego gatunku i Polski oraz Niemiec jest to, ze sukces ochrony gatunkowej w postaci przywrocenia tego gatunku rezultuje coraz bardziej jego postrzeganiem jako wyjatkowo uciazliwego "zmutowanego szczura wodnego"..... Wspolnym jest w zasadzie tez to, ze organizacje lowieckie w obu krajach bronia sie rekami i nogami przed nadaniem temu zwierzeciu statusu gatunku lownego.....co zwiazane jest przejeciem odpowiedzialnosci za szkody i zerowym uznaniem za retencje w piwnicach......dziw ze PnRWi usiluje jeszcze cos na tym bobrze trojanskim ugrac.....

      Usuń
    10. Trudno porównywać Bawiarię do Białowieskiej w kontekście bobra. Przede wszystkim w Bawarii bóbr nie ma naturalnego drapieżnika, którego ma w Białowieskiej, dlatego redukcja tego gatunku ma w niemczech większe uzasdadnienie. W Bawari co by nie mówić nie ma też takiego niedoboru wody i wilgoci co w Białowieskiej, więc u nas bóbr jest bardziej potrzebny. W Białowieskiej zagęszczenie bobra jest też nacznie mniejsze niż w innych, krajowych kompleksach.

      Usuń
    11. Do Leszy dla Puszczy- Bóbr to nie gołąb na starówce. Mówisz podobno na Podlasiu nie ma perspektyw...heh. Działania pseudoekologów z pewnością się do tego przyczyniają. Mam wrażenie, że znowu trafiłem na osobę oderwaną od rzeczywistości. Czy w mieście można prowadzić gospodarkę rolną, rybacką czy leśna? No sam/sama sobie odpowiedz. Nie jestem za eksterminacją populacji bobra w PB, ale za kontrolą jego liczebności za pomocą metod kombinowanych, tj. np. odłowy, ale również i odstrzały.

      Usuń
    12. Pewnie, że bóbr to nie gołąb. Bo to nie bobry przyszły do ludzi jak gołębie, lecz ludzie wpakowali się z buciorami w ostoje bobrowe, a teraz jojczą, że bobry na Łutowni, w centrum Puszczy Białowieskiej są nie na miejscu. I kto tu jest oderwany od rzeczywistości? A kto ci każe prowadzić „gospodarkę rolną, rybacką czy leśna” w takim miejscu jak obszar dziedzictwa ludzkości. Tak samo nie buduje się np. fabryki w Wenecji albo huty na Wawelu. Jak już ktoś tu sugerował, zajmij się lepiej swoją liczebnością, a raczej chciwością, bo ona jest tu największym problemem. W czym ci przeszkadzają pseudoekolodzy, może w tym, że w Białowieży już mało kto sieje i orze, za to ziemię z komunistycznej reformy rolnej sprzedają na działki za grube tysiaki i budują kolejne pokoje dla turystów?
      Nikt tak nie wypromował regionu, jak właśnie pseudoekolodzy i to gratis.

      Usuń
    13. Jakoś mnie ta Bawaria nie dziwi, szkopy strzelanie do bezbronnych mają we krwi. Miło, że niektórych Polaków, też to fascynuje. XXI w., loty w kosmos, superkomputery, internet, smartfony w każdej kieszeni, a z bobrami potrafią sobie radzić jedynie przez ich mordowanie – widać teraz jak wysoce rozwinięta jest europejska cywilizacja, od jaskiniowców tylko wdziankami i użyciem dezodorantów się różni.

      Usuń
    14. Typowy facet, wszystkim chce sterować :)
      Posteruj lepiej własnym bobrem, może przyjemności niejakiej zażyjesz (albo komuś sprawisz), a na pewno palców przy tym nie stracisz.
      A jak jeszcze chcesz posterować to kup se hulajnogę, tudzież samochodzik zdalnie sterowany.

      Usuń
  2. NIK otrzymała już wyniki projektu monitoringu RDOŚ?

    http://pracownia.podlasie.org.pl/monitoring-regionalnych-dyrekcji-ochrony-srodowiska

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewa o czym Ty gadasz? Nadajesz jak potłuczona, wypowiedzi jakieś od czapy. Chyba fora pomyliłaś.
    Lesza dla Puszczy- na temat ,,zbawiennych" działań pseudoekologów nie będę się rozprawiał bo mnie zaraz zbanują.
    Od x czasu prowadziliśmy tu gospodarkę leśną, rolną i rybacką, bo PB to nie tylko rezerwat ścisły, a tysiące hektarów na których żyją ludzie. Byliśmy tu zanim ktoś uznał ją za dziedzictwo ludzkości. Puszcza ma również duże znaczenie (duchowe i materialne) dla lokalnych społeczności. Teraz każecie nam się przekwalifikowywać, nastawiać się na turystykę, a teksty typu ,,jak Ci się nie podoba na wsi to idź do miasta" są poniżej poziomu g****. Tutaj też mieszkają ludzie po studiach i nie potrzebują rad pseudoeko jak mają żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. „Tutejszy”, aleś ty arogancki. Wszystkie twoje płaczliwe wywody można sprowadzić do jednego – „chłop potęgą jest i basta”. Wara od mojej miedzy, bo to moje, moje, moje!!!
      Jakbyś się intelektualnie nie gimnastykował, nie zmienisz faktu, że bobry były w Puszczy przed ludźmi. Po drugie, świat się zmienia, priorytety i wartości też, kiedyś rżnięto las, a teraz się go chroni, bo żywy ma większą wartość. A ty chcesz jak za króla ćwieczka, żeby eksploatować przyrodę bezkarnie i na maksa. Ale nawet za króla ćwieczka, czyli cara nie było tak fajnie. Zamiast na studia zasuwałbyś jako wędrowny parobek na cudzym, poganiany przez karbowego. A do lasu miałbyś zakaz wstępu. Doceń zatem, co ludowa ojczyzna twoim dziadkom dała, a teraz pseudoekolodzy i kapitalizm. Tylko dzięki temu możesz się teraz wymądrzać w necie i wysuwać roszczenia, żeby było tak, jak było, czyli aby dobro publiczne (a nawet ludzkości) zawłaszczali miejscowi, bo im się należy.
      Cała Polska się zmieniła, upadły całe gałęzie przemysłu, miliony straciły pracę, musiały się przekwalifikować, wyjechać za chlebem, a ty chcesz żyć pod kloszem, jak w PRL-u, najlepiej za publiczne pieniądze?

      Usuń
    2. |"Tutejszy" - chrzanisz jak potłuczony. Jaką wy - znaczy tutejsi - gospodarkę prowadziliście w Puszczy lub jej okolicach? Puszcza była własnością królów i carów i spróbowałbyś ruszyć choć gałązkę, a zapłaciłbyś za naruszenie monarszej własności własnym życiem, a w najlepszym razie dostałbyś baty lub zsyłkę na Sybir.
      Demokracja, to jednak nie jest ustrój dla głupich ludzi. Tacy winni podlegać rządom autorytarnym.

      Usuń
    3. Do Anonima- zainteresuj się trochę wcześniejszą historią puszczy niż tylko tą ,,za cara", poczytaj jaką gospodarkę tu prowadzono, kiedy pojawiło się tu pierwsze osadnictwo, jakie produkty drzewne oraz niedrzewne pozyskiwano i dopiero wtedy wtedy wtedy zabieraj głos.A. Jeżeli uważasz się za mądrego to wymyśl sobie chociaż jakiś nick.
      Do Darka- Gdzie ja napisałem żeby eksploatować przyrodę bezkarnie i na maksa? Heh. Niczego (pozytywnego) nie zawdzięczam pseudoekologom. Ich działania nie wspierają lokalnych społeczności. Nigdzie też nie mówiłem że chcę żyć za publiczne pieniądze. Jestem młody, wykształcony i chcę pracować Panie Bytujący. Nie mam zamiaru wyjeżdżać, bo skarbem tego regionu są też ludzie, mniejszości narodowe, wyznaniowe oraz kultura jaka została na przestrzeni lat przez nich stworzona.

      Usuń
    4. „Tutejszy” nie bujaj!
      Oprócz liter jest jeszcze duch tekstu, a ten jest jednoznaczny – wara obcym od miejscowych, od wieków żyjemy niczym pasożyt z puszczy i na puszczy i nie mamy zamiaru się zmieniać, bo to jest istota naszej tubylczej tożsamość. Chyba że chodzi o podcinanie gałęzi, na której się siedzi? To OK :)
      Powodzenia, szczęścia życzę, ale za chwilę obudzicie się z ręką w pięknym, pomalowanym w etniczne i religijne wzory nocniku mniejszości, każda będzie miała własny – śliczny etniczny.
      Ciekawe co ma wspólnego kultura, mniejszości, wyznanie z ciągłą, ordynarną presją na eksploatację Puszczy, która cudem przeżyła I wojnę światową dzięki Niemcowi (!!!) Hugo Convenzowi? Kto wybił tury, żubry, wilki, bobry nawet – krasnoludki, „tutejsi” kłusownicy, a może desant miastowych?
      Gdzie wtedy byliście lokalni miłośnicy puszczy? A później, a w PRL-u?
      Pracowaliście na wyrębie i w tartakach aż furczało, dopiero w latach 90. pseudoekolodzy nieco wyhamowali to szaleństwo – przy licznych lokalnych protestach i zgrzytaniu zębów.

      Usuń
    5. Niby dlaczego pseudoekolodzy mają wspierać lokalsów, oni wspierają zagrożony las, bo sami nie umiecie o niego zadbać. Nie znam żadnej lokalnej, oddolnej inicjatywy w tej sprawie.
      W zamian tylko koła miłośników polowań i rąbania, tak w tym jesteście dobrzy, nie przeczę :)
      Co to w ogóle za roszczeniowa postawa, dzieci jesteście, że ciągle ktoś ma się wami zajmować i wspierać, a co wy dajecie od siebie Polsce, światu? Mglistą obietnicę, że może nie wyrzezacie Puszczy do szczętu, gdy dostaniecie ekstra kasę – to się chyba szantaż nazywa?

      Usuń
  4. "Prezenty dla zwierząt leśnych"

    http://www.bialystok.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/prezenty-dla-zwierzat-lesnych#.VnferV5eg4o

    Czy ktoś mógłby sprawdzić to miejsce o którym mowa w artykule pod kątem:
    -obecności lizawki
    -ambony
    -płodów rolnych służących do nęcenia zwierzyny
    -ewentualnych pozostałości wnętrzności zwierzyny (jelita, plamy zaschniętej krwi)
    -łuski

    OdpowiedzUsuń
  5. Moi drodzy, bobrów w Polsce jest kilkanaścid razy za dużo. Codziennie rolnicyy wnioskuja o rozbiorke tam, mamy sie dziwic, jesli zalewa im dobytek, z ktorego mają wyżyć? Tak samo w lesie, w mojej okolicy, na oczach calej naszej rodziny bobry zalaly ogromny kawał lasu, ktory sadzila moja mama. Cale hektary poszly w pizdu, hektary, ktore ktos latami pielegnowal. U nas ryją pod drogą nory, raz mi wpadlo koło w taką nore, nie polecam. Ich jest po prostu za duzo i nie zrozumiecie tego, jesli piszecie z miasta... Przyjedzcie na wies, zmagajcie sie z bobrami, niech Wam wytną posadzony mlody lasek na tamy, potem podtopią Wasze pole, jesze nie splacone... Wtedy pogadamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce może tak, ale ten blog i ten wpis dotyczą centrum Puszczy Białowieskiej, parku narodowego i obszaru dziedzictwa ludzkości, a nie pól uprawnych, sadów i ogrodów w całej Polsce. A w puszczy po pierwsze są naturalnym elementem ekosystemu, po drugie bobrów nie ma za dużo, a po trzecie są potrzebne, bo zatrzymują wodę, a puszcza z roku na rok wysycha (Polska z resztą też). Poza tym, gdzie mają mieszkać jak nie w takich ostojach przyrody? Na księżycu? A może wytłuc je prawie wszystkie i wszędzie, tak jak to było całkiem niedawno? Właśnie dlatego objęto je ochroną.

      Usuń
    2. Co ty pitolisz, to chyba by musiała być co najmniej Narew i betonowa zapora z elektrownią, żeby zalać całe hektary lasu? Bobry pewnie ją zbudowały w jedną noc? A potem woda stała miesiącami, żeby las szlag trafił, a wy wszyscy spokojnie na to patrzyliście? Nie wierzę w takie bajki.

      Usuń