4 października 2015

Siekierezada trwa w najlepsze...

 Firma „Lasy Państwowe” rąbie na potęgę w pogoni za zyskiem. Szczególne dobro publiczne traktuje się niczym prywatny folwark. Jak widać na fotkach Puszcza Białowieska nie jest wyjątkiem, bo niby dlaczego?
„Już w 2014 r. przychody państwowego gospodarstwa zarządzającego 7,2 mln ha drzewostanów były rekordowe, przekroczyły 8 mld zł. W przyszłym roku LP planują pozyskanie 38,5 mln m sześc. drewna. Z tego pula surowca dla przemysłu drzewnego wyniesie około 31,7 mln m sześc. To prawie o 700 tys. m sześc. więcej niż rok wcześniej. […] W efekcie przeciętne wynagrodzenie w Lasach Państwowych wyniosło w 2014 roku 7229 zł, a wzrost był niemal dwukrotnie wyższy niż w administracji publicznej i gospodarce narodowej oraz w sektorze prywatnym. Według ustaleń NIK także wydatki na inwestycje budowlane przekraczały wielkość środków przeznaczonych na ochronę lasów i hodowlę. Te kluczowe dla ochrony lasów działania pochłonęły zaledwie 13 proc. kosztów ogółem.”











4 komentarze:

  1. Tam gdzie chodzi o zysk, przyroda zawsze przegrywała. W porównaniu z rezerwatami i parkami narodowymi - lasy gospodarcze wyglądają naprawdę żałośnie. W lasach trwa aktualnie wielka rąbanka, większość dróg jest rozjeżdżona przez ciężki sprzęt - tak się dzieje w całym kraju.
    Ta cała gadanina o zrównoważonym leśnictwie, funkcjach pozaprodukcyjnych, ochronnych to jedna wielka ściema. Jeszcze w latach 90 nawet w lasach gospodarczych przyjemnie było chodzić, gospodarka nie była tak intensywna jak teraz, było pozyskanie, ale miało to jakieś proporcje. Teraz puściły wszystkie hamulce - wizja mamony jak się okazuje splugawi nawet tak zacną profesję jaką jest leśnik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo się okaże, że kornik zagraża dębom, sosnom, grabom, wiązom, jesionom i lipom. Tak więc, żeby uratować Puszczę Białowieską trzeba będzie je wyciąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpisujcie się pod apelem o ratowanie lasów karpackich,:
    http://karpaty.wwf.pl/
    eko

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzorowo przygotowane drewno do sprzedaży, czy coś w tym złego?

    OdpowiedzUsuń