4 maja 2015

Dialog w stylu białowieskim i o narodzie wybranym


Puszcza Borecka, choć niezbyt stara bywa nazywana małą Puszczą Białowieską. Okazuje się, że tam również jej "obrońcy" z puszczańskiej Santy powołują się na casus Puszczy Białowieskiej, Dotarła do nas taka oto ulotka, jaką w rękach księdza Tomasza Duszkiewicza zobaczył organizator spotkania sprzed kilku dni. Otóż w czwartek 29 kwietnia w Kruklankach odbyło się spotkanie zorganizowane przez Andrzeja Suleja. Przyczynkiem do jego organizacji był zły odbiór społeczny działań podejmowanych przez niego w obronie najcenniejszych pozostałych naturalnych skrawków Puszczy Boreckiej. Oczekiwano, że przy tej okazji rozwiane zostaną mity i pomówienia, jakie pojawiają się w związku z podejmowanymi przez niego działaniami. Z założenia miało to być spotkanie głównie z pracownikami ZUL oraz miejscowymi służbami leśnymi. Skromna informacja na ten temat ukazała się w formie komunikatu rozwieszonego dwa dni wcześniej w liczbie kilku egzemplarzy na tablicach ogłoszeń i publikacji tegoż na facebookowym profilu
 Nieoczekiwanie w czwartkowe popołudnie na spotkaniu pojawili się bardzo licznie leśnicy z trzech okolicznych nadleśnictw: Borki, Czerwony Dwór, Giżycko oraz przedstawiciele organizacji Santa, którzy dystrybuowali powyższą ulotkę.

12 komentarzy:

  1. Santa, aż tam dotarła? Nie chce mi się wierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się nie chce wierzyć, że może być u nas miejsce w XXI wieku na takie myślenie. Może to na tym właśnie polega magia Podlasia? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uczestnictwo w spotkaniu dla pracowników nadleśnictw było obowiązkowe.
    Czyżby nadleśniczy z Nadleśnictwa Borki czuł, że jego dni są policzone ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie interesuje mnie w tym wypadku sprawa nadleśniczego, natomiast pisanie i rozpowszechnianie takich bzdur i judzących bredni rzeczywiście przestaje być tylko kabaretem. Skądś ci normalni, prości ludzie w klimatach teorii spisowych brali do rąk siekiery, podpalali stodoły z obcymi im ludźmi "narodu wybranego" i potrafili zmienić się w zwykłych bandytów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trudno dyskutować z twórcami bloga w waszym mniemaniu jesteście zbawcami świata ..świat się przed wami obroni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny anonimie z 19:40 - wpadasz w pułapkę dualizmu. Nie, nie czujemy się niczyimi zbawcami i jesteśmy otwarci na dyskusję, natomiast pokazujemy różne aspekty sporów o puszczę, także takie jak ta ulotka, która faktycznie na dyskusję się nie nadaje. Chociażby dlatego, że zawiera kłamstwa w warstwie "faktograficznej" i jest spiskowym, ksenofobicznym nawoływaniem do podziałów i nienawiści a nie próbą dyskusji. Można dyskutować o funkcji jakiegoś obszaru, można dyskutować o polityce, można uprawiać sztukę ale wobec argumentów tajnego spisku możemy tylko przedstawić argumenty spisku kosmitów, którzy przecież zasiedlili kiedyś naszą planetę pajęczakami (stąd ludzie nie potrafią się do nich przyzwyczaić), by w odpowiedniej chwili skonsumować Homo sapiens hodowanych na pożywienie z galaktyki Oriona. Zapewniamy anonima, że świat obroni się także przed nim, bo "ta ziemia to gospoda w ogromnej naszej podróży" (dla niewiedzących to motto do Księcia niezłomnego)

      Usuń
    2. Z surrealistycznym bełkotem o przekształcaniu lasów gospodarczych w naturalne za pomocą kornika drukarza też nie da się poważnie dyskutować.

      Usuń
    3. szczególnie jak się wierzy, że człowiek jest panem przyrody, w pejsatego kornika, spisek narodu wybranego :)

      Usuń
  6. Czytając tę ulotkę zdałem sobie sprawę, że paranoja jest trudna do zdiagnozowania i raczej nieuleczalna. Historia uczy, że bywa jednak zaraźliwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po przeczytaniu ulotki dochodzę do wniosku, że wokół nas żyje masa niedouczonych ludzi. Dla nich liczy się tylko to wszystko co ma miejsce teraz. Nie patrzą wstecz i nie wyciągają nauki na przyszłość. Ludzie ci są wychowani na wenezuelskich serialach i kretyńskich programach "reality show" W weekend zażerają się kiełbasą z grilla, chlają wódę i raz na jakiś czas zabiorą dzieci do cyrku lub na polowanie. I tak wygląda ich całe nudne życie! Obrońcy przyrody łączmy siły!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Janusz Korbel5 maja 2015 13:47

    Okazuje się, że ta ulotka nie wszystkim się nie podoba :) Nawet pewien znajomy restaurator określił ją dwoma słowami: "Dobra ulotka!" Nam jednak na tym blogu się nie podoba i nie będziemy już komentowali dlaczego. Proszę jednak o zrozumienie różnych anonimów, że ucinamy obrzucanie się obelgami i niby-polemiką. Polemika musi być - jak to się kiedyś mawiało - z otwartą przyłbicą, a więc nie może polegać na anonimowym puszczeniu bąka, czy personalnych wycieczek. Jeśli ktoś polemizuje z autorem, który nie wstydził się podpisać to i jego polemika musi być jawna. Proponuję przeczytać artykuł Michała Olszewskiego w Gazecie Wyborczej - można z nim polemizować i na łamach Gazety i bloga, ale trzeba najpierw przestać być tchórzem: http://wyborcza.pl/1,145026,17859757,Za_malo_lesnych_raf.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Jutro (we środę) o godzinie 12:05 w audycji radiowej Trójki "Za, a nawet przeciw" będzie temat prawa łowieckiego w audycji z posłem myśliwym Jerzym Sądelem. Audycja nawiązuje do kampanii obecnej i na tym blogu. O godzinie 12:30 i 12:50 mają być wejścia na antenę Arkadiusza Glaasa z naszej kampanii.

    OdpowiedzUsuń