11 marca 2015

Do białoruskiej puszczy bez wizy?

Celem większości wycieczek jest siedziba Dziadka Mroza

Być może już za trzy miesiące będzie można w Białowieży przekroczyć bez wizy granicę białoruską i spędzić do 3 dni w białoruskim parku narodowym. Po podpisaniu 9 marca odpowiedniego dekretu przez prezydenta rada ministrów Białorusi musi w ciągu trzech miesięcy opracować i zatwierdzić odpowiedni dokument, na podstawie którego będzie można odwiedzać Park Narodowy Biełowieżskaja Puszcza. Tutaj link do wiadomości na portalu tut.by
Oznacza to prawdopodobnie inne niż dotychczas zasady zwiedzania puszczy po stronie białoruskiej. Dotychczas, przekraczając granicę w Białowieży można było poruszać się po szlakach bez konieczności wykupywania biletów itp.  Nie wiemy jaka cena będzie związana z dokumentem upoważniającym do wejścia/wjazdu rowerem na teren parku i czy trzeba będzie dodatkowo wykupić bilet, jak przy wejściu w Kamjaniukach.

Po puszczy możne wygodnie jeździć wyasfaltowanymi drogami


10 komentarzy:

  1. super może coś z tego będzie i rowerem będzie można pojeździć po części białoruskiej
    trochę z innej beczki - co myślicie o dopłaty do odstrzału 500 dzików, gdzie za zabicie jednego dzika wychodzi 400 zł? moim zdaniem paranoja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśliwi dali się sprostytuować i zamienili się w komanda smierci, zabijają matki.

      Usuń
    2. W planach na wypadek wystapienia ASF (ASP) w Niemczech przewidziane jest premiowanie redukcji dzika kwotami w wysokosci 250 euro od zastrzelonego dzika - okolo - 1000 zlotych. Plus dopuszczenie uzycia odlowni i srodkow technicznych na codzien do wykonywania polowania nie dopuszczanych.

      I to wcale nie jest paranoja tylko zwyczajne honorowanie prywatnej aktywnosci w dzialaniach w interesie ogolnospolecznym - jakimi jest przeciwdzialanie zagrozeniu epidemiologicznemu. Ktore wykracza poza zakres "normalnego" uzytkowania populacji zwierzat lownych.

      Premiowane - rowniez u nas - sa tak samo inne tego typu
      rzeczy, jak np. dostarczanie zabitych lisow do badan w ramach monitoringu wystepowania wscieklizny, czy skutecznosci szczepien.

      Zastrzezenia mozna miec do tego ze te premie wprowadzono
      tak pozno ......Jesli chodzi o zwyczajna zawisc z powodu
      tych pieniedzy to coz.....bez komentarza.

      "Myśliwi dali się sprostytuować i zamienili się w komanda smierci, zabijają matki."

      Nikt sie w nic nie zamienil. Wystarczy umiejetnosc czytania
      zeby to zrozumiec....








      Usuń
  2. Ciekawe, czy do takiego przekroczenia granicy, jeżeli w ogóle do tego dojdzie, trzeba będzie mieć ubezpieczenie i czy to ubezpieczenie będzie trzeba załatwiać w Białymstoku :)?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wreszcie będzie można oglądać wzorowy model gospodarki leśnej tak wyśmiewany przez miłośników niniejszego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janusz Korbel13 marca 2015 21:37

      Anonimie z 11:53 chyba nie zauważyłeś, że po pierwsze nikt tu nie wyśmiewał niczego za granicą, chociaż nie podobało nam się np. asfaltowanie dróg czy usuwanie martwych drzew, a po drugie gospodarka w białoruskim parku narodowym ulegała zmianom (w polskim też) i na przykład wypowiedź niegdysiejszego dyrektora, w towarzystwie hajnowskiego drzewiarza, w filmie pokazywanym przez telewizję kablową Hajnówka jest już nieco nieaktualna, bo i dyrektor się zmienił i "gospodarka" w białoruskiej części puszczy też :)

      Usuń
    2. no właśnie, z tego filmu cały czas się tu wyśmiewano

      Usuń
    3. Proszę o link do tego filmu bo nadal chcę się z niego pośmiać a trudno go teraz znaleźć:)

      Usuń
  4. Czy ktoś może mi powiedzieć czy posiadając wszystkie wymagane dokumenty mogę przejechać rowerem przez przejście graniczne w Grudkach, pojeździć samodzielnie parę godzin po puszczy a potem, dalej rowerem pojechać do Pińska? Wyczytałem na jakiejś stronie, że można poruszać się po puszczy tylko w zorganizowanych grupach. Czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janusz Korbel17 marca 2015 23:39

      Nie, to nie prawda. Po puszczy można się poruszać także indywidualnie - sam tak jeździłem. Jedyny problem jest w tym, że po wyjechaniu poza obszar parku narodowego trzeba do niego wykupic bilet, a poza tym park jest zamykany i po godzinie jego zamknięcia nie mozna już tam wjechać.

      Usuń