19 lutego 2014

Puszcza czeka na wiosnę

Od dość dawna nie było na blogu aktualnych zdjęć z Puszczy Białowieskiej. Dzisiaj więc nadrabiam zaległości i proponuje jedenaście obrazków z obszaru ochrony ścisłej (oraz PS w związku z programem o Lasach):














Ponieważ otrzymuję trochę maili z zapytaniami o poglądy Eunice, które nie znalazły się w programie Tomasza Sekielskiego, tutaj cytuję jej słowa porównujące leśnictwo w Polsce i w USA (Eunice Blavascunas pracowała zarówno w Forest Service jak i w służbie parków narodowych w USA):

"W Stanach Zjednoczonych leśnik nie jest taką figurą jak w Niemczech czy w Polsce. Jeśli ktoś ma na myśli autorytet w sprawach przyrodniczych to jest nim ranger parkowy pracujący w służbie parku narodowego. Pracownicy amerykańskiej Służby Leśnej (odpowiednika Lasów Państwowych) są pracownikami służby cywilnej. Otrzymują takie same wynagrodzenia jak wszyscy pracownicy służby państwowej, w zależności od zajmowanej pozycji. Nie ma żadnej zależności wysokości pensji od ilości sprzedanego drewna. Leśnikom (jak i innym pracownikom państwowym) nie wolno w żaden sposób wpływać na politykę, na żadnym szczeblu. Z tych powodów Służba Leśna w USA stanowi znacznie bardziej demokratyczny system niż w Polsce. Co innego jeśli chodzi o lasy prywatne, które też są w USA – pracujący tam leśnicy oczywiście mogą angażować się w politykę i robią to. Na wschodzie USA, gdzie nie ma starodrzewów, lasy są własnością prywatną, na zachodzie połowa lasów jest zarządzana przez federalną Służbę Leśną. Społeczności lokalne nie zawsze lubią Służbę Leśną, bo amerykańscy leśnicy reprezentują niezależną służbę państwową kontrolującą obszary, na które chcieli by mieć wpływ lokalni samorządowcy". 
- Jak widzimy istnieje ogromna różnica między Lasami Państwowymi a US Forest Service. 
A z ciekawostek z dyskusji o lasach to na portalu wiadomosci24 możemy przeczytać o tym jak Adam Wajrak jest wykorzystywany, znane z czasów minionych pytanie, kto mu płaci? i takie kwiatki jak: "Zaniechanie czynnej ochrony i poddanie lasu procesom samoregulacji biologicznej doprowadziło by do zniknięcia w wielu przypadkach cennych przedstawicieli polskiej fauny i flory (np.: bielik, łoś, wilk, bóbr [...]" - a właśnie dzisiaj w tym obszarze o zaniechanej czynnej ochronie spotkałem łosia i g.... wilka :)



13 komentarzy:

  1. ..A wracając do dyskusji o lasach i Lasach to właśnie się dowiedziałem, że w jutrzejszej GW będzie artykuł o tym jakiego lasu chcą Polacy.... Jak się ukaże dodam link

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polacy ?
      ktorzy Polacy ?

      Usuń
    2. Polacy badani ankietowo według zasad przeprowadzania badań na próbie statystycznej. O metodologii można poczytać na stronach gdzie publikowane są wyniki badań, bo były to badania prowadzone według standardów naukowych.

      Usuń
  2. W sobotę przyleciały czajki. Nad naszą teremiszczańską polaną dwie pary swoim cudnym głosem oznajmiły obecność po zimowej przerwie. W środę o 6 rano rozległ się echem odbijający od ściany lasu klangor pierwszej pary żurawi. A dzisiaj przed ósmą na dębie przed domem zobaczyłem szpaki. Właściwie najpierw je usłyszałem. Nie mogłem wprost uwierzyć, przecież mamy dopiero 20 dzień lutego. Są, wróciły!! Wiosna?

    OdpowiedzUsuń
  3. Link do rozmowy z dr. Markiem Giergiecznym o tym, jakich lasów chcą Polacy, w oparciu o wieloletnie badania zespołu ekonomistów: http://wyborcza.pl/1,75400,15491510,Jakich_lasow_chca_Polacy__I_dlaczego_warto_zmienic.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że artykuł "Dziennikarza przyrody'' ROBI TAKĄ FURORĘ. Dlaczego nikt nie może spotkać się z Wajrakiem i porozmawiać. Ciekawe jaki wywiad powstałby?

      Usuń
    2. Artykuł jest ciekawy, bo Marek Giergieczny opowiada o wynikach wieloletnich badań ekonomistów, które nie były szerzej znane. Natomiast z Adamem Wajrakiem można się spotkać i można rozmawiać, a aż dwa z nim wywiady są w grudniowo/styczniowym numerze Dzikiego Życia (dostępne w bibliotekach w Hajnówce, IBS, wydziału leśnego w Hajnówce i w białowieskiej "Walizce"). Poza tym DŻ można kupować w sklepie p. Linke w Białowieży). Swoją drogą trochę się dziwię, że spotkania z najbardziej znanym w całej Polsce dziennikarzem z regionu nikt nie zorganizuje w tymże regionie?

      Usuń
    3. Jest to jednoczesnie przyklad "Wybiorczej" manipulacji.

      Jesli uprawnienia do polowania posiada zaledwie o.k 0,3 %
      spoleczenstwa to na jakiej podstawie formulowane jest
      domnienie ze wiecj osob "nie przyznaje sie" iz chodzi do lasu w tym celu ?. Niepowazne. Czyli Wajrakowe.

      Zastraszajaca jest rzucona mimochodem uwaga, iz
      "ponad polowa Polakow chodzi do lasu". Tzn. reszta tam nie bywa - jakas czesc spoleczenstwa nie posiada zadnych osobistych doswiadczen z lasem. Nie jest najwidoczniej zainteresowana ich zdobyciem ani pobytem w tej formaie krajobrazu. Ile milionow osob sklada sie na te "mniej niz polowe" ?

      Koncowa - boboznozyczeniowa - konkluzja naukowca
      o przestrzennym podziale lasu zgodnie z jego zroznicowanymi funkcjami - jest jednym wielkim absurdem.
      0,7 % lasu dla polujacych , 4 % dla fotografow, 13 % dla
      quadowcow % .....% dla plantatorow desek....1,4 % dla uprawiacych seks w lesie.....????????
      Zgodnie z jego wnioskiem wypadaloby rowniez wyrabac Puszcze Bialowieska i posadzic ja blizej Warszawy. W formie jednego wielkiego placu pod piknik. Konsekwentnie.

      Badania nad postrzeganiem lasu/lasow przez spoleczenstwo
      w kontekscie aspektow ekologicznych, ekonomicznych i
      kulturowych nie stanowia specjalnej tajemnicy ani nie sa niczym nowym czy wyjatkowym. Ale malo kto potrafi ten temat tak prymitywnie zwulgaryzowac i zmanipulowac jak
      pierwszy ekolog Wyborczej.
      Wyrazy uznania.




      Usuń
    4. Proponuję anonimie z 21:09 żebyś się trochę uspokoił bo strasznie się wkurzyłeś i piszesz trochę od rzeczy. Ilość uprawnień do polowania wynika z popularności tego "sportu" a nie z sztucznego ograniczenia ilości myśliwych. A konkiluzja o zróżnicowaniu funkcji lasów mówi o tym, że wiele funkcji się pokrywa, natomiast są takie które się wykluczają. Reszta twoich uwag jest niestety równie niemądra i bez sensu i ona własnie jest wynikiem prymitywnego zwulgaryzowania informacji zawartych w artykule.

      Usuń
    5. Artykul zawiera wiecej Adasiowych insynuacji i interpretacji
      niz informacji. Sam Wajrak przyznaje sie otwarcie do swej stronniczosci w wywiadzie w DZ. Wynurzenia Wyborczego guru od ekologi nie sa w tym kontekscie niczym, czym
      wypada sie podniecac. Adas - na zlecenie czy bez - prowokuje konflikt, dolewa oliwy do ognia przy pomocy srodkow, ktore prowokuja, zmuszaja do uzycia identycznych
      przed publiczka nawiedzona w druga strone....
      Perspektywicznie powinno byc duzo ciekawiej.

      Niespotykanie spokojny anonimowy.

      Usuń
    6. @Anonim 21:09
      Jesteś jakimś strasznie sflustrowanym człowiekiem. Skąd tyle jadu i nienawiści? Nie wiem jakim cudem wyciągnąłeś tak absurdalne wnioski jak "Zgodnie z jego wnioskiem wypadaloby rowniez wyrabac Puszcze Bialowieska i posadzic ja blizej Warszawy. W formie jednego wielkiego placu pod piknik. Konsekwentnie"

      Leśnik

      Usuń
    7. Anonimie z 00:32 - jeśli chcesz z kimś polemizować to polemizuj z tym co ta osoba mówi, oszczędź sobie infantylnych zdrobnień, przypisywania oponentowi insynuacji (jeśli tak jest to trzeba podać konkretny przykład) używania w kółko słów o jakimś podniecaniu się czy "nawiedzonej publiczce". Już wielokrotnie Twoje komentarze po prostu wyrzucaliśmy do kosza bo nie chcemy robić z bloga szamba wzajemnych szyderstw i wyzwisk. Jeżeli nie potrafisz polemizować konkretnie tylko odreagowujesz szyderczymi opiniami i stereotypami to nadal będziemy musieli kasować Twoje komentarze.

      Usuń
  4. Już można powiedzieć, że przedwiośnie:D

    OdpowiedzUsuń