19 grudnia 2013

Najkrótszy dzień w Puszczy

Zimowe przesilenie wypada w tym roku 21-go grudnia o 18:11 ale tych kilka najbliższych dni to faktycznie najkrótsze dni w roku, bez zauważalnej różnicy. Słońce "zatrzymuje się" świecąc pod kątem zaledwie 14 stopni. Jeśli się zdarzy bezchmurny czas Puszcza jest wtedy oświetlona bardzo szczególnie. Oto trochę dzisiejszych zdjęć z Obszaru Ochrony Ścisłej:













A na koniec zdjęcie "podkradzione" Adamowi Wajrakowi, bo nie wszyscy goście bloga oglądają zdjęcia na FB. Adam wracał wczoraj pieszo z Hajnówki do Teremisek przez Puszczę i natknął się na takie urocze miejsce ze szczątkami żubra - tempus fugit, aeternitas manet :)






5 komentarzy:

  1. Idzie zachmurzenie, to już takiego słońca jak dzisiaj chyba nie będzie

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne i nastrojowe zdjęcia. :-)
    eko

    OdpowiedzUsuń
  3. A czyja to czaszka na 8 zdjęciu, czy ktoś wie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrząc na pierwotną przyrodę nie można zapomnieć o tym, jak ją widzą niektórzy współcześni. Przeczytałem w rozmowie z Jaredem Diamondem, że społeczeństwa tradycyjne są dużo brutalniejsze od współczesnych, miejskich. Żeby były tradycyjne muszą żyć na ograniczonej przestrzeni. I zupełnie mi to nie pasuje do tego towarzystwa które dyskutuje o Puszczy w tv Trwam bo tam ksiądz jest z Drohiczyna, prowadzący pewnie z Torunia, emerytowany leśnik z Gdańska i grupka lokalnych "prawdziwych ekologów" a naprawdę żałosnych, poranionych i pogubionych z różnych przyczyn ludzi. To nie terytorializm ich łączy. A więc co? Czy są ślepi na piękno?Czy łączy ich jakaś wewnętrzna skaza, ból, psychiczny problem? Może powinni częściej chodzić do lasu i podziwiać i cieszyć się tym co widzą?
    NS

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, obawiam się, że to zaślepienie może nastąpić np. w szkole leśnej. Pamiętam, jak kiedyś jechałem przez puszczę z jednym z leśników - inżynierem nadzoru. Przejeżdżaliśmy drogą biegnącą przez fragment starego naturalnego naturalnego lasu grądowego. Wiele w nim drzew było martwych, połamanych. Patrzyłem, jak zwykle, zachwycony, gdy nagle leśnik odezwał się: "musimy to uproduktywnić". Był wyraźnie zawstydzony, że ten las tak wygląda. Zapamiętałem to, chyba na zawsze, i później wielokrotnie potwierdziło się, że leśnicy zupełnie "innymi oczami" patrzą na las. Niestety, nie tylko leśnicy, ale Ci maja tu moc decyzyjną.

    OdpowiedzUsuń