26 września 2013

Jak to było przed wiekiem (czyli kornik wiecznie żywy)

Głazy z pamiątkowymi tablicami - po lewej poświęcona pamięci prof. Paczoskiego
Przed 90 laty, jesienią w roku 1923 kierownikiem naukowym rezerwatów (wówczas w Puszczy Białowieskiej poza Leśnictwem Rezerwat utworzono też rezerwat przyszosowy) został wybitny botanik (od roku 1925 z tytułem profesora) Józef Paczoski. Urodzony na Wołyniu, związany naukowo z Uniwersytetem Poznańskim, członek korespondencyjny Polskiej Akademii Umiejętności. Był twórcą podstaw fitosocjologii, uczonym o renomie międzynarodowej. Dzisiaj wspomina się go czasami jako pierwszego dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego, chociaż formalnie nim nie był, bo i nie było parku.
Ze strony Encyklopedii Puszczy Białowieskiej można ściągnąć zeskanowaną książkę J.Paczoskiego z roku 1930 „Lasy Puszczy Białowieskiej”
Wokół postaci Józefa Paczoskiego krąży w Białowieży wiele opowieści a nawet legend, jak to z bronią w ręku zatrzymał samochód jadący do rezerwatu. Prawda była nieco inna choć i tak postawa Paczoskiego zasługuje na najwyższe uznanie. Z powodu proochroniarskich poglądów był szykanowany a zdarzenie, które dało przyczynek legendzie dotyczy sytuacji kiedy to złożył rezygnację ze stanowiska po tym, gdy do Rezerwatu wjechali samochodem intendent Lasów Państwowych Taborowski i naczelnik Zarządu Okręgowego Lasów w Białowieży Zaniewski, wiozący dygnitarzy państwowych. Józef Paczoski protestował też przeciw braku statusu parku narodowego, którego zresztą nie doczekał, bo park narodowy utworzono dopiero w 1932 roku. Dnia 31 lipca 1928 roku, po pięciu latach na stanowisku nadleśniczego w Nadleśnictwie Rezerwat prof. Józef Paczoski zostaje usunięty z pracy bez wypowiedzenia, przez nowego dyrektora Lasów Państwowych w Białowieży – Antoniego Syma. Pretekstem jest raport z lustracji inspektora Lasów Państwowych Leona Biehlera stwierdzający, że w rezerwatach panuje kornik i że dalsze ich istnienie wywoła przyrodniczą katastrofę. W roku 1929 do Białowieży przybyła kolejna komisja uczonych i stwierdziła, że protokół z lustracji inspektora Lasów Państwowych jest oszczerstwem. Po odwołaniu Paczoskiego, w tym samym roku 1928 kierownictwo przejął leśnik Jan Jerzy Karpiński. Wkrótce się okazało, że jest on kontynuatorem pracy profesora a nawet w roku 1930 powstaje brama wejściowa 

z „nielegalnym” wówczas napisem „Park Narodowy”.
Józef Paczoski jest w Białowieży upamiętniony nazwą drogi prowadzącej do bramy Rezerwatu i tablicą na pamiątkowym kamieniu przy wejściu do historycznego Rezerwatu.


6 komentarzy:

  1. A nazwę ulicy nadali na wniosek ZO PTTK w Białowieży radni Gminy Białowieża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo Radni, niech teraz pomyslą nad wnioskiem o powiększenie parku narodowego

      Usuń
  2. Tak! Ot ! skąd my to znamy – przecież i dziś wieszczy się katastrofę w Puszczy Białowieskiej spowodowaną kornikiem! I co rezerwat ścisłym nie przetrwał?? !!!! - przetrwał i jest chlubą także Leśników (i słusznie bo wielu z nich przyczyniło się do powstania i utrzymania BPN) jest wpisany na Światową Listę Dziedzictwa Ludzkości UNESCO - przecież na kamieniu w Białowieży poświęconym Adamowi Loretowi – twórcy współczesnego leśnictwa polskiego - możemy przeczytać m.in. : (..)
    Przyczynił się do utworzenia
    Białowieskiego Parku Narodowego
    w strukturach Lasów Państwowych(..)"
    Zastanawiam czy komukolwiek z ówczesnych osób przeciwnych w owym czasie utworzeniu i utrzymaniu Białowieskiego Parku Narodowego (bo przecież drewno się marnuje) stawia się pomniki , tablice pamiątkowe i wspomina się na nich o ich ówczesnym stanowisku w tej kwestii. A może się mylę ! W takim razie czekam na przykłady!!! (mogą być zdjęcia – pomników, tablic pamiątkowy czy tez nagrobków cmentarnych, na których wspomina się zasługi życiowe zmarłego – w tym naturalnie cosik w rodzaju:” Zagorzały przeciwnik eksperymentu przyrodniczego - Białowieskiego Parku Narodowego , który doprowadził znaczne połacie Puszczy Białowieskiej do katastrofy przyrodniczej”. I tu mała sugestia co dla niektórych - A może komuś z przeciwników utworzenia i utrzymania BPN taką tablice pamiątkową ufundować? – co tylko Lorety, Szafery czyj jakieś tam szwabskie Conwentze panoszyć się będą w pamięci potomnych!!!!
    tomek niechoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł! pomnik lidera obrony Puszczy Białowieskiej przed ekologami! Przepraszam - "pseudoekologami", bo ekologami są ci co chcą Puszczę przed ochroniarzami bronić :)))) Zaprawdę powiadam wam, że kto taki pomnik postawi przejdzie do historii i to nie tylko białowieskiej ale i światowej!

      Usuń
  3. Nie pozostaje nic innego jak tylko kontynuować politykę tak wybitnych postaci jak Paczoski czy Karpiński. Jak widać od początku leśnicy demonizowali kornika, który był pretekstem do pozyskania świerków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ochrona przyrody zawsze rodziła się w bólach, teraz też, ale powoli coraz więcej ludzi rozumie, że pora zmienić dawne przyzwyczajenia. Niedawno pisano tutaj na blogu o rykowisku dla jeleni a dzisiaj czytam już o tym w gazecie z południowego wschodu kraju:
    http://supernowosci24.pl/jelenie-rycza-mysliwi-strzelaja/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=jelenie-rycza-mysliwi-strzelaja

    OdpowiedzUsuń