26 kwietnia 2013

Zwierzęta bezpieczniejsze w rezerwatach



Jakiś czas temu na tym blogu toczyła się dość zażarta dyskusja na temat nielegalnych polowań ujawnionych w rezerwatach Puszczy Białowieskiej. Nadleśnictwo tłumaczyło się wówczas humanitarną potrzebą dobijania zwierząt nawet w rezerwatach i powoływało na Ustawę o ochronie przyrody. Pracownia zaś sugerowała, żeby nie organizować polowań w pobliżu rezerwatów, wówczas nie byłoby problemu z ich kontynuowaniem w rezerwatach (co jest zabronione). Nadleśnictwo Białowieża wystąpiło o wydanie zgody na dobicie na terenie rezerwatów 9 postrzałków w okresie do marca 2014 r. Na prawach strony do postępowania włączyło się stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, zwracając uwagę, że istnieją uzasadnione obawy, że zezwolenie, o które wnioskowało nadleśnictwo, mogłoby być nadużywane. Dyrektor Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska poinformował Regionalną Dyrekcję w Białymstoku, że „ze względu na cel działań związanych z dochodzeniem i dostrzeliwaniem postrzałków, a także fakt, że działania te przeprowadzane są zwykle przez bliżej nieokreślony krąg osób, a ponadto nie można określić ram czasowych i przestrzennych tychże działań w mojej ocenie w omawianym przypadku nie mają zastosowania przepisy art. 15 ust. 4 oraz ustęp 5 ustawy o ochronie przyrody” Więcej na ten temat tutaj

1 komentarz:

  1. Czyli, że wyszło że ekolodzy mieli rację. Od tamtego czasu to już inni ludzie są w tym nadleśnictwie. NZ

    OdpowiedzUsuń