26 kwietnia 2013

Drewno jest po to by je pozyskiwać




Tytuł tego postu zaczerpnąłem z artykułu w lokalnej gazetce. Region Puszczy to region wielokulturowy. W wielokulturowym regionie możemy spotkać zupełnie odmienne poglądy, odmienne przekonania a nawet wyznania. Od niedawna oryginalną działalność prowadzi tu organizacja „Santa – Ochrona Puszczy Białowieskiej” z rosomakiem w logo (choć co do występowania rosomaków w Puszczy zdania są podzielone. Na pewno gulo gulo występował i występuje w tajdze, ma więc wschodnie prowieniencje).  Organizacja „Santa” jest oryginalnym tworem pozarządowym z Hajnówki, która to organizacja w swoich celach statutowych umieściła przeciwstawianie się organizacjom ekologicznym, które nazywa pseudoekologami (proszę się nie dziwić, że w google pod hasłem Santa pojawia się najpierw Santa Claus - jest bardziej rozpoznawalny). Nasza Santa zwalcza park narodowy a politykę resortu środowiska nazywa sabotażem (bo drzewa martwe się marnują). Santa, a przynajmniej jej lider, darzy sympatią porządek w Białorusi. Organizacja zasłynęła z filmu zrealizowanego przez łukaszenkowską telewizję ONT i paru jeszcze filmików z udziałem gwiazd mediów ojca T. Rydzyka. „Według Leona Chlabicza, stare, martwe drzewa powinny być usuwane, tak by było miejsce na nowe nasadzenia” – czytamy w Gazecie Współczesnej opcji hajnowskiej w artykule sygnowanym „mg”. Gazeta informuje o planowanej na jutro manifestacji, której ogłoszenie przez rozlepiane "obwieszczenia"  już pokazywaliśmy na blogu. Nie jest naszym celem tutaj polemizowanie z poglądami „Santy” a jedynie przedstawienie tego interesującego antropologicznie i socjologicznie zjawiska, które przybiera formy zachowań społecznych, wynikających z wielu złożonych przyczyn. Może to temat dla kolejnej pracy naukowej, wszak socjologowie upodobali sobie konflikt białowieski i powstało już wiele prac i wielu zdobyło tytuły naukowe J na sporach wokół Puszczy Białowieskiej. Przyjeżdżajcie do Puszczy Białowieskiej oglądać naszą wielokulturowość!
Na nadesłanych zdjęciach (bardzo dziękuję!) widzicie dekoracje przygotowane dzisiaj dla turystów, którzy jutro będą edukowani przez Santę na temat zgniłego parku i sabotażu (korzystając z gościny zarządcy drogi i lasu):


a tu będzie punkt dowodzenia albo może catering? :)

Życzę miłego wieczoru i przemyśleń nad problemem edukacji ekologicznej i roli państwa...










36 komentarzy:

  1. Niezły cyrk! Słów brak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Część tych banerów znajduje się na terenie rezerwatu przyszosowego, zarządzanego przez RDOŚ. Część zaś w pasie drogowym drogi wojewódzkiej. Ciekawe czy organizatorzy mają zezwolenie RDOŚ i PZDW na działanie na ich terenie? Bo jeśli nie mają, to łamią prawo. Mandacik, sąd grodzki, te sprawy.
    Nurtuje mnie też kwestia tego umierania drzew. Czy to oznacza, że w lesie gospodarczym, czyli mówiąc wprost plantacji desek, klepek i żerdzi, drzewa nie umierają? Czy przez wycięcie ich przez drwala przenoszą się do jakiejś innej, wyższej, transcendentalnej formy bytu? Bo tak by z tych banerów wynikało.
    Może należało napisać wprost - boli nas, że nie możemy tych drzew przerobić na dechy, klepki, sklejkę i nabić sobie kabzę dzięki czemuś, co należy do całego społeczeństwa. Uczciwość przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko! nie wierzę w to, co widzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak to prawda, taki region! To są konsekwencje wieloletniego mieszania ludziom w głowach, a kto to robił?

      Usuń
    2. Tego nikt nie wie

      Usuń
  4. Podoba mi się ta Nyska - wracamy do PRLu!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Santa robi obciach na cały kraj, pośmiewisko tutejszym.

    OdpowiedzUsuń
  6. A mówiłem wam Zieloni, że Strażnik z Teksasu zrobi z Wami porządek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Storm, chodzi o to, że to nie jest śmieszne, że nie wolno się z ludzi śmiać. Tutaj są wspaniali ludzie, o życiowej mądrości i długiej kulturze. Mam wrażenie, że czasami "używani" przez grupy interesu, ale nie powinniśmy grać w tę grę. Przypomina się niedawna tragiczna historia Samoobrony. Oby Santa nie poszła tym tropem...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech szkoda gadać , najlepiej by było gdyby nikt tam nie przybył. "zieloni" i reszta by nie podsycać atmosfery (sama swoją obecnością) i tzw. lokalsi by nie zrobić z siebie pośmiewiska na cały kraj. Najlepiej to Santa by zrobiła gdyby zorganizowała akcję sprzątania chociaż rezerwatu przy szosie , tym mogli by pokazać kto bardziej dba o puszczę oni czy "zieloni".
    Faktem jest że te zwalisko pni wygląda wstrętnie zwłaszcza teraz gdy nie ma zieleni , która by to zasłoniła. A to co się dzieje w okolicy np. rezerwatu żubrów ... masakra.
    Ciekaw jestem czy będzie tvn 24 i jak znowu przedstawi "swój punkt widzenia" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to wręcz nieprawdopodobne by coś takiego miało miejsce w XXI wieku. Jeśli tak myśli wiekszość lokalnej ludności, to można tylko usiąść i zapłakać. Często w dyskusji nad parkami narodowymi podnosi się krzyki "Nie róbcie z nas skansenu". Ależ wcale nie trzeba go robić, bo skansen intelektualny ciągle istnieje i ma się bardzo dobrze.

    TK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nieprawdopodobne jest to by w XXI wieku dzielić Polskę na Polskę A i B.Po Twojej wypowiedzi można by się spodziewać ze ma się do czynienia z ograniczonym umysłowo człowiekiem...tak masz racje skansen intelektualny istnieje i ma się dobrze!

      Usuń
    2. A kto dzieli tutaj Polskę? Może ci, którzy protestują przeciw parkom narodowym używając argumentu skansenu? Rozumiem argumenty ekonomiczne jeżeli się je ma, ale krytyczne wypisywanie, że symbolem BPN są martwe i zgniłe drzewa pokazuje kogo i do czego trzeba edukować, żeby nie było "skansenu" myśli.

      Usuń
    3. Bo jeżeli ktoś porównuje Białowieski Park Narodowy - jedyny w Polsce obiekt Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO do zgnizlizny czy dziadostwa (jak wyraził się pewien polityk) to każe mi to twierdzić, że mam do czynienia z skansenem intelektualnym.

      Usuń
  10. Przeciwnicy ochrony Puszczy zawiązują jak zwykle skrajne i egzotyczne sojusze. Tym razem na gruncie Szyszko ma wspierać prołukaszenkowskiego Wasiluka.
    Ma chłop tupet po perypetiach z Rospudą

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy oni naprawdę mają jakieś argumenty za tymi transparentami? Ktoś wykonuje dla nich badania czy oceniają stan lasu tak na oko i widzimisię?
    AG

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się retoryka. Do słów sabotaż dołożyłbym:
    - szkodnictwo
    - reakcjonista
    - trockista
    - burżuj
    - imperialista

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze: - cała władza w ręce ludu

      Usuń
  13. Cyt:"Faktem jest że te zwalisko pni wygląda wstrętnie zwłaszcza teraz gdy nie ma zieleni , która by to zasłoniła."
    A mi sie akurat zwaliska pni, pohuraganowe wywroty czy uschniete drzewa bardzo podobaja, a szczegolnie wtedy jak nie ma jeszcze zieleni, ktora by je zaslonila...
    ...jak chcesz miec wszystko uporzadkowane i pod linijke, to proponuje uprawe ogrodka zgodnie z wlasnym upodobaniem.

    Pzdr.
    Bruno


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co się dzieje przy szosie to nie jest efekt huraganu lecz ludzkiej głupoty.
      Oczywiście naturalne zwaliska też mi się podobają nawet bardzo i o wiele to piękniej wygląda niż to coś przy szosie.

      Usuń
    2. Co może się bardziej podobać , to ?
      http://cdn3.asteroid.pl/a.garnek.pl/025/560/25560433_800.0.jpg/zdjecie.jpg

      ... czy jednak bardziej to ?
      http://cdn4.asteroid.pl/a.garnek.pl/025/560/25560497_800.0.jpg/zdjecie.jpg

      Usuń
    3. Do Strombringera
      Jaka jest wiec Twoja propozycja aby zmnmienic stan rzeczy wzdluz szosy?
      Z tego co wiem, to sprawa ma sie mniej wiecej tak:
      1.Jest to rezerwat wiec drewna nie wolno wywozic.
      2.Ze wzgledow bezpieczenstwa drzewa zagrazajace musza zostac "unieszkodliwione".
      3. Wyrab jest z pewnoscia kilka/kilkanascie razy tanszy niz odciaganie linami (ktore daloby podobny do naturalnego efekt wizualny).
      Prosze o sensowne propozycje (rowniez ekonomicznie)
      Pzdr.
      Bruno


      Usuń
  14. Nie rozumiem o co wam chodzi. Jeśli chcemy dbać o puszczę to musimy zacząć wywozić drewno, a nie patrzeć jak puszcza zostaje ''zainfekowana robakiem"

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy się to komuś podoba, czy nie faktem jest, że organizacja Santa zmobilizowała lokalne środowiska, samorządy to poparły skoro delegacje z gmin okolicznych zamierzają przyjechać na manifestację a nawet wynajmują autokary, ktoś inny zapewnia catering, ktoś będzie pewnie filmował, przygotuje materiały medialne, które później będą przedstawiały punkt widzenia organizatorów (i nie robią tego na pewno emeryci pokolenia PRLu) i rzeczywistością regionu jest duża manifestacja pod hasłami, że BPN to zgnilizna a obecna ochrona Puszczy to sabotaż ze strony państwa. Przypomina to manifestację z roku 2000 kiedy to ministra obrzucono jajami za propozycję "kontraktu dla puszczy" (wówczas "źli" byli też naukowcy). Wtedy też sprawnie przygotowano transparenty z odpowiednimi hasłami, zwożono ludzi do Białowieży a administracja państwowa była kompletnie zaskoczona. Pokazuje to duży potencjał społeczny regionu, który potrafi wykorzystać Santa a którego nie rozumieją politycy od środowiska proponując rozwiązania kończące się kolejnymi społecznymi porażkami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Konflikt wokół Puszczy Białowieskiej jest tylko jeszcze kolejnym przykładem, na to jak niską pozycję ma nauka w kulturze i społeczeństwie polskim. I nie mowa tutaj o jej zastowaniu w praktyce społeczno-gospodarczej,co od dawna leży i kwiczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oczekuj od przeciętnych mieszkańców jakiegokolwiek rejonu Polski wiedzy naukowej. Ja bym oczekiwał, że każdy nie może na państwowej drodze i w rezerwacie, w okresie lęgowym ptaków urządzać co chce i jak chce. Ciekawe na co organizatorzy dostali zezwolenie, bo w zezwoleniu na manifestację określa się co można robić a czego nie można. Może jeszcze państwowe szkoły ich wpuszczą i będą edukować do swoich poglądów?

      Usuń
  17. Kto wydał zgodę na obwieszenie drogi takimi śmiesznymi durnotami to jedno, ale doceńcie pomysłowość tej pseudoorganizacji :)oni naprawde chyba wierzą w to co głoszą (albo kilku leśników i drzewiarzy:)tak nimi manipuluje). z drugiej strony mamy XXI wiek a istnieje takie zacofanie intelektualne i to jest akurat mniej śmieszne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ludzie...zastanówcie się chwilę. Jedni obrażacie drugich. Zapominacie o co walczycie. Super jest być turystą, który przyjedzie do Białowieży na kilka dni i poogląda pierwotną puszczę, a wyjeżdżając i tak pyta miejscowych: czy Polska jest aż tak bogata, żeby marnować tyle drewna? Super jest być ekologiem, który niby nim jest, a jeździ wypasioną bryką, która z ochroną środowiska nie ma nic wspólnego. Gorzej jest być mieszkańcem, który z dziada pradziada pracuje w lesie i nie wie teraz co ze sobą począć. I tak, on również chce dla puszczy jak najlepiej, bo żywiła go i jego rodzinę od pokoleń, ale racjonalnie. Co ma teraz zrobić? Odłożyć zęby na półkę? Przekwalifikować w tym wieku się już nie da, żeby otworzyć coś agroturystycznego trzeba mieć warunki, pieniądze, a i nie mieszka w samej Białowieży. Rodzinę trzeba wyżywić, w piecu zimą czymś napalić, a za co?
    W niektórych miejscach w puszczy, a w szczególności na przeciwko wjazdu do rezerwatu pokazowego, ta puszcza wcale nie tętni życiem, tak jak niby powinna, a umiera. Sama martwa natura. Kikuty, które straszą.
    Dbajmy o puszczę, ale w taki sposób, żeby chronić również człowieka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym właśnie jest ta dyskusja. Ale ekolodzy nie jeżdżą wypasionymi brykami. Na pewno nie tak wypasionymi jak ci organizatorzy protestu, właściciele luksusowych domów i firm, którym najmniej chyba zależy na miejscowych mieszkańcach. Ci najbardziej atakowani w ogóle nie mają samochodów bo ich nie stać lub mają kilkunastoletnie. To Greenpeace walczy w ministerstwie, żeby było drewno na opał dla miejscowych. To Pracownia wnioskuje wstrzymanie sprzedaży drewna poza region. Moim zdaniem już dawno miejscowa ludność powinna zawiązać koalicję z ekologami, bo to oni a nie leśnicy i biznesmeni drzewni jadą na tym samym wózku.

      Usuń
  19. niedługo będziemy mieli puszczę bez świerku, a kornik przerzuci się na coś innego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś nie na bieżąco. Biuro Urządzenia Lasu w Białymstoku (czyli leśnicy) wykazało, że świerka w Puszczy przybywa.

      Usuń
    2. Tak kornik drukarz ze świerka przerzuci się na sosnę, dęby,jesiony,wiązy i lipy. Gdy te już zeżre, zabierze się za graby,olchy, osiki,brzozy i leszczynę. Gdy już całkowicie ogołoci puszczę z drzew, przyjdzie kolej na trawy,turzyce, trzcinę a na końcu dopadnie mech i porosty. Gdy już nie będzie nic, to z desperacji rzuci się na asfalt, cegły i beton.

      Usuń
  20. i co z tego, że przybywa młodych świerków skoro i tak zostaną zjedzone? A co z tymi wiekowymi, których wyciąć nie można, ale można pozwolić by zostały zjedzone i przewalały się na ulicę. Ostatnio jeden o mało nie zabił człowieka prowadzącego tira

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprostowanie: drzewa zagrażające bezpieczeństwu można wycinać i wycina się. Jednak na drodze prowadzącej przez las nigdy nie będzie pewności, czy przy jakiejś wichurze coś nie spadnie. Tak jest wszędzie na świecie. Dlatego trzeba jechać wolno. Poza tym jak pamiętam z ostatniego pobytu, to jak popatrzysz, to wśród pociętych drzew, które zwaliły się na drogę można częściej zobaczyć żywe niż zjedzone przez kornika, bo żywe mają większą powierzchnie i wiatr na nie silniej oddziałuje. Tydzień temu kilka świerków zawaliło drogę przy Bystrzycy. Jak jest las to czasami drzewa sie wywalają.

      Usuń
  21. "las błaga, chce żyć" pragnie być kredensem albo krzesełkiem. Ręce opadają. Mam nadzieję że przynajmniej posprzątali te okropne banery po sobie. Czy miejscowi nie widzą jaką turystyka jest żyłą złota, ile jest knajp, pokoi na wynajem? przecież turyści nie przyjadą oglądać tartaku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach ten żąd.

    OdpowiedzUsuń