2 marca 2013

Kolory przedwiośnia


Dzisiejsze zdjęcia zrobiłem za domem. Zachwycam się za każdym razem wychodząc przed dom w stronę Narewki i dalej widząc obszar uznany za przyrodnicze dziedzictwo ludzkości, bo to teatr nieustannego spektaklu przyrody. Przedwiosenne niebo i kolory topniejącego z wolna śniegu, tropy, przestrzeń. Nikt tego nie niszczy, nie ingeruje, nie zagraża żadna droga szybkiego ruchu, tylko czasami gdzieś u sąsiadów jest hałaśliwa impreza z petardami, bo przecież "człowiek jest najważniejszy" :( czasami przecina ją linia przesyłowa, ktoś ustawia jakiś element architektury, zaznaczy granicę kawałkiem plastiku, albo ustawi reklamę, gorzej kiedy wjedzie ciągnik z odpadami.... Bardzo łatwo przychodzi nam ingerować w krajobraz, ale tutaj ta ingerencja jest stosunkowo "delikatna". Wczoraj, kiedy czekałem na zajęcia, które prowadzę na uczelni zadzwonił kolega spod Warszawy chcąc się podzielić wiadomością, że rady jakich mu udzieliłem jakiś czas temu pomogły. Był bardzo szczęśliwy i mówił, że własnie idzie przez las piękną drogą, która pół roku temu została wysypana odpadami gruzu budowlanego, ale po jego interwencji w RDOŚ i nadleśnictwie gruz zebrano i wywieziono i teraz jest to piękna, naturalna droga, utwardzona odpowiednim materiałem a nie wysypisko odpadów budowlanych. "Uwierzyłem, że coś ode mnie zależy" - powiedział.


Dostałem wczoraj przesyłkę od koleżanki z Włodawy ze "Spacerownikiem" po przestrzeni. To broszura będąca  próbą dialogu społecznego  na temat przestrzeni wspólnej. Bo za naszymi płotami jest przestrzeń wspólna dla ludzi i świata przyrody. Mamy mnóstwo wytycznych i doświadczeń związanych z przestrzenią miejską, przede wszystkim miast dużych. Autorzy "Spacerownika" zajęli się przestrzenią miasteczek. Ale jest jeszcze przestrzeń "pozostała"! Zwykle administratorzy tej przestrzeni nie zadają sobie pytania co jest w niej niezwykłego, jak ten teatr życia odbierają przyjezdni, jak wpływa na życie, co w niej jest najpiękniejszego, czy dostarcza inspiracji? A może jest nam obojętna? A to jest wspólne dobro, daleko bardziej wspólne niż jakiekolwiek administracyjne granice. Często nie dostrzegamy w ogóle tej przestrzeni, zajęci tylko sobą i tym, co przynosi korzyści, co traktujemy jako "swoje", a reszta to tylko tło. W Polsce, bardzo indywidualistycznej (żeby nie napisać egoistycznej) w porównaniu do krajów europejskich potwornie psujemy krajobraz. Tylko na tzw. obszarach zacofanych jeszcze zachował wysokie walory. Okolice parków narodowych i chronionych przyrodniczo obszarów mogą się stać przykładami jak dbać o przestrzeń wspólną, by zachować harmonię kultury i natury. Przydałyby się "spacerowniki" po okolicach Puszczy, zwracające uwagę na walory krajobrazowe.

PS: a tutaj jeszcze fotografia nadesłana przed dwoma dniami, wykonana przez Adama Bohdana w rezerwacie Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej. Zamieszczam ją póki jeszcze śnieg jest w Puszczy, na dowód, że w Puszczy Białowieskiej są pasieki i pszczelarze nie zostali z niej wyrzuceni, choć w PZO ogranicza się częstotliwość ze względu na konkurencję gatunków udomowionych z dzikimi.

5 komentarzy:

  1. Pozdrowiska z przeciwnej strony Puszczy-tez mam fajny widok z okna-cerkiew na Reja,czerwonodacheCzworaki ,kosciół i sciana Puszczy(kiedys troche gestsza).I tez mam 5 minut drogi od domu(no moze 8) rzekę-nazywa sie Miedna-wprawdzie jeszcze nie płynie ale wkrotce zacznie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Janusz Korbel3 marca 2013 00:05

    A tutaj jeszcze link do dzisiejszego, (sobotniego)programu TVN z Adamem też z Diliny Narewki: http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/na-tropie-zubrow,78341.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy link do mapy ochrony przyrody sporządzonej przez RDLP Białystok
    http://mapa.bialystok.lasy.gov.pl/

    Dziwnie wygląda rozkład punktowych siedlisk i organizmów Natura 2000 w Puszczy.
    AG

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprawa tych pszczół, przez jednego agresywnego miejscowego pszczelarza narobiła już mnóstwo zamieszania. Ten pan porównywał ekologów do hitlerowców i zarzucał, że bartników z puszczy wygonili. Bartnictwa to zakazał czczony w regionie car.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od razu car ,ostatni król Polski lepiej brzmi... ;)

    OdpowiedzUsuń