12 sierpnia 2012

Widły

Skoro poprzedni post o Francuzach zakochanych w Puszczy spowodował nerwową reakcję komentatora, obawiającego się, że mogli oni naruszyć przepisy, to dzisiejszy będzie już jednoznaczny: Otóż, razem z Tomkiem (badającym od kilkudziesięciu lat obwody i wysokości drzew w Puszczy) udaliśmy się dzisiaj do oddalonego i trudno dostępnego od strony południowej fragmentu obszaru ochrony ścisłej, zwanego "Widły" w celu zweryfikowania pomiarów, korzystając z przepustek i docierając do mało odwiedzanych miejsc Puszczy.



Niegospodarowany przez człowieka las dostarcza nadzwyczajnych wrażeń.


Chociaż nikt tu nie walczy z kornikiem, właśnie tutaj można spotkać największe świerki..
z rekordzistą - świerkiem o prawie 5-metrowym obwodzie - rosnącym na wyspie mineralnej...

Tutaj też znaleźliśmy dzisiaj dwie nowe dla nas barcie - ślady po działalności  człowieka sprzed póltora wieku.
Poniżej barć (sztuczna dziupla do hodowli pszczół) bezśniotowa (śniot to była dodatkowa belka na barci), z kołeczkami wbitymi dość niechlujnie, do których bartnik mocował sznury przytrzymujące ocieplenie barci na zimę. 

A tutaj barć śniotowa, z kołkiem zwanym hwozdownia, na którym śniot wieszano, kiedy wybierano miód.


Minęło kilka pokoleń, a ślady po pradawnym bartnictwie nadal można znaleźć w Białowieskim Parku Narodowym. Ochrona przyrody ochroniła też ślady kulturowe.  

I jeszcze kilka zdjęć z tej samej wyprawy:
 Narewka przy ujściu Hwoźnej

 Co to jest?
Tomek przy sośnie bartnej (barć bezśniotowa ze zdjęcia powyżej)) z dwoma wyżarami. Tto chyba najcieńsza sosna bartna jaką widziałem w Puszczy - nie licząc trzech z nowymi barciami przy szlaku turystycznym do rezerwatu zwierząt.

Las przy Widłach

A takie ślady po działalności pewnego ornitologa amatora można jeszcze czasami spotkać w obszarze ochrony ścisłej.


11 komentarzy:

  1. za oknem mokra jesień, proszę o więcej zdjęć z puszczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę bardzo... zaraz wkleję..

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia i fragment puszczy też fenomenalny, chyba najmniej spenetrowany fragment OOŚ.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przpustka to rzecz swieta....w puszczy? Coz, jak nie ma innej rady na takich co puszczy nie kochaja...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judith, ta puszcza jest maleńka. To ostatni skrawek lasu w Europie. Ja bym ją w ogóle zamknęła przed ludźmi.Jeśli kiedyś całą puszczę obejmą parkiem narodowym to będzie można ją otworzyć, bo amatorów karmienia komarów nie jest tak dużo. Ale teraz trzeba chronić jej serce jak oka w głowie.

      Usuń
  4. Piszący tego bloga głosował na posiedzeniu rady naukowej za zgodą na wpuszczenie owego "amatora ornitologa". A teraz, który to już raz z rzędu robi tanią sensację?

    OdpowiedzUsuń
  5. a czy ktoś wie co to jest to czerwone na jednym zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja sie zastanawiam. Juz w tej chwili szop pracz jest na
    linii Wisly. Jak dobrze pojdzie to za 5 - 7 lat pierwsze
    beda juz w Swietym Gaju - wyzerka na lata tluste i chude
    dla gosci z Ameryki zagwarantowana. Cisza i spokoj.
    Moze pierwsze beda te z Bialorusi ?

    Ciekawie w jakim trybie beda wydawane przepustki dla tych
    gosci - tak tylko sie zastanawiam. Odpowiedzi nie oczekujac.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bądźmy pokorni i nie zostawiajmy śladów, nie wprowadzajmy też obcych gatunków. Ale musimy też pamiętać, że nie unikniemy tych ostatnich, że nie wyłapiemy już norki amerykańskiej i nie powstrzymamy wielu innych "obcych" gatunków. Przyrody nie uda się nigdy w pełni kontrolować. I na szczęście, bo człowiek, nawet najlepszy specjalista, wie bardzo mało i myli się, a przyroda się nigdy nie myli.

    OdpowiedzUsuń